Hazard na cenzurowanym
21-09-2011, ostatnia aktualizacja 21-09-2011 12:56
Na przedłużenie działania trzech kasyn zgodzili się radni Śródmieścia. W stolicy mamy ich tylko siedem, a wkrótce przeniosą się tam automaty z salonów gier.
Chodzi o trzy kasyna działające w hotelach: Marriott, Sofitel Victoria i Hyatt. Opinia rady dzielnicy jest niezbędna, by mogły one dostać koncesję od Ministerstwa Finansów. Ta jest czasowa i wymaga odnowienia.
– Nie wprowadzamy nowych lokalizacji, w tych trzech miejscach kasyna już działają – tłumaczy wiceburmistrz Śródmieścia Andrzej Zieliński. – W Sofitelu zmienia się tylko właściciel.
Radni zgodzili się na przedłużenie koncesji. – Są zlokalizowane w hotelach, gdzie nikomu nie przeszkadzają – tłumaczy Grzegorz Walkiewicz (SLD). – Inaczej by było, gdyby miały one stanąć w budynkach mieszkalnych. Na to byśmy zgody nie dali. Był taki pomysł, by kasyno otworzyć przy ul. Kredytowej, ale upadł.
Nie zgadzają się z tym radni PiS, którzy uważają, że im mniej salonów hazardu, tym lepiej dla dzielnicy.
Kasyna niemal wzorowe
W całym województwie mamy siedem kasyn i wszystkie znajdują się właśnie w śródmieściu Warszawy. Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, stołeczne kasyna prowadzone są niemalże wzorowo. Na 79 kontroli, które przeprowadziła Izba Celna w ciągu półtora roku, znaleziono tylko jedną nieprawidłowość. – Dotyczyła uszkodzenia plomby na prowadzonej przez kasyno dokumentacji – tłumaczy rzeczniczka Służby Celnej Sylwia Stelmachowska.
Mniej skrupulatne są salony gier. Przez cały rok 2010 i połowę 2011 skontrolowano je 305 razy. Błędy znaleziono w 12 przypadkach, z czego dokumentacji dotyczyła połowa. – Mieliśmy też trzy przypadki uszkodzenia urzędowych zamknięć na automatach i trzy prowadzenia przez podmiot nielegalnej reklamy gier hazardowych – mówi Sylwia Stelmachowska.
Najgorzej wypadły punkty bukmacherskie. Na 255 kontroli wpadki zdarzyły się aż 41 razy.
Przykładowo w ośmiu przypadkach takie punkty prowadziły niedozwoloną reklamę zakładów, a w czterech – przyjmowania zakładów wzajemnych przez Internet, co też jest zabronione.
16 miliardów na hazard
Właściciele przybytków hazardu nie chcą ryzykować utraty koncesji, ponieważ zarobek na tym jest ogromny. W zeszłym roku Polacy na grę wydali ponad 16,2 mld zł, z czego 4 mld zł zostały u operatorów.
Najwięcej – bo ponad 7,6 mld zł – wydaliśmy w punktach gier na automatach o niskich wygranych. 2,4 mld pochłonęły nam gry liczbowe, a 1,6 mld „zainwestowaliśmy" w kasynach. Prawie 3,8 mld zł przychodu uzyskały natomiast salony gier.
– Ale one wkrótce znikną, podobnie jak automaty o niskich wygranych – mówi Sylwia Stelmachowska. – Nie przydzielamy już nowych zezwoleń. Salony działać będą do wygaśnięcia obecnych.
Zostało ich już tylko 15.
Źródło: Życie Warszawy |