Co zrobić?

Moderator: kaśka

Co zrobić?

Postprzez Jaga1988 » 31 Mar 2017, 08:17

Witam,
Ostatnio wyszło na jaw że mój brat jest uzależniony od hazardu. Sam się przyznał i chce z tym skończyć (przynajmniej tak mówi). Ma dużo kredytów i stracił pracę. O tym że stracił pracę dowiedzieliśmy się nie od niego. Ma dziewczynę, która o niczym nie wie. Powinniśmy jej to powiedzieć my, czy sam musi to zrobić?
Jaga1988
 
Posty: 5
Rejestracja: 23 Mar 2017, 15:41

Co zrobić?

Postprzez miszokienka » 31 Mar 2017, 09:43

Wg mnie na początku trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i za swoją przeszłość.
Pamiętam jak ciężko było mi przyznać się żonie, gdy już mama i siostra wiedziały. Zaproponowały mi wtedy, że mogą być przy tej rozmowie. Bardzo mi/nam to pomogło. Natomiast sama prawda padła już tylko i wyłącznie z moich ust. One były tylko obecne przy tym i wspierały obecnością oraz rozmową już po "ujawnieniu".

Uważam, że to był bardzo dobry sposób na przyznanie się do tego kim jestem i jak skrzywdziłem żonę i rodzinę.

Nie róbcie nic ZA NIEGO. Możecie być wsparciem, ale zmierzenie się z tą trudnością opowiedzenia prawdy jest też pierwszą konsekwencją grania z jaką MUSI się zmierzyć uzależniony jeśli chce zdrowieć. Bez przyznania prawdy o samym sobie i zaakceptowania jej zdrowienie wydaje się być niemożliwe.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1290
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Co zrobić?

Postprzez Jaga1988 » 31 Mar 2017, 10:08

Dzięki za odpowiedź. Bardzo wątpie czy jej powie. On jest mistrzem kłamstw już mu w nic nie wierzę. Szkoda mi tej dziewczyny. A on będzie się bał że go zostawi.
Jaga1988
 
Posty: 5
Rejestracja: 23 Mar 2017, 15:41

Co zrobić?

Postprzez miszokienka » 31 Mar 2017, 11:00

Skoro mówi, że chce z tym skończyć to bez przyznania się i spojrzenia prawdzie w oczy nie da rady tego zrobić. Jak chce skończyć to powinien zacząć terapię jak najprędzej. I co wtedy powie dziewczynie?

Prawda leczy.

Może zaproponujcie mu wsparcie podczas tej rozmowy, że możecie przy tym być, wesprzeć tuż po.
Wg mnie lepiej jak się dowie od niego samego niż od wierzycieli lub zacznie sama się domyślać. Tak mi się wydaje dziś. Ale będąc w jego położeniu sam bardzo długo napędzałem się do grania myślami, że żona nie może się dowiedzieć. Spowodowałem przez to tylko i wyłącznie powiększenie konsekwencji i jeszcze większy ból żonie i bliskim.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1290
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Co zrobić?

Postprzez Agnieszka1234 » 31 Mar 2017, 11:02

A ja bym powiedziała, ot choćby po to żeby nie mógł pożyczać od niej kasy.
Przecież my wspólniczki pierwsze co to dostajemy rady, żeby powiedzieć rodzinie, żeby zepsuć komfort grania hazardziście.
Zresztą na miejscu tej dziewczyny wolałabym wiedzieć, a nie że wszyscy w koło wiedzą i udają, że jest ok.

A jak ona go zostawi to może akurat wyjdzie mu na dobre i będzie miał powód do leczenia.
Agnieszka1234
 
Posty: 3136
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Co zrobić?

Postprzez tojatoja » 31 Mar 2017, 11:50

Ja tez na miejscu dziewczyny wolałabym wiedziec. Wtedy ona ma szansę siebie ochronic a moze cos poczynic. Zadecydowac.
Agnieszka1234 napisał(a):jak ona go zostawi to może akurat wyjdzie mu na dobre i będzie miał powód do leczenia.

Wlasnie. Nie chroncie go przed konsekwencjami. Im mniej tajemnic tym lepiej dla niego. Powodzenia
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Co zrobić?

Postprzez miszokienka » 31 Mar 2017, 11:56

To też właśnie miałem na myśli, ale chyba nie napisałem.
Zaproponować, że możecie ich wesprzeć swoją obecnością przy rozmowie, ale jeśli nie będzie chciał rozmawiać to uczciwość wobec niej wymagałaby, żeby jej powiedzieć.

Może warto go postawić pod ścianą - albo mówisz sam i możemy Ci w tym pomóc, albo powiemy jej bez Twojego udziału?
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1290
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Co zrobić?

Postprzez tojatoja » 31 Mar 2017, 12:00

To o czym pisałeś miszokienka to w sytuacji gdy brat chcialby sie leczyc. Ale z opisu raczej nie ten etap :(
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Co zrobić?

Postprzez marcin_opolskie » 31 Mar 2017, 12:06

Jaga1988, Witaj na forum.
Ja bym powiedział - musisz zrozumieć że to nie jest przeciwko niemu, to działanie które może mu pomóc, a na pewno przerwie przynajmniej łańcuszek kłamstw i manipulacji ...
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4072
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Co zrobić?

Postprzez Jaga1988 » 31 Mar 2017, 16:27

On powiedział że chce się leczyć i nawet był na spotkaniu AH. Ale nawet po tym spotkaniu nadal kłamie. Wczoraj dopiero dowiedzieliśmy się że już nie pracuje, a był już na dwóch spotkaniach. Wogóle nie chce rozmawiać z nami.
Jaga1988
 
Posty: 5
Rejestracja: 23 Mar 2017, 15:41

Co zrobić?

Postprzez Jaga1988 » 31 Mar 2017, 16:28

Powiedzcie w jaki sposób go wspierać. Wiem że długów za niego nie możemy spłacać. A oferować ponoc w szukaniu nowej pracy,n
Jaga1988
 
Posty: 5
Rejestracja: 23 Mar 2017, 15:41

Co zrobić?

Postprzez kiedyskiedys » 31 Mar 2017, 16:37

Moze sie po prostu wstydzi ze zawalil? Jak byl na mitingach to juz dobrze. Nie od razu pojdzie na miting i powie a wuj tam powiem ze stracilem fuche, to bywa troche ciezsze niz sie wydaje.

Rady? Nie oceniac, nie dawac rad, nie pouczac, nie walic frazesami "ty glupku". Dlugow nie splacac, najwyzej urosna odsetki. To go nie zabije, zapewniam. Pomoc w szukaniu nowej pracy. Hm no nie wiem czy tej pomocy zeche, moze sie wlaczyc myslenie
"juz i tak jestem do niczego a oni mi pomagaja szukac roboty jakbym byl jakis ulomny". Roznie z tym mysleniem hazardowym jest :)
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2249
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Co zrobić?

Postprzez marcin_opolskie » 31 Mar 2017, 17:16

Jaga1988, a tak naprawdę po co mu dziś praca, jak za leczenie się nie weźmie to jak zarobi - przegra. Zacznie działać to czemu nie, można pokazać, zasugerować jakieś kierunki poszukiwań ale to on sam powinien działać. Był czy nie był na mitingu - to dopiero początek - jak dalej idzie po najmniejszej lini oporu i kłamie, oszukuje to nic nie działa. Od samego "bycia" gdziekolwiek nic się nie zmieni; a kłamiąc pokazuje że idzie na łatwiznę dalej.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4072
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Co zrobić?

Postprzez Agnieszka1234 » 31 Mar 2017, 18:10

marcin_opolskie napisał(a):Był czy nie był na mitingu - to dopiero początek - jak dalej idzie po najmniejszej lini oporu i kłamie, oszukuje to nic nie działa.

Marcin rozumiem, że Ty po jednym mitingu od razu stałeś się kryształowo uczciwy ? ;) Tak wszystko piękne i gładko od razu „się wyprostowało” ?
Skąd zatem powiedzenie „zaprowadź d.. na miting, głowa przyjdzie później” ? Czy leczenie uzależnienia to nie proces aby ? Czy odkłamywanie samego siebie dzieje się jak za dotknięciem różdżki ? Jak to czytam to przyznam, że dużo bliższy jest mi post Tomka (pewno dlatego, że oddaje też trochę z mojego własnego podwórka).

Jaga1988, nie wiem dlaczego Twój brat tak się zachowuje, to pytanie do uzależnionych. Ja wiem natomiast jakie były moje oczekiwania wobec męża. Po pierwszej wizycie w Ośrodku gdy otworzyły się drzwi i mój mąż wyszedł oczekiwałam co najmniej chórów anielskich i aureoli nad jego głową (serio wypatrywałam jakiegoś pozaziemskiego blasku :)). Myślałam, że jakimś cudem odmienią go i już teraz będzie świętszy od Papieża. Życie szybko (i boleśnie) zweryfikowało te oczekiwania.
Twój brat dotarł na miting, więc jest w najlepszym z możliwych miejsc. Tam się dowie co i jak. Byleby na kilku spotkaniach się nie skończyło.

Jaga1988 napisał(a):Powiedzcie w jaki sposób go wspierać
Dział współuzależnienie do Twojej dyspozycji.
A tu tak w pigułce :
asia napisał(a):Twarda miłość to mądra miłość. Kochaj, ale nie pomagaj mu tkwić w nałogu.
Nie ulegaj jego manipulacjom, nie spłacaj jego długów, nie tłumacz się za niego, nie przepraszaj za niego. Nie wierz w jego obietnice, że poradzi sobie sam jak również w to, że już nie zagra...
Nie wyręczaj go w obowiązkach. Nie praw kazań, nie błagaj o jego czas i uczucia. Nazywaj rzeczy po imieniu; że kłamie, że gra- nie ubieraj tego w słowa bojąc się , że go zranisz. Nie obiecuj i deklaruj czegoś, czego i tak nie zrobisz. Bądź konsekwentna.
Pozwól mu ponieść konsekwencje grania.
Jeśli podejmie terapię - wspieraj go.

Może warto poszukać też wsparcia dla siebie ?
Powodzenia
Agnieszka1234
 
Posty: 3136
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Co zrobić?

Postprzez marcin_opolskie » 31 Mar 2017, 18:18

Agnieszka1234, ja tam chciałem zrobić wszystko żeby sobie pomóc - i nic od razu się nie wyprostowało i dobrze o tym wiesz; ale tu to nawet chęci nie widać, łatwiej kłamać - a czy był to tylko i on sam wie. Pewnieże niech chodzi, jak najwięcej ale nie mówiąc jego dziewczynie o niczym podpiera się jego kłamstwo a nie tędy droga.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4072
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Następna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości