Pomoc czy nie?

Moderator: kaśka

Pomoc czy nie?

Postprzez Ifa » 12 Kwi 2017, 07:37

Zmarł jego ojciec, który mieszkał naprawdę daleko i tam będzie pogrzeb.
Nie stać go żeby pojechać na pogrzeb.

Dla mnie samotnej matki to ogromny koszt (porównywalny do kosztów miesięcznych wydatków moich i dzieci), ale zastanawiam się czy nie powinnam mu pomoc i zapłacić za jego podroz na pogrzeb ojca.

Dodam ze od kilku miesięcy daje nam więcej pieniędzy na życie niż jest zobligowany prawnie, przychodzi pomaga przy dzieciach i wspiera mnie bardzo mimo ze nie jesteśmy razem. Byliśmy razem przez 10 lat.

Pewnie nie ma jednej dobrej odpowiedzi.
Co byście zrobili i dlaczego.?
Ifa
 
Posty: 43
Rejestracja: 08 Gru 2015, 18:49

Pomoc czy nie?

Postprzez jaro » 12 Kwi 2017, 07:50

Ifa, a jak czujesz? To dla Ciebie trudna decyzja i podjąć ją niestety musisz sama. Przyjrzyj się jak mozesz sie poczuć z każdą z możliwych
Ja mogę napisać tylko o sobie (z mojego obecnego -czyli bardziej trzeźwego niż w mojej grze mam nadzieję- punktu widzenia). Pieniądze na drogę na pogrzeb bliskiej mi osoby wydobyłbym spod ziemi. Ale po peniądze na życie mojej rodziny, moich dzieci, sięgnąłbym w absolutnej ostatecznosci (nie wiem czy w oglóle; pewnie zależałoby to od szczegółów).
Prosił Cię o te pieniądze? Pytałaś gdzie wcześniej szukał?
jaro
 
Posty: 4617
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Pomoc czy nie?

Postprzez Sowa » 12 Kwi 2017, 08:29

Zaczęłabym się zastanawiać gdyby mnie o pomoc poprosił. I pewnie pomogłabym, ale tylko w stopniu, który nie zachwiałby moim bezpieczeństwem finansowym.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4282
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Pomoc czy nie?

Postprzez Ifa » 12 Kwi 2017, 08:36

Jeszcze sama nie wiem sama jak się czuć .
Współczuje mu, chciałabym coś dla niego zrobić, jakos go wesprzeć.
Zreszta on tez przyjechał do nas od razu jak się dowiedział.
Nie jesteśmy para, ale jesteśmy rodzina i pozostaliśmy przyjaciółmi.

Z Drugiej strony czuje się trochę nieporadnie i staram się określić moje miejsce w żałobie mojego ciagle jeszcze męża i jego zyciu. Wiem ze nie mogę sobie pozwolić na to żeby moje współczucie wymazało realny obraz mojej sytuacji rodzinnej i jego nałogu . Czuje ze muszę pomoc, ale rozsądnie i trzeźwo postawić granice.

Pozatym wraca do mnie smutek związany z odejściem najbliższych mi osób.

Dziś są tez urodziny naszego starszego syna, co komplikuje jeszcze wszystko i stwarza ogromny bałagan emocjonalny w mojej głowie.

On nie prosił mnie o pieniądze , ani nic nie mówił o pogrzebie.
Ten pomysł i idący za nim dylemat to tylko efekt moich własnych przemyślen.
Ostatnio edytowany przez Ifa, 12 Kwi 2017, 08:41, edytowano w sumie 1 raz
Ifa
 
Posty: 43
Rejestracja: 08 Gru 2015, 18:49

Pomoc czy nie?

Postprzez Agnieszka1234 » 12 Kwi 2017, 08:39

Bo to są trudne decyzje Ifo
Tak sobie myślę co bym zrobiła i rozsądek podpowiada : żadnej kasy !, ale... jesteśmy tylko ludźmi :) więc podpisuję się pod Sową.

Ifa napisał(a):On nie prosił mnie o pieniądze , ani nic nie mówił o pogrzebie.
Ten pomysł i idący za nim dylemat to tylko efekt moich własnych przemyślen.

A temu bym się przypatrzyła.

Pozdrawiam
Agnieszka1234
 
Posty: 3136
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Pomoc czy nie?

Postprzez jaro » 12 Kwi 2017, 08:41

Ifa napisał(a):On nie prosił mnie o pieniądze , ani nic nie mówił o pogrzebie.
Ten pomysł i idący za nim dylemat to tylko efekt moich własnych przemyślen.


Ifa, tworzenie w głowie coś czego (być może) nie ma, a potem analizowanie tego, rozbudowywanie, rozbieranie na kawałki, często kosztem ogromnych emocji- to częsta i wyniszczająca cecha uzależenienia i współuzależnienia...
jaro
 
Posty: 4617
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Pomoc czy nie?

Postprzez tojatoja » 12 Kwi 2017, 08:43

Nie ma jednej odpowiedzi... to sa dylematy nas, bliskich uzaleznionych hazardzistow (fonansowe). Tak jak jaro pisze zastanow sie jak bedziesz sie czula z kazda decyzją.Zwiazane to jest tez z Twoimi wartosciami. Mozna tez pomyslec o jakim kompromisie. Jak pisze Sowa by nie ucierpialy na tym Ty i dzieci,choc przy duzych kosztach to pewnie trudne. Z drugiej strony maz teraz ponosi konsekwencje swojego nalogu...
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Re: Pomoc czy nie?

Postprzez Ifa » 12 Kwi 2017, 14:14

Dziekuje za wszystko co napisaliscie
U mnie opadły emocje i zgadzam się ze wszystkim co zostało w Waszych postach zawarte oraz z tym ze sam mój pomysł jest potwierdzeniem problemu nad którym ja sama muszę solidnie jeszcze popracowac.

Pozdrawiam Was serdecznie
Ifa
 
Posty: 43
Rejestracja: 08 Gru 2015, 18:49

Pomoc czy nie?

Postprzez jaro » 12 Kwi 2017, 14:47

Żeby poradzić sobie z problemem trzeba najpierw w ogóle go zobaczyć. Robisz w tym kierunku pierwsze kroki, nie opierając się tylko na własnych pomysłach. To dobry początek
powodzenia
jaro
 
Posty: 4617
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38


Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości