b

Moderator: kaśka

b

Postprzez bezradna12 » 08 Gru 2013, 18:33

Witam.
Dzis rano dowiedziałam się żę Marek często odwiedza stronę www.. Stąd do Was pytanie
Wie któś na czym polegają wpłaty i wypłaty na tej stronie... zobaczyłam tam takie kwoty ze włos się jeży. czekam na Wasze odpowiedzi
Pozdrawiam M.
bezradna12
 
Posty: 14
Rejestracja: 02 Gru 2013, 18:39

BWIN.COM...

Postprzez katakana » 08 Gru 2013, 18:59

bardziej mnie ciekawi czemu chcesz to wiedzieć? uważam, że ta wiedza jest zbędna do życia, a jak już będziesz wiedziała to co ona Ci da? to w jaki sposób gra/grał Twój partner, za ile, dlaczego..? nie rozumiem.. :roll:
Awatar użytkownika
katakana
 
Posty: 404
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 20:22
Miejscowość: Białystok

BWIN.COM...

Postprzez bezradna12 » 08 Gru 2013, 19:36

Dlaczego? to chyba jasne.. Jestem w tych sprawach zielona. jeżeli mam być szczera to chce to wiedzieć. Może przyspozy mi to wiecej cierpienia, ale cóz. a wiedza Zbędna ,nie zbędna ale wiedza. Jak juz wcześniej wspomniałam nic o tych grach nie wiem.. chce miec choć odrobine inforamcji na czym to polega.. Czy coś w tym dziwnego.?? :cry:
bezradna12
 
Posty: 14
Rejestracja: 02 Gru 2013, 18:39

BWIN.COM...

Postprzez katakana » 08 Gru 2013, 20:40

Wiedze zdobędziesz i tyle. Nie da Ci ani więcej cierpienia, ani nie pomoże, aby było mniejsze. Zmarnujesz czas i energię, aby postarać się zrozumieć coś czego nie jesteś w stanie zrozumieć.
Forum jest skarbnicą wiedzy nt hazardu, mechanizmów uzależnienia i warto to wiedzieć, jasne, ale nie zapomnij, że nie Ty jesteś chora, ale Twój partner. Czytaj dział współuzależnienie, dowiedz się czegoś więcej o tym co Ciebie dotyczy. Nie zapomnij o sobie. Wiem, że na początku chce się wiedzieć jak jemu pomóc, jak go zrozumieć, jak go wyleczyć. Dlatego każda ze wspólniczek namawia na terapię - terapia pomoże Ci myśleć o sobie, o współuzależnieniu, kt może Ciebie dotyczyć. Pędź na miting i na terapię, czytaj forum i czerp z informacji od innych dziewczyn.
Jestem na forum krótko, na początku głupio się buntowałam (zapewne przepełniała mnie gorycz i złość), ale (chyba :)) dość szybko się opamiętałam i zaczęłam słuchać, zostawiłam leczenie dla Tomka, wzięłam się za siebie.
Po kilku miesiącach odkąd tu jestem mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa sama ze sobą.
Awatar użytkownika
katakana
 
Posty: 404
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 20:22
Miejscowość: Białystok

BWIN.COM...

Postprzez katakana » 08 Gru 2013, 20:41

No i życzę powodzenia :)
Awatar użytkownika
katakana
 
Posty: 404
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 20:22
Miejscowość: Białystok

b

Postprzez bezradna12 » 08 Gru 2013, 22:15

katakana napisał(a): postarać się zrozumieć coś czego nie jesteś w stanie zrozumieć.

Właśnie to jest najgorsze że nie zrozumiem...Właśnie teraz wszystko zaczyna do mnie docierać . Zaczynają się "głodówki" , nieprzespane noce ,litry łez, i pytanie "Jak mu pomóc" Nie chce go szantażować grozić mu itp. Nawet zwykła rozmowa z nim chyba nie wystarczy...

A co do mitingów.Na pewno skorzystam z rady..gdyż od czasu gdy wiem o jego graniu on był pierwszoplanową postacia w moim zyciu. Ja byłam tłem..jego tłem.
Czas sie otrząsnać zacząć myślećo sobie:) ale z myślą że On....
Pozdrawiam M.
bezradna12
 
Posty: 14
Rejestracja: 02 Gru 2013, 18:39

b

Postprzez milo » 08 Gru 2013, 22:21

jeśli czytasz dział WSPÓŁUZALEŻNIENIE, to może już dotarłaś do Listu Hazardzisty i do spisu grup samopomocowych oraz informacji, gdzie szukać terapii dla SIEBIE....
Jeśli nie, to CZYTAJ.
Pozdrawiam serdecznie :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4317
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

b

Postprzez bezradna12 » 08 Gru 2013, 23:13

milo napisał(a):Listu Hazardzisty

Milo pomóż. Do listu dotarłam lecz wir pracy nie pozwolił mi go dokonczyć. Gdzie go znajdę ?? POzdrawiam M .
bezradna12
 
Posty: 14
Rejestracja: 02 Gru 2013, 18:39

b

Postprzez Agnieszka1234 » 09 Gru 2013, 08:41

katakana napisał(a):bardziej mnie ciekawi czemu chcesz to wiedzieć? uważam, że ta wiedza jest zbędna do życia, a jak już będziesz wiedziała to co ona Ci da? to w jaki sposób gra/grał Twój partner, za ile, dlaczego..? nie rozumiem.. :roll:

Serio nie rozumiesz ?
Ja doskonale rozumiem bezradną, bo zaczęłam dokładnie od tego samego.Byłam święcie przekonana, że potrafię tak urobić faceta, że dla mnie zrobi wszystko i zmuszę groźbą i płaczem, że przestanie mnie okłamywać i będzie taki jak dawniej. Tylko mały szczególik mi umknął :nie miałam pojęcia co to jest uzależnienie i że wszystkie moje pomysły na jego ratowanie o kant d..py rozbić :)
bezradna12 napisał(a):Nie chce go szantażować grozić mu itp. Nawet zwykła rozmowa z nim chyba nie wystarczy...

Bezradna Twój chłopak doskonale wie gdzie szukać pomocy. Piszesz, że ma 22 lata, a zatem jest pełnoletni i podejrzewam w pełni władz umysłowych. Pozwól mu zatem się wykazać. Jeśli będzie chciał przestać grać to będzie wiedział co zrobić. A jeśli będzie chciał grać to cóż, widocznie nie jego czas.
Daj sobie spokój z tą kontrolą i tak nie upilnujesz. Nie groź i nie szantażuj, bo jeśli nie zamierzasz tego spełnić to najzwyczajniej w świecie hazardzistę rozzuchwalisz i nie będzie Cię traktował poważnie.
Skup się raczej na tym co teraz się z Tobą dzieje. Poszukaj pomocy, ale dla siebie. Wówczas już nie będziesz musiała rozumieć tego czego osoba nieuzależniona nie jest w stanie zrozumieć :) Za to uzyskasz coś o wiele cenniejszego: zrozumiesz siebie.
Link do listu hazardzisty: http://www.hazardzisci.org/dla-hazardzi ... azardzisty
Warto stosować
Pozdrawiam
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

b

Postprzez Sowa » 09 Gru 2013, 11:28

bezradna12 napisał(a):Zaczynają się "głodówki" , nieprzespane noce ,litry łez, i pytanie "Jak mu pomóc"

On ma te głodówki, nieprzespane noce i litry łez? dla mnie stan mocno nieciekawy, zastanowiłabym się, jak to zmienić i pomóc sobie.
Bezradana, jak chcesz mu pomóc? co możesz zrobić?
przypilnujesz, żeby nie grał? - zapomnij, nie jesteś w stanie pilnować go 24h/dobę. Zresztą, chciałabyś tak? mieć zamiast partnera małe dziecko do pilnowania?
namówisz na terapię? - jeśli on sam nie będzie chciał zdrowieć, niewiele zdziałasz. Przecież nie wejdziesz mu do głowy i nie zaprogramujesz myslenia na zdrowienie. Wiem, ze trudno przyjąć, ale nie masz wpływu na swojego chłopaka.
Natomiast masz wpływ na to, co zrobisz ze sobą. Na razie się męczysz, chcesz tak dalej? Wcale nie jesteś bezradna. Możesz naprawdę dużo zrobić dla siebie.
I choć wydaje się paradoksem, często odcięcie od hazardzisty i zajęcie własnym życiem, działa też na hazardzistę, bo już nie ma podpórki i poduszki pod pupą, którą mu podkładasz, tylko zaczyna boleć i dokładnie o to chodzi. Ma go zaboleć, ma poczuć konsekwencje, wtedy może zacznie zmieniać swoje życie. Ale tego nikt Ci nie obieca.
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4293
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

b

Postprzez bezradna12 » 09 Gru 2013, 12:59

Sowa napisał(a):On ma te głodówki, nieprzespane noce i litry łez?

ON ? nie nie to ja zaczynam dochodzic do takich stanów... Coraz cieżej jest mi na niego patrzeć..rozmawiać z Nim gdy wiem że mnie okłamuje. To tak cholernie boli:(

Sowa napisał(a):odcięcie od hazardzisty i zajęcie własnym życiem, działa też na hazardzistę,

Zastanawiałam się nad tym sporo czasu i przeszło mi przez myśl żeby sie wyprowadzić na jakiś czas...żeby on też spojrzał (chociaż w małym stopniu) moimi oczami na tą sytuację.
najgorsze w tym wszystkim jest to że nie wiem jak zacząć żyć swoim życiem...od kiedy wiem o jego chorobie zzwsze myśi kręciły się wokół Niego.. bo on jest chory, on ma problem, to On potrzebuje pomocy. I powiem Wam że dla mnie szokiem jest zmienić tok myślenia w jeden dzień... :(

Ale dziękuję za ciepłe słowa i rady :)
pozdrawiam M
bezradna12
 
Posty: 14
Rejestracja: 02 Gru 2013, 18:39

b

Postprzez bezradna12 » 09 Gru 2013, 13:02

Agnieszka1234 bardzo dziękuję za link do Listu ;);)
bezradna12
 
Posty: 14
Rejestracja: 02 Gru 2013, 18:39

b

Postprzez kiedyskiedys » 09 Gru 2013, 15:21

Nie musisz zmieniac sie o 180stopni w jeden dzien, wystarczy ze dasz sobie DZISIAJ szanse i pojdziesz na Miting al-anon lub haz-anon lub udasz sie do specjalisty lub osrodka po pomoc i wsparcie.

Facet jest chory, ale pelnoletni i musi zaczac ponosic konsekwencje swojego postepowania. Dzieki temu zobaczy, ze gra go niszczy. Dopoki bedzie mial ciepla miche, ubrania i ludzi, ktorzy beda brac na swoje barki konsekwencje jego gry - dopoty nie bedzie chcial przestac. To doskonale srodowisko do grania.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2254
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

b

Postprzez Sowa » 09 Gru 2013, 17:43

bezradna12 napisał(a): Sowa napisał(a):On ma te głodówki, nieprzespane noce i litry łez?


ON ? nie nie to ja zaczynam dochodzic do takich stanów...


no wiem, wiem, że Ty. Dlatego pytanie nie powinno brzmieć "jak MU pomóc", tylko jak SOBIE pomóc"
bezradna12 napisał(a):żeby sie wyprowadzić na jakiś czas...żeby on też spojrzał (chociaż w małym stopniu) moimi oczami na tą sytuację.

Może spojrzy, jednak całkiem prawdopodobne jest, że mu ulży, bo spokojnie będzie mógł zająć się grą, bez Twojego gadania i pilnowania. Sorry, taka prawda. Jeśli myślisz o wyprowadzce, to wyłącznie dla siebie, w zgodzie ze sobą. Jeśli nie masz pewności, poczekaj, przecież nie musisz podejmować decyzji już teraz.

I zobacz, napisałam cały akapit o tym, że nie masz wpływu na jego postępowanie, Ty jednak uczepilaś się myśli jak może zadziałać na niego Twoja wyprowadzka. Wiem, że trudno się przestawić. To jeszcze raz NIE MASZ NA NIEGO WPŁYWU, zrobi co będzie chciał. Jeśli mu na Tobie zależy, zacznie działać w kierunku zdrowienia, ale jest spore prawdopodobieństwo, że jednak gra jest ważniejsza. Pytanie: czy chcesz trwać w związku w którym najwazniejsza jest gra?
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4293
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

b

Postprzez katakana » 09 Gru 2013, 19:44

Agnieszka1234 napisał(a):Serio nie rozumiesz ?

No rozumiem, rozumiem .. ale wolałam myśli Bezradnej skierować tam gdzie powinna patrzeć, czyli na siebie :oops: chyba źle to ujęłam.
Bezradna, Ty nic dla niego nie możesz zrobić. Wiem, że ta myśl przeraża, że chcesz go naprawić, aby znów był taki jak kiedyś, wolny od gry. Prawda jednak jest taka, że tak się nie stanie. Jak Sowa napisała - piszesz o wyprowadzce, żeby on coś zrozumiał, a nie dlatego, że chcesz to zrobić dla siebie. W takim razie czekaj i zrób to jeżeli na prawdę tego będziesz chciała i potrzebowała. Zajmij się sobą, bo długo tak nie dasz rady, już masz
bezradna12 napisał(a): Zaczynają się "głodówki" , nieprzespane noce ,litry łez

Początki są trudne, ale wszystko zależy od Ciebie jak długo będziesz w tym stanie.
Awatar użytkownika
katakana
 
Posty: 404
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 20:22
Miejscowość: Białystok

Następna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości