nie wiem co robić

Moderator: kaśka

nie wiem co robić

Postprzez sasanka » 14 Kwi 2014, 18:00

Dziękuję kochani za tak wspaniale slowa wsparcia, stawiacie mnie na nogi w rozchwianiu i ciężkim bólu, że jedyny syn może takie ciężkie słowa wystrzelić do osób, które go tak bardzo kochają. Mimo całej wiedzy po terapii i swiadomości faktów zadaję sobie pytanie, czy on czuje, czy on wie, że rani? czy nie ma wyrzutów sumienia? Dla niego od lat jestem kategoryczną mamusią, dlugow nigdy nie splacalam - ani zlotowki, pieniędzy nie pozyczałam, potrafilam zamknąc lodówkę jak jeszcze z nami mieszkal, czynsz za mieszkanie kazalam placic, a jesli nie placi to mieszkanie zabiorę, ale tylko ja wiem jakim to kosztem wszystko sie dzieje. Pewnie dlatego ma mnie juz dość, kladzenie mu kłód po nogi, zmniejszanie komfortu grania, powoduje stres, wyzwala nienawiść. Ja to wiem, ale czy on wie co się stało, ze stracil mieszkanie, że stracil rodziców? i jakie będą w przyszlości tego skutki???? Czy osoba uzalezniona nie potrafi w tak waznych dla niej sprawach pomyslec racjonalnie???? chociaż raz? to przecież tak oczywiste, ze jeśli mi ktos zabierze mieszkanie to nie bede mial gdzie mieszkać??? Jakioś nie umiem odpowiedziec na to pytanie, nie umiem czasem wejsc w psychikę osoby uzależnionej. Co on czuje, jak ocenia tę sytuację, co jeszcze może zrobić, jakie mogą być z jego strony zagrożenia, o ktorych nie mam pojęcia? Jutro jest wtorek, zgodnie z moją informacją do niego jutro ma mi oddac klucze, nie wiem jak sie zachowa, to pierwszy taki przypadek mojej decyzji tak ważniej, która diametralnie wplynie na wszystkow - takiej cięzkiej sytuacji nie bylo jeszcze.Dla mnie to strasznie trudne, wymiana zamka w drzwiach? co zrobic z rzeczami? on zostanie na ulicy? Boże jak to poukladać. Poradźcie mi , prosze.
Cyceron

Właściwością człowieka mądrego jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Awatar użytkownika
sasanka
 
Posty: 126
Rejestracja: 30 Mar 2009, 16:28
Miejscowość: Wrocław

Re: nie wiem co robić

Postprzez sasanka » 14 Kwi 2014, 18:02

przepraszam za podwojne posty, ale najpierw pojawia sie komunikat, że nie wyslano, wiec powtarzam i są 2.
Cyceron

Właściwością człowieka mądrego jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Awatar użytkownika
sasanka
 
Posty: 126
Rejestracja: 30 Mar 2009, 16:28
Miejscowość: Wrocław

nie wiem co robić

Postprzez asia » 14 Kwi 2014, 18:12

Sasanka,być może to właśnie, że zostanie bez dachu nad głową, zbliży go do osiągnięcia dna. Tego dna, o którym ciągle piszemy i dzięki któremu dziś część z nas nie gra. Może kiedyś Ci za to podziękuje.
Nie oczekuj od czynnego hazardzisty racjonalnego myślenia. Myślenie jest pijane, decyzje też.
sasanka napisał(a): co zrobic z rzeczami? on zostanie na ulicy?


Poradzi sobie. Poznał już Twoją konsekwencję. Uprzedziłaś, dałaś czas. Wie na czym stoi.
To dorosły facet.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7071
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

nie wiem co robić

Postprzez sasanka » 14 Kwi 2014, 18:22

tak wlasnie mysle Asia, ze to moze byc dno, ale boj,e się zeby nie stalo sie cos gorszego, zeby np nie targną sie na zycie. Znow mam czarne wizje, miotam sie jak cholera. Jutro mam wizytę u mojej psycholog z Poradni, ona powie mi to samo co wy, ale na pewno doda mi to sił. Czytam Was i czytam, na to cięzkie wyzwanie muszę być silna.
Cyceron

Właściwością człowieka mądrego jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Awatar użytkownika
sasanka
 
Posty: 126
Rejestracja: 30 Mar 2009, 16:28
Miejscowość: Wrocław

nie wiem co robić

Postprzez NATALIA45 » 14 Kwi 2014, 19:27

sasanka napisał(a):, ale boj,e się zeby nie stalo sie cos gorszego, zeby np nie targną sie na zycie.

A myslisz sasanko, że jak będziesz splacac jego długi, jak będziesz pomagać, jak pozwolisz sie terroryzować i szantażować to, to cos zmieni?On na pewno nic ze swoim życiem nie zrobi a ty w końcu zwariujesz i sama pójdziesz na dno.Będąc konsekwentną jest szansa, że mu pomożesz.Ty robisz to co powinna robić kochająca matka starając się aby syn zaczął sie leczyć, jeśli by nawet cos poszło nie tak to Ty robiłaś wszystko i nie będziesz miała za co sie obwiniać. Ale nie wbijaj sobie najczarniejszych myśli.Myśl nad tym co jest dziś i nie wybiegaj w przyszłość.
Ludzie nie zawsze potrzebują rady.Czasami wszystkiego czego im trzeba to dłoń do trzymania, ucho do słuchania i serce, które ich zrozumie.
Awatar użytkownika
NATALIA45
 
Posty: 2227
Rejestracja: 20 Kwi 2010, 18:26
Miejscowość: dolnyśląsk

nie wiem co robić

Postprzez matis2013 » 14 Kwi 2014, 19:58

sasanka napisał(a):czy on czuje, czy on wie, że rani? czy nie ma wyrzutów sumienia?


Prawdopodobnie każdy je ma ( przypuszczalnie one dalej go popychają do gry jeszcze ten ostatni raz .....ja im wszystkim pokaże ..) tylko sa sposoby by je zagłuszyć by nie czuć nie widzieć ......to jest świat iluzji ..

sasanka napisał(a): Czy osoba uzalezniona nie potrafi w tak waznych dla niej sprawach pomyslec racjonalnie???? chociaż raz?


Niestety nie i pisze to z perspektywy osoby uzależnionej . Ten świat w którym przebywa jest inny tam nawet zegarki inaczej działają.

sasanka napisał(a):Jakioś nie umiem odpowiedziec na to pytanie, nie umiem czasem wejsc w psychikę osoby uzależnionej.


Nawet nie próbuj bo to nie ma sensu
I mam wrażenie ze do tej pory mimo wszystko lub bezwiednie chciałaś go kontrolował a niestety nie tedy jest ta droga . I nie wiem jak by to miało bolec ty powinnaś się zająć sobą a nie synem .
Nic się nie zmieniło oprócz mojej postawy -czyli zmieniło się wszystko.
„Anthony de Mello „ i ja
matis2013
 
Posty: 714
Rejestracja: 23 Wrz 2013, 10:04

nie wiem co robić

Postprzez Reni » 14 Kwi 2014, 21:44

Witaj Sasanko,
Mój mąż jest hazardzistą, jesteśmy małżeństwem 10 lat i jak się okazało od początku małżeństwa jest osobą uzależnioną od hazardu i alkoholu. Nie przeszkodziło Mu to w oświadczeniu się, pobraniu, czteroletnim staraniu o pierwsze dziecko, spłodzeniu drugiego dziecka. Nic na Niego nie wpłynęło. :cry: Piszę to, żebyś wiedziała, że pojawienie się wnuka nie zmieni Twojego syna, póki on sam nie zechce się leczyć. Żeby zaostrzyć obraz, napiszę jeszcze, że mój mąż obstawiał wyniki bukmacherskie nawet z porodówki!!!!!! Ja rodziłam, a on w najlepsze wysyłał kupony, siedząc obok mnie. Po prostu patologia. Wiem też z własnego doświadczenia, że jest duże ryzyko, że matka Twojego wnuka nie uwierzy Tobie i będzie Go bronić. Mnie moja mama osiem lat temu ostrzegała, obserwując mojego męża, że pewnie jest hazardzistą. A ja, oczywiście lojalna żona, krzyczałam na Nią, że się czepia. W związku z tym, czytając opis Twojej sytuacji nasunął mi się pomysł, żebyś oprócz powiedzenia Jej o chorobie Twojego syna, podała Jej adres naszego forum. Niech sama w wolnej chwili poczyta co przeżywają żony, partnerki, matki, córki hazardzistów. Ona ma jeszcze wybór.
Pozdrawiam serdecznie.
Olka
"Kochać, to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku."
Awatar użytkownika
Reni
 
Posty: 105
Rejestracja: 02 Lis 2013, 07:51

nie wiem co robić

Postprzez kokosek35 » 16 Kwi 2014, 07:35

sasanka uważam że Twojej synowej należy się cała prawda. To nawet Twój obowiązek ją poinformować z czym przyszło się jej mierzyć.
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 736
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

nie wiem co robić

Postprzez niesia » 16 Kwi 2014, 11:15

sasanko, dziś środa. jak się masz?
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś." Dominick Coniguilaro
Awatar użytkownika
niesia
 
Posty: 730
Rejestracja: 18 Lis 2007, 21:22

Re: nie wiem co robić

Postprzez sasanka » 16 Kwi 2014, 18:21

Kochani, wczoraj bylam u mojej Pani psycholog, ona zna moją historię od lat, więc nie było trudno zlapać wątek, oczywiście potwierdziła to co Wy mówicie, dodała mi siły i zdeterminowała. Wczoraj minął termin oddania klucza od mieszkania przez syna, oczywiście ani słychu, ani widu. Cisza grobowa, więc zgodnie z planem o ostrzeżeniami, nie pisząc nic do syna pojechaliśmy dziś do domu z duszą na ramieniu co nas czeka. Przygotowana byłam psychicznie na wiele wariantów, no ale rzekło się A trzeba powiedzieć B. Jego w domu nie było. weszliśmy do mieszkania ( mamy klucze), Nikogo nie ma , rzeczy są, życie się toczy. Zadzwoniłam do niego- odebrał i powiedziałam gdzie jestem i po co, a on mówi, że on chce rozmawiać, że w tej chwili jest w pracy (rzeczywiście tam był) i że nie może teraz wyść ( ma taką pracę - obsluga klienta) że rzeczywiście nie wyjdzie. Pracę kończy ok 23, mówi, że przyjedzie do nas jutro. Zapytałam go o czym chce rozmawiac, bo wg mnie nie ma o czym bo wszystko zostało już powiedziane i nie godzę się na zadne nowe warunki, i że to nie on będzie te warunki stawiał. Prosił, że chce zapłacić zaległości za czynsz. Powiedziałam, że zadne jutro i że my tzn ja i mąż zostajemy w tym NASZYM mieszkaniu i nie zamierzamy stąd wyjść bo jesteśmy u siebie. Dajemy mu czas do godz 23 na zabranie ciuchów a potem zmieniamy zamki. Jaki "biedny" jest, prosił zeby go nie wywalać, że on chce rozmawiac, nie dalam sie złamać. Poczekam do 23 na zaległe pieniądze i w rozmowie postawię warunki tzn. leczenie i czynsz z 2 miesięcznym wyprzedzeniem. Psycholog mówiła, że postawić twardo warunki i egzekwować a jeśli nie dotrzyma warunków wywalić. Macie rację, byłam za miękką mamusią, kontrola to błąd mojej podświadomości, ale on mi wylał taki lodowaty kubel wody na łeb, że wszystkie kontrole mi odeszły, nie ma już tej mamusi co była, jestem teraz jak lód. Powiedzcie co o tym sądzicie, do 23 jeszcze troche czasu. Czekam na Wasze opinie.
Cyceron

Właściwością człowieka mądrego jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Awatar użytkownika
sasanka
 
Posty: 126
Rejestracja: 30 Mar 2009, 16:28
Miejscowość: Wrocław

nie wiem co robić

Postprzez NATALIA45 » 16 Kwi 2014, 19:31

Co mam pisać sasanko.. po prostu jestem z Ciebie dumna, chodź wiem ile cie to kosztuje.
Ludzie nie zawsze potrzebują rady.Czasami wszystkiego czego im trzeba to dłoń do trzymania, ucho do słuchania i serce, które ich zrozumie.
Awatar użytkownika
NATALIA45
 
Posty: 2227
Rejestracja: 20 Kwi 2010, 18:26
Miejscowość: dolnyśląsk

nie wiem co robić

Postprzez niesia » 16 Kwi 2014, 20:11

sasanko, jesteś WIELKA - świetnie, że masz wsparcie w mądrej pani psycholog I W MĘŻU
oby każda partnerka hazardzisty miała taką teściową
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś." Dominick Coniguilaro
Awatar użytkownika
niesia
 
Posty: 730
Rejestracja: 18 Lis 2007, 21:22

nie wiem co robić

Postprzez matis2013 » 16 Kwi 2014, 20:15

sasanka napisał(a): kontrola to błąd mojej podświadomości, ale on mi wylał taki lodowaty kubel wody na łeb, że wszystkie kontrole mi odeszły, nie ma już tej mamusi co była,


Z jednej strony piszesz ze nie chcesz kontrolować a wcześniej :

sasanka napisał(a): Poczekam do 23 na zaległe pieniądze i w rozmowie postawię warunki tzn. leczenie


Jeszcze raz TO NIE TY MASZ DECYDOWAC ze ma się leczyć .To on sam musi chcieć a groźbami nic nie wskórasz a wręcz może to mieć odwrotny efekt . A z tym czynszem z 2 miesięcznym wyprzedzeniem to według mojego skromnego zdania to z deka przechodzisz z jednej skrajności w druga . Z pustego to nawet Salomon nie naleje ale cóż to jest twoja decyzja
Nic się nie zmieniło oprócz mojej postawy -czyli zmieniło się wszystko.
„Anthony de Mello „ i ja
matis2013
 
Posty: 714
Rejestracja: 23 Wrz 2013, 10:04

nie wiem co robić

Postprzez Reni » 16 Kwi 2014, 20:27

Sasanko, mam podobne dylematy - tyle, że z mężem. Poprosiłam Go o wyprowadzkę, on oczywiście to ignoruje. Dlatego doskonale Cię rozumiem, popieram, kibicuję i życzę konsekwencji oraz nieugięcia :*
"Kochać, to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku."
Awatar użytkownika
Reni
 
Posty: 105
Rejestracja: 02 Lis 2013, 07:51

Re: nie wiem co robić

Postprzez sasanka » 16 Kwi 2014, 20:40

Jeszcze raz TO NIE TY MASZ DECYDOWAC ze ma się leczyć .To on sam musi chcieć a groźbami nic nie wskórasz a wręcz może to mieć odwrotny efekt . A z tym czynszem z 2 miesięcznym wyprzedzeniem to według mojego skromnego zdania to z deka przechodzisz z jednej skrajności w druga . Z pustego to nawet Salomon nie naleje ale cóż to jest twoja decyzja[/quote]
Masz racje matis, popadam z jednej skrajności w drugą, miotam się, ale sie prostuje, szlag mnie trafia jak rani mnie i moją matczyną milość do niego. Myślisz matis, że zle ,yślę, że to za duze wymagania? A co to wymogu leczenia, to zgadzam się z Toba, on powinien sam chcieć, ale moze mu trzeba o tym powiedziec? ehhh.... znow sie miotam.
Cyceron

Właściwością człowieka mądrego jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Awatar użytkownika
sasanka
 
Posty: 126
Rejestracja: 30 Mar 2009, 16:28
Miejscowość: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości