Mój problem z hazardem - pytania i prośba o porady

Moderator: kaśka

Postprzez ab » 27 Sty 2011, 21:21

Buzz: O co Ci chodzi?, bo nie do końca rozumiem - jeżeli uważasz, że popełniam błędy wytknij mi je. Jaki problem mam w sobie? Jeżeli chodzi o uzależnienie od hazardu to absolutnie się zgadzam, że jestem uzależniony i nigdy nie odzyskam kontroli nad grą - tyle. Pisząc "problem wróci" piszę o powrocie do gry.
ab
 
Posty: 22
Rejestracja: 29 Lip 2010, 15:45

Postprzez artur0407 » 27 Sty 2011, 21:32

ab napisał(a):A propo mitingów: nie byłem jeszcze na żadnym i nie planuję tego w przyszłości. Rozważałem taką opcję, rozmawiałem o tym ze swoim terapeutą i z moją Mamą. Lekarz powiedział, że każdy może sam decydować o tym jak chce wychodzić z uzależnienia i nie zgadza się z takim postawieniem sprawy, że bez mitingów nie da się z tego wyjść
Szanuję Twój wybór i Twoje zdanie ab,zapewne lekarz wie co mowi
ab napisał(a): Lekarz nie powiedział, ze NIE POWINIENEM chodzić na mitingi, ale że nie jest to konieczne.-skoro zdiagnozowal Twój etap uzależnienia(jesli wogle stwierdzil uzależnienie u Ciebie od hazardu),ale zMamy stwierdzeniem
ab napisał(a): A Mama stwierdziła ( moim zdaniem słusznie ), że na miting nie warto iść, ponieważ mogę tam spotkać ludzi którym hazard zrujnował życie i poczuć się lepiej, dlatego że w moim życiu hazard nie wyrządził wielkich szkód ( nie zaprzeczam, że pewne szkody wyrządził ).
się nie zgadzam gdyz tak jak Darek
człowiek1000 napisał(a):Tym bardziej powinieneś pójść, by ich posłuchać. Mógłbyś się dowiedzieć np. do czego może prowadzić hazard.
i napewno miting by Ci nie zaszkodził,a zdziwila by się Mama z jakimi inteligentnymi ludzmi spotkałby się jej syn.Mama mysli może,że chory znaczy gorszy? :sad:
Pozdrawiam A ;) rtur.
Awatar użytkownika
artur0407
 
Posty: 1711
Rejestracja: 28 Cze 2010, 01:26
Miejscowość: warm-mazurskie

Postprzez Buzz » 27 Sty 2011, 21:34

ab napisał(a):Pisząc "problem wróci" piszę o powrocie do gry.
To tylko kwestia czasu dla osoby uzależnionej .Powrót do gry , to nie problem dla osoby nieuzależnionej , ale dla osoby chorej , to może być ten ostatni raz , potem śmierć , lub psychiatryk ew. więzienie jeśli nie terapia .Udowodnione na tysiącach przypadków (tylko nie pisz mi o Twojej wyjątkowości , bo tu na forum , to sami "wyjątkowi").

P.S, A Twoja mama czytała to forum , a list hazardzisty http://www.hazardzisci.org/index.php?op ... &Itemid=56 czytała , bo jak nie to daj Jej to najszybciej jak będziesz mógł.Napisz jak to zrobisz!
Temet nosce. (łac.) , Gnothi seauton. (gr.) , Poznaj samego siebie.— Autor nieznany
myśl zapisana (po grecku) na fasadzie świątyni Apollina w Delfach
Awatar użytkownika
Buzz
 
Posty: 3012
Rejestracja: 23 Lut 2006, 01:10
Miejscowość: pomorskie

Postprzez zbysob » 27 Sty 2011, 21:36

A ta pani psycholog to byla taka od uzaleznien czy prywatna wizyta finansowana przez rodzine?
Jesli uznales ze jestes uzaelzniony (a wcale nie uznales - po prostu klepiesz taki swoj pacierz zeby sie od ciebie odczepili) to nastepnym krokiem jest leczenie bo nieleczony hgazard to choroba smiertelna (na dodatek tez chroniczna) wiec rzecz wyglada tak - pozamiatales pod dywan, poszedles do psychologa ktory powiedzial ze nei jest tak zle i wszystko wrocilo do normy????? Poniewaz piszesz to co piszesz to rozumiem ze dalej nie wiesz na czym polega uzaleznienie. Ale nie ma obawy - dowiesz sie ze szczegolami bo o tej chorobie nie da sie zapomniec
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12366
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Postprzez ab » 27 Sty 2011, 21:47

