Jak radziecie sobie ze złością?

Moderator: kaśka

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez Ess85 » 26 Mar 2013, 21:13

Dzisiaj dotknął mnie "kryzys",cał dzień odczuwam tak silną złość ,że nie wiem jak sobie radzić z tym uczuciem.Dzisiaj po tereapii grupowej dla wspołuzależnionych pojechałam do matki mojego męża ,żeby z nią porozmawiać(prosiła mnie o to,po tym jak telefonicznie poinformowalam ja o hazardzie jej syna).Oczywiście ubolewala nad tym,ze mąż nie chce wrócić do Polski o tu się leczyć(jest za granicą),ja jej wszystko jak umiem na spokojnie tlumacze,a ona mi "wyjeżdza",że to ja w takim razie powinnam z dzieckiem do niego wyjechać-szlog mnie trafił,to ja jej dalej na spokojnie tłumacze.ale ona swoje,potem zmiana tematu i koniec rozmowy....probowalam wrocic do tematu- bezskutecznie.Znowu jestem dla niej "wystarczająco dobra",bo nie wyzbywam się mojego życia dla męża po raz kolejny.Mam jej dość.Ślepo wierzy we wszystko co powie jej syn.Wyjechałam od niej tak okropnie zła i caly dzień nie moge się tego wstrętnego uczucia wyzbyć,krzątam się po domu,próbuję opanować gniew,dzisiaj czuję jeszcze większy wstęt do mojego męża,zaczynam czuć również do niego coraz większą złość,nie mam ochoty na rozmowę z nim(telefonicznę),mąż przylatuje za 2 dni,nie wiem co będzie,nie wiem czy poradzę sobie z jego atakami na moją osobę,pretensjami i probami wytrącenia mnie z równowagi,czego obawiam się najbardziej...Jak nie robie i nie mysle tak jak on chce,on od razu się "wkurza" i wyładowuje swoją złość i frustrację na mnie..Nie wiem czy dam radę ....od razu wpadam w złość,on potrafi mnie wytrącić z równowagoi nawet smsem,więc barzd oboję się konfrontacji.Jak radzić sobie z tą złościa?Jak jest u Was?Jak Wy sobie radzicie?
Ess85
 
Posty: 54
Rejestracja: 16 Mar 2013, 21:42

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez zbsuchy » 26 Mar 2013, 22:41

Łatwo mówić o prostych radach, gorzej zastosować je w życiu a samo mówienie o problemie przynosi co najwyżej krótko trwałą ulgę, która nie rozwiązuje problemu. Rozumiem twoje rozterki. Bezdyskusyjnie chodzi ci o dobro twojej rodziny i zapewne masz z tym związane oczekiwania bo chcesz pomóc swojemu mężowi i namówić innych do współpracy i tutaj zachowujesz się w pełni odpowiedzialnie i logicznie. Złość się bierze z twoich niespełnionych, poniekąd słusznych oczekiwań. W takich sytuacjach ciężko jest o akceptację(z twojej strony ), że ktoś nie wie, nie potrafi nie rozumie jak pomóc osobie uzależnionej i dodatkowo nie chce skorzystać z porad innej osoby. Wyłącznie od siebie możesz wymagać (zadać sobie pytanie) czy robisz wszystko co jesteś w stanie (biorąc pod uwagę wiedzę i doświadczenie jakie posiadasz). Dzięki pokorze, akceptacji złość minie ból związany z tą sytuacją-nie bo taka jest twoja rzeczywistość normalni ludzie w takich momentach czują się źle są nieszczęśliwi i tylko dobrze ukierunkowane działanie(nie dobre chęci) daje spokój wewnętrzny. Co do męża(z tego co piszesz zapewne nie raz rozmawialiście o jego uzależnieniu) powinnaś postawić mu warunki - masz problem- musisz go rozwiązać bo jeżeli nie będą z tym związane odpowiednie konsekwencje. U mnie żona powiedziała tak "jeżeli z sobą coś nie zrobisz to wyp....aj z domu". Od czterech lat jestem na "programie" owocem tego jest szczęście mojej rodziny . Moje relacje z żoną są nawet lepsze jak z okresu narzeczeństwa . Trudność polega na tym że to twój mąż musi dojrzeć i wziąć odpowiedzialność za siebie . Życzę ci powodzenia i wszelkich łask Bożych. Zbyszek hazardzista
zbsuchy
 
Posty: 1
Rejestracja: 18 Mar 2013, 20:59

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez marta79 » 27 Mar 2013, 08:25

Ess pewnie znasz modlitwę o PD...są rzeczy, których zmienić nie możemy i na które wpływu nie mamy...należą do nich w szczególności inne osoby...nie masz bezpośredniego wpływu na to jak zachowuje się Twoja teściowa, co myśli...i nie Twój to obszar...obszar na którym możesz działać i skutecznie coś zmieniać to jesteś Ty sama...
więc reakcja Twojej teściowej nie powinna zaprzątać Ci głowy...polem do pracy dla Ciebie jest tylko to:
Ess85 napisał(a):Wyjechałam od niej tak okropnie zła i caly dzień nie moge się tego wstrętnego uczucia wyzbyć,krzątam się po domu,próbuję opanować gniew,dzisiaj czuję jeszcze większy wstęt do mojego męża,zaczynam czuć również do niego coraz większą złość,nie mam ochoty na rozmowę z nim(telefonicznę),mąż przylatuje za 2 dni,nie wiem co będzie,nie wiem czy poradzę sobie z jego atakami na moją osobę,pretensjami i probami wytrącenia mnie z równowagi,czego obawiam się najbardziej...Jak nie robie i nie mysle tak jak on chce,on od razu się "wkurza" i wyładowuje swoją złość i frustrację na mnie..Nie wiem czy dam radę ....od razu wpadam w złość,on potrafi mnie wytrącić z równowagoi nawet smsem,więc barzd oboję się konfrontacji.Jak radzić sobie z tą złościa

Co do rozmowy z teściową to wystarczyłaby z Twojej strony tylko czysta informacja o tym co się dzieje i to wszystko...jej reakcje zostaw jej i nie zabieraj ze sobą...
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez Agnieszka1234 » 27 Mar 2013, 08:46

Ess85 napisał(a):a ona mi "wyjeżdza",że to ja w takim razie powinnam z dzieckiem do niego wyjechać-szlog mnie trafił

No i jej prawo tak myśleć, grunt, żebyś Ty wiedziała czego chcesz. U mnie też tak było. Jak teściowa nie rozumiała że syn jest chory to strasznie się wkurzałam, a ile się natłumaczyłam :roll: . Dzisiaj jest dla mnie ważne co ja robię i co ja o danej sytuacji myślę. Nie wszyscy muszą wiedzieć czym jest uzależnienie od hazardu, czym współuzależnienie.
Teściowej tylko zakomunikowałam, że jeśli pożyczy jakiekolwiek pieniądze mężowi to o zwrot proszę również zwracać się do Niego :) I nasze stosunki są bardzo dobre :)
A tak na marginesie poznałam kilka matek osób uzależnionych i to w dużej mierze mi pomogło zrozumieć teściową i nie mieć do niej pretensji :)
Agnieszka1234
 
Posty: 3170
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez antek » 27 Mar 2013, 13:20

Ess85 napisał(a):Jak radzić sobie z tą złościa?Jak jest u Was?Jak Wy sobie radzicie?


Mnie pomaga czytanie książeczki "Dzień po dniu w Al - Anon". Jest na tyle mała, że mogę nosić ją w torebce.
Wystarczy mi przeczytanie chociażby krótkiego fragmentu i uczucie złości traci na mocy.
Ess85, złość jest uczuciem, co prawda negatywnym, ale jednak uczuciem, a żadnego z uczuć nie powinno się całkowicie eliminować. Niepokojącym jest natomiast to gdy złość zaczyna dominować, bo najzwyczajniej w świecie się wypalisz.
A teściowa ma prawo do takich reakcji. Problem już zna, a co z tym zrobi to już leży tylko w jej gestii.
Moją teściową problem po prostu przerasta i też nie otrzymałam wsparcia, a jedynie stałam się wrogiem z zamiarem zamachu na rodzinę :) A powiem więcej, to zamieszanie i konflikt powodowały, że mój jeszcze mąż miał lepsze pole do manipulowania nami wszystkimi.
Ja poczyniłam taki krok (co nie znaczy, że go polecam), że całkowicie w pełnym tego słowa znaczeniu odseparowałam się, zero jakichkolwiek kontaktów. Trwa to już prawie 3lata i wcale nie żałuję tej decyzji :)
antek
 
Posty: 258
Rejestracja: 23 Sty 2009, 22:37
Miejscowość: Lodz

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez markoz » 27 Mar 2013, 21:22

Ess85 napisał(a):nie wiem czy poradzę sobie z jego atakami na moją osobę,pretensjami i probami wytrącenia mnie z równowagi,czego obawiam się najbardziej...Jak nie robie i nie mysle tak jak on chce,on od razu się "wkurza" i wyładowuje swoją złość i frustrację na mnie.

Będzie to trwało dotąd dopóki sobie na to pozwolisz.
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5234
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez kokosek35 » 29 Mar 2013, 07:54

Ess85 napisał(a):,mąż przylatuje za 2 dni,nie wiem co będzie,nie wiem czy poradzę sobie z jego atakami na moją osobę,pretensjami i probami wytrącenia mnie z równowagi,czego obawiam się najbardziej...Jak nie robie i nie mysle tak jak on chce,on od razu się "wkurza" i wyładowuje swoją złość i frustrację na mnie..Nie wiem czy dam radę ....od razu wpadam w złość,on potrafi mnie wytrącić z równowagi nawet smsem,więc barzd oboję się konfrontacji.Jak radzić sobie z tą złościa?Jak jest u Was?Jak Wy sobie radzicie?

Byłam agresywna wobec mojego męza, gdyż był to jedyny sposób na obronę własnych granic i bardzo prosty sposób na to by uzyskać szybki efekt. Niestety odbijało sie to na moim zdrowiu, samopoczuciu i relacjach z mężem i dziećmi.
Nauczyłam się konstruktywnie wyrażać złość. Wymagało to wiele pracy nad samą sobą oczywiście pod okiem terapeutki.
Pewnego razu mój agresywny wybuch złosci nieomal doprowadził do tragedii. Poczułam ogromny wstyd i lęk, dzięki tym uczuciom uświadomiłam sobie że moja złośc ma określone konsekwencje. Dziś to bardzo mocno hamuje mnie przed kolejnym wybuchem. Początkowo jest to dość sztuczne powstrzymywanie emocji, ale z czasem sama odkryłam że dzięki takiej pracy o wiele łatwiej mi się funkcjonuje i o wiele lepsze daje efekty na otoczeniu.
Generalnie Twoje złoszczenie się nie wnosi nic dobrego w relacje z męzem. Kiedy mój mąz bywał agresywny postawiłam granice mówiąc mu że nie chce takich zachowań i jego agresji. Początkowo próbował złamać granicę wiec zapewniłam go że jesli nadal bedzie próbował mnie wyprowadzić z równowagi i obrażać wezwę policję , przy czym byłam na 100% pewna że to zrobię. I zrobiłam. Od tego momentu mąż mój szanuje moje granice.
Pozdrawiam
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 736
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez FlipFlap » 03 Wrz 2013, 14:20

Starszy temat, ale chętnie dodam coś od siebie. Jak radzę sobie ze złością. Najczęściej krzyczę, wiem że to zły sposób, ale no cóż, ludzie którzy są w mojej okolicy niestety urywają, bo muszę na kogoś krzyknąć czy być po prostu szorstkim i nieprzyjemnym. Ale staram sie w momentach złości jakoś się uspokoić (muzyka, coś dobrego do jedzenia, kawa). Czasem to wychodzi, innym razem kompletna klapa... Jednak staram sie ćwiczyć.
FlipFlap
 
Posty: 16
Rejestracja: 29 Sie 2013, 07:17

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez markoz » 04 Wrz 2013, 19:19

Od kiedy pracuję na programie coraz rzadziej łapię urazy i produkuję sobie złość, gniew, wściekłość. mam narzędzie w postaci tabelki kroku 10 gdzie rozpisuję to uwzględniając:
SYTUACJA - która spowodowała że wyprodukowałem w swojej głowie złość
NA CO MA WPŁYW - jest 5 sfer na które może wpłynąć ta sytuacja : samopoczucie, relacje osobiste, relacje seksualne, ambicje lub zabezpieczenie finansowe
WADY CHARAKTERU - dostałem od sponsora zestaw 14 wad charakteru a tez dopisałem sobie kilka sam; Pycha; Duma; Arogancja; Egocentryzm; Użalanie się nad sobą; samolubstwo (egoizm); Niecierpliwość; Nietolerancja; Chciwość; Obżarstwo; Pożądanie; Zawiść; Zazdrość; Lenistwo; Nieuczciwość;
RZECZYWISTOŚĆ - staram się zastanowić jaka jest rzeczywistość i czy i wtedy widzę że to moja wyobraźnia i moje scenariusze wywołały to uczucie.
CO MOGĘ ZROBIĆ - przede wszystkim przyjrzeć się swoim wadom charakteru a gdy ktoś umyślnie wyrządza mi krzywdę a ja nie wkładam swoich palcy; pomodlić się za tą osobę, porozmawiać aby wyjaśnić sprawę. :D
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5234
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez markoz » 04 Wrz 2013, 19:19

Od kiedy pracuję na programie coraz rzadziej łapię urazy i produkuję sobie złość, gniew, wściekłość. mam narzędzie w postaci tabelki kroku 10 gdzie rozpisuję to uwzględniając:
SYTUACJA - która spowodowała że wyprodukowałem w swojej głowie złość
NA CO MA WPŁYW - jest 5 sfer na które może wpłynąć ta sytuacja : samopoczucie, relacje osobiste, relacje seksualne, ambicje lub zabezpieczenie finansowe
WADY CHARAKTERU - dostałem od sponsora zestaw 14 wad charakteru a tez dopisałem sobie kilka sam; Pycha; Duma; Arogancja; Egocentryzm; Użalanie się nad sobą; samolubstwo (egoizm); Niecierpliwość; Nietolerancja; Chciwość; Obżarstwo; Pożądanie; Zawiść; Zazdrość; Lenistwo; Nieuczciwość;
RZECZYWISTOŚĆ - staram się zastanowić jaka jest rzeczywistość i czy i wtedy widzę że to moja wyobraźnia i moje scenariusze wywołały to uczucie.
CO MOGĘ ZROBIĆ - przede wszystkim przyjrzeć się swoim wadom charakteru a gdy ktoś umyślnie wyrządza mi krzywdę a ja nie wkładam swoich palcy; pomodlić się za tą osobę, porozmawiać aby wyjaśnić sprawę. :D
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5234
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Jak radziecie sobie ze złością?

Postprzez markoz » 04 Wrz 2013, 19:20

słabo mi chodzi internet i wklepało sie podwójnie - przepraszam :D
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5234
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk


Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość