Zdrada

Moderator: kaśka

Zdrada

Postprzez Ewa27 » 07 Lip 2013, 22:25

Witam,
Śledzę forum, ale mało natrafiam na info o zdradzie. U mnie sytuacja ma się obecnie tak. Od pół roku nie mieszkamy razem, mam alimenty na dziecko, znalazłam pracę, ukończyłam już pierwszy etap terapii współuzależnionych, mąż mieszkał u rodziców i chodził na terapię dzienną i mitingi. W domu rodziców wszczynał awantury, po jednej takiej ojca wysłali na izbę wytrzeźwień a mąż bojąc się konsekwencji wyprowadził się do OIKu, gdzie szybko go wydalili. I tu problem się zaczął. Poczuł tam taką wolność w swych kłamstwach że wdał się w romans z koleżanką z mitingów. wykryłam to bo nie pasowało mi że olał dziecko no i mnie. wrócił, przyznał się i przyznał się do zdrady sprzed roku o której nie miałam pojęcia. Załamałam się. to co budowałam od pół roku poszło w las. tylko zastanawiam się czy to współuzależnienie czy po prostu reakcja zdradzonej kobiety. mąż próbował przepraszał i błagał o wybaczenie. wymyślił ze wróci do mnie (mieszkam z mamą i dzieckiem na jednym pokoju) i będzie brał zaliczki co tydzień i mi dawał, nie chciałam ani żyć ze zdradą ani z zaliczkami, on i tak je brał, ale nie brałam od niego pieniędzy ani mi ich nie dawał. mitingów zaprzestał i zmienił terapię no i ma nowe guru. kłamstwa, kłamstwa zaliczki i kłamstwa. cały czas zapewniał że nas odzyska. złożyłam pozew o rozwód, mówił że on i tak zrobi tak że go zawieszę. no i po złożeniu pozwu znalazł następną pocieszycielkę. załamałam się. nie chcę z nim być, nie chcę powrotu koszmaru który był, ale tą sytuacją dobił mnie, czuję się upokorzona na amen. ale co najlepsze? sama tego chciałam, bo ja się tylko wydzieram, on mnie nie kocha a ta nowa zawsze go wysłucha, no i mam się iść leczyć i dać mu spokój bo on jest szczęśliwy i nawrócił się na ojcostwo. po namowach przychodzi do syna i pokazuje jaki jest szczęśliwy no i że rozwód mu na rękę już. ale ostatnio dostałam sms że mpgłabym napisać że jestem słaba i kocham go i potrzebuje a nie zgrywać heroskę, po milczeniu napisał kolejny że mam się odpier,,, bo on jest szczęśliwy, i on jest w terapii... boże pragnę z tego wyjść
Chcę zrozumieć żeby nie znienawidzić
Ewa27
 
Posty: 24
Rejestracja: 02 Lut 2013, 00:42
Miejscowość: Katowice

Zdrada

Postprzez Agnieszka1234 » 08 Lip 2013, 09:33

Ewo smutno mi się zrobiło jak przeczytałam Twojego posta. Rozumiem Twoje rozżalenie i bardzo Ci współczuję :(
Jak widać uczestnictwo w terapii nie jest gwarancją zdrowienia hazardzisty.
Ewa27 napisał(a):ale co najlepsze? sama tego chciałam, bo ja się tylko wydzieram, on mnie nie kocha a ta nowa zawsze go wysłucha, no i mam się iść leczyć i dać mu spokój bo on jest szczęśliwy

Nie daj sobie wmówić, że to Twoja wina. Mąż znalazł pocieszenie u innej kobiety od której ma przyzwolenie na swoje zachowanie. W dodatku próbuje dalej Ciebie mamić że byłaś złą żoną. Podejrzewam jak bardzo to Cię boli. Pomyśl jednak, że Ty powiedziałaś "nie" kolejnym kłamstwom, manipulacjom, kradzieżom i dajesz sobie szansę na nowe życie. Życie a nie tkwienie w związku z czynnym hazardzistą, który póki co nie ma zamiaru się zmieniać. Możesz być naprawdę z siebie dumna. Nie rezygnuj z terapii. Konsekwentnie dąż do zapewnienia sobie i dziecku lepszej przyszłości.
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Zdrada

Postprzez milo » 08 Lip 2013, 10:20

Ewa27 napisał(a): nie chcę z nim być, nie chcę powrotu koszmaru który był

Ewa27 napisał(a):i mam się iść leczyć i dać mu spokój


Proste.... trudne ale proste. Zajmij sie Sobą i dzieckiem.

A jego zostaw w "spokoju" czyli pozwól mu taplać się dalej.... zaraz będzie następna pocieszycielka, potem następna.... a po co TOBIE szarpanie się ? On jest dorosły, ma prawo utaplać się po czubek głowy w cokolwiek. Niestety nie masz wpływu na innego człowieka. Masz wpływ jedynie na Siebie i Swoje życie.

Ewa27 napisał(a):czuję się upokorzona na amen.

W takim razie możesz zacząć szukać dla siebie szacunku, poczucia godności, polubić siebie.
Terapia to dobre miejsce na to.
A czy szukałaś dla siebie mityngów - dla osób współuzależnionych ? Tam też możesz "budować " siebie. Jedno drugiego nie wyklucza , a raczej uzupełnia :)
:)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4320
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Zdrada

Postprzez Ewa27 » 08 Lip 2013, 13:10

ja dalej uczęszczam na terapię, już pogłebioną i grupa i nadal terapeuta, w grupie trochę nie umiem się odnaleźć bo tam wszystkie kobiety mają mężów alkoholików i czasem patrzą na mnie jak na wariatkę jak opowiadam o życiu z hazardzistą. najbliższy miting dla współuzależnionych mam w Krakowie, ale koliduje mi to troszkę z pracą, postaram się zjawić nawt myślę o tej sobocie ale nie wiem czy w wakacje tak samo funkcjonuje
*w ponoiedziałek, coś mi się z sobotą pomyliło
Chcę zrozumieć żeby nie znienawidzić
Ewa27
 
Posty: 24
Rejestracja: 02 Lut 2013, 00:42
Miejscowość: Katowice

Zdrada

Postprzez NATALIA45 » 08 Lip 2013, 20:14

Ewa27 napisał(a): wszystkie kobiety mają mężów alkoholików i czasem patrzą na mnie jak na wariatkę jak opowiadam o życiu z hazardzistą.


Myśle Ewa że tak nie jest to chyba, Ty czujesz sie inna na takiej terapii, ale pamiętaj uzależnienie to uzależnienie nie ważne od czego i te kobiety na pewno cie rozumieją bo przechodzą przez to samo. Jesteś jedną z nich.
Ludzie nie zawsze potrzebują rady.Czasami wszystkiego czego im trzeba to dłoń do trzymania, ucho do słuchania i serce, które ich zrozumie.
Awatar użytkownika
NATALIA45
 
Posty: 2227
Rejestracja: 20 Kwi 2010, 18:26
Miejscowość: dolnyśląsk

Zdrada

Postprzez Agnieszka1234 » 08 Lip 2013, 20:21

Ja mam świetny kontakt z żonami alkoholików. Co tydzień się spotykamy i traktują mnie jak swoją. Kiedyś napisałam tu na forum, że dziewczyny z terapii patrzą na mnie jak na dziwolaga, a wtedy zdaje się nika napisała żebym sobie nie wkręcała. Miała rację :) Chyba chciałam się wtedy czuć lepsza.
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Zdrada

Postprzez zbysob » 08 Lip 2013, 21:07

Ewa27 szukaj podobienstw a nie roznic - a co do odczuc innych ...... to calkiem inna bajka - one pewnei patrza normalnie a Ty sobie dokladasz od siebie. Ja bylem jedynym hazardzista na oddziale AA i jakos poszlo tez "dziwnie" patrzyli ale w sumie to chodzi o to zeby sobie pomoc. A tam masz szanse
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Zdrada

Postprzez Ewa27 » 08 Lip 2013, 22:53

tak, dokładnie jest jak piszecie, lubimy się i z niektórymi się przyjaźnię, ale jak temat jest typowo o hazardzie to już kosmos :) poza tym nie czuję i nie chcę się czuć lepsza a właśnie gorsza czasem, jak one rozumieją się lepiej przez pryzmat życia z alkoholikiem, mniej więcej o to mi chodzi ;)

teraz z innej beczki, dziś miałam spotkanie z mężem bo był u dziecka, wynikła rozmowa że on chce wzbudzić we mnie zazdrość a ten jego związek to nie związek tak na prawdę. mówię ok, ale po co ty mi o tym w ogóle opowiadasz, boli mnie rozwód a co dopiero kolejna kobieta, nie chcę słyszeć o twoich podbojach i chwaleniu się nimi mi. powiedziałam że rozumiem to że z każdą inną przeżywa świat "nibylandii" a ze mną ma prawdziwe życie z problemami i łatwiej jest mu żyć w tym pierwszym. rozmowa skończona, bylismy nad wodą, synuś się świetnie bawił - ze mną- mąż postanowił się wykąpać, zrzucił odzież i idzie do wody i na sam koniec , ściągnął rownież kąpielówki, przy dwulatku i w miejscu publicznym! ludzie pomocy! odwróciłam dziecko i powiedziałam że wracamy i żeby odwiózł mnie do domu, powiedziałam że jest chory bardziej niż myśli <dwa leczenia i pobyt na oddziale psychiatrycznym>. on oczywiście że znowu zaczynam, że o co mi chodzi itp. czego ja mam się spodziewać za parę lat, jak dziecko weźmie na spacer czy w odwiedziny. Wieczorem sms, że on dziś miał stan euforii i myśli żeby zagrać i spłacić długi... i co teraz gdzie mam z tym iść? jak chronić dziecko?
Chcę zrozumieć żeby nie znienawidzić
Ewa27
 
Posty: 24
Rejestracja: 02 Lut 2013, 00:42
Miejscowość: Katowice

Zdrada

Postprzez kiedyskiedys » 09 Lip 2013, 05:43

Ewa27 napisał(a):Wieczorem sms, że on dziś miał stan euforii i myśli żeby zagrać i spłacić długi...

a co Ty czulas?
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2261
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Zdrada

Postprzez Ewa27 » 09 Lip 2013, 06:22

czułam się szczęśliwa bawiąc się z synem. Miałam wolne i pogodę, spokój, nawet gdy mąż z nami był tych uczuć nie zakłócał, gorzej zrobiło się potem, wtedy czułam zażenowanie, lęk i niepokój.
Chcę zrozumieć żeby nie znienawidzić
Ewa27
 
Posty: 24
Rejestracja: 02 Lut 2013, 00:42
Miejscowość: Katowice

Zdrada

Postprzez Agnieszka1234 » 09 Lip 2013, 07:33

Ewa27 napisał(a):ale jak temat jest typowo o hazardzie to już kosmos :)

dla mnie temat o hazardzie to też kosmos :) Nie znam się na tym w ogóle.
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Re: Zdrada

Postprzez milo » 09 Lip 2013, 08:52

Ewa27 napisał(a): ... wynikła rozmowa że on chce wzbudzić we mnie zazdrość a ten jego związek to nie związek tak na prawdę. mówię ok, ale po co ty mi o tym w ogóle opowiadasz, boli mnie rozwód a co dopiero kolejna kobieta, nie chcę słyszeć o twoich podbojach i chwaleniu się nimi mi. powiedziałam że rozumiem to że z każdą inną przeżywa świat "nibylandii" a ze mną ma prawdziwe życie z problemami i łatwiej jest mu żyć w tym pierwszym. rozmowa skończona, bylismy nad wodą, synuś się świetnie bawił - ze mną- mąż postanowił się wykąpać, zrzucił odzież i idzie do wody i na sam koniec , ściągnął rownież kąpielówki, przy dwulatku i w miejscu publicznym! ludzie pomocy! odwróciłam dziecko i powiedziałam że wracamy i żeby odwiózł mnie do domu, powiedziałam że jest chory bardziej niż myśli <dwa leczenia i pobyt na oddziale psychiatrycznym>. on oczywiście że znowu zaczynam, że o co mi chodzi itp. czego ja mam się spodziewać za parę lat, jak dziecko weźmie na spacer czy w odwiedziny. Wieczorem sms, że on dziś miał stan euforii i myśli żeby zagrać i spłacić długi... i co teraz gdzie mam z tym iść? jak chronić dziecko?

Cześć :)
Mam na imię Bożena, jestem współuzależniona, DDA i hazardzistką... a współuzależniona nie dlatego, ze mam obecnie męża alkoholika (19 lat abstynencji od alkoholu), ale dlatego, że mój pierwszy mąż miał INNE uzależnienie ... które destrukcyjnie wpłynęło na pozostałą cześć mojego życia. Dotyczy to sfer w życiu, które zaznaczyłam grubym drukiem w części Twojego postu.
Był pedofilem . Obnażał się przy dzieciach a po jakimś czasie wymuszał zachowania seksualne na córkach - w ich własnym domu, pod bokiem ich matki, ciotki, wujka, babci i dziadka.... strasznie ryzykowne zachowania, wręcz "hazardowe " .... jakby CHCIAŁ zeby został przyłapany.... niestety nigdy nie został "przyłapany" , córka go wydała mając lat 13 - poszła do pedagog szkolnej i wszystko opowiedziała. Sprawa w sadzie karnym skończyła się wyrokiem skazującym.... co on w więzieniu przeszedł, to tylko on wie, ale zasłużył sobie na to.

Ja nie chcę insynuować niczego, ale patrz, słuchaj i jeszcze raz ,otwieraj oczy i uszy. Twoje dziecko ma 2 latka, wszystko uczciwie opowie, jest na tyle naiwne i prostolinijne, ze nie zna jeszcze pojęcia "wstyd" więc dla dziecka wszystkie zachowania taty będą "normalne". Ja tylko proszę - bądź bardzo ostrożna i miej oczy dookoła głowy, bo czasami uzależnienie od hazardu jest połączone z uzależnieniem od seksu... ponieważ wyzwała TE SAME hormony szczęścia ... endorfiny i adrenaliny. A obnażanie się w miejscach publicznych - tak jak opisałaś - nad jeziorem czy rzeką... jest miejscem publicznym, nieogrodzonym, gdzie mają dostęp WSZYSCY, a to podpada pod DEMORALIZACJĘ NIELETNICH i zagrożenie demoralizacją. Jest tez BARDZO RYZYKOWNYM zachowaniem, bo grozi za to natychmiastowe aresztowanie i albo kara grzywny albo sprawa w sądzie. Bo w miejscach publicznych to jest karalne. Czyli bardzo ryzykownie się zachowuje... a to jest część uzależnienia od hazardu - ryzyko, niewiadoma, a do tego od seksu, bo obnażanie jest zachowaniem ujętym we wzorcach uzależnienia od seksu. Np. za obnażanie sie w samochodzie w trakcie jazdy jest karalne nie dlatego, ze jest "niesmaczne i obrzydliwe moralnie" (chociaż także) ale przede wszystkim stwarza zagrożenie na drodze i może spowodować ogromny karambol kilkunastu samochodów. To tylko przykład z życia. Zaś nad wodą.... może prowadzić do utonięcia.... kogoś patrzącego.

Takie zachowanie jest podstawą do POZBAWIENIA władzy rodzicielskiej ojca nad dzieckiem.

Piszesz, że : dwa leczenia i pobyt na oddziale psychiatrycznym ..... jakie "leczenia" Czy to był DETOKS od środków chemicznych (alkohol, narkotyki, leki) czy może "leczenie" tabletkami na schozofemię czy fobie czy nerwicę.... czy raczej były to TERAPIE UZALEŻNIEŃ (np. 6 tygodniowa stacjonarna w ośrodku Leczenia Uzależnień) ? Bo widzisz, są ROŻNE "leczenia" , różne terapie - nie tylko leczenie psychiatryczne czy psychologiczne, a nawet terapie fizjoterapeutyczne po wypadkach.... napisz może dokładniej, jakie to "leczenia" odbył twój mąż i jaki pobyt psychiatryczny odbył.... a może było to przed waszym poznaniem i nie powiedział Ci, co to było?

Masz prawo zażądać od niego WYPISÓW ze szpitali odnośnie tych pobytów i odbytego leczenia, ponieważ : jeśli zataił przed Tobą, ze jest chory psychicznie albo wprowadził świadomie w błąd podając nieprawdziwe dane o leczeniu, to masz prawo UNIEWAŻNIĆ nawet ślub kościelny - jeśli taki masz, masz tez prawo żądać rozwodu z jego WYŁĄCZNEJ winy, a co za tym idzie należałyby Ci się alimenty od niego dla Ciebie (oprócz alimentów na dziecko) tak długo, jak nie będziesz w stanie sama się utrzymać na poziomie wystarczającym do godnego życia lub dopóki znów nie wyjdziesz za mąż.

Zdaje sobie sprawę, ze trochę mogłam Cię przestraszyć... ale lepiej się bać i COŚ robić , niż obudzić się za kilka lat z ręką w nocniku. Dziecko jest NAJWAŻNIEJSZE.

Poczytaj sobie coś o "pedofilach wewnątrzrodzinnych" jak Ci się będzie kiedyś chciało.... albo jak poczujesz taką potrzebę.
Pozdrawiam serdecznie.
Bożena (Al-Anon, DDA, SLAA, AH)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4320
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Zdrada

Postprzez Ewa27 » 10 Lip 2013, 09:01

zacznę od wyjaśnienia leczeń. Pierwsza terapia od uzależnienia od hazardu,- centrum psychiatrii - oddział terapii uzależnień, 6 tygodni- zamknięty, potem gdy miał nawroty i zagrał pojechaliśmy tam na jakąś rozmowę bo nie dało się już wytrzymać ale tam przyjęli go nie na OTU a na oddział zamknięty, 3 tygodnie obserwacji i wypis - patologiczny hazard ale też dda i nieprawidłowa osobowość, skłonności do psychopatii, zachowania aspołeczne.. wyszedł i od nowa terapia od hazardu, tym razem dzienna. zakończył podstawową i uczęszcza na pogłębioną. i właśnie nie po to się leczymy ani ja ani on aby dochodziło do tego co było. doszły zdrady.
wczoraj odwiedziny u dziecka i ogólnie spokój póżniej znowu awantura bo powiedziałam mu że nie życzę sobie takich zachowań i że to było złe<to nad wodą>. wpadł w szał, oskarżał że go od pedofilów wyzywam i kogo jeszcze z niego zrobię! powiedziałam że tak tego nie zostawię, znowu przy dziecku, chciał wyjść, zamknęłam dom i dzwonię po lekarza. wkurzyło go to i zadzwonił na policję, która chciała rozmawiać ze mną, powiedziałam o co chodzi, kazali dzwonić do szpitala lub po pogotowie, na pogotowiu miałam obawy czy rzeczywiście słusznie robię, kobieta słysząc go jak drze się do słuchawki, powiedziała że jednak wyśle karetkę. przyjechali i pojechał na rozmowę, wypuścili go, nie odezwał się. ja napisałam mu co dalej, powiedział że zalezy mu na dziecku i jak mi to nie sprawi problemu to będzie go odwiedzał do momentu ustalenia widzeń.. boli mnie ta cała sytuacja, znowu jestem najgorsza i z zazdrości wysyłąm go do psychiatryka :/ dziecko w nocy co godzine pobudka bo było świadkiem akcji. ja chcę chronić dziecko. ludzie napiszcie że chociaż Wy mnie rozumiecie albo w ogóle coś z tego rozumiecie.
Chcę zrozumieć żeby nie znienawidzić
Ewa27
 
Posty: 24
Rejestracja: 02 Lut 2013, 00:42
Miejscowość: Katowice

Zdrada

Postprzez dylan » 10 Lip 2013, 09:21

Robi z siebie biedactwo, jaki to on nie jest pokrzywdzony i próbuje w tobie wzbudzić poczucie winny jak widać skutecznie. A prawda jest tak że ma poważny problem ze sobą, był agresywny wobec Ciebie, ty się po prostu broniłaś. Próbowałaś mu pomóc na wszelki możliwy sposób, on z tej pomocy nie skorzystał na dodatek manipuluje tobą jak tylko się da. Pora zająć się sobą, swoim problemem czyli współuzależnieniem. Zacznij żyć dla siebie a zostaw jego w spokoju to jego życie i niech robi z nim co chce. W tej sytuacji to Ty jesteś najważniejsza.
Łukasz hazardzista.
Chcieć znaczy móc
Awatar użytkownika
dylan
 
Posty: 1051
Rejestracja: 16 Gru 2010, 16:00
Miejscowość: Koło Częstochowy

Zdrada

Postprzez Agnieszka1234 » 10 Lip 2013, 09:22

Ewo ja Cię doskonale rozumiem. Jestem pełna podziwu dla Ciebie za tak szybkie działanie i konsekwencję. Chroń siebie i dziecko. My z mężem rozmawiamy wówczas gdy dzieci już śpią. Mimo iż tak bardzo próbowałam je ochronić, to z synem chodziłam do psychologa dziecięcego bo miał różne lęki. Był świadkiem awantur, wtedy gdy wszystko się wydało. Mnie się wydawało że nie, a jednak widział że tata nie mieszkał z nami, widział że policja przychodzi do domu. To się potem odbiło bardzo na jego psychice. Wczoraj miałam sytuację, że mąż podniósł głos przy przy dzieciach (były w drugim pokoju), ale pamiętając o tym wszystkim od razu ucięłam rozmowę. Mimo to córka potem mnie spytała "mamo dlaczego tata jest taki wściekły ?". Dzieci to doskonali obserwatorzy. Jak umiałam wytłumaczyłam, że mama i tata są zdenerwowani, że się ze sobą nie zgadzają, muszą sobie wyjaśnić pewne sprawy. No i od razu upewniłam, że to nie ich wina i że bardzo je kochamy. Robię to po to aby czuły się bezpieczne.
Pozdrawiam
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Następna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: MSN [Bot] oraz 1 gość