Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Moderator: kaśka

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez elka » 05 Lis 2011, 10:32

Mam meza hazardziste, ktory teraz prawdopodbnie nie ma pieniedzy,zeby grac.
Duzo pisalam o sobie w 2 watkach.

http://www.hazardzisci.org/forum/viewto ... f=9&t=2840
http://www.hazardzisci.org/forum/viewto ... ?f=41&t=30

Wydawalo mi sie,ze juz poukladalam sobie zycie bez meza,ze daje sobie rade sama.
Niestety mylialam sie.
Problemy zamiast malec- narastaja.
Mam teraz bardzo trudny moment i poszukuje wsparcia.
Chodze na terapie dla wspoluzalenionych, ale tam sa glownie rodziny osob uzaleznionych od alkoholu.
Niby uzaleznienie jest uzalenieniem, ale jednak hazard troche sie rozni , chocby w tym,ze sa o wiele wieksze i bardziej zawile klopoty finansowe. Poza tym hazardu dlugo nie widac ( tak bylo w przypadku mojego meza)

Jesli ktos moglby mnie wesprzec i podzielic sie swoim doswiadczeniem ( moze byc tez na priv) jak wyszedl z tych najtrudniejszych chwil, to bylabym wdzieczna. Wiem,ze to trwa, ale nie moze trwac wiecznie.

elka
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez kokosek35 » 07 Lis 2011, 07:53

Witam cię Elu.
Czytam to co napisałaś i tutaj i na poprzednich wątkach.
Tez straciłam wszystko, może nie przez długi męża z tytułu uzależnienia od hazardu ale z powodu nieodpowiedzialności jego podczas picia i mojej ślepej wierze ze wreszcie się otrząśnie. Przez wiele lat spłacałam zobowiązania[komornik] straciłam działkę z rozpoczętą budową i mieszkam kątem u rodziny. Dlatego uwazam że sytuacja kobiet mężów uzależnionych od alkoholu nie odbiega prawie wcale od sytuacji żon hazardzistów.
Chciałam wszystko zatrzymać na siłę, uważałam że to co zdobyłam powinnam za wszelką cenę utrzymać. Ale powiem ci, że dziś kiedy komornik już zszedł z mojej pensji i zaczynam wszystko od zera żałuje ze nie zrobiłam tego wcześniej. To usilne trzymanie się wyznaczonego standardu życia i marzeń o dostatku pakowało mnie w jeszcze większe zawiłości i doprowadzało do emocjonalnych huśtawek. Dziś wiem że będę miała to na co sama zapracuję i być może nie będzie to wielki dom czy piękny samochód ale będzie to moje wypracowane z uśmiechem.

Któregoś razu na jednym z tematów o alkoholikach jedna z kobiet przytoczyła mi fragment z Pisma Św.
"nie troszcz się o jutro, jutro zatroszczy się samo o siebie"
Ten fragment ma w sobie ogromną moc....dzięki niemu żyję dniem dzisiejszym a wszelkie troski pozostawiam Sile Wyższej [mojemu Bogu] i jest mi naprawdę lżej.
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 736
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez aspidistra » 02 Wrz 2012, 08:12

Elu!
Jestem bardzo początkującą współuzależnioną.
Mój mąż alkoholik niepijący 18 lat,teraz gra nałogowo.
I znów jestem rozdarta, miotana emocjami jak dawniej
i mój spokój ducha został zaburzony, mam 50 lat
i nie widzę celu przed sobą.
Myślę o Was które też cierpicie i Was rozumiem
szukam wsród was przyjaciół, bo któz nas wesprze ,jęśli nie my same siebie.
Mądra terapeutka poradziła mi żeby skupiać się na sobie
żyć własnym życiem,ale jak patrzeć na stopniową autodestrukcję
moralną i fizyczną męża?
Ja nie mam odwagi Bogu zawracać głowy,chociaż się modlę czasem,
Bóg ma ludzi naprawdę ciężko chorych pod opieka.
Może to niezbyt mądre, ale pracuję w szpitalu i widzę ogrom ludzkich tragedii.
pozdrawiam wszystkich współuzależnionych , i życzę dobrego czsu jesiennego z pogodą w sercu
aspidistra
 
Posty: 4
Rejestracja: 14 Sie 2012, 07:53

Re: Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez asia549 » 02 Wrz 2012, 14:19

Hej. Rozumiem Cię bo na mojej grupie też nie ma żony hazardzisty. Mnie co prawda nie tyczą jego długi bo mamy separację od kilku lat i na szczęście nie ponoszę żadnych konsekwencji jego gry. Powiem Ci że również teraz przeżywam z powrotem dołki bo pozwoliłam mu aby zburzył mój spokój i myśl że to koniec naszego małżeństwa. Terapię mam indywidualną we wtorek i muszę od nowa to wszystko sobie poukładać. Dziś mnie czeka z nim ostateczna rozmowa o ile przyjdzie. Od nowa mam huśtawki nastrojów i widzę że to mnie zaczyna znowu wykańczać dlatego chcę się ostatni raz rozmówić i zacząć w końcu żyć.
asia549
 
Posty: 175
Rejestracja: 22 Maj 2012, 22:10
Miejscowość: Bielsko-Biała

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez markoz » 02 Wrz 2012, 14:49

Witaj
aspidistra napisał(a):Mój mąż alkoholik niepijący 18 lat,teraz gra nałogowo. I znów jestem rozdarta, miotana emocjami jak dawniej i mój spokój ducha został zaburzony

powinnaś więc wiedzieć jak się zachowywać aby popsuć mężowi komfort gry. Nikt nie jest w stanie zatrzymać choroby jeżeli nie będzie tego chciał uzależniony. Dobrze terapeutka ci radziła abyś zajęła się sobą i pozwoliła mężowi aby powrócił mu wzrok i zobaczył co tak naprawdę wpływa na gorsza jakość jego życia. Nie masz małych dzieci, nie jesteś zależna od męża więc postaw granice których mąż nie może przekroczyć bo nawet przyzwyczajenie nie jest warte cierpienia które w związku powoduje hazardzista.
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5233
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez zagubiony25 » 05 Sty 2013, 17:04

witam . mam 25 lat , zone ( niemamy dzieci) kiedy za czasow kawalerskich poznalem zone rzucilem hot-spoty. zycie bez nich trwalo dwa lata do pewnego momentu gdy po imprezie z kolegami jeden mnie zaciagnal tam.. z 50zl zrobilem 5 tys. powiedzialem zonie z kad ta kasa . za 2 tyg ze 100zl bylo 3 tys . za te obie wygr kupilem zonie auto. lecz tak sie wciaglem ze mialem dobre chwile lecz nie umialem wyjsc. zona w pracy ja po pracy wiec do vegas codziennie potem byly lombardy kredyty i depresja placz rozpacz. teraz od sylwestra nie bylem tam. choc snia mi sie te ku... boje sie zeby znowu tam nie trafic.. zona tez sie boi zebym nie gram w glowie mlyn a w zyciu dlugi ktore nie wiem jak ogarnac? zniszczyly mnie te kur..
zagubiony25
 
Posty: 3
Rejestracja: 31 Gru 2012, 15:23

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez markoz » 05 Sty 2013, 20:21

Witam Cię na forum.
zagubiony25 napisał(a):jeden mnie zaciagnal tam..

jak, wziął cię na smycz i na siłę zaciągnął? wbrew tobie? - jestem ciekaw
zagubiony25 napisał(a):zniszczyly mnie te kur..
Nie zgodzę sie . Ty sam chodziłeś we miejsca gdzie doszło do tych wszystkich sytuacji.
jak sie doczytasz w innych postach długi zaczniesz spłacac jak przestaniesz grac, zaczniesz być szczery w stosunku do siebie i innych, postarasz się żyć uczciwie i będziesz odpowiedzialny. jak to zrobić możesz dowiedziec się na mitingu. podaję ci stronę mitingów w Polsce. Znajdź ten który by cię interesował. http://anonimowihazardzisci.org/mitingi.html . :D
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5233
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez kiedyskiedys » 06 Sty 2013, 10:19

witam . mam 25 lat , zone ( niemamy dzieci) kiedy za czasow kawalerskich poznalem zone rzucilem hot-spoty. zycie bez nich trwalo dwa lata do pewnego momentu gdy po imprezie z kolegami jeden mnie zaciagnal tam.. z 50zl zrobilem 5 tys. powiedzialem zonie z kad ta kasa . za 2 tyg ze 100zl bylo 3 tys . za te obie wygr kupilem zonie auto. lecz tak sie wciaglem ze mialem dobre chwile lecz nie umialem wyjsc. zona w pracy ja po pracy wiec do vegas codziennie potem byly lombardy kredyty i depresja placz rozpacz. teraz od sylwestra nie bylem tam. choc snia mi sie te ku... boje sie zeby znowu tam nie trafic.. zona tez sie boi zebym nie gram w glowie mlyn a w zyciu dlugi ktore nie wiem jak ogarnac? zniszczyly mnie te kur..


kiedys tez mi sie snil hazard. Wtedy myslalem, ze ta gra mnie przesladuje. Dzis wiem, ze to jeden z objawow glodu i wypadaloby na chwile usiasc i zastanowic sie, czy sa inne? (jakie?) objawy. I cos z tym robic. Miting, telefon, pojscie na basen, kino rozrywka. W moim przypadku to rozladowuje napiecie i stres.

Pozdrawiam.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2261
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez zagubiony25 » 06 Sty 2013, 11:02

i nie wytrzymalem poszedlem tam wczoraj. zgralem oststnie pieniadze ,jestem zly na siebie , czuje do siebie obrzydzenie... ja juz przez to glupieje..
zagubiony25
 
Posty: 3
Rejestracja: 31 Gru 2012, 15:23

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez kiedyskiedys » 06 Sty 2013, 11:37

i nie wytrzymalem poszedlem tam wczoraj. zgralem oststnie pieniadze ,jestem zly na siebie , czuje do siebie obrzydzenie... ja juz przez to glupieje..

dzwon jutro i szukaj dla siebie terapii pomocy a w miedzy czasie mitingi. To jest jedyne wyjscie z tej sytuacji. Tylko ja mam wrazenie, ze ty nie za bardzo chcesz przestac grac.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2261
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez leszek » 06 Sty 2013, 13:49

od kilkunastu lat jestem uzależniony od hazardu , podejmowałem próby leczenia a właściwie leczenie - dwukrotny Oddział dzienny w Krakowie , ukończenie grupy - trwała ponad rok , miałem różne okresy abstynencji , nabrałem ogromnej wiedzy na temat mojej choroby , jak sobie z nią radzić , dostrzegać sygnały zagrożenia , jak unikać zagrożenia czytaj GRANIA .
To wszystko samemu jest zajebiście trudne i wg mnie dzisiaj samemu nie da się poradzić z uzależnieniem , ono jest silniejsze w szczególności wtedy kiedy ładują Cię po głowie konsekwencje wieloletniego grania.
Zagubiony!
Nie jestem w stanie Ci nic doradzić bo czytając Twoje posty jestem przekonany , że Ty nie skorzystasz z żadnej porady. Nie jesteś gotowy przyjąć wiadomości , że da się żyć bez grania - ja też to przeżywałem
Opowiem trochę o sobie , taką czuję teraz potrzebę ,to mi przynosi ulgę bo nie mam o tym kompletnie z nikim porozmawiać , jestem teraz w Anglii , mam dobrze jak dla mnie płatną pracę , dostaję co tydzień godziwą wypłatę na konto , trwa to już pół roku , dokładnie planowałem sobie praktycznie każdy dzień następny tutaj i przyniosło to efekt , że spłacam długi w Polsce jednak mimo wieloletniego doświadczenia z terapii , mityngów i nawet tego forum znów zagrałem . Przegrałem pieniądze , na które pracowałem ciężko dwa tygodnie ( pracuję przez sześć nocy w tygodniu ) , gdy zapytałem kogoś tutaj w pracy np. Anglika , Rosjanina , Pakistańczyka ( bo z takimi pracuję ) , którzy w pracy od razu zauważyli , że jestem wykończony , zasępiony wręcz antykontaktowy to mówią - no co Ty za tydzień zarobisz pieniądze i żyjesz dalej - takie jest ich podejście. Dla mnie nie , to mnie przybiło tak , że wróciły koszmary , wróciła panika , za chwilę jedyna osoba , która podała mi rekę i jest ze mną tutaj powiedziała mi , że zrywa ze mną wszelki kontakt i zwyczajnie nie chce mnie widywać bo czuje się uzależniona od mojej osoby - to następna konsekwencja mojego grania , bardzo dla mnie dołujaca , w Polsce nie mam do kogo sie odezwać , nikt mi nie ufa , wiem o tym , mam tam samych długów kredytowych ponad 600 tysięcy złotych , komornik wręcz skłaniał sie do tezy , że wyłudzałem kredyty , ja wiem , że je dostawałem bez problemu w latach 2008-2010 , instytucje finansowe jak miałem dobre zarobki i spłacałem raty wręcz wciskały mi następne kredyty a ja po pracy przesiadywałem w kasynach w całej Polsce bo co to za problem dla hazardzisty jak ma zakaz w Krakowie wejścia do kasyn wsiąść w auto i skoczyć do Katowic , Wrocławia , Łodzi ,Kielc czy też kiedyś Zakopanego aby sobie zagrać .
W ten sposób zapomniałem , że mam cudowną żonę , która cierpi , cudowne które cierpią , mamę która cierpi , Tatę który zmarł półtora roku temu i napewno pogorszyłem mu stan zdrowia. dokonałem mnóstwo złych , niegodziwych rzeczy w tym czasie , złamałem prawo - nałóg jest wtedy silniejszy - nie miałem poczucia co to wstyd , honor , godność , miłość - to wszystko jest w hazardziście odsunięte , wiem to po własnych przemyśleniach.
Dziś znowu jestem zagubiony , zdołowany i znów pytam sam siebie czy ja to wytrzymam , czy to ciśnienie nigdy mi nie minie na stałe , zawsze go potrzebuję ? a może jednak zrobić to? to czyli odebrać sobie życie , dziś nie przeraża mnie skala przegranej kasy bo w gruncie rzeczy jest ona śmieszna ale to pierdolone parszywe uczucie , że znów grałem i zapomniałem o terźniejszości , dla mnie to jest strasznie trudne.
Przeczytałem to co wyżej napisałem , trochę to chaotyczne , bo to tylko wycinki mojego życia - mam do was prośbę ludzie , jeśli wiecie o mityngach Polaków w Manchesterze i znacie kontakt do nich , może być nawet AA napiszcie mi , chciałbym tam pójść , w Polsce , w Krakowie mityngi bardzo mnie wzmacniały , czułem się świetnie i mocno , jednak mimo dużej wiedzy nie wykorzystałem tego na codzień i dziś znów jest dramatycznie.
Zagubiony!
Jak za jakiś czas zarobisz kasę i ją dostaniesz do ręki przestaniesz czuć do siebie obrzydzenie , przejdzie Ci złość na siebie i będziesz planował jak tu odrobić stratę bo przecież kiedyś się udało itp. To złuda stary , ciężka nasza choroba , która nami kieruje jak z tym nic nie robimy - co robić ? najbliższy od Ciebie ośrodek terapii uzależnień , wizyta tam i szczera rozmowa wstępna , powiedzą Ci co zalecają abyś się ratował - czy skorzystasz to Twoja decyzja . Jednym z zaleceń pewno będą mityngi do których Cię namawiano na tym forum ale dla Ciebie na pierwszy ogień to może być za trudne. samo to , że napisałeś na forum to sygnał , że chciałbyś coś zmienić ale sam tego nie zrobisz , nie da sie samemu - dość , miałem Ci nie doradzać - zdrowia życzę.
leszek
 
Posty: 19
Rejestracja: 30 Cze 2007, 15:02
Miejscowość: kraków

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez Marek z 3miasta » 06 Sty 2013, 14:08

Witaj Leszku.
Może zajdziesz pod ten adres? "Nawet AA" ;-) to nie jest, tam są "tylko" hazardziści
http://www.gamblersanonymous.org.uk/ind ... ur-Fri-Sat
Prawo Katza
Ludzie i narody będą działać ra­cjonalnie, kiedy wyczerpią wszystkie inne możliwości.
Awatar użytkownika
Marek z 3miasta
 
Posty: 4779
Rejestracja: 01 Lis 2006, 13:41
Miejscowość: Gdańsk

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez leszek » 06 Sty 2013, 14:20

Dzięki Marek z 3niasta - to niedaleko mnie , skorzystam na pewno , przynajmniej na godzinę w tygodniu po pracuje poza Manchesterem od g.21ale dobre godziny są w sobotę , pozdrawiam serdecznie.
leszek
 
Posty: 19
Rejestracja: 30 Cze 2007, 15:02
Miejscowość: kraków

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez Marek z 3miasta » 06 Sty 2013, 14:49

Życzę Tobie dobrej dla siebie decyzji i konsekwentnego trwania przy niej i wyłapywania swoich chętek. Masz już doswiadczenie uzyskane na mitingach w Polsce, wiesz więc, ze trudno wejść pierwszy raz (gdyż ja-chory bronię się) a jak już będziesz pośród hazardzistów - to bedziesz "u siebie" :-)

Tak przy okazji, to widzisz co wyczynia Tobie Twoja hazardowa głowa? "Nie będę ratował się we wtorek/środę/czwartek bo jest to nie wygodne dla mnie, wymaga wysiłku"? Może zmienisz godziny pracy? Porozmawiaj, skąd wiesz co uzyskasz :-)
Prawo Katza
Ludzie i narody będą działać ra­cjonalnie, kiedy wyczerpią wszystkie inne możliwości.
Awatar użytkownika
Marek z 3miasta
 
Posty: 4779
Rejestracja: 01 Lis 2006, 13:41
Miejscowość: Gdańsk

Szukam wsparcia bo przezywam trudne chwile

Postprzez zagubiony25 » 07 Sty 2013, 11:35

wczoraj moi rodzice dowiedzieli sie.. zona im powiedziala.. powiedzieli ze mi pomoga - tylko czy to cos da?? jak ja niechce nawet z zona gadac.. chce byc sam samotny w 4 scianach... niemam zadnego celu w zyciu , zadnej motywacji czuje sie na dnie bez wyjscia,,,
zagubiony25
 
Posty: 3
Rejestracja: 31 Gru 2012, 15:23

Następna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości