MANIPULACJA

Moderator: kaśka

MANIPULACJA

Postprzez zbysob » 09 Wrz 2012, 21:27

chyba jestem z innej bajki i jak dla mnie to nie ma to wiele wspolnego z empatia :D
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

MANIPULACJA

Postprzez markoz » 10 Wrz 2012, 05:52

Może jest wrażliwa :P
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5233
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

MANIPULACJA

Postprzez zbysob » 10 Wrz 2012, 17:38

a moze poszli do lasu.....
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

MANIPULACJA

Postprzez liliana » 24 Sty 2013, 13:49

Witam
Jestem na forum nowa tzn. czytam je od jakiegoś czasu ale dopiero teraz zdecydowałam się napisać. Moja historia jest jak większość historii opisanych na forum. w wielkim skrócie wygląda tak: mój chłopak jest hazardzistą i alkoholikiem od jakiś 10 lat, alkohol trochę krócej.
Kiedy już byłam na skraju wytrzymałości, rozpoczęłam terapię dla współuzależnionych dzięki której zaczęłam racjonalnie myśleć o mnie i moim synku, a od mojego chłopaka oczekiwałam aby zaczął się leczyć i konsekwentnie to egzekwowałam. W końcu się udało, poszedł na terapie zamkniętą na 6 tygodni, którą sam sobie znalazł, sam tam pojechał. Po wyjściu z ośrodka był na prawdę innym człowiekiem pełnym zapału, ekscytacji i chęci utrzymania abstynencji czyli że jego głównym priorytetem miało być uczęszczanie na mitingi, grupy wsparcia. Niestety bardzo szybko okazało się że po prostu nie znajduje czasu na mitingi. Od jego wyjścia z ośrodka minęło pół roku a można policzyć na palcach dwóch rąk ile razy był( a może nawet nie był tego nie mogę być pewna) na terapii. Podstawowa wymówka to, że ma dużo pracy i jak mu ostatnio powiedziałam że szuka wymówki aby na terapię nie chodzić to po prostu się przyznał i powiedział że wie że to zwykła wymówka( o czym to świadczy). Nie wiem czy wrócił do grania i nawet się go nie pytam bo i tak mnie okłamie ale wiem że zaczyna zachowywać się tak jak wtedy kiedy grał. Manipuluje, znów zamknął się w sobie, znów się kłócimy i oczywiście twierdzi że to moja wina bo ja mam zawsze jakieś ale do niego.
Najgorsze jest to że niby wiem co mam robić, jak postępować a tak ciężko znów wprowadzić to w życie.
liliana
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 Maj 2012, 13:53

MANIPULACJA

Postprzez Agnieszka1234 » 24 Sty 2013, 14:23

Cześć liliano :)
Dużo piszesz o tym co powinien był zrobić Twój chłopak. Że miał chodzić na mitingi, a tego nie robi i że w ogóle to nie tak miało wyglądać. Rozumiem, że jest Ci ciężko i że jesteś rozczarowana. Jednak to jest jego zdrowie i jego sprawa. Na to czy będzie dalej kontynuował leczenie nie masz wpływu. Jest przecież dorosły, skoro był na terapii to zna doskonale zalecenia. No i ukończenie terapii nie gwarantuje że hazardzista już nigdy nie wróci do nałogu.
A co z Tobą? Rozpoczęłaś terapię, ale czy nadal uczęszczasz (lub skończyłaś), czy korzystasz z mitingów ? Czy może to jest tak, że on się leczy i już wszystkie problemy znikają :)
Pytam bo wiem, że sama tak myślałam. A tu lipa. Mąż się leczy a mną coraz gorzej telepie ;) No i okazało się, że mam duży problem, ale ze sobą :)
liliana napisał(a):Najgorsze jest to że niby wiem co mam robić, jak postępować a tak ciężko znów wprowadzić to w życie.

Wcale nie musi tak być. Powoli, małymi kroczkami :)
A i byłabym zapomniała, czy masz alimenty na dziecko?
Pozdrawiam
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

MANIPULACJA

Postprzez liliana » 25 Sty 2013, 14:14

Cześć Agnieszka
Dziękuję za twoją odpowiedź. Prawda jest taka, że przestałam uczęszczać na mitingi, bo tak jak napisałaś myślałam że jak on sie leczy to wystarczy i wszystkie problemy znikną. Po tych 6 miesiącach wiem, że to nie prawda. Mam duży problem ze sobą i nawet jak w miesiąc po terapii stacjonarnej on się na prawdę starał, ja nie potrafiłam się cieszyć i chyba do tej pory nie potrafię, wiecznie jestem spięta i cały czas sie doszukuje objawów jego nawrotu. CZY TO NIE JEST CHORE!!!!!!
liliana
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 Maj 2012, 13:53

MANIPULACJA

Postprzez liliana » 25 Sty 2013, 14:16

Z drugiej strony czy jak będę chodziła na terapie dla współuzależnionych to czy kiedykolwiek będę w stanie mu zaufać albo uwierzyć ????
liliana
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 Maj 2012, 13:53

MANIPULACJA

Postprzez liliana » 25 Sty 2013, 14:22

Wczoraj mu powiedziałam że mu nie ufam, odpowiedział mi że na razie mam takie prawo ale jak tak dalej będzie to on nie widzi sensu abyśmy byli razem. Nie wiem co to znaczy, przecież mówił mi że wie że będzie ciężko odzyskać moje zaufanie.
Wiem że cały czas piszę o nim i że muszę zająć sie sobą i małym.
liliana
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 Maj 2012, 13:53

MANIPULACJA

Postprzez zbysob » 25 Sty 2013, 14:54

liliana napisał(a):Wiem że cały czas piszę o nim i że muszę zająć sie sobą i małym.


no to skoro wiesz ......
Twoja terapia i ewentualne mitingi sa DLA CIEBIE po to zebys nie MUSIALA robic tego co robisz i z czym jest Ci do kitu. On i jego gra nie ma tu nic do rzeczy. Problem jest u Ciebie - Twoj problem
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

MANIPULACJA

Postprzez Agnieszka1234 » 25 Sty 2013, 17:39

liliana napisał(a):muszę zająć sie sobą i małym.

więc się zajmij :)
ja też zadawałam setki pytań, kiedy on?, czy on? jak on? Nawrotu bałam się jakby to oznaczało co najmniej koniec świata :) Wszystko kręciło się wokół mojego męża. Na terapię poszłam żeby mi powiedzieli jak chłopa ustawić, bo cholera nijak nie chce się słuchać, (a swoje metody wyczerpałam) i chyba zwariował ;) W głowie pisałam najczarniejsze scenariusze i dodatkowo tym się dobijałam. Już sama nie wiedziałam co jest faktem a co moimi wyobrażeniami. Mnie i moich potrzeb zwyczajnie nie było. Ale powolutku, z czasem odkrywam jak bezsensowne jest to co robiłam. Zajęłam się sobą. I wiesz co? Jestem siebie naprawdę ciekawa i z radością odkrywam coraz to nowe rzeczy :)To jest dla mnie dużo fajniejsze zajęcie niż "opiekowanie się" moim małżonkiem (i innymi dorosłymi, bo na mężu się oczywiście nie kończyło). Ja chcę być dla niego partnerką a nie mamą ;)
Więc spokojnie liliano, daj czas czasowi :)
I to prawda, utracone zaufanie bardzo trudno odzyskać, ale nie ma rzeczy niemożliwych ;)
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

MANIPULACJA

Postprzez milo » 25 Sty 2013, 22:11

ale ja to juz gdZies czytalam, w innym temacie... to co w dwoch mam odpisywac? :shock:
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4317
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

MANIPULACJA

Postprzez gochka » 25 Sty 2013, 22:24

milo napisał(a):to co w dwoch mam odpisywac?

A ktos Ci karze? :P
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Awatar użytkownika
gochka
 
Posty: 1022
Rejestracja: 21 Sty 2012, 12:06
Miejscowość: Legnica

MANIPULACJA

Postprzez NATALIA45 » 26 Sty 2013, 10:53

liliana napisał(a): Nie wiem co to znaczy, przecież mówił mi że wie że będzie ciężko odzyskać moje zaufanie.

Nie ważne co to znaczy. Jak podchodzi poważnie do leczenia to zrozumie to. Ty masz prawo nie ufać, po latach gdy byłam oszukiwan, stram się już wierzyć mężowi ale dalej nie przychodzi mi to łatwo. Na wszystko trzeba czasu.
Ludzie nie zawsze potrzebują rady.Czasami wszystkiego czego im trzeba to dłoń do trzymania, ucho do słuchania i serce, które ich zrozumie.
Awatar użytkownika
NATALIA45
 
Posty: 2227
Rejestracja: 20 Kwi 2010, 18:26
Miejscowość: dolnyśląsk

MANIPULACJA

Postprzez Gitara » 27 Sty 2013, 17:40

Mój terapeuta powiedział mi kiedyś ( kiedy wściekałem się na żonę, że mi nie ufa i nie rozumie ), żebym dał jej czas. Kiedy spytałem ile tego czasu mam jej dać, odpowiedział: tyle, ile ty grałeś. A że grałem ponad 40 lat... sprawa jest jasna. W oczekiwaniu na powrót zaufania mojej żony do mnie... oby mi życia starczyło. POZDRAWIAM
" KAŻDE JUTRO, MOŻE OKAZAĆ SIĘ NAJLEPSZYM DNIEM W ŻYCIU! "
Awatar użytkownika
Gitara
 
Posty: 913
Rejestracja: 18 Mar 2010, 13:37
Miejscowość: Radom

MANIPULACJA

Postprzez zbysob » 27 Sty 2013, 21:26

Nie dajmy sie zwariowac - zaufanie wraca szybciej niz na to "zaslugujemy" - to jeden z mechanizmow ktory pozwala zyc normalnie pomimo czesto nienormalnych okolicznosci. Najczesciej to zaufanie jest potrzebne nie nam hazardzistom tylko tej drugiej stronie. Tak jest zwyczajnie latwiej i nie absorbuje to wtedy tyle mysli. W sumie bez zaufania zaden zwiazek nie jest mozliwy zatem robmy swoje i spokojnie czekajmy na efekty
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron