Strona 1 z 38

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 17:03
przez żonawrozpaczy
Witam,
moja historia jest pewnie zbliżona do Waszych...
Prawie rok po ślubie, mój mąż zapętlił się w kredytach bankowych i chwilówkach i przyznał się, że ma problem z hazardem... przegrał bagatela...100 000 zł. Mieliśmy tyle pieniędzy ponieważ odkładaliśmy na nasze mieszkanie. Nie chciałam jednak aby długi hazardowe spłacane były naszymi oszczwednościami więc postanowliśmy spłacac je z pensji i dodatkowej pracy (mojej). Maz poszedl sie leczyc na terapie indywidualna. niestety mąż zrezygnował ze swojej pracy bo chciał otworzyc wlasna działalność gospodarcza, która zamknął bagatela po miesiacu. Przez rok nie mógł podjac normalnej pracy bo wzial dofinansowanie na DG z Urzedu Pracy, Pracował tylko dorywczo. W lutym w koncu znalazł prace i udało nam sie spłacic ostatnia rate kredytu a ja urodziłam drugie dziecko. I wtedy znow sie przyznał ze gra....i gral nawet chodzac na terapie...przegrał ponad 130 000 zł..... Teraz jest w osrodku zamknietym. Ja nie wiem co robic..mam dwojke malych dzieci, corka ma dopiero 3 mies :( Mamy rozdzielnosc majatkowa, poza tym kredyty nie sa na mnie ale strasznie sie boje bo widze ze jego uzaleznienie jest mocne. Wszystko przegrywa przez internetowe zaklady bukmacherskie. Widzę tez kompulsywnosc jego zachowan, zaczął sie objadać, pije bardzo duzo energetyków i bardzo czesto chodzi na mecze piłki noznej i hokeja. Czytałąm ze przez pierwsze 2- 3 lata trzeba zrezygnowac z ogladania rozgrywek sportowych a on sie na to nie zgadza. Czyta, wrecz pochlania ksiazki fantasy które tez powinen odstawic i tez nie ma zamiaru tego robic. Strasznie sie martwie, boje sie tego zycia w ciągłym lęku.. Sama cierpie na nieuleczalną chorobę która niestety atakuje w czasie stresu ....:( poradzcie co robic ....

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 17:15
przez Agnieszka1234
Witaj na forum :)
żonawrozpaczy napisał(a):Ja nie wiem co robic..mam dwojke malych dzieci, corka ma dopiero 3 mies

Alimenty na dzieci zasądzone masz ?
Jeśli nie to jak najszybciej pozew do sądu. Mąż jest teraz w Ośrodku, więc wykorzystaj ten czas dla siebie, żeby zebrać siły. Poszukaj pomocy. Terapia, mitingi dla współuzależnionych. Ważne, żebyś miała wsparcie.
Zachęcam też do lektury tego działu. Zapewne masz wiele pytań, więc może w naszych historiach odnajdziesz odpowiedzi przynajmniej na niektóre z nich.
A w razie co to pisz, pytaj. Na pewno ktoś odpowie.
Głowa do góry ! mąż hazardzista to nie wyrok śmierci (choć pewno dziś Ci się tak wydaje).

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 17:25
przez Ania22
Wiem, że jest Ci bardzo ciężko, ja też mam malutkie dziecko i właśnie dla niego wszystko zmieniam w swoim życiu, by oszczędzić mu strachu, stresu, poczucia winy i naprawdę wielu bardzo negatywnych uczuć, które czują osoby w otoczeniu uzaleznionego... mój mąż też przegrywa pieniądze na zakładach bukmacherskich i non stop sprawdza wyniki... wyprowadzilam się wraz z dzieckiem i zaczęłam chodzić na grupę wsparcia i terapię do ośrodka leczenia uzależnień, naprawdę widzę, że jest to bardzo pomocne i daje siłę i wiarę na lepsze jutro, mimo tej nieciekawej sytuacji... Oczywiście zablokuj mężowi dostęp do pieniędzy na Wasz dom, w ogóle sprawdź czy jeszcze tam są... nie pomagaj mężowi w spłacie długów, sam ich narobił i sam niech je spłaca... jak czytam o Twoim mężu to normalnie jakbym czytała o swoich z jednym wyjątkiem, mój się nie chce leczyć... Ale najważniejsze jest to byś teraz zajęła się tylko sobą i dziećmi, on jest dorosły i jeśli zechce się zmienić przy pomocy terapii i motingow, to ma duże szanse, ale to niestety nie zależy od Ciebie... sama jesteś chora, więc wiesz, że musisz o siebie dbać, bo masz dzieci, jest ktoś kto może Ci pomóc w opiece nad dziećmi? Mogłabyś wtedy skorzystać z pomocy dla rodzin osób uzależnionych, trzymam za Ciebie mocno kciuki, pisz co u Ciebie co jakiś czas, pozdrawiam

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 18:59
przez żonawrozpaczy
Moj maz poszedl do osrodka ALE ! To jego rodzice znalezli osrodek, zalatwili mu miejsce... On twierdzi ze poradzi sobie sam. Czuje, ze on tam poszedl zebysmy sie odczepili od niego...

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 19:00
przez żonawrozpaczy
Poza tym juz raz sie leczyl a dalej gral :(

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 19:19
przez Ania22
No właśnie, bo najważniejsze by to on tego chciał, nie ma efektu jak robi coś dla "świętego spokoju" żeby mieć spokój i uśpić czujność...

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 19:46
przez Aga43
Witaj na forum.
Dopóki sam nie zrozumie że jest chory,nic nie zdziałasz.Ja prosiłam, błagam, głaskałam,wyzywałam,groziłam i nic to nie dało.Dobrze że masz rozdzielność,pomyśl o alimentach na dzieci.Raczej nie wierzysz w to że sam sobie poradzi,jak dalej gra.Tu liczą się fakty, a nie słowa na dzień dzisiejszy bez pokrycia.

Re: młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 20:06
przez żonawrozpaczy
Aga43 napisał(a):Witaj na forum.
Dopóki sam nie zrozumie że jest chory,nic nie zdziałasz.Ja prosiłam, błagam, głaskałam,wyzywałam,groziłam i nic to nie dało.Dobrze że masz rozdzielność,pomyśl o alimentach na dzieci.Raczej nie wierzysz w to że sam sobie poradzi,jak dalej gra.Tu liczą się fakty, a nie słowa na dzień dzisiejszy bez pokrycia.


Jesli moge wiedziec, Twoj maz zaczal sie leczyc?

Re: młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 20:09
przez żonawrozpaczy
Ania22 napisał(a):Wiem, że jest Ci bardzo ciężko, ja też mam malutkie dziecko i właśnie dla niego wszystko zmieniam w swoim życiu, by oszczędzić mu strachu, stresu, poczucia winy i naprawdę wielu bardzo negatywnych uczuć, które czują osoby w otoczeniu uzaleznionego... mój mąż też przegrywa pieniądze na zakładach bukmacherskich i non stop sprawdza wyniki... wyprowadzilam się wraz z dzieckiem i zaczęłam chodzić na grupę wsparcia i terapię do ośrodka leczenia uzależnień, naprawdę widzę, że jest to bardzo pomocne i daje siłę i wiarę na lepsze jutro, mimo tej nieciekawej sytuacji... Oczywiście zablokuj mężowi dostęp do pieniędzy na Wasz dom, w ogóle sprawdź czy jeszcze tam są... nie pomagaj mężowi w spłacie długów, sam ich narobił i sam niech je spłaca... jak czytam o Twoim mężu to normalnie jakbym czytała o swoich z jednym wyjątkiem, mój się nie chce leczyć... Ale najważniejsze jest to byś teraz zajęła się tylko sobą i dziećmi, on jest dorosły i jeśli zechce się zmienić przy pomocy terapii i motingow, to ma duże szanse, ale to niestety nie zależy od Ciebie... sama jesteś chora, więc wiesz, że musisz o siebie dbać, bo masz dzieci, jest ktoś kto może Ci pomóc w opiece nad dziećmi? Mogłabyś wtedy skorzystać z pomocy dla rodzin osób uzależnionych, trzymam za Ciebie mocno kciuki, pisz co u Ciebie co jakiś czas, pozdrawiam


Zapisalam sie juz na terapie. Pierwsze spotkanie mam w piatek. Maz stracił nami zainteresowania juz dawno... woli pilke, hokej, skoki narciarskie... i wieczne sprawdzanie wynikow. Ja wiem, ze jego bodzcem jest ogladanie sportu a on z tego nie chce rezygnowac. Nawet kosztem rozpadu rodziny. To straszne ale czyje do niego teraz taka nienawisc, ze gdyby nie byl w ośrodku pewnie mialabym go ochote pobic...

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 20:20
przez marcin_opolskie
żonawrozpaczy, Witaj na forum...
żonawrozpaczy napisał(a):. On twierdzi ze poradzi sobie sam. Czuje, ze on tam poszedl zebysmy sie odczepili od niego...

dopóki to się nie zmieni to niestety nic się nie zmieni...
zadbaj o siebie bo jemu na dziś dzień może najpierw pomóc tylko on sam...

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 20:29
przez żonawrozpaczy
A czy w trakcie odstawienia on w ogole moze chodzic na mecze? Bo on twierdzi ze po wyjsciu z osrodka od razu kupuje sobie karnet na gks...

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 20:33
przez marcin_opolskie
a jak myślisz?? jeśli jest coś co jest wyzwalaczem i powoduje myśli o graniu to naturalnym dla chcącego zdrowieć jest trzymać się od tego z daleka; tutaj słowem kluczem jest zdecydowanie słowo: "chcącego"...

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 20:33
przez Aga43
żonawrozpaczy napisał(a):, Twoj maz zaczal sie leczyc?

Tak,na pierwszą wizytę chciał żebym z nim poszła.Poszłam.Potem na kolejne chodził sam.Po którejś tam wizycie (chyba 3,4)powiedział mi wprost,ze już tam nie pójdzie, bo jest zdrowy.Jestem sama,niedługo będzie rok.Ja chodzę na terapię,bardzo mi pomaga.

młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 20:37
przez marcin_opolskie
Aga43, to jeszcze dopisz czy dalej twierdzi że "jest zdrowy" i dalej nic nie robi w kierunku leczenia...

Re: młody mąż hazardzista

PostWysłany: 17 Maj 2017, 20:40
przez żonawrozpaczy
Aga43 napisał(a):
żonawrozpaczy napisał(a):, Twoj maz zaczal sie leczyc?

Tak,na pierwszą wizytę chciał żebym z nim poszła.Poszłam.Potem na kolejne chodził sam.Po którejś tam wizycie (chyba 3,4)powiedział mi wprost,ze już tam nie pójdzie, bo jest zdrowy.Jestem sama,niedługo będzie rok.Ja chodzę na terapię,bardzo mi pomaga.

A masz dzieci? Jrsli tak to czy on sie nimi interesuje?