MANIPULACJA

Moderator: kaśka

MANIPULACJA

Postprzez ggorek » 19 Cze 2012, 11:28

asia549 napisał(a):h wiem należą się alimenty ale może już przywykłam że sama dziecko utrzymuję

w sumie po co męczyć tego mego męża
asia549 napisał(a):3. jeśli trafi za kratki to nie dam mu tej satysfakcji żeby na mnie mógł ten fakt zwalić a jego rodzinka jest na tyle ślepa że i tak na mnie to zwalą

a niech zwala on i jego rodzinka wszystkie zło tego świata na ciebie ty sie tym nie musisz przejmować Tak przy okazji nieważne co zrobisz to i tak będziesz ta najgorsza
ggorek
 
Posty: 2519
Rejestracja: 08 Mar 2008, 19:01
Miejscowość: Opole

MANIPULACJA

Postprzez Sowa » 19 Cze 2012, 11:33

Asia 549, rozumiem, że nie złożysz pozwu o alimenty dla dziecka bo chcesz chronić męża przed więzieniem?
naprawdę dobrze rozumiem?
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4299
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

MANIPULACJA

Postprzez gochka » 19 Cze 2012, 12:41

Fajnie Asia, dalej dbaj o meza, a dziecko miej w szanownym..
asia549 napisał(a):2.on się nie zmieni bo pewne cechy ma we krwi bo jego ojciec postępował i nadal postępuje podobnie do męża (ojciec miał kochanki bił dzieci i żonę przez co dorobiła się raka i zmarła a on nadal ma "kobietę" plus ze 3 jeszcze inne), siostra też skacze z kwiatka na kwiatek i bawi się uczuciami innych.

A nie wiesz, ze uzaleznienie jest dziedziczne? Mojego meza rodzina to takze patologia. Maz jakos na razie sie trzyma w terapii, choc mialam myslenie podobne do Twojego.

asia549 napisał(a):3. jeśli trafi za kratki to nie dam mu tej satysfakcji żeby na mnie mógł ten fakt zwalić a jego rodzinka jest na tyle ślepa że i tak na mnie to zwalą no może poza jego ojcem bo on był przeciwny naszemu ślubowi(pewnie widział już jego cechy które po nim nabrał)

Jak pozwolisz przeciac im ta linie, czyli pozwolisz na to, aby zwalili na Ciebie to pewnie tak zrobia. Wiesz.. ktos moze mi mowic, ze jestem czemus winna, ale JA WIEM, ze nie jestem, wiec nikt mi tej linii juz nie przetnie.

asia549 napisał(a):4. on i tak nie wyciągnie żadnych wniosków bo takie typy jak on się nie zmieniają.
Nie zostaje mi nic innego jak złożyć ten pozew rozwodowy i żyć dla siebie i dziecka

+ alimenty. I Ty nie masz tego robic, zeby on wnioski wyciagal. Ty masz zasrany OBOWIAZEK DBAC O SWOJE DZIECKO!!! DBAC O DOBRO SWOJEGO DZIECKA.

Ale skoro maz wazniejszy od dziecka to miej jak masz.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Awatar użytkownika
gochka
 
Posty: 1022
Rejestracja: 21 Sty 2012, 12:06
Miejscowość: Legnica

MANIPULACJA

Postprzez ggorek » 19 Cze 2012, 18:26

gochka napisał(a):A nie wiesz, ze uzaleznienie jest dziedziczne?

9kurcze ja też o tym nie wiedziałem bo i skąd skoro w mojej rodzinie hazardzistą jestm tylko ja( nawet moi pradziadkowie nie byli hazardzistami )
ggorek
 
Posty: 2519
Rejestracja: 08 Mar 2008, 19:01
Miejscowość: Opole

MANIPULACJA

Postprzez Sowa » 19 Cze 2012, 18:34

no to Gośka pojechała :-)
Asiu, pochodzę z domu w którym przez dobrych kilka lat rządziła wódka, wszystko było podporządkowane uzależnionemu ojczymowi, bo moja mama była współuzależniona. Wiesz co wyniosłam z dzieciństwa?
że ja sama niewiele znaczę, a moje uczucia to już najmniej są ważne, bo zawsze coś, lub ktoś był ważniejszy dla mojej mamy. Tak wtedy czułam i z takim przekonaniem weszłam w dorosłe życie. Tym bardziej krzywda dziecka mnie rusza i rozumiem wybuch Gośki, bo mam podobnie. Aż chce się krzyczeć :-(
Więc zastanów się dobrze, kto jest dla Ciebie ważniejszy i w czyim interesie powinnaś działać :
dorosły mąż hazardzista, który Was krzywdzi,
czy bezbronne dziecko, które samo nie jest w stanie o siebie zadbać i ma wyłącznie Ciebie?
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4299
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Re: MANIPULACJA

Postprzez asia549 » 19 Cze 2012, 20:36

o nie tego że nie dbam o dziecko nikt mi nie zarzuci bo córce niczego nie brakuję(jeśli chodzi o rzeczy materialne jak i uczucia codziennie jej podkreślam że ją kocham bardzo mocno) ona nawet nie pyta o ojca i myślę że jak teraz złoże pozew rozwodowy to odbiorę mu całe prawa do dziecka bo jak na razie ma je tylko ograniczone a szczerze to przez to jak on ją traktuje i traktował pozbawię go tych praw bo co to za ojciec który w ogóle się nie interesuje dzieckiem nie pyta czy ma ją kto odebrać z przedszkola, jak sobie radzi w tej sytuacji czy czegoś jej brakuje zresztą on nigdy się nie interesował jak ja sobie z tym wszystkim radzę czy mam kasę czy mam z kim dziecko zostawić nawet jak byłyśmy w szpitalu to grał. Jeśli chodzi o te alimenty to postanowiłam że dam mu miesiąc na znalezienie sobie pracy i upomnę się o pieniądze i wiem że będzie na mnie jechał i wyzywał od najgorszych bo zawsze tak było. Szczerze to wolałabym żeby zniknął zapadł się pod ziemię i nigdy małej nie odwiedzał bo nie chcę żeby jej niszczył psychikę swoimi obietnicami i kłamstwami.
asia549
 
Posty: 175
Rejestracja: 22 Maj 2012, 22:10
Miejscowość: Bielsko-Biała

MANIPULACJA

Postprzez asia549 » 19 Cze 2012, 20:42

ja rozumiem mnie może nie kochać może nie chcieć być ze mną ale czemu tak olewa dziecko które tak podobno kocha i tak bardzo go chciał? w sobotę on ma urodziny i jednocześnie dzień ojca i co córka ma do niego dzwonić z życzeniami czy to olać skoro on tez ją olewa??????
asia549
 
Posty: 175
Rejestracja: 22 Maj 2012, 22:10
Miejscowość: Bielsko-Biała

MANIPULACJA

Postprzez asia549 » 19 Cze 2012, 20:58

zabrał dziś część rzeczy resztę nie wiem czy je wyrzucić czy co z nimi zrobić żałuję tylko że wplątałam się w tak głupi związek że te 5 lat temu nie byłam dalej twarda jak go wyrzuciłam z domu bo wtedy byłam swojej decyzji pewna a pozwoliłam mu na powrót i na zniszczenie moich emocji i psychiki no ale trzeba wziąć się w garść i żyć godnie z podniesioną głową a z niego to się tylko śmiać i śmiać.
asia549
 
Posty: 175
Rejestracja: 22 Maj 2012, 22:10
Miejscowość: Bielsko-Biała

MANIPULACJA

Postprzez Sowa » 19 Cze 2012, 22:28

Asia, nie zarzucam Ci braku dbałości o dziecko, moja mama też o mnie dbała w swoim rozumieniu. W moim nie do końca, ale to jeszcze inna bajka. Twoja córka może mieć wszystko z rzeczy materialnych, ale ma przede wszystkim mamę, niestety skupioną na hazardziście, zamiast na sobie i dziecku. I nie sądź, że córka tego nie odczuwa.
asia549 napisał(a):ja rozumiem mnie może nie kochać może nie chcieć być ze mną ale czemu tak olewa dziecko które tak podobno kocha i tak bardzo go chciał? w sobotę on ma urodziny i jednocześnie dzień ojca i co córka ma do niego dzwonić z życzeniami czy to olać skoro on tez ją olewa??????

ten post to pokazuje, skupiasz się na jego urodzinach, jego dniu ojca, jego olewaniu, jego niby kochaniu...
A gdzie uczucia córki? czy ona czuje się olana? czy ona pamięta o urodzinach? czy chce zadzwonić? czy ją ten telefon nie rozczaruje? czy nie będzie miała złudnych nadziei? a może odwrotnie ten telefon jest jej potrzebny, bo tęskni? a może się wstydzi? a może boi?
dla mnie to jest ogromny problem w tej sytuacji, a nie to, co poczuje ojciec, gdy córka nie zadzwoni. Na brak telefonu to on sobie zapracował.
A wracając do alimentów. Jeśli naprawdę na wszystko Cię stać dla córki, łącznie z wycieczką do disneylandu dwa razy w roku :wink:, to wpłacaj te alimenty na jakiś fundusz przyszłościowy dla dziecka, niech jej procentuje na start w dorosłe zycie. Chyba lepiej, żeby ona dostała te pieniądze, bo on to je zwyczajnie przegra.
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4299
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

MANIPULACJA

Postprzez Sowa » 19 Cze 2012, 22:32

Sowa napisał(a):Chyba lepiej, żeby ona dostała te pieniądze,

poprawię się: ona ma prawo do tych pieniędzy, a Ty masz obowiązek jej to prawo zapewnić.
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4299
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Re: MANIPULACJA

Postprzez asia549 » 20 Cze 2012, 05:47

no właśnie o to mi chodzi z tym dniem ojca ona jest za mała i nie pamięta że istnieje takie święto jak dzień ojca albo że ma urodziny. Nie wiem czy dobrze robię że o nim nie rozmawiamy bo szczerze to nie wiem co jej powiedzieć na to wszystko ona myśli że się pokłóciliśmy. Jutro niestety go musowo zobaczy bo wyrabiam jej paszport bo chciałam ją zabrać na wakacje za granicę no w tym roku to nie wypali ale za rok myślę że tak i on musi być przy wyrobieniu paszportu. Nie wiem też czy chodzić na te terapie czy nie chodzić skoro i tak to koniec wspólnego życia z hazardzistą.
asia549
 
Posty: 175
Rejestracja: 22 Maj 2012, 22:10
Miejscowość: Bielsko-Biała

MANIPULACJA

Postprzez asku78 » 20 Cze 2012, 06:08

asia549 napisał(a):Nie wiem też czy chodzić na te terapie czy nie chodzić skoro i tak to koniec wspólnego życia z hazardzistą.



CHODZIĆ, CHODZIĆ, CHODZIĆ!!! I uczyć się, wyciągać wnioski, by już w przyszłości nie popełniać wielu błędów, które teraz popełniasz, by zmienić swój sposób myslenia, bo po kilku latach życia z osobą uzależnioną przestaje się racjonalnie myśleć, By po prostu być lepszą matką











 
"Wiedzę możemy przejąć od innych,
ale mądrości musimy nauczyć się sami" - Axel Munthe
asku78
 
Posty: 174
Rejestracja: 19 Sty 2011, 10:41

Re: MANIPULACJA

Postprzez asia549 » 20 Cze 2012, 07:43

pójdę bo w sumie to pomaga. wysłałam mu wiadomość że resztę rzeczy ma zabrać do końca miesiąca i daje mu miesiąc czasu na znalezienie pracy i płacenie mi alimentów jeśli tego nie zrobi to podam go do sądu taką dostał ode mnie informację i niech sobie myśli i wmawia i opowiada że jestem wredną .......
asia549
 
Posty: 175
Rejestracja: 22 Maj 2012, 22:10
Miejscowość: Bielsko-Biała

MANIPULACJA

Postprzez gochka » 20 Cze 2012, 07:56

asia549 napisał(a):Nie wiem też czy chodzić na te terapie czy nie chodzić skoro i tak to koniec wspólnego życia z hazardzistą.

Terapia jest dla Ciebie, bo to Ty masz problem ze soba (wspoluzaleznione nie sa to tylko osoby zyjace w zwiazkach z uzaleznionymi). Twoje wspoluzaleznienie zle oddzialowuje nie tylko na Twoich bliskich, ale tez na dalsze otoczenie, chociazby na mnie, bo rozzloscilam sie (choc to juz moja para kaloszy) czytajac (wybacz) takie glupoty (choc sama tak postepowalam, wiec wcale Cie o nic nie oskarzam). Z reszta mozna bylo to zauwazyc. Zbyt mocnych slow moze uzylam, a moze nie. W kazdym badz razie jak Cie urazilam to przepraszam, nie taki mialam cel.

Fakty jednak mimo wszystko mowia - nie dbasz o dobro (w kwestii alimentow) swojego dziecka. Do ojca masz pretensje, ze nie spotyka sie z dzieckiem (nie spelnia obowiazku kontaktow), a sama nie chcesz spelniac obowiazku zapewnienia dziecku alimentow. To dziala tak samo. On sie broni przed wszystkim dokladnie tak samo jak Ty i i jednej i drugiej stronie ciezko zauwazyc, ze ze mna jednak cos jest nie tak. Przez lata zycia z nim cos co kiedys wydawalo Ci sie zapewne nie normalne, stalo sie naturalne, wiec ciezko jest przyznac sie przed soba, ze moje postepowanie jednak nie jest do konca normalne. Wyuczylas sie funkcjonowac w chorym zwiazku, uczylas sie tego iles tam lat i to weszlo tak jakby w Twoj nawyk. To tak jak nawyk u kobiety, ze np. idzie siusiu i siada, a nie robi na stojaco. Robi to calkowicie mechanicznie, a przeciez jakby urodzila sie chlopcem to by tak nie robila. Gdy w przyszlosci wejdziesz w nowy zwiazek to Twoja postawa bedzie wciaz taka sama (bo stala sie naturalna). Bedziesz kontrolowac nowego faceta, bedziesz go sprawdzac, usidlisz go i zamkniesz w klatce (bo z tylu glowy wciaz beda obawy, ze bedzie on taki sam jak maz) i jesli facet okaze sie normalny to nie wytrzyma w takim zwiazku. To jedna mozliwosc, a druga to taka, ze znow wpakujesz sie po prostu w chory zwiazek. No albo.. zostaniesz sama.

Pamietam jak ja strasznie bronilam sie sama przed soba, ze swietnie dbam o dziecko, rzeczy materialne mial zapewnione i milosc (wydawalo mi sie) tez. Czesto sie z nim bawilam, rozmawialam (a raczej ja mowilam :P ), przytulalam, mowilam, ze kocham, itd.. Jednak wszystko to robilam z moja chora glowa i dziecko to czulo. Nauczylismy go z mezem, ze spal z nami i nie moglam go tego oduczyc. Od miesiaca synek spi sam (czasem tylko przyjdzie w nocy) :) Stal sie spokojniejszy, bo ja staje sie spokojniejsza i choc nadal glowe mam chora, to pracuje nad tym i efekty widze.

Twoja cora jest obecnie strasznie rozdrazniona. Kocha swojego tate, a nie widzi sie z nim. I tak naprawde nie wiesz czy nie obwinia o to wlasnie Ciebie, bo mamusia wyrzucila tatusia z domu i tatus boi sie przyjsc.. Ojciec takze ma OBOWIAZEK kontaktow z dzieckiem i ten obowiazek takze Ty masz obowiazek dziecku zapewnic. A jesli tatus nie bedzie chcial to trudno.. Ale Ty jestes w komfortowej sytuacji dla siebie i dziecka. Matka tez moze zlozyc wniosek o uregulowanie kontaktow ojca z dzieckiem, a potem egzekwowac.

To jest rzeczywistosc. Nie: dam rade sama, nie moge na niego patrzec, po co dziecku taki ojciec, nic od niego nie chce.

To zawsze bedzie ojciec Twojego dziecka i poki ona jest niepelnoletnia to Ty masz obowiazek zadbac o to czego ona chce. I podstawa tu jest szczera rozmowa z dzieckiem (forma przekazania odpowiednia do wieku). Gdzies tu ktos madry cytat wkleil. Jak odszukam to Ci tez wkleje.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Awatar użytkownika
gochka
 
Posty: 1022
Rejestracja: 21 Sty 2012, 12:06
Miejscowość: Legnica

MANIPULACJA

Postprzez gochka » 20 Cze 2012, 08:01

asia napisał(a):Porady w sprawie dzieci opracowane przez Instytut Psychologii Zdrowia

1. Mów dzieciom co się dzieje. Nie ukrywaj niczego, ponieważ to pogarsza sprawę.
2. Naucz dzieci, że o wszystko można pytać. Odpowiadaj na te pytania, które zadają , a nie te, na które ty sama chcesz im odpowiadać.
3. Mimo napięć i stresów okazuj dzieciom cierpliwość i zrozumienie. One także cierpią nie rozumieją dlaczego.
4. Niech granie twojego męża nie przesłania ci problemów dzieci. One też, czasem dramatycznie , potrzebują twojej uwagi i wsparcia.
5. Nie okazuj jak bardzo jesteś przestraszona i zagubiona, by nie wzmagać ich lęku. Poszukaj oparcia dla siebie, by móc dać je dzieciom.
6. Nie zmuszaj dzieci do konfrontowania się z hazardzistą, gdy sama nie chcesz tego robić. Nie obarczaj ich odpowiedzialnością za przebieg wydarzeń w waszym domu.
7. Nie wzmacniaj w dzieciach poczucia winy za granie ojca. Mów im jasno: To nie z twojego powodu.
8. Nie posługuj się dziećmi w twoich relacjach z hazardzistą. Nie każ im mówić co mają powiedzieć tacie. Powiedz sama jak chcesz.
9. Nie używaj dzieci jako argumentu. Nie mów " Jeśli nie możesz przestać grać dla mnie, zrób to dla dzieci". Pozostaw je poza tą sprawą.
10. Nie mieszaj miłości z chorobą. Nie mów dzieciom, że hazardzista przestałby grać gdyby je kochał. Powiedz im, że są to dwie różne sprawy.
11. Nie musisz wszystkiego widzieć, słyszeć i kontrolować. Nie udawaj Pana Boga, bądź mamą.
12. Nie tłumacz się przesadnie, gdy masz po prostu rację.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Awatar użytkownika
gochka
 
Posty: 1022
Rejestracja: 21 Sty 2012, 12:06
Miejscowość: Legnica

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość