Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Moderator: kaśka

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 27 Lip 2011, 08:12

Ależ on udowadnia ,że nie jest hazardzistą, nawet w sądzie.
To ja zła kobieta jestem- bo chce pieniedzy na utrzymanie dzieci. I w dodatku taka natarczywa jestem,a on biedaczek dwoi sie i troi- i musial grac,zeby zapewnic byt rodzinie- tak powiedzial w sadzie. Sory za sarkazm.

Ja nie chcę jemu udowadniac,ze jest hazardzistą. Chce przedstawiac jak najwiecej dowodow dla sądu, ze jest uzalezniony. Bo obawiam sie, ze problem hazardu nie jest jednak w sądach doglebnie znany, tzn wiadomo,ze uzaleznienie, ale nie wiadomo co z tym zrobic.
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez Agnieszka1234 » 27 Lip 2011, 08:24

elka napisał(a):i musial grac,zeby zapewnic byt rodzinie

Sorry, ale ten argument to wydaje mi się z d..py. Chyba żaden sąd w to nie uwierzy. Tym bardziej jeśli nie wyrażałaś zgody na kredyty i masz pisma od wierzycieli, czy komorników. No nie wierzę że aż takie zaciemnienie w sądach jest. Poza tym hazard jest sklasyfikowany jako choroba. Grał, są kolosalne długi. Gdyby nie był uzależniony to wydaje mi się (mogę się mylić) że nie narażałby rodziny brnąc w kolejne długi. I tu przychylam się do posta kokoska35. To on powinien udowodnić że nie jest hazardzistą.
Pozdrawiam :)
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez milo » 27 Lip 2011, 08:47

Ale dokładnie, co udowadnia, jak udowadnia… na poparcie własnych argumentów trzeba do sądu składać wnioski na piśmie, to mogą być świadkowie albo właśnie orzeczenie od psychiatry, że jest uzależniony lub że nie ma takiego problemu.
Na piśmie.
Ale jego udowadnianie jest – jak na razie- słowne, tak zrozumiałam z Twojej wypowiedzi. Ponadto sądy – to tez ludzie, którzy mają jakąś tam wiedzę teoretyczną…. Wątpię, by jakiś sędzia miał osobiste doświadczenia w sprawie hazardu, chociaż – z drugiej strony – hazard dotyka wszystkich, bez względu na wiek, stan, światopogląd czy wyznanie …
Jeśli to jest sprawa o zniesienie wspólności majątkowej małżeńskiej, to cały ciężar udowadniania spoczywa na obu stronach, ale z Twojej strony jest inicjatywa, więc to Ty powinnaś złożyć wniosek o przeprowadzenie badania przez biegłego sądowego psychiatrę w celu stwierdzenia, że pozwany jest uzależniony… Za taką opinię sąd może obciążyć Ciebie, ale myślę , że warto.
Możesz też złożyć wniosek o zwolnienie od ponoszenia kosztów za opinię, biegłego ale musisz dołączyć do tego wniosku zaświadczenie o Twoich dochodach i napisać, kto i z jakich środków utrzymuje wasze dzieci, kto ponosi koszty utrzymania domu i rodziny…
Możesz także zadeklarować, że poniesiesz koszty badania przez biegłego, jeśli okaże się, że pozwany (czyli Twój mąż) NIE JEST uzależniony . Taki postawienie sprawy może spowodować, że mąż pójdzie na badanie , a jeśli nie pójdzie, to będzie to argument dla sądu, że mąż unika badania właśnie z uwagi na to, że nie chce, by ujawniono jego uzależnienie, czyli…. Że jest uzależniony.
Nie za bardzo wiem, czy jest sprawa w sądzie o rozwód, bo nie wynika to z Twoich wypowiedzi, ale jeśli sprawa o rozwód jest już w sadzie, to wszystkie związane z tą rodziną sprawy dołączane są do sprawy rozwodowej… może to być właśnie wytłumaczenie, że sprawy są przekładane. Jeśli chcesz uzyskać trochę więcej szczegółów, napisz mi na PW. Odpowiem.
Pozdrawiam.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4317
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez człowiek1000 » 27 Lip 2011, 09:54

milo napisał(a):Możesz także zadeklarować, że poniesiesz koszty badania przez biegłego, jeśli okaże się, że pozwany (czyli Twój mąż) NIE JEST uzależniony

Jak biegły to bada ? Bo badany chyba się nie przyzna do uzależnienia. Ciekawi mnie, co oprócz dokumentów i rozmowy może spotkać badanego.
człowiek1000
 
Posty: 3943
Rejestracja: 30 Lis 2009, 09:50
Miejscowość: Dolny Śląsk

Re: Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez kokosek35 » 27 Lip 2011, 12:40

elka napisał(a):Ależ on udowadnia ,że nie jest hazardzistą, nawet w sądzie.


Ja miałam na mysli dowód pod postacją diagnozy od specjalistów a nie jego wydumane "widzi mi sie "
:roll:
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 736
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez milo » 27 Lip 2011, 21:55

Jak ja poszlam do Poradni i zapytałam, czy jest możliwość uzyskania diagnozy, to zażądano ode mnie 1500 zl za taką diagnozę... samą diagnozę, czyli jeśli nie przychodze z prośba o pomoc a o papier, to placę... dziwne
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4317
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Dostalam rozdzielnosc majatkowa wsteczna

Postprzez elka » 09 Lis 2011, 09:38

Witam,
Minelo troche czasu od kiedy napisalam tego posta.
Chce Wam powiedziec,ze dostalam ostatnio rozdzielnosc majatkowo wsteczna, ale z tego co doszly mnie sluchy maz chce sie odwolac od wyroku sadu, bo w uzasadnieniu sad napisal m.in.,ze maz ma "slonnosci do gier hazardowych" i ze przegral znaczna sume pieniedzy". No a to przeciez wg meza nieprawda, bo on nie jest uzalezniony.
I czeka mnie znowu "jazda".Mam dosc! Ile mozna? myslalam,ze jak juz Sad jasno wyda wyrok, i to z takim uzasadnieniem, to maz przynajmniej to przyjmie, ale on chyba nigdy nie zobaczy ze jest na dnie.

Prawnik mi powiedzial,ze Sad nie moze napisac,ze jest uzalezniony, no bo to stwierdza specjalista. No ale to i tak duzy sukces,ze Sad to zauwazył.
Odeszlam juz od mysli,zeby zlozyc wniosek o diagnoze meza.
To nic nie da.A ja juz mam tak dosc wszystkiego,ze najchetniej ucieklabym na bezludna wyspe.

Martwi mnie, ze nic sie rusza meza, nawet przegrane w sadzie sprawy, i ze te sprawy beda ciagnac sie bez konca.
Maz mimo wyroku o rozdzielnosci wstecznej, mimo, ze ma chyba 4 komornikow na pensji- jedynie mnie obwinia, nawet w sadzie powiedzial,ze "musial grac, bo zona natarczywie rzadala pieniedzy na dzieci i dom"
Wiem,ze to choroba, ale on do sadu co rozprawe daje jakies swoje tabelki,ze to ja wydawalm pieniadze, no i Sad potem ode mnie rzada wyjasnien, i ja juz nie mam sily sie tlumaczyc, z czegos, co nie ja zrobiłam.
Czuje sie przegrana zyciowo

Powiedzcie mi, czy mieliscie takie uczucia, czy to normalne?
Mnie sie wydawalo,ze jestem juz silna,ze sobie dam rade, mam korzystny wyrok o rozdzielnosci z data wsteczna, a jak widze dzialania meza-czuje sie przgrana?

elka
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez kokosek35 » 09 Lis 2011, 13:03

a czemu czujesz sie przegrana? skoro sprawe wygrałaś? :roll:
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 736
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez ggorek » 09 Lis 2011, 14:07

elka napisał(a):a jak widze dzialania meza-czuje sie przgrana?
miłość jednak jest jak Temida
ggorek
 
Posty: 2519
Rejestracja: 08 Mar 2008, 19:01
Miejscowość: Opole

Nowe fakty: Argumenty do wnsku o diagn uzależnienia od hazar

Postprzez elka » 30 Lip 2012, 22:18

Witam,

Dziekuje za odpowiedzi i wsparcie, ktore mi udzielacie tez na priv.

Uprzejmie donosze, ze maz bardzo sie stara, zebym przestala byc jego zona( nadal juz 2 rok udowania moja wine)
ale za to usilnie chce mnie- zony do splaty swoich dlugow hazardowych- apelowal sie jak wnioslam o rozdzielnosc majatkowa.
Jako prawnik naprawde sie postaral- mocno naprodukowal sie dowodow na mnie zla kobiete.
Sad jednak wzial pod uwage dowody zlozone przeze mnie, czyli wyciagi ze sporymi sumami i bardzo liczne wezwnia do zaplaty- porownalam te wyciagi i wezwania z mailami, w ktorych mi pisal,ze nie ma pieniedzy na zycie i dzieci, i w niektorych co do dnia nawet widac, ze niezle wtedy obstawial.
Apelacja mezowi nie pomogla, W obu instacjach w wyroku jest podkreslone,ze ma sklonnosci do gier hazardowych i ze przegral znaczne sumy w grach hazardowych. I po ponad roku mam jednak rozdzielnosc majatkowa z data wsteczna ponad rok ( musialy sie odbyc az 3 rozprawy). Jeśli ktos chciałby się dowiedziec jak to wyglądało to dacjie znac, założę osobny watek- bo to skomplikowane było i duzo problemow mialam- za duzo by teraz pisac, a mam inna wazna teraz sprawe (pisze o tym dalej).
Co do wniosku diagnoze i przebadanie przez bieglych- Pisaliscie mi rok temu,zeby to maz sam udowodnil,ze nie jest uzaleniony.
Mowisz i prawie masz: maz zlozyl do sadu rozwodowego zaswiadczenie, ze uwaga "AKTUALNIE nie jest uzaleniony od alkoholu". Niby mialo byc tak powaznie i fachowo- zaswiadczenie owszem z prywatnego osrodka terapii uzalenien, ale...
Nie ma