jak radzić sobie ze strachem?

Moderator: kaśka

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez owca » 14 Lut 2017, 20:27

Co mam robić, żeby nie bać się - że jak będę mieć gorszy nastrój, pokażę mężowi że coś mnie gnębi, albo że nie podoba mi się jego zachowanie w jakiejś sytuacji - że tym wywołam u niego złość i chęć zagrania, bo nie poradzi sobie z moimi negatywnymi emocjami? Przecież ja też mam prawo mieć gorszy dzień albo zwrócić mu uwagę? Z jednej strony coraz bardziej to rozumiem, że mam do tego prawo i nawet się tym aż tak nie przejmuję jak wcześniej, ale czy faktycznie mogę się nie przejmować??
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez tojatoja » 14 Lut 2017, 21:20

Witaj owca! Tak masz prawo do swoich odczuc i obaw i nastrojów. Mąz ma sobie radzic z emocjami. Ani go nie powstrzymasz ani zachecisz. On jest odpowiedzialny za siebie i swoje granie. Dobrze ze pytasz. A czy Ty korzystasz z pomocy terapeuty?
tojatoja
 
Posty: 849
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez Warszawiak » 14 Lut 2017, 21:57

a może popracować nad komunikacją, czyli odpowiednio dobrać słowa, spokojnie powiedzieć itd. Nie na zasadzie pretensji a zwrócenia uwagi.
Chciałem budować piętra nie widząc, że fundament się sypie...
Awatar użytkownika
Warszawiak
 
Posty: 902
Rejestracja: 04 Sty 2017, 20:51

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez marcin_opolskie » 14 Lut 2017, 22:17

mówić o własnych uczuciach, odczuciach i emocjach - coś w stylu: jak jest tak i tak/robisz to i to; to czuję to i owo i jest mi z tym tak i tak. Nawet nie zwracasz uwagi tylko spokojnie mówisz jak jest/jak Ty masz; a co on z tym zrobi - no to już na to wpływu nie masz.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4232
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez Agnieszka1234 » 14 Lut 2017, 23:15

owca napisał(a):Co mam robić, żeby nie bać się - że jak będę mieć gorszy nastrój, pokażę mężowi że coś mnie gnębi, albo że nie podoba mi się jego zachowanie w jakiejś sytuacji - że tym wywołam u niego złość i chęć zagrania, bo nie poradzi sobie z moimi negatywnymi emocjami?

No jak wywołasz u niego złość i pójdzie grać,to znaczy, że nie poradził sobie ze SWOIMI nieprzyjemnymi emocjami. A żeby umiał sobie radzić to jego broszka nieprawdaż ?
Mi przezwyciężyć strach pomagało nazywanie konkretnie czego się boję (albo dzwoniłam do kogoś, albo na mitingu, albo u terapeuty). Zwykle okazywało się, że większość obaw bierze się z czarnych scenariuszy, które sobie wymyślałam :)
Reszta jak wyżej.
Pozdrawiam
Agnieszka1234
 
Posty: 3257
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez Sowa » 14 Lut 2017, 23:27

owca napisał(a):Co mam robić, żeby nie bać się (...) - że tym wywołam u niego złość i chęć zagrania,

Idź nauczyć się chronić delikatność męskiego serca, vide wątek w hydeparku :wink:
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4579
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez Agnieszka1234 » 14 Lut 2017, 23:29

Padłam :D
Agnieszka1234
 
Posty: 3257
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez kiedyskiedys » 14 Lut 2017, 23:29

owca napisał(a): Przecież ja też mam prawo mieć gorszy dzień albo zwrócić mu uwagę?

dokladnie masz prawo, tak samo jak i on.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2413
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez milo » 15 Lut 2017, 00:11

Strach to też uczucie , jak każde inne, potrzebne do przeżycia.
Strach mówi Ci : walcz albo uciekaj.
Owca : Piszesz jednak o strachu o NIEGO .... hm.... o Jego samopoczucie i czy to spowoduje powrót do czynnego uzależnienia. Wynika to raczej z lęku (strach to coś innego) , że przez Ciebie zagra.... Jeśli chodzisz na terapię, przegadaj to z grupą i z terapeutą. Jeśli chodzisz na mityngi, zaproponuj taki temat. Nie napisałaś tego wprost, ale wydaje mi się, że nadal masz wrazenie, że to TY masz wpływ na samopoczucie Twojego męża. Jednak Twoje uczucia są Twoje. Jego uczucia są Jego. Jakiś wplyw moze być, ale nie przez Ciebie gra i nie przez Ciebie może wrócić do grania. Jeśli chodzi na terapię i leczy się, jeśli chodzi na mityngi i słucha.... to uczy się o tym, że Jego uczucia sa w nim i od niego - w duzej mierze - zależy, co z nimi zrobi. Tak samo Ty - masz emocje , uczucia,odczucia - i od Ciebie zależy, co w zwiazku z nimi zrobisz. Reakcja jest na zachowanie a nie na emocje. Emocje są potrzebne - bo to one daja mi sygnał, co się dzieje we mnie. Nauka o emocjach, uczuciach, odczuciach, poczuciach - to nauka która zajmuje dużo czasu. Warto o nich mowic , nazywać je ale warto mówic o wlasnych odczuciach oraz o zachowaniach drugiego czlowieka a nie oceniać człowieka. Oddzielić zachowanie od osoby.... tego uczysz się właśnie na terapii grupowej.

Jak to jest u Ciebie ?
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4488
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez Aga43 » 15 Lut 2017, 12:39

Owca jak będziesz zła albo jak będziesz suuperr żoną to i tak zagra jak będzie miał na to ochotę.takie moje zdanie.
Aga43
 
Posty: 919
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez asia » 15 Lut 2017, 19:46

Bardzo słuszna uwaga Aga43.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7379
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez owca » 15 Lut 2017, 21:09

tojatoja napisał(a):A czy Ty korzystasz z pomocy terapeuty?

Tak, chodzę na terapię grupową i indywidualną
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

Re: jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez owca » 15 Lut 2017, 21:14

Aga43 napisał(a):Owca jak będziesz zła albo jak będziesz suuperr żoną to i tak zagra jak będzie miał na to ochotę.takie moje zdanie.

:)
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez owca » 11 Mar 2017, 13:41

Teraz mam tak, że mój mąż zdrowieje, a ja poszłam w dół... On jest jakby szczęśliwszy, spokojniejszy, lubi rozmawiać, czasem mam wrażenie że niczym się nie martwi... Tak, rozmawiałam o tym z terapeutką. Mówiła że tak się dzieje często że jak uzależniony się leczy i z nim lepiej, współuzależniony jakby odczuwa w drugą stronę. Ale czy to możliwe? Rozumiałabym to, gdyby była sytuacja, że on przed odstawienie grania ma włąśnie spadek nastroju, jest nerwowy itd. A tego nie ma, może miał to wcześniej na pobycie w Juchach? A teraz jest jakiś przeszczęśliwy a ja nie rozumiem jak może taki być skoro jest tyle długów z których do końca świata się nie wygrzebie. Co z tego że mam rozdzielność od ślubu, skoro nie mam zdolności kredytowej i nie mam jak kupić mieszkania? Nie czeka nas chyba żadna normalna przyszłość... Denerwuje mnie to że on co tydzień lub co dwa jeździ na mecze siatkówki... Że ciągle czyta coś w komórce i na internecie... a nie zajmuje się w ogóle pisaniem wniosku o upadłość !!! Tracę nadzieję, że będę z nim mieć jeszcze jakieś szanse na normalne życie... nie będę, prawda?
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

jak radzić sobie ze strachem?

Postprzez tojatoja » 11 Mar 2017, 21:29

owca napisał(a):Teraz mam tak, że mój mąż zdrowieje, a ja poszłam w dół...

Tez tak mialam. To trudny czas bo radzilam sobie z tym co na mnie spadlo niespodziewanie. Z kłamstwem, z oszustwami, z dlugami, z okradaniem mnie i dzieci itd. Bylam pelna sprzecznych emocji. A mąz prawdopodobnie czul wtedy ulgę ze wszystko sie wydalo. Ze nie zyje w klamstwie i juz nas nie oszukuje. Byl spokojny, dzielil się swoimi odczuciami. Ja wtedy bardzo sie cieszylam ze taki jest mimo ze mi ze sobą nie bylo dobrze. Fakt, tez sobie myslalam "tyle dlugow narobil i zyje jakby nic sie nie stalo". Ale wiedzialam ze jest w terapii i zaufalam ze tak ma byc.
Potem powoli w trakcie terapii nadszedl etap pogorszenia. Kryzys. To są sinusoidy. Zarowno u mnie jak i u męza.
owca napisał(a):. A tego nie ma, może miał to wcześniej na pobycie w Juchach?

To moze porozmawiaj z nim o tym. Zapytaj jak wtedy sie czul jak tezaz i jak Ty sie czujesz.
Owca czy Twoj mąz dalej kontynuuje terapie. Czy uczeszcza na mitingi?
tojatoja
 
Posty: 849
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Następna

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość