nie radzę sobie

Moderator: kaśka

Re: nie radzę sobie

Postprzez Agnieszka1234 » 01 Sie 2017, 18:40

milo napisał(a):Zmień nick :)

Jakaś przytępiona jestem, pewno od słońca. Kto ma zmienić ? Sowa ?
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

nie radzę sobie

Postprzez milo » 01 Sie 2017, 21:05

jak to kto ma zmienić ?
przecież w ping ponga - to owca :)
chyba, że chce "załatwiać" sprawy przez forum....
któregoś dnia mój małżonek zarzucił mi, ze chyba będzie musiał umawiać sie ze mną przez e-meila, bo ciągle coś czytam i odpisuję - no to poluzowałam :) moje dziewczyny teraz dzwonią :) ;)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4320
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

nie radzę sobie

Postprzez owca » 01 Sie 2017, 22:09

Tak, mam problem z emocjami, wybucham, nie umiem nad tym zapanować. To było wyladowanie złości i dokopanie mu. Tak naprawdę nie wiem już co mi jest. Nie umiem żyć własnym życiem, ciągle zastanawiam się co robią w tym momencie moi znajomi. Jak widzę że ktoś jest na imprezie, wycieczce, jest mi przykro że mnie tam nie ma. Jak widzę że inni są szczęśliwi, uśmiechnieci, jest mi przykro że ja nie mam powodów do radości. Może fb źle na mnie działa? Nie piszcie że trzeba się cieszyć z małych rzeczy, już to przerabialam... Mnie notorycznie spotyka coś złego, chyba to przyciągam. Koleżanka ma synka i urodzi córeczkę zaraz, ma mieszkanie tam gdzie zawsze chciałam mieszkac, jest mi przykro że ja tego nie mam... Choć było tak blisko... Psycholog mi tłumaczyła że muszę być cierpliwa, ale ja nie umiem. Mówiła mi też że być może potrzeba mi psychoterapeuty a nie psychologa. Terapia grupowa dla wspoluzaleznionych to dla mnie za mało. Mój problem sięga chyba głębiej, ale nie mogę się dokopac do jego korzeni. Ciągle patrzę na innych. Nie cieszę się tym co mam, tylko widzę to czego nie mam. Często zdarza mi się w taki gorszy dzień, jak ktoś się do mnie akurat odezwie, źle się do tej osoby odezwać. Potem mi smutno, przepraszam tą osobę za moje słowa. Nie byłam taka, zrobiłam się taka przez ostatnie lata. Jest mi z tym źle. Zadreczam się, że nigdy nie będę mieć tego, tamtego. A znajomi to przecież mają. Z tej bezsilności co jakiś czas płaczę, mam myśli o śmierci. Nawet nie umiem opowiedzieć o tym wszystkim co mnie dopada w tych złych momentach. Czuję się złym człowiekiem...
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

nie radzę sobie

Postprzez asia » 01 Sie 2017, 22:28

Nie jesteś zła owca. Jesteś zwyczajnie nieszczęśliwa. Porównujesz się do innych, zazdrościsz, przyglądasz się wszystkim i wszystkiemu dookoła. To jak masz zobaczyć to co masz?
Życie na zgryzocie Ci upłynie, zadręczaniu siebie i przy okazji otoczenia. Nie szkoda Ci ?
Może przeleć się do tego psychoterapeuty. Albo idź na PRO do Etohu.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7071
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

nie radzę sobie

Postprzez Warszawiak » 01 Sie 2017, 22:35

owca napisał(a):Nie piszcie że trzeba się cieszyć z małych rzeczy, już to przerabialam

Możesz rozwinąć?
Mimo że jesteśmy po drugiej stronie (współ i uzależniony) to też doszedłem, że te objawy o których piszesz to nieumiejętność cieszenia się z tego co mam, niedocenianie, niedostrzeganie, w końcu skupianie się na innych i zabójcze ocenianie. Pracujesz albo jakoś pracowałas nad tym? Ja niecały rok to ćwiczę codziennie (np. codzienna lista wdzięczności) i wciąż czasem łapie się na tym, mimo że żyje mi się o wiele lepiej. Po prostu te zmiany przychodzą wolno, ale można je przyspieszyć działaniem. Przynajmniej tak jest u mnie i się sprawdza.
Chciałem budować piętra nie widząc, że fundament się sypie...
Awatar użytkownika
Warszawiak
 
Posty: 902
Rejestracja: 04 Sty 2017, 20:51

nie radzę sobie

Postprzez milo » 01 Sie 2017, 22:58

Owca: Ja chyba czegoś nie rozumiem : czy terapia dla współuzależnionych prowadzona jest przez psycholożkę ?
To z mojej wiedzy wynika, ze terapie dla współuzależnionych prowadzą TERAPEUCI uzależnień i współuzależnienia a nie psycholog. Poza tym jaka to "terapia" ? indywidualna?
Ja osobiście polecam - grupową terapię dla współuzależnionych prowadzoną przez specjalistę od uzależnień i współuzależnienia - czyli terapeutę.
Do tego przydają się mityngi dla współuzależnionych - w tym przypadku Haz-Anon , a jak nie ma w pobliżu, to chociaż Al-Anon .

A to, co opisujesz, to także warto zdiagnozować ... może u psychiatry..... ale to już chyba po terapii grupowej.... bo może pomoże i na to.

Ale to "moje" pomysły.
Zrobisz, jak zechcesz.
Pozdrawiam
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4320
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

nie radzę sobie

Postprzez mnich » 01 Sie 2017, 23:01

Nie pisana sugestia od sponsora,,Kocham siebie,wspieram siebie,szanuję siebie''
Ja stosuję codziennie modlitwę 11 kroku-m.in Szczególnie zaś,aby uwolnił nas od rozczulania się nad sobą,nieuczciwości i egoizmu-to mi przekazał mój 1 sponsor,a jemu przekazał jego sponsor itd.Od kiedy to stosuję mi to pomaga.Twoje życie Ty jesteś za nie odpowiedzialna.Inni mają,bo na to zapracowali.
Życie to dostrzeganie tych drobnych rzeczy(mimo tego napisałem).
Jeśli oczekuję pomocy to ode mnie ma wychodzić inicjatywa.
Jak mi przykro,że mnie tam nie ma,to może poczynię kroki(własna inicjatywa),żeby następnym razem tam być.
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

nie radzę sobie

Postprzez Agnieszka1234 » 01 Sie 2017, 23:29

owca, podejrzewam, że nawet gdybyś miała kupę kasy, te wycieczki i inne dobra których zazdrościsz innym i tak byłabyś nieszczęśliwa. Tak naprawdę te uczucia są w Tobie i od Ciebie zależy co z tym zrobisz. Jeśli ich nie przepracujesz ten jad Cię zatruje. Będzie się ulewało coraz więcej i częściej. Jeśli naprawdę jest Ci źle, psycholog nie pomaga to zacznij działać, poszukaj pomocy gdzie indziej. Psychoterapeuta, może psychiatra (choćby dla upewnienia się czy to nie początki depresji).
Poza tym oprócz użalania się i oglądania zdjęć znajomych na fejsie masz jakieś inne zainteresowania ? Może warto ich poszukać.
I jednak napiszę: życie sklada się z małych radości. Cały problem w tym, żeby zacząć je dostrzegać.
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

nie radzę sobie

Postprzez tojatoja » 01 Sie 2017, 23:51

Owca czy Ty myslisz ze na fc Ci co pokazują sie ze są tacy szczęsliwi w rzeczywistosci tacy są? Po co pokazują sie w cieplych krajach i ze calują się na zdjęciach? Mysle ze wyolbrzymiasz ich szczęsliwe zycie na pokaz. A "co chatka to zagadka" ( zgapilam od kogos ale mi się sprawdza. Tez kiedys bylam "szczęsliwą" rodziną). Polecam Ci ksiązkę Ewy Woydtłło"Buty szczęścia". Bo tak jak pisze Aga chocbys to wszystko miala materialnego, nie cieszyło by Cię to. Zobacz masz tą samą potrzebę dązenia do "czegoś"jak Twoj mąz wciągając sie w hazdard. Psychoterapwuta nie psycholog. Moze psychiatra niech Cię zbada, by nie pezegapic sygnałow dwpresji. Powodzenia
tojatoja
 
Posty: 820
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

nie radzę sobie

Postprzez mnich » 02 Sie 2017, 09:48

Tak mi przyszło owca 12/12--str 43(może jest w księgozbiorze).
Słyszałem o próbach,,przemycania''12 kroków do świata,,zewnętrznego''.
Przeczytam to może inaczej spojrzę na siebie i najbliższych w moim otoczeniu :D
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

nie radzę sobie

Postprzez Agnieszka1234 » 02 Sie 2017, 21:46

mnich napisał(a):Tak mi przyszło owca 12/12--str 43(może jest w księgozbiorze).

A przetłumaczone na nasze ? Znaczy jakiś tytuł jest ? Czy to 12/12 to tytuł ?
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

nie radzę sobie

Postprzez mnich » 02 Sie 2017, 21:57

Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji-w skrócie 12/12
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

nie radzę sobie

Postprzez Agnieszka1234 » 03 Sie 2017, 00:50

Dzięki :)
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

nie radzę sobie

Postprzez milo » 03 Sie 2017, 08:43

Mnichu - współuzależnione (przynajmniej w Al-Anon ) mają swoje STOPNIE :) tylko, że czytają 12/12/12 ... dla mnie to trochę za bardzo przeładowany ten "program", więc korzystam rzadko :) ale one sobie chwalą :)

zachęcam byś przeszedł się kiedyś na mityng otwarty do wspólniczek :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4320
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

nie radzę sobie

Postprzez mnich » 03 Sie 2017, 08:52

Słyszałem o próbach,,przemycania'' programu do świata zewnętrznego :D.
Chodziło mi o 4 krok.Ja nie robię obrachunku moje żony tylko zaczynam od siebie.
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: MSN [Bot] oraz 1 gość