..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Moderator: kaśka

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 15 Lut 2019, 22:18

Chciała bym mieć zdrową i szczęśliwą rodzinę mieć męża może jeszcze kotka ...a ja sama sobie tego nie zapewnię :P czy naprawdę tak dużo wymagam od życia?..wszystko inne mam niczego mi wiecej nie trzeba..chciała bym przyjść do domu przytulić męża nakarmić kota pobawić się z dziećmi..brak mi jest tej bratniej duszy... :cry:
KingaKatarzyna
 
Posty: 53
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 15 Lut 2019, 22:22

randkę odwołałam chłopie ze wsi :(
KingaKatarzyna
 
Posty: 53
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez milo » 16 Lut 2019, 09:48

KingaKatarzyna napisał(a):brak mi jest tej bratniej duszy..

Tak tylko Ci się TERAZ wydaje. Wydaje.
Nie brakuje Ci bratniej duszy. Brakuje Ci szczerego otwartego związku z samą sobą.
Poszukujesz kogoś, kto wypełni w Tobie dziurę w duszy, jaką masz. Tej dziury w duszy nie ma możliwości zapełnić drugą osobą, ani partner , ani dzieci tego nie wypełnią. Psycholog także nie pomoże tego wypełnić. Ani żadna osoba z zewnątrz. Możesz być szczęśliwa wtedy, kiedy odbudujesz zdrowe relacje z sama sobą, pokochasz siebie taką, jaka jesteś, zaakceptujesz wszystkie swoje zalety i wady.... uznasz, że taka właśnie jesteś i ze to jest dobre. Bo to jesteś TY. Wtedy jest szansa (SZANSA) na szczęśliwy związek. Kiedy Ty będziesz szczęśliwa - zaczniesz przyciągać ludzi szczęśliwych.

Zajmuje to dużo czasu.
Nie rozpaczaj, ze życie Ci ucieka .
Każdy dzień to nowa szansa na "bycie szczęśliwą" bez względu na warunki zewnętrzne.

Tęsknota na "kimś" kto przytuli, pogada, będzie obok - wynika z tęsknoty za poczuciem bezpieczeństwa, poczuciem bycia potrzebnym, poczuciem bycia akceptowanym ..... (wpisz własne).

No to się "powymądrzałam" ;)
Nie znam Twojego życia, nie wiem, co czujesz, co myślisz, jak postępujesz... jakie masz "mechanizmy radzenia sobie z trudnościami", poczytaj o WSPÓŁUZALEŻNIENIU oraz o UZALEŻNIENIU od MIŁOŚCI (obsesji miłosnej).
Czasami można pomylić "miłość" ze współuzależnieniem.
Sama zobacz różnice i dorastaj - dla siebie.
Jesteś warta szczęścia.

Pozdrawiam cieplutko i słonecznie :)

Bożena
hazardzistka (i in)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4316
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Re: ..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez chłop ze wsi » 16 Lut 2019, 21:14

O! Widzisz, kobieta potrafi to i owo wytłumaczyć.
Pokochaj siebie.
Co do odwołanej randki . Gdybyś na nią pojechała . Z obecnym partnerem sytuacja nie rozwiązana póki co a tu skok w bok . Dobrze czułabyś się z tym ?
Myślę że dobrym miejscem na poczatek byłoby spotkanie z innymi współuzależnionymi. I to nie jedno. Otwiera oczy i duszę.
powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 374
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Marta 26 » 16 Lut 2019, 23:19

No trochę szybko działasz, jeśli chcesz na nowo zaczac randkowac to zerwij definitywnie z poprzednim facetem ... po co gmatwac sytuację, zresztą... jeśli chcesz by ktoś traktował poważnie to poprzedni związek powinien być już zakończony, inaczej raczej dobrze nie wypadniesz w oczach nowego potencjalnego faceta... Ja na pierwszą randkę po rozstaniu z hazardzolista poszłam za szybko... nie uporalam się jeszcze z przeszłością... podejrzewam że z Tobą może być to samo
Carpe diem!
Marta 26
 
Posty: 369
Rejestracja: 12 Lut 2013, 08:02
Miejscowość: Iława

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 17 Lut 2019, 10:33

Marta 26..własnie myślałam że już zamknełam :{..tylko ciężko to zrobić jak widzi się swojego byłego przy odwiedzinach syna i jeszcze się przytula..heh on też jest skołowany...chłopak z którym miałam sie spotkać zaczoł dostawać jakieś niemiłe wiadomośći i wyzwiska na facebooku mówł ze nigdy nie miał problemów z nikim podejrzewam że wlasnie były sie w to miesza...smutne bo to dobry chłopak i zależało mi żeby utrzymać z nim kontakt..ja sie nigdy nie mieszałam do spraw byłego i go nie sledziłam jak ze mną zerwał...eh....Nie wiem po co ta cała szopka jak zrywa to powinien zerwac i koniec a nie meczyć mnie przytulasami i łaszeniem sie i znowu wracaniem i tak wkółko to wszystko bez sensu jest..zwariuje przez to:(
KingaKatarzyna
 
Posty: 53
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Aga43 » 17 Lut 2019, 12:28

KingaKatarzyna napisał(a):Nie wiem po co ta cała szopka jak zrywa to powinien zerwac i koniec a nie meczyć mnie przytulasami i łaszeniem sie i znowu wracaniem i

Sama mu na to pozwalasz.Skoro Cię męczy to postaw sprawę jasno,że nie.No chyba że tego chcesz.
Aga43
 
Posty: 831
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Marta 26 » 17 Lut 2019, 13:30

Nie powinnam krytykować nie wolno mi nawet, ale tak trochę to z boku wygląda jak rozgrywki między nastolatkami... dla mnie to tak trochę wygląda jakbyś w byłym chciała rozbudzić zazdrość, ugrać cis tym , tylko po co, nic tym nie zyskasz, takie zagrywki stosują 16latki ... A nie dorosłe kobiety, i kto tu kogo koluje...:) A co do znajomości internetowych to byłabym ostrożna, naprawdę MUSISZ mieć kogoś na siłę? Może lepiej odpocząć troche
Carpe diem!
Marta 26
 
Posty: 369
Rejestracja: 12 Lut 2013, 08:02
Miejscowość: Iława

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 17 Lut 2019, 15:30

tak to wygląda jak byśmy mieli po 15 lat a ja mam 36 moj były 41...nie chiałam zrobić złośliwie..byłam sama poprostu nie chiałam znów płakać w poduszkę i weszłam sobie na sympatię..chciałam zająć moją głowę czymś innym i tak poznałam Pawła..mój były mi dogryzał a Paweł dodawał mi skrzydeł .. ..nie myślałam ze kiedyś sie z nim spotkam czy cuś poprostu sprawiał że dobrze sie czułam gdy z nim rozmawiałam..potem byłemu zachciało sie wrócić..a Paweł bardzo nalegał bym nie zrywała z nim kontaktu..były dowiedział się o Pawle ze sobie z nim pisze i sie postanowił znow wyprowadzić..mimo że nawet sie z nim nie spotkałam no i tak to beznadziejnie trwa..Byłam wierną lojalną partnerką przez 13 lat..w miedzy czasie wybaczyłam jego nielojalność nie szczerość, hazard i jedną zdradę fizyczną...myślę że własnie przez takie małe gnidy kobiety staja sie wrednymi zołzami bo ile można znosić i dochodzi do wniosku ze to wcale miłością nie było
KingaKatarzyna
 
Posty: 53
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 17 Lut 2019, 15:37

na siłę nie..nie zamierzam szukać..wiem jak to jest z portalami..gdy miałam 20 lat pare razy spotkałam się z ludzmi poznanymi w necie..kiedyś nawet nie było zdięć ludzie czasem spotykali sie w ciemno z czata lub gg lub forum ale..nie żałuję Marto 26 =)
KingaKatarzyna
 
Posty: 53
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 17 Lut 2019, 15:57

Dziękuję milo za tych parę cennych rad :)..mysle że to nie jest nic nienormalnego ze czuje teraz pustkę w koncu nascie lat byłam z kimś związana a być z kimś związanym to nie mysleć tylko o sobie..bolącą (tak myslę )prawdą jest jednak to że to może ja jestem taką zapchaj dziurą bo powiedzmy sobie szcze ze jak sie kogoś kocha to się go nie zostawia i robi sie wszystko żeby było dobrze
KingaKatarzyna
 
Posty: 53
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 17 Lut 2019, 16:12

chyba muszę zmienić forum :)
KingaKatarzyna
 
Posty: 53
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez asia » 17 Lut 2019, 17:02

KingaKatarzyna napisał(a):jak zrywa to powinien zerwac i koniec a nie meczyć mnie przytulasami i łaszeniem sie i znowu wracaniem i tak wkółko to wszystko bez sensu jest..zwariuje przez to:(

A Ty nie masz swojego rozumu? Nie masz swojego zdania? Nie masz godności?
Dziewczyno, masz 36 lat a emocje 13 letniej panny z burzą hormonów.
Albo może tak wygląda współuzależnienie, a ja się nie znam.
Spróbuj zobaczyć czego Ty chcesz,nie bądź marionetką. No chyba że rola ofiary/kobiety cierpiącej za miliony Ci pasuje. To ok, to nie mam już refleksji.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7050
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 17 Lut 2019, 17:27

Asia tak to właśnie jest współuzależnienie..dlatego chłop ze wsi i milo próbują mi to wytłumaczyć i ja ich rozumiem..oczywiście że nie chce być marionetką..dlatego uczę się żyć bez niego a właściwie bez niego żyłam ostatni rok bo i tak w domu mało co go było..a wszystko załatwiałam ja
KingaKatarzyna
 
Posty: 53
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 17 Lut 2019, 17:54

Asia ty masz problem z hazardem ja z współuzależnieniem proszę nie wytykaj mi braku rozumu?! czy godności?! każdy do wszystkiego musi dojść sam
KingaKatarzyna
 
Posty: 53
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości