Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Moderator: kaśka

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez milo » 31 Lip 2012, 23:53

Zmień prawnika, bo ten cię o..skubuje i nic więcej :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4321
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez markoz » 01 Sie 2012, 06:18

Prawo nie znaczy bezinteresowność i sprawiedliwość.
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5233
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez zbysob » 01 Sie 2012, 23:22

a powinno bo inaczej nazywa sie to bezprawiem
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez luter » 02 Sie 2012, 06:43

Fajnie, że jeszcze są tacy idealiści ;)
Prawo bezinteresowności nie oznaczało nigdy i oznaczać nie będzie, z założenia ma chronić czyjeś interesy.
A co do sprawiedliwości... no cóż - tak jak mi kiedyś powiedział pewien leciwy sędzia po rozprawie gdy strony wyszły z sali" Sprawiedliwości nie ma, nie było i nie trzeba" .
luter
 
Posty: 54
Rejestracja: 29 Cze 2012, 10:47

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 02 Sie 2012, 08:02

Powiem wprost tak- prawnika nie chce zmienia-bo to jedyna osoba,ktora po moich poszukiwaniach zgodzilami sie pomoc w separacji, a nie rozwodzie, jak chcieli wszyscy inni mi doradzali. Jest na kazdy moj tel w gotowosci, a jak maz chcial pijanyu zabrac dziecko do siebie do zamieszkania- mec pomogl w srodku nocy ( policja, zeznania itp),mimo,ze to byl weekend z sob na ndz. Prowwadzi mi sprawy o alimenty i rozdzialnosc, pomagal jak mialam klopoty w pracy- i jesli chodzi o kase na prawde zachowuje sie bardzo przyzwoicie- powiem tak- mam rozlozone na raty. I niech ten temat finansowania prawnika na tym sie konczy.

Pytam o rady, bo sprawa jest bardzo trudna i z orzecznictwa wiem, ze malo spotykana ( przeciez wszystkiego na forum nie pisze, a jest tego bardzo duzo). Jak cos mozecie podpowiedziec - podowiedzcie, jak nie tu to na priv.

Wiem,ze prawnicy bywaja rozni- widze to po mec mojego meza.Ale moj maz chyba mysli,ze on prawnik wsparty prawnikiem wiecej zdziala niz ja nie prawnik zmoim mec. Jest tak pewny siebie,ze zaczalpopelniac bledy.

Wiele osob mi doradza- zemscij sie. Ja stanowczo mowie nie!

Codziennie sie modle o łaske przebaczenia ,ze umiała mezowicodziennie wybaczac ( a wierzcie mi,jest za co).Codzienniemu tez błogosławię. I taka postawa pomoaga mi życ normalnie w pokoju ducha i serca.

TO jednak nie znaczy,ze nadstawiam policzek i mowie- bij mnie jeszcze....

CHce zeby maz poniosl wszelkie mozliwe konsekwencje. Sz osoby, ktore podtrzymuje jego uzalenienie- bo utrzymuja jego. Na to nie mam wplywu, ale przez to cierpia dzieci i ja- brak finansow, realna grozba utraty mieszkania, gdzie mieszkam z dziecmi- ostatnio prawie codziennie jakas gruba sprawa wychodzi ...

Ja potrzebuje wspacria- takie wyplywajacego z doswiadczenia i wspoluzalenionych i uzalenionych leczacych sie- bo wiem,ze mechanizmy dzialan sa dosc podobne, a Wy mnie czujecie , i wylejecie kubel zimnej wody jak zaczne bredzic, natomiast zrobicie to, z trocki o mnie....

Wiec jak mozecie dzielcie sie ze mna swoim doswiadczeniem i wiedza, tylko prosze o uszanowanie tego,ze ja sie z mezem nie chce rozwodzic, bo uwazam,ze kazde malzenstwo jest do uratowania, a przez sytuacje,ktora mi sie przydarza Pan Bog tez cos chce powiedziec mnie i innym.

Pozdrawiam

Elka
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez andrzej.aha » 02 Sie 2012, 10:38

elka napisał(a):Codziennie sie modle o łaske przebaczenia ,ze umiała mezowicodziennie wybaczac ( a wierzcie mi,jest za co).Codzienniemu tez błogosławię. I taka postawa pomoaga mi życ normalnie w pokoju ducha i serca.

TO jednak nie znaczy,ze nadstawiam policzek i mowie- bij mnie jeszcze....


Wielki szacunek dla Ciebie... naprawdę
wiem, że to szalenie trudna postawa...
Szacunek i pokłon.
wierzę, że kiedyś ... choc pewnie długo to potrwa On także to doceni.
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3693
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez milo » 02 Sie 2012, 14:27

Ty nie chcesz się rozwodzić , a ON ? Do "ratowania związku" potrzeba obu stron.
Powodzenia :) Trzymam kciuki. Z takim nastawieniem masz szansę :) Może on kiedyś to zrozumie .
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4321
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 02 Sie 2012, 16:02

Z takim nastawieniem jak ma mąż i tym co teraz robi - po ludzku na to patrzac mam przechlapane- mam byc WYLACZNIE winna rozwodu. Ale cale szczescie moge tez bronic sie z tych zarzutow, a ze maz opiera jest na klamstwie , ufam,ze w koncu powoli te jego klamstwa bede wychodzic na wierzch (vide zasiwadcznie od lekarza chorob dzieciecych,ze nie jest aktualnie uzaleniony od alkoholu)
Moge miec swoje zdanie, wiec trwam w separacji, bedac wierna przysiedze malzenskiej.
Sad ludzki moze jedno, a na Sadzie Bozym, bede odpowiadac za to co zrobilam lub nie zrobilam jako zona.

Wola Boza co bedzie dalej. Sw Monika tez dlugo sie modlila za meza, a o syna wiadomo co wymodlila.
Nie wiem czy jestem,godna takich zaszczytow, ale po owocach mojej modlitwy widze ze warto.
A ze PAn Bog ma swoj czas- to juz inna sprawa. Chcialbym dobrze przezyc zycia, choc nie ukrywam,ze ciezkie jest to co mnie spotkalo- nikt mi jednak nie obiecywal,ze bedzie latwo.
e
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez markoz » 02 Sie 2012, 18:38

luter napisał(a):Sprawiedliwości nie ma, nie było i nie trzeba

:D
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5233
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez luter » 02 Sie 2012, 19:05

elka, jak tak czytam Twoje dwa ostatnie posty to normalnie wraca mi wiara w człowieka. Jeżeli robisz naprawdę tak jak piszesz (wcale nie wątpię w to, po prostu nie wierzyłem, że mogą tacy ludzie być) to brak mi słów na podziw i uznanie, a raczej do małomównych nie należę. Sam teraz jestem w separacji z żoną, mamy małe dziecko, ale do zrozumienia chociażby lata świetlne o ile w ogóle możliwe. Też staram się modlić, wierzyć, że ktoś na górze wie co robi, ale jakoś ciężko mi to idzie. W każdym razie patrząc na Ciebie znowu można stwierdzić: "człowiek, to brzmi dumnie". Z całego serca życzę Ci aby wszystko ułożyło się po Twojej myśli.
luter
 
Posty: 54
Rejestracja: 29 Cze 2012, 10:47

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 03 Sie 2012, 14:15

Naprawde robie tak jak pisze, a moze i wiecej, ale to teraz w obecnym swiecie jest bardzo niepopularne i spotykam sie bardzo czesto z niezrozumieniem i niechecia. Nieraz,nawet w mojej rodzinie nazwano mnie kretynka z tego powodu, bo wg roznych osob ja niepotrzebnie cierpie, a jestem jeszcze w takim wieku,ze faceta bym sobie znalazla.
Musialam kiedys z moimi kuzynami przejsc ostra rozmowe, zeby jak chca mi pomoc, uszanowali mola wole pozostania wierna przysiedze malzenskiej. Skonczylo sie to tym,ze rzadziej chodze na imprezy rodzinne.
Dlatego bardzo mi milo,ze to doceniacie.

Boli mnie bardzo ,ze mąż, osoba,ktorej zaufalam najbardziej , w tej chwili skreslila mnie ze swojego zycia, a przypomina o mnie sobie wtedy, gdy trzeba zrzucic wine lub wciagnac mnie w splate dlugow. Niby wiem,ze to choroba, ale swiadomosc,ze to zdrada nie tylko finansowa sparalizowala mnie w pewnym momencie.Pomogla mi moja ciocia, ktora na poczatku kryzysu,dlugo przed tym jak maz sie wyprowadzil. Powiedziala mi- pamietaj dziecko- codziennie mezowi wybaczaj, w przeciwnym razie zlosc i nienawisc do meza zniszcza Ciebie. Na poczatku nie rozumialam tych jej slow, ale im bardziej sie staralam robic jak mi radzila, tym bylo mi lzej.

TO nie jest tak- ze pstryk i nic do meza nie mam. Ale jak sobie o tym wybaczaniu i blogoslawieniu przypomne, szczegolnie jak cos wobec mnie przykrego robi- to jak to zastosuje -to jest lepiej..

Piszecie,ze moze kiedys maz doceni...
Chcialbym, ale patrzac co robi - narazie watpie- moge ufac tylko Bogu.
Maz poukladal sobie zycie na nowo, znalazl sobie kogos kto go sponsoruje, z tego co widze, placi dlugi. To bardzo boli. Ale znajduje sobie sile ( taka pochodzaca od Boga) i modle sie nieustannie ,zeby ten bol byl zrodlem wielu innych lask dla mojej rodziny.
elka
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez markkaro » 03 Sie 2012, 14:44

elka brak mi słów...
markkaro
 
Posty: 514
Rejestracja: 08 Kwi 2012, 18:54
Miejscowość: toruń

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez marta79 » 03 Sie 2012, 16:12

Szacunek i podziw...pozdrawiam :)
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 06 Sie 2012, 19:21

Dziekuje- wsparcie jest mi teraz bardzo potrzebne.

Miałam ostatnio anonimowy tel ws męża,nie były to grożby - raczej "uprzejmie" donoszenie na męża Ktos jasno zakomunikowal,ze tym tel chce sie na nim zemscic,Nie podjelam dalej rozmowy, ale to zburzylo moj tak z z trudem budowany spokoj. Wypracowałam sobie i dzieciom taki azyl bezpieczenstwa, jaki umiałam- ale nie przewidziałam,ze nie dosc,ze moge spodziewac sie atakow ze strony meżą ( winna rozpadowi malzenstwa, winna ze pieniadze uciekaly z jego kilku osobistych,jak nie wiecej kont, do ktorych nie mialam dostepu itp, winna,ze umarl jego ojciec, a matka sie przeze mnie rozchorowala....), to okazuje może byc jeszcze ktos,kto ponieważ jemu żle zyczy, smie mnie niepokoic. Ten ktos,komu moj maz zalazl za skore zadał sobie trud ,wyszukał kontakt na mnie- wiedział gdzie pracuję i mieszkam, czym sie zajmuje.
Na tyle byłam przytomna, ze powiedziałam,ze o tym telefonie poinformuje odpowiednie organa.
Rozmawialam juz o tym tel z dzielnicowym, ktory powiedzial mi,zeby po prostu przy nastepnym takim tel stanowczo powiedziala,ze mnie takie sprawy nie interesują, a jesli by mi ktos grozil, mam od razu po pierwsze takiej osobie powiedziec,ze zglaszam ten fakt na policje, a po 2 ze rzeczywiscie to mam natychmiast zrobic.

Pisze o tym, bo czuje sie jak w gangsterskim filmie- moj szanowany podobno w wielu gronach malzonek prawnik dalej bedacy na wysokim stanowisku ( az nie wierze ,ze to co pisze sie dzieje)- ma aż na tyle za uszami, ze ktos postanowil wysilic sie, wyszukac kontakt na mnie i mimo wiedzy,ze maz ze mna od dawna nie mieszka- chcial mnie uraczyc wiedza na temat dzialan meza. Moze chcial tez postraszyc, ale nie mialam ochoty sluchac.

Zastanawiam sie, czy informowac meza,ze nie zycze sobie takich telefonow, ale obawiam sie,ze raczej do niego nie dotrze, tak jak nie dociera wiekszosc informacji, a fakty są przeinaczone. Myslalam,ze windykatorzy i komornicy to jest to, czego moge sie bac, a teraz? Martwie sie ile jeszcze mnie niespodzianek czeka. Strach sie bac.

elka
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez gochka » 07 Sie 2012, 09:03

Trzymam za Ciebie kciuki, Ela. Ta historia przypomniala mi moja.. Pamietam jak dzis te telefony za kazdym razem jak tylko wychodzilam na balkon zapalic lub smsy z trescia w stylu: "To Twoj ostatni papieros bedzie". I pamietam jak ja sie wtedy balam. Z ta roznica, ze ja wtedy dawalam sie wkrecic w ta chora sytuacje, a Ty ladnie urywasz :) Gratuluje.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Awatar użytkownika
gochka
 
Posty: 1022
Rejestracja: 21 Sty 2012, 12:06
Miejscowość: Legnica

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości