dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Moderator: kaśka

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez Agnieszka1234 » 05 Kwi 2017, 13:32

Prawda.
O tą zazdrość to mi raczej chodziło, że zazdroszczę komuś dystansu w niektórych sprawach w których mnie brakuje, o albo spokoju gdy mnie nosi np.
W sumie, myślę że nie jestem zgorzkniała :)
Wczasy, chaty , fury takie sprawy mnie nie kręcą. Nie mam wprawdzie wymarzonego domu z ogrodem, ale za to mam w zamian coś (kogoś) innego :P Coś za coś.
Agnieszka1234
 
Posty: 3136
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez tojatoja » 05 Kwi 2017, 13:36

Agnieszka1234 napisał(a):Chyba już czas na zmianę warty no nie?

Nie czas :D kazdy jest inny i wnosi cos innego. Ty Aga piszesz bardzo obrazowo, szczegolnie o sobie. masz do tego talent :D (moze jakas ksiazka powstenie kiedys ?"Stworzyc Potwora")plus bogate doswiadczenie. Juz Ci kiedys pisalam pozostan na forum :D.
ANIS napisał(a):zgadzam się całkowicie z asią, im mniej robiłam tym więcej myślałam nakręcałam się a to wszystko odbijało się na otoczeniu. To że nie robiłam wcale nie wynikało z lenistwa tylko z ciągłego rozmyślania po co? na co?

Jasne to by bylo najlepsze. Jednak ja sama pamietam jak mimo ze robilam te inne rzeczy ( oprocz rozmyslania) nic mnie nie cieszylo. Nie bylam zaangazowana bo mysli dalej wracaly do punktu wyjscia :( mi pomogł czas. Jak zaczęly mi sie klocki skladac (w procesie terapii) to zaangazowanie i checi wrocily.

asia napisał(a): masz lepiej od innych stajesz się próżny. Jak masz gorzej - zgorzkniały.
Święte słowa, prawda ?

To są bardzo mądre słowa. Ale najwazniejsze to dojsc do tego momentu by je poczuc.

Owco daj sobie czas na wszystko! I owocnej nauki :D
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez kiedyskiedys » 05 Kwi 2017, 22:47

owca napisał(a):dawać radość dzieciom, zwierzętom w schroniskach..

akurat tutaj nie trzeba byc nie wiadomo kim by pomoc zwierzetom czy dzieciakom. Pytanie, czy chce by ktos zauwazyl moja pomoc czy moge ja niesc bezinteresownie. Tez miewalem takie pytania i jako hazardzista czesto marzenia
"jak wygram to pomoge...temu i temu". A sam sobie nie umialem pomoc.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2249
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez owca » 09 Kwi 2017, 17:59

Agnieszka1234 napisał(a):Owieczko myślę, że czujesz się po prostu skrzywdzona, rozżalona i rozczarowana.

No właśnie... tak jest ehh :(

Agnieszka1234 napisał(a): Użalałam się nad sobą jak to niedobry los mnie doświadczył, jak mój podły mąż mnie skrzywdził.

Często mam takie wrażenie, ze zasłużyłam sobie może na taki los...

Agnieszka1234 napisał(a):Zmieniło się tylko (aż ? ) moje nastawienie. Ta wiecznie nadąsana cierpiętnica odeszła w niebyt.

Kończę terapię podstawową, a takie nastawienie nie zmieniło się jeszcze u mnie. Czy jest szansa że po terapii "praca nad sobą" będzie lepiej?... Potrzebuję jakąś żonę leczącego się hazardzisty w Olsztynie ehh... ?Bo na chwilę obecną z dojazdami daleko kicha
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez owca » 09 Kwi 2017, 18:01

Uff dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam tak z tą zazdrością :P
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez Agnieszka1234 » 09 Kwi 2017, 21:01

owca napisał(a):Potrzebuję jakąś żonę leczącego się hazardzisty w Olsztynie ehh

Owca a ta żona hazardzisty to ma przyjść i zapukać do Cię ?
Na mitingu Al Anon byłaś w swoim mieście ? Z tego co wiem czasem żony hazardzistów chodzą.
Chociaż ja pierwszą z Torunia spotkałam tu na forum (pozdrawiam)
Agnieszka1234
 
Posty: 3136
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez tojatoja » 09 Kwi 2017, 21:34

owca napisał(a):Często mam takie wrażenie, ze zasłużyłam sobie może na taki los...

Nie zasluzylas dobrze o tym wiesz. A ja mam wrazenie ze caly czas sobie dokopujesz....
owca napisał(a):Czy jest szansa że po terapii "praca nad sobą" będzie lepiej?
owca jesli bedziesz sie starala by to zmienic to TAK.
owca napisał(a):Potrzebuję jakąś żonę leczącego się hazardzisty w Olsztynie ehh... ?
a jak nie znajdziesz to co wtedy? Do d...py? Ja nie znajdując takiej w swoim miescie znalazlam 50 km dalej i rozmowy telefoniczne mi wystarczyly...
Owca wiem ze jest Ci ciezko ale jakbys choc troszkę uwiezyla w to co piszemy to bylo by trochę ufff dla Ciebie
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez Aga43 » 10 Kwi 2017, 07:25

Witaj owca.Moje odczucia są takie,że Ty do końca nie pogodziłaś się co do choroby męża.Męczysz się okropnie,nadal trzymasz go na lince.To sprawia że masz takie stany emocjonalne,jak powyżej w postach.Dlatego terapia tak Ci idzie.To moje zdanie.Niekoniecznie tak jest.
Ja miałam farta,że mam koleżankę w moim mieście.
(Pozdrówki )Ale gdybym jej nie miała to co?
Aga43
 
Posty: 831
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez tojatoja » 10 Kwi 2017, 09:57

Aga43 napisał(a):nadal trzymasz go na lince

Zgadzam sie z Agą43. Owco zastanow się po co jest Ci ta linka? A wiez mi (ja tez tak mialam) jest ona Ci potrzebna. Masz z tego korzysci bo jakbys nie miala to bys odpuscila...a do tego
Aga43 napisał(a):Męczysz się okropnie,

Nie warto,szkoda Twojego zdrowia. Moje na tym ucierpialo :( niestety
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez owca » 11 Kwi 2017, 17:34

Agnieszka1234 napisał(a):Chociaż ja pierwszą z Torunia spotkałam tu na forum (pozdrawiam)


No właśnie dlatego się ogłaszam publicznie bo może się jakaś zgłosi:P
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez owca » 11 Kwi 2017, 17:42

Akurat moja rozpacz którą wywołałam ten wątek nie była spowodowana moim mężem tylko bardziej relacją z ojcem - tak jak pisałam wcześniej. Chyba lepiej radzę sobie z chorobą męża niż z odcięciem pępowiny od rodziców i ich problemów. Za bardzo mnie w nie wmanewrowali przez tyle lat.

Wydaje mi się, że każdy może mieć gorszy dzień i taki ja miałam zakładając wątek. Być może i nie pogodziłam się jeszcze z chorobą męża, to że mnie oszukiwał i dalej gra wiem od końca września, być może potrzebuję więcej czasu by się z tym pogodzić. JEśli nie znajdę tutaj żony hazardzisty to trudno, nic się nie stanie wielkiego. Tylko pytałam, bo może jakaś by się ujawniła, ale widzę że nie ma nikogo takiego, wiec już pytać nie będę.
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez milo » 11 Kwi 2017, 17:55

owca napisał(a): wiec już pytać nie będę.

pytajcie a znajdziecie

może jeszcze nie weszła na forum ta kobieta, którą możesz spotkać osobiście

możliwe także, że na mityngi Al-Anon w Twoim mieście chodzi jakaś żona hazardzisty - może także czeka na inną żonę hazardzisty i czuje się sama z tym problemem

jeśli masz nie odciętą pępowinę od rodzicow, to możesz wybrać się także na mityng DDA w Twoim mieście (a z tego, co wiem, to grupa jest i to prężna )
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4316
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez tojatoja » 11 Kwi 2017, 20:55

owca napisał(a):Wydaje mi się, że każdy może mieć gorszy dzień i taki ja miałam zakładając wątek. Być może i nie pogodziłam się jeszcze z chorobą męża, to że mnie oszukiwał i dalej gra wiem od końca września, być może potrzebuję więcej czasu by się z tym pogodzić. JEśli nie znajdę tutaj żony hazardzisty to trudno, nic się nie stanie wielkiego. Tylko pytałam, bo może jakaś by się ujawniła, ale widzę że nie ma nikogo takiego, wiec już pytać nie będę.

Owca pytalas ostatnio czy na nastepnych etapach terapii bedzie lepiej? Po tym co dzis napisalas nie dziwie sie ze stoisz w miejscu. Traktujesz nasze wpisy jak atak, co jest mi mocno znajome i typowe. Ja pisalam majac pogląd na wszystkie Twoje wpisy z innych wątkow (tego o pytaniu o sponsora dla męza nie komentowalam). Wez co Ci pasuje,moze kiedys reszta do Ciebie dotrze, bo jak na razie jest mocny mur :( a i jak mowia na mitingach "wyjmij wate z uszu i włóz sobie w usta"...
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez tojatoja » 11 Kwi 2017, 20:58

Jasne ze kazdy moze miec gorszy dzien. Nikt Ci ti tego nie zabronil wrecz przeciwnie. Daj sobie czas...
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

dziś mi jakoś tak bardzo źle...

Postprzez Aga43 » 12 Kwi 2017, 06:23

Owca ja Cię nie oceniam,nie atakuję.Czytam posty które piszesz.O braku mieszkania,tacie,o długach,i nauce że nie możesz się skupić,o mężu,o zazdrości,zbawianiu świata.Cały mętlik w głowie masz.Wszystko na zaraz się nie da.Trzeba czasu w czasie.Ją też mam gorsze dni i jadem pluje,ale jak ten stan jest długotrwały to nie dobrze.Pozdrawiam Cię mocno.
Aga43
 
Posty: 831
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości