Menu +

Wielka wygrana i co dalej…

Uzależnienie od hazardu ma charakter chroniczny i postępujący, prowadzi do przewidywalnych konsekwencji. O patologicznym hazardzie mówimy gdy uprawianie go spowodowało problemy w życiu człowieka, te problemy nadal istnieją, a on nie przestaje grać.

Hazardziści, którzy nie są uzależnieni, są w stanie przestać grać dzięki temu, że ich poczucie wartości nie jest związane z wygraną lub przegraną, ważne są dla nich inne obszary życia i rzadko doświadczają „wielkiej wygranej”.

Nałogowy hazardzista charakteryzuje się tym, że napięcie i stres , który przeżywa powoduje zintensyfikowanie aktywności związanej z grą. Wygrana zwiększa poczucie mocy i wciąga do dalszej gry. Przegrana – zmniejsza szacunek do siebie, poczucie kontroli i prowadzi do poszukiwania komfortu w kontynuowaniu gry.

Hazardziści, którzy nie są uzależnieni, są w stanie przestać grać dzięki temu, że ich poczucie wartości nie jest związane z wygraną lub przegraną, ważne są dla nich inne obszary życia i rzadko doświadczają „wielkiej wygranej”. Nałogowy hazardzista charakteryzuje się tym, że napięcie i stres , który przeżywa powoduje zintensyfikowanie aktywności związanej z grą. Wygrana zwiększa poczucie mocy i wciąga do dalszej gry. Przegrana – zmniejsza szacunek do siebie, poczucie kontroli i prowadzi do poszukiwania komfortu w kontynuowaniu gry.

Ciągłe utrzymywanie aktywności jest dla hazardzisty źródłem przyjemności. Na poziomie biologicznym wzbudza powstawanie substancji chemicznych, które uśmierzają ból, uspakajają lub pobudzają. Nałogowy hazardzista źle toleruje nudę, atrakcyjne są dla niego sytuacje próbowania sił, wymagające wysokiego pobudzenia. Niezdolność do akceptowania rzeczywistości powoduje ucieczkę w świat wyobraźni. „Wielka wygrana” ma przynieść komfortowe życie i rozwiązać absolutnie wszystkie problemy.

Sukces w grze nie prowadzi jednak do realizacji marzeń. Emocjonalna niepewność hazardzisty sprawia, że tylko przysłowiowy „ stolik pokerowy” jest dla niego bezpiecznym miejscem. Żeby się dobrze czuć, musi „być w działaniu”. Żeby uniknąć odpowiedzialności oddaje swój los kolejnej maszynie lub wyciągniętej karcie.

Czasami hazardzista staje się nałogowcem od pierwszego zakładu. Czas od rozpoczęcia grania do utraty kontroli może być różny, od 1 roku do 20 lat. Czasami pierwszy zakład przynosi wygraną i to jest haczyk. Ale może być też i tak, że przegrana powoduje chęć odzyskania straty i to wchłania gracza.

Amerykanie ( J Clin Psychiatry 45,1984) opisują rozwój uzależnienia w trzech kolejnych fazach: wygrywania, strat i desperacji.

W pierwszej gracz ma szczęście i wygrywa. To powoduje coraz silniejsze pobudzenie, coraz częstsze zakłady i coraz wyższe stawki. Ten etap trwa kilka miesięcy lub kilka lat. Człowiek zaczyna wierzyć, że jest kimś nadzwyczajnym. Wreszcie kiedyś pada „wielka wygrana” , która zostaje w pamięci jako coś, co może się jeszcze powtórzyć albo być jeszcze większa.

Epizod „wielkiej wygranej” rozpoczyna na ogół fazę strat. Pojawia się bowiem nieuzasadniony optymizm- ważna cecha stylu hazardzisty. Zaczyna przewidywać on coraz większe wygrane, ryzykuje coraz większe ilości pieniędzy. Każda wygrana szybko uszczupla się z powodu wysokich zakładów. Rozpoczyna się pogoń żeby odzyskać swoje pieniądze. Ten przymus powoduje podnoszenie stawek i jeszcze większe straty. Pojawia się konieczność pożyczania i wtedy każda wygrana znika na spłatę długów.

Hazardzista pochłonięty graniem i oddawaniem pożyczek zaczyna ukrywać swój hazard. Wierzy, że wygrana jest jeszcze przed nim. Zaczyna grać w czasie pracy. Coraz rzadziej spędza czas w domu i z rodziną. Pojawiają się problemy, których nie wiąże z hazardem. Mówi, że jego problemem są finanse i brak szczęścia. Kiedy pojawia się wygrana płaci tylko najbardziej pilne długi, a część pieniędzy rezerwuje na hazard. W jakimś momencie presja wierzycieli prowadzi do nielegalnego pożyczania, a to do ryzyka wyroku sądowego, utraty pracy, śmierci.

W tym czasie rodzina jest coraz bardziej wyizolowana. Jest pozbawiona zaspakajania podstawowych potrzeb. Jeśli ktoś z rodziny da w tym krytycznym momencie pieniądze na spłacenie długów, to pomaga hazardziście grać dalej i trwać w iluzji, że nic złego nie może się przydarzyć.

To „wywinięcie się” z kryzysowej sytuacji rozpoczyna fazę desperacji. Hazardzista jest wyizolowany z rodziny, bo napożyczał pieniędzy, nie spłaca i kontynuuje grę. Zaczyna wpadać w panikę, bo długi rosną, pojawia się konieczność natychmiastowego ich spłacania, pogarsza się i tak już mocno nadszarpnięta reputacja. Wiara w „wielką wygraną” pozwala przetrwać te problemy, ale powoli optymizm zaczyna słabnąć. Presja sytuacji pogarsza zręczność gracza. Aby zdobyć środki angażuje się w działania przestępcze. Czasami wciąż jeszcze jest w stanie kontynuować pracę zawodową. To obciążenie prowadzi do psychicznego i fizycznego wyczerpania. Wyobrażeniowy świat wali się. Pojawia się beznadzieja, bezradność, depresja. Przed hazardzistą pojawiają się cztery możliwości: więzienie, ucieczka w alkohol lub narkotyki ( wielu uzależnia się od substancji chemicznych już we wcześniejszych fazach) , samobójstwo lub zwrócenie się o pomoc…

Żaden hazardzista nie będzie szukać pomocy dopóki nie zacznie ponosić konsekwencji swojego nałogu. Coś musi go zatrzymać w gonitwie po „wielką wygraną”. On sam musi zidentyfikować u siebie uzależnienie od hazardu.

Amerykańskie kryteria diagnostyczne patologicznego hazardu są następujące:

1. zaabsorbowanie hazardem lub zarabianiem pieniędzy na hazard

2. przeznaczenie na hazard większej ilości pieniędzy i więcej czasu niż to było planowane

3. potrzeba zwiększania rozmiarów i częstotliwości zakładów, aby osiągnąć pożądane pobudzenie

4. niepokój i rozdrażnienie gdy nie ma możliwości uprawiania hazardu

5. powtarzające się straty pieniędzy na hazard i powroty następnego dnia by odzyskać stratę

6. podejmowanie prób kontrolowania lub powstrzymania się od grania

7. uprawianie hazardu dla uzyskiwania społecznych lub zawodowych korzyści

8. rezygnowanie z ważnych działań rekreacyjnych, zawodowych ,społecznych dla hazardu

9. kontynuowanie uprawiania hazardu pomimo niemożności spłacania długów lub i pomimo sygnałów o istnieniu problemów zawodowych, prawnych, rodzinnych, społecznych których źródłem jest hazard.

CZY HAZARD JEST PROBLEMEM W TWOIM ŻYCIU?

Czy w związku z hazardowym graniem brakowało Pani/Panu kiedykolwiek czasu?

Czy Pani/Pana rodzina czuła się kiedykolwiek nieszczęśliwa z powodu Pani/Pana grania?

Czy hazardowe granie wpłynęło kiedykolwiek negatywnie na Pani/Pana reputację?

Czy kiedykolwiek odczuwał/a Pan/i wyrzuty sumienia z powodu hazardowego grania?

Czy kiedykolwiek uciekał/a się Pan/i do hazardowego grania w celu zdobycia pieniędzy potrzebnych do spłacenia długów lub do rozwiązania innych problemów finansowych?

Czy zdarzyło się, że hazard zaniżył Pani/Pana ambicje lub wpłynął niekorzystnie na Pani/Pana wydajność w działaniu?

Czy po przegranej odczuwa Pan/i potrzebę szybkiego odegrania się?

Czy po przegranej czuje Pan/i silną potrzebę ponowienia próby kolejnej wygranej?

Czy często zaczyna Pan/i grać stawiając swoje ostatnie pieniądze?

Czy kiedykolwiek pożyczył/a Pan/i pieniądze na gry hazardowe?

Czy kiedykolwiek sprzedał/a Pan/i coś w celu uzyskania pieniędzy na hazard?

Czy z trudem przeznacza Pan/i swoje pieniądze zarezerwowane na hazard na zrobienie jakichś innych zakupów?

Czy kiedykolwiek hazard przesłaniał Pani/Panu troskę o byt swojej rodziny?

Czy kiedykolwiek grał/a Pan/i dłużej niż to wcześniej zaplanował/a?

Czy hazard kiedykolwiek pozwolił Pani/Panu „zapomnieć” o kłopotach lub zmartwieniach?

Czy kiedykolwiek popełnił/a Pan/i lub myślał/a o popełnieniu nielegalnego czynu w celu zapewnienia sobie środków na hazard?

Czy kiedykolwiek z powodu hazardowego grania źle Pan/i sypiał/a?

Czy z powodu kłótni, niepowodzenia lub frustracji ogarniała Panią/Pana kiedykolwiek nagła potrzeba hazardu?

Czy dla uczczenia jakiegoś sukcesu chodził/a Pan/i pograć?

Czy kiedykolwiek pomyślał/a Pan/i, że przyczyną poważnych problemów w życiu może być hazardowe granie?

Im więcej odpowiedzi „tak” tym więcej przesłanek przemawiających za istnieniem uzależnienia.