Wcale nie chce odłożyć leczenia, mam ochotę się leczyć - ufam po prostu terapaucie, który mnie prowadzi, który powiedział, że można poczekać z tym do sierpnia ( pytałem nawet czy to nie za późno ). Przepraszam, ale mam wrażenie, że chcecie mi wmówić, że jak nie pójdę na miting AH, to czeka mnie powrót do gry ( mówicie, że jest nieunikniony ). Rozumiem ostrożność, doświadczenie itp., ale bez przesady.
ab
 
Posty: 22
Rejestracja: 29 Lip 2010, 15:45

Postprzez artur0407 » 27 Sty 2011, 22:01

ab napisał(a): ufam po prostu terapaucie, który mnie prowadzi, który powiedział, że można poczekać z tym do sierpnia ( pytałem nawet czy to nie za późno ).
Sorki,ale Ja nie rozumiem terapeuty...8miesięcy nie robić nic?czekać???Wszystko wskazuje na to,ze jest jak
zbysob napisał(a): pozamiatales pod dywan, poszedles do psychologa ktory powiedzial ze nei jest tak zle i wszystko wrocilo do normy?????
I zle myślisz
ab napisał(a): mam wrażenie, że chcecie mi wmówić, że jak nie pójdę na miting AH, to czeka mnie powrót do gry ( mówicie, że jest nieunikniony )
nikt nic Ci nie wmawia,bo przecież nic nie musisz i zrobisz jak chcesz,a jesli nawet tak odebraleś kogos to traktuj to jako zaproszenie na miting,a nie jakąś koniecznośc.Pozdrawiam :wink:
Pozdrawiam A ;) rtur.
Awatar użytkownika
artur0407
 
Posty: 1711
Rejestracja: 28 Cze 2010, 01:26
Miejscowość: warm-mazurskie

Postprzez ab » 27 Sty 2011, 22:06

Dobrze, rozumiem, że to zaproszenie, a nie konieczność. Zbysob: nie rozumiem na czym Twoim zdaniem polega "powrót do normy"?
ab
 
Posty: 22
Rejestracja: 29 Lip 2010, 15:45

Postprzez zbysob » 27 Sty 2011, 22:50

Poniewaz tego nie rozumiesz to postaram sie wyjasnic w krotkich zolnierskich slowach .
Polega na NIEROBIENIU tego co robisz, oraz ROBIENIU tego czego nie robisz a zart polega na tym ze na koniec jestes z tego bardzo zadowolony :P
Niestety mysle ze dalej NIC NIE ROZUMIESZ :)
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12366
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Postprzez Sowa » 28 Sty 2011, 00:50

Ab, a nie chciałbyś pogadać z kimś, kto ma podobne przeżycia, problemy, pytania do Twoich? tak zwyczajnie, otwarcie, bez bariery, że ktoś negatywnie oceni, nie zrozumie?
Tym właśnie jest miting. Choć wcale nie musisz nic mówić, możesz wejść i wyjść w każdej chwili, ale masz szansę poznać się z kimś podobnym do Ciebie. Na mitingu możesz spotkać różnych ludzi: młodych, starych, po podstawówce, z tytułami naukowymi, z ogromnymi długami i takich którzy długów nie mają, spokojnych, uśmiechniętych i załamanych, zrozpaczonych... pełny przekrój. Łączy jedno - chęć zerwania z hazardem. Jeśli też chcesz, spróbuj, co Ci szkodzi?
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4398
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Postprzez ab » 15 Mar 2011, 00:22

Witam ponownie. Już prawie 4 miesiące utrzymuje abstynencję, ale wiem, że jeszcze trochę trudu przede mną. Najbardziej obawiam się tego, że jeżeli spotka mnie w życiu jakiś duży, poważny stres ( a to chyba każdego spotyka ) to wówczas mogę nie dać rady - wtedy chyba uzależnienie atakuje najsilniej - w czasie kryzysów. Modlę się o to żeby wytrzymać, powoli uczę się organizacji wolnego czasu. Najważniejsza jednak wydaje mi się tutaj sfera marzeń, pragnień, wyobrażeń - hazard i inne uzależnienie ją atakują i próbują ją zniszczyć, zniekształcić, zmienić na własne potrzeby i to jest najbardziej bolesne. Kluczowa jest kwestia powrotu do typowo ludzkich pragnień - po prostu szeroko pojętej miłości. Ciekaw jestem jakie macie zdanie na ten temat. Ostatnio przeczytałem w książcę pewnego amerykańskiego psychologa, że osobowości dzielimy na "uzależnioną" i "opartą na prawdzie". Ta pierwsza opiera się na rywalizacji, walce, szukaniu aprobaty, prestiżu, dóbr materialnych, szukaniu szczęścia w powyższych. Druga po prostu na miłośći i akceptacji. Co myślicie o tym podziale? Pochodzi on z książki dr. Lee Jampolsky'ego pt. "Leczenie uzależnionej osobowości"
ab
 
Posty: 22
Rejestracja: 29 Lip 2010, 15:45

Postprzez zbysob » 15 Mar 2011, 08:25

ab napisał(a): Co myślicie o tym podziale

no jak daje sie ludzi podzielic na dwie grupy to troche to "wojskowy" podzial.
ab napisał(a): Ta pierwsza opiera się na rywalizacji, walce, szukaniu aprobaty, prestiżu, dóbr materialnych, szukaniu szczęścia w powyższych
mysle ze kazdy z tych aspektow jesli nie jest zbyt intensywny jest zdrowy i calkowicie normalny. Jak we wszystkim tak i w tym podziale duch-materia znalezienie zlotego srodka jest najwazniejsza ze sztuk. Skrajne postawy sa (dla mnie osobiscie) grozne i malo wiarygodne pewnie dlatego ze idealna biel jest wylacznie w wizirze a czern w czarnej dziurze, cala reszta jest "normalna". Zreszta ja podczas swojego zdrowienia tak naprawde niewiele w sobie zmienilem. Glowna zmiana polegala na akceptacji wad, pogodzeniu sie z tym, ze je mam i ze nei jest to rzecz ktorej musze sie wstydzic i ja ukrywac dowartosciowujac sie innymi dzialaniami. To daje sporo luzu i taki luksus ze juz nie musze :)
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12366
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Mój problem z hazardem - pytania i prośba o porady

Postprzez ab » 28 Lut 2012, 22:49

Minęło już 15 miesięcy bez gry. Jest dobrze :D
ab
 
Posty: 22
Rejestracja: 29 Lip 2010, 15:45

Mój problem z hazardem - pytania i prośba o porady

Postprzez anobo » 14 Mar 2012, 07:56

A Mama stwierdziła ( moim zdaniem słusznie ), że na miting nie warto iść, ponieważ mogę tam spotkać ludzi którym hazard zrujnował życie i poczuć się lepiej


"Tato,a Marcin powiedział,że tata Marcina powiedział,że to,że ..."

stary mitingi zostały okrzyknięte dokonaniem XX wieku - ciekawe dlaczego , a no jak nie pójdziesz się nie dowiesz
Boże,użycz mi pogody ducha,abym godził się z tym,czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniał to,co mogę zmienić.I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego
Awatar użytkownika
anobo
 
Posty: 923
Rejestracja: 26 Lut 2012, 18:32
Miejscowość: Radom

Mój problem z hazardem - pytania i prośba o porady

Postprzez markoz » 14 Mar 2012, 12:55

ab napisał(a):Jest dobrze

Po amerykańsku czy w naszej rzeczywistości? :mrgreen: może rozszerzysz
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5234
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Mój problem z hazardem - pytania i prośba o porady

Postprzez ab » 19 Mar 2012, 10:04

anobo: zdecydowałem się żeby pójść na miting i była to bardzo dobra dezycja. Byłem na mitingach wielokrotnie i dużo mi one dały. markoz: jest dobrze głównie dlatego, że radzę sobie ( odpukać ) z nawrotami, pojawiającą się od czasu do czasu chęcią zagrania. Poza tym wyciągnąłem wiele ciekawych wniosków, sporo się nauczyłem, aczkolwiek na pewno jeszcze wiele przede mną :)
ab
 
Posty: 22
Rejestracja: 29 Lip 2010, 15:45

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość