nie wiem co robić

Moderator: kaśka

nie wiem co robić

Postprzez sasanka » 16 Kwi 2014, 20:43

Reni napisał(a):Poprosiłam Go o wyprowadzkę, on oczywiście to ignoruje.

Reni, a dlaczego go prosisz o wyprowadzkę? Ja moze sie miotam, ale nie prosze, po prostu żądam jesli wiem ze mam rację.
Cyceron

Właściwością człowieka mądrego jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Awatar użytkownika
sasanka
 
Posty: 126
Rejestracja: 30 Mar 2009, 16:28
Miejscowość: Wrocław

nie wiem co robić

Postprzez niesia » 16 Kwi 2014, 20:45

sasnko, a jakie były ustalenia do tej pory? faktycznie, nie ma sensu dowalać dodatkowych
jeśli niezapłacony czynsz miał oznaczać zmianę zamków, to tego sie trzymaj
co Ci da teraz wymożenie na synu obietnicy leczenia? jeszcze raz - jeśli będzie chciał cos zmienić, pierwsza się zorientujesz. nie, druga - pierwsza jego kobieta.
słuchaj męża!
:)
ps. nie karaj go za brak uczuć, on jest chory. pretensje w rodzaju "rani moja matczyna miłość są zrozumiałe, ale... bezsensowne :/
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś." Dominick Coniguilaro
Awatar użytkownika
niesia
 
Posty: 730
Rejestracja: 18 Lis 2007, 21:22

nie wiem co robić

Postprzez sasanka » 16 Kwi 2014, 20:52

niesia napisał(a):sasnko, a jakie były ustalenia do tej pory? faktycznie, nie ma sensu dowalać dodatkowych
jeśli niezapłacony czynsz miał oznaczać zmianę zamków, to tego sie trzymaj

DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ macie rację, nie będe wymagac leczenia, ani dodatkowych czynszów, ale ustale datę zaplaty i kropka, nie bedzie tez zadnych rozczulań, on musi wiedziec ze slowa ranią.
Cyceron

Właściwością człowieka mądrego jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Awatar użytkownika
sasanka
 
Posty: 126
Rejestracja: 30 Mar 2009, 16:28
Miejscowość: Wrocław

nie wiem co robić

Postprzez Reni » 16 Kwi 2014, 21:10

Prosiłam, bo chciałam kulturalnie przejść przez ten proces :oops: A jak po dwóch dniach zorientowałam się, że proszeniem nic nie osiągnę, to Mu po prostu powiedziałam, że do świąt ma Go już nie być. Ale po Jego zachowaniu już wiem, że będzie ciężko. :(
"Kochać, to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku."
Awatar użytkownika
Reni
 
Posty: 105
Rejestracja: 02 Lis 2013, 07:51

nie wiem co robić

Postprzez zbysob » 16 Kwi 2014, 21:36

Sasanko - nie staraj sie pomagac ale tez nie staraj sie byc zimna jak lod bo zwyczajnie Ci to nie wyjdzie. Badz soba, masz swoje uczucia i nie oszukuj ze jest inaczej. Tyle ze mozesz nawet pokazac uczucia ale to nie znaczy ze musisz sie nimi kierowac i ze dasz sie zmanipulowac. Domyslam sie jaki to dla Ciebie bol i on tez pewnie o tym wie zatem postawa pt "mnie to nie dotyczy" tez nie zadziala. Stawiasz ultimatum to MUSISZ sie liczyc z tym ze bedziesz je musiala zrealizowac. I wcale nie musisz przy tym byc jak skala - mozesz ryczec jak Ci jest do tego w danej chwili tyle ze je zrealizuj. Nie kupie obojetnosci wobec losu syna - konsekwencje owszem. Troche jest tak ze jak jedno nie zadzialalo to chcesz go skruszyc lodem :) . Nie da sie wiec nie kombinuj
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

nie wiem co robić

Postprzez sinia89 » 16 Kwi 2014, 22:51

Witaj sasanko...podziwiam Cię ! ! ! Szkoda ze nie wszystkie matki hazardzistow maja tylee sily i odwagi co Ty ... Dla nie których prościej jest zamieść problem pod dywan i pomagac dalej bo przecież co powiedzą ludzie? Mam nadzieje ze Twoja przyszla lub nie doszla synowa to doceni kiedyś :) ja na jej miejscu z pewnością bylabym Ci wdzieczna:)
Po burzy zawsze wychodzi słońce!
sinia89
 
Posty: 92
Rejestracja: 25 Maj 2013, 22:21

nie wiem co robić

Postprzez leszek » 17 Kwi 2014, 04:03

nie wiem co teraz zrobie , zawalilem strasznie , jezu
leszek
 
Posty: 19
Rejestracja: 30 Cze 2007, 15:02
Miejscowość: kraków

nie wiem co robić

Postprzez leszek » 17 Kwi 2014, 04:04

jestem w anglii , mialem ostatnia szanse od mojej rodziny i wlasnie zawalilem, to chyba koniec
leszek
 
Posty: 19
Rejestracja: 30 Cze 2007, 15:02
Miejscowość: kraków

nie wiem co robić

Postprzez leszek » 17 Kwi 2014, 04:07

najgorsza ta samotnosc , mam straszne mysli
leszek
 
Posty: 19
Rejestracja: 30 Cze 2007, 15:02
Miejscowość: kraków

nie wiem co robić

Postprzez leszek » 17 Kwi 2014, 04:10

nie ma nikogo na tym forum , ja zwariuje. nie dam rady , poddaje sie
leszek
 
Posty: 19
Rejestracja: 30 Cze 2007, 15:02
Miejscowość: kraków

nie wiem co robić

Postprzez leszek » 17 Kwi 2014, 04:15

pieprzona ciemna noc , maly ciemny pokoik , naokolo spia i zyja zadowoleni brytyjczycy , a ja jestem skonczonym hazardzista bez szans na cos lepszego , o w morde jak boli
leszek
 
Posty: 19
Rejestracja: 30 Cze 2007, 15:02
Miejscowość: kraków

nie wiem co robić

Postprzez leszek » 17 Kwi 2014, 04:18

znowu demony wrocily , mysle o najgorszym , musze sie w koncu odwazyc i skonczyc to posrane , jezu
leszek
 
Posty: 19
Rejestracja: 30 Cze 2007, 15:02
Miejscowość: kraków

nie wiem co robić

Postprzez kokosek35 » 17 Kwi 2014, 07:39

sasanka napisał(a):A co to wymogu leczenia, to zgadzam się z Toba, on powinien sam chcieć, ale moze mu trzeba o tym powiedziec? ehhh.... znow sie miotam.


Warto mu powiedzieć ale trzeba to zrobić mądrze. Interwencja wobec osoby uzależnionej wymaga od osoby interweniującej nie tylko dużo rozwagi, mądrości ale nawet wsparcia psychologa. Warto więc do niej się dobrze przygotować wtedy spełni ona swoją rolę. Zajmij się wiec najpierw prostowaniem swojego matczynego myślenia a na interwencję i rozmowę przyjdzie czas
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 736
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

nie wiem co robić

Postprzez kokosek35 » 17 Kwi 2014, 07:40

leszek napisał(a):nie ma nikogo na tym forum , ja zwariuje. nie dam rady , poddaje sie


Ja jestem :D
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 736
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

nie wiem co robić

Postprzez romekgg » 17 Kwi 2014, 22:52

Leszek nie wiem czemu piszesz w dziale współuzależnienia ale mniejsza z tym.Na naprawę swojego życia nigdy nie jest za póżno . Wspulnota AH stoi otworem przed takimi własnie jak TY . Ja dzięki właśnie drugiemu niegrajacemu hazardziscie nie gram juz jakiś czas i powiem Ci ze się da ,
pozdrawiam .
Zdałem sobie sprawę jak mało zależy od nas a jak dużo od Siły Wyższej
Awatar użytkownika
romekgg
 
Posty: 1119
Rejestracja: 13 Mar 2013, 17:56
Miejscowość: małopolska

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości