Poproszę o wsparcie....

Moderator: kaśka

Poproszę o wsparcie....

Postprzez asku78 » 24 Lis 2011, 09:51

Witajcie.
Założyłam nowy wątek, by w nim pisać tylko o sobie i swoich uczuciach, o swoich decyzjach i dniu codziennym...

W końcu dotarło do mnie z całą siłą, że pozbieranie mojego małżeństwa graniczy z cudem...Mój mąż od dawna jest związany z kimś innym, podejrzewałam go o to, że zdradza mnie, ale nie byłam tego pewna w 100%, a każdy powrót do mnie i do dziecka jak to on powiedział "nie miał dla niego żadnego znaczenie..." Oczywiście zabolało mnie to bardzo, bo kurcze po co moje starania, żeby to wszystko pozbierać, żebyśmy znowu tworzyli rodzinę, szczęśliwą i wspierającą się, tak jak to było na początku... (a moje to też była iluzja?)

To właśnie na badaniach w Ośrodku Diagnostyczno Konsultacyjnym Rodziny to powiedział...oraz że jest szczęśliwy...
Słysząc to poczułam ból, rozgoryczenie, żal i złość, a przede wszystkim gniew na siebie że do tej pory żyłam iluzją...że jeszcze wszystko jest możliwe... A z drugiej strony jego wygląd wzbudził we mnie smutek...nieogolony...wyglądał tak, jakby przez kilka dni pił i grał...

Teraz już kiedy mam wyniki badań z ośrodka podjęłam decyzję dla mnie bardzo ważną...mój pozew o separację z orzekaniem o winie zmienię na pozew o rozwód z orzekaniem o winie...Ostateczną decyzję wcześniej chciałam podjąć po zakończeniu przeze mnie terapii i być może też po jego terapii...Moja terapia jest w toku...on nawet nie myśli o jej podjęciu, więc nie ma mowy o tym, by chciał się zmienić...

Każda szansa dawana przeze mnie zawsze kończyła się tak samo...wielkim bólem i rozczarowaniem...

Po tych wszystkich przejściach życiowych i życiu tak naprawdę według reguł ustanowionych przez mojego męża i jego matkę zaczynam cieszyć się swoją niezależnością, odzyskuję wiarę w siebie i możliwości...zmniejszyło się we mnie poczucie wstydu i upokorzenie...nie mam już poczucia że ktoś dyktuje mi jak mam żyć...co czuć, myśleć, mówić...Na powrót zaczynam być sobą, tą mocno stąpającą po ziemi osobą, którą kiedyś byłam, zanim poznałam mojego męża...byłam niczym plastelina w jego rękach...wiedział w jaki sposób ze mną rozmawiać, jak ze mną postępować, bym robiła wszystko czego chciał...a ja się temu poddawałam ...Pytanie dlaczego tak się działo...może bałam się zostać sama z dzieckiem, nie wiem, ale teraz już wiem, że mimo że byliśmy razem to i tak zawsze byłam sama z dzieckiem i bardzo samotna...
Teraz może jestem sama z dzieckiem, ale nie jestem już samotna...Ot przewrotność losu :)

Odzyskuję swoją godność...

Dziekuję tutaj na forum wielu osobom, które mnie wspierają...
"Wiedzę możemy przejąć od innych,
ale mądrości musimy nauczyć się sami" - Axel Munthe
asku78
 
Posty: 174
Rejestracja: 19 Sty 2011, 10:41

Poproszę o wsparcie....

Postprzez Jaga_ » 24 Lis 2011, 11:28

Hej, Asiu.
asku78 napisał(a):W końcu dotarło do mnie z całą siłą, że pozbieranie mojego małżeństwa graniczy z cudem...Mój mąż od dawna jest związany z kimś innym, podejrzewałam go o to, że zdradza mnie, ale nie byłam tego pewna w 100%, a każdy powrót do mnie i do dziecka jak to on powiedział "nie miał dla niego żadnego znaczenie..."

Bardzo mi przykro. Nie wiem czy jestem w stanie sobie wyobrazić jak się musiałaś czuć... i czujesz.

asku78 napisał(a):Każda szansa dawana przeze mnie zawsze kończyła się tak samo...wielkim bólem i rozczarowaniem...

To rozumiem bardzo dobrze... i jeszcze lepiej znam.

asku78 napisał(a):zaczynam cieszyć się swoją niezależnością, odzyskuję wiarę w siebie i możliwości...zmniejszyło się we mnie poczucie wstydu i upokorzenie...nie mam już poczucia że ktoś dyktuje mi jak mam żyć...co czuć, myśleć, mówić...Na powrót zaczynam być sobą, tą mocno stąpającą po ziemi osobą, którą kiedyś byłam

asku78 napisał(a):Odzyskuję swoją godność...

Jest też światło. Widać odbudowującą się siłę i wierzę, że ta siła będzie wzrastać.
Żyć w prawdzie i w miłości. W obu. Bo prawda bez miłości jest okrutna, a miłość bez prawdy jest złudzeniem.
Jaga_
 
Posty: 45
Rejestracja: 21 Paź 2011, 10:33
Miejscowość: Śląsk

Poproszę o wsparcie....

Postprzez człowiek1000 » 24 Lis 2011, 12:28

asku78 napisał(a):W końcu dotarło do mnie z całą siłą, że pozbieranie mojego małżeństwa graniczy z cudem...Mój mąż od dawna jest związany z kimś innym, podejrzewałam go o to, że zdradza mnie, ale nie byłam tego pewna w 100%, a każdy powrót do mnie i do dziecka jak to on powiedział "nie miał dla niego żadnego znaczenie..." Oczywiście zabolało mnie to bardzo, bo kurcze po co moje starania, żeby to wszystko pozbierać, żebyśmy znowu tworzyli rodzinę, szczęśliwą i wspierającą się, tak jak to było na początku... (a moje to też była iluzja?)

Przykro mi bardzo z powodu tego, co cię spotkało. Ja wiem jaki jestem i co jest ,,złego'' we mnie i uważam, że to co ma hazardzista w głowie nie zaleczone, bez odmienia siebie o 180 st, nie daje żadnych szans na normalne życie
z partnerką. Nie zamartwiaj się, to nie jest twoja wina. Głowa do góry Jaga. zajmij się sobą, jesteś tego warta.
człowiek1000
 
Posty: 3943
Rejestracja: 30 Lis 2009, 09:50
Miejscowość: Dolny Śląsk

Poproszę o wsparcie....

Postprzez człowiek1000 » 24 Lis 2011, 12:37

człowiek1000 napisał(a): Głowa do góry Jaga. zajmij się sobą, jesteś tego warta.

Przepraszam, miało być do aśku78 :oops:
człowiek1000
 
Posty: 3943
Rejestracja: 30 Lis 2009, 09:50
Miejscowość: Dolny Śląsk

Poproszę o wsparcie....

Postprzez Jaga_ » 24 Lis 2011, 12:39

człowiek1000 napisał(a): człowiek1000 napisał(a): Głowa do góry Jaga. zajmij się sobą, jesteś tego warta.


Przepraszam, miało być do aśku78 :oops:



Spoko Człowieku, mi też się przyda!
;)
Żyć w prawdzie i w miłości. W obu. Bo prawda bez miłości jest okrutna, a miłość bez prawdy jest złudzeniem.
Jaga_
 
Posty: 45
Rejestracja: 21 Paź 2011, 10:33
Miejscowość: Śląsk

Poproszę o wsparcie....

Postprzez kokosek35 » 25 Lis 2011, 09:01

asku78 napisał(a):Teraz może jestem sama z dzieckiem, ale nie jestem już samotna...Ot przewrotność losu :)

Odzyskuję swoją godność...



Ile jest fajnych ludzi wokoło Ciebie, mnie, nas :wink:
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 736
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

Poproszę o wsparcie....

Postprzez marta79 » 25 Lis 2011, 09:05

Asieńko ja też jestem z Tobą :)
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

Poproszę o wsparcie....

Postprzez człowiek1000 » 25 Lis 2011, 11:38

Ja się też jestem z Tobą, Asiu :) i pewnie wielu forumowiczów też.
człowiek1000
 
Posty: 3943
Rejestracja: 30 Lis 2009, 09:50
Miejscowość: Dolny Śląsk

Poproszę o wsparcie....

Postprzez asku78 » 25 Lis 2011, 20:21

Dziekuję bardzo Wam wszystkim...

Wczoraj to była eksplozja negatywnych emocji...

Dzisiaj nastał nowy dzień, nie zmieniłam zdania...co u mnie jest nowym objawem...bo do tej pory, gdy sobie mówiłam, że złożę pozew o rozwód...to już po paru godzinach zmieniałam zdanie...i tak się ciągnęło...

A tak w ogóle to dzisiaj w radiu usłyszałam piosenkę śpiewaną przez Seweryna Krajewskiego, ze słowami: "Nie jesteś sama". I rzeczywiście nie jestem sama...Mam wspaniałą córkę...kochającą i wspierającą mnie rodzinę, znajomych i przyjaciół...którzy dawno już usiłowali mnie wprowadzić na nowe tory życia...a ja jak ten osioł nic nie robiłam ze sobą i ze swoim życiem... tłamsiłam wszystko w sobie i nie chciałam z nikim rozmawiawiać...bo po prostu bałam się usłyszeć prawdę o nim, ale również o sobie...

Wiem, że kocham...pewnie zawsze to uczucie we mnie będzie...

Jaga_ Twój podpis:
Żyć w prawdzie i w miłości. W obu. Bo prawda bez miłości jest okrutna, a miłość bez prawdy jest złudzeniem.

Jest bardzo życiowy... w moim życiu małżeńskim zabrakło prawdy...gdy ją poznałam zaczęło brakować zaufania...a bez tego nie możeć istnieć zdrowy związek dwojga kochających się ludzi...
"Wiedzę możemy przejąć od innych,
ale mądrości musimy nauczyć się sami" - Axel Munthe
asku78
 
Posty: 174
Rejestracja: 19 Sty 2011, 10:41

Poproszę o wsparcie....

Postprzez markoz » 26 Lis 2011, 07:14

asku78 napisał(a):Nie jesteś sama

http://www.youtube.com/watch?v=f1f9mmSXRxA
fajnie że zauważyłaś ludzi sobie życzliwych.Może to być realne wsparcie w trudnych chwilach. pozdrawiam asku
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5233
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Poproszę o wsparcie....

Postprzez asku78 » 14 Gru 2011, 11:28

Wczoraj był ten dzień...

Na rozprawę szłam z obawą i mimo wszystko z myślą, że wszystko będzie po mojej myśli... tym bardziej że rano gdy wybierałam się do sądu odebrałam smsa o treści:" Kurde przepraszam bardzo, ale nie mam jak dojechać do Ł...
prosze daj mi znać potem co było" ...oczywiście jesli chce wiedzieć co zostało orzeknięte to niech dzwoni do sądu...albo czeka na pocztę, ja go nie będę informować...w to, że nie miał jak dojechać nie wierzę...raczej nie miał za co...ale to nie mój problem...

No i swój pozew o separację z orzekaniem o winie zamieniłam na pozew na rozwód z orzekaniem o winie...otrzymałam ROZWÓD Z ORZEKANIEM O WINIE MĘŻA...sąd przychylił się do mojego wniosku o ograniczenie praw rodzicielskich dla taty nad dzieckiem i nie wyznaczył mu kontaktów z dzieckiem...jeśli chce on kontaktować się z dzieckiem to ma to ustalać ze mną...oczywiście zasądzono również alimenty na dziecko i na mnie...
no i co najważniejsze ma spłacać on długi, które powstały w trakcie naszego małżeństwa, wynikające z jego grania i picia, a w większości widniejące na mnie...

Co wczoraj poczułam...radość

Co dzisiaj czuję...spokój i ulgę...

Dziękuję za wsparcie :)
"Wiedzę możemy przejąć od innych,
ale mądrości musimy nauczyć się sami" - Axel Munthe
asku78
 
Posty: 174
Rejestracja: 19 Sty 2011, 10:41

Poproszę o wsparcie....

Postprzez NATALIA45 » 14 Gru 2011, 11:46

Brawo Asiu :)ciesze sie, ze poszlo tak dobrze.
Ludzie nie zawsze potrzebują rady.Czasami wszystkiego czego im trzeba to dłoń do trzymania, ucho do słuchania i serce, które ich zrozumie.
Awatar użytkownika
NATALIA45
 
Posty: 2227
Rejestracja: 20 Kwi 2010, 18:26
Miejscowość: dolnyśląsk

Poproszę o wsparcie....

Postprzez marta79 » 14 Gru 2011, 13:54

Asiu...brak mi słów...ale Ty wiesz co chciałabym Ci powiedzieć :)

pozdrawiam :)
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

Poproszę o wsparcie....

Postprzez artur0407 » 14 Gru 2011, 14:15

Coś zakończyło się...coś się zaczęło...życie :)
Pozdrawiam A ;) rtur.
Awatar użytkownika
artur0407
 
Posty: 1711
Rejestracja: 28 Cze 2010, 01:26
Miejscowość: warm-mazurskie

Poproszę o wsparcie....

Postprzez markoz » 14 Gru 2011, 16:47

Asku, a widzisz po burzy nieraz jest pogoda. |Fajnie cię czytać. :D
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5233
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Następna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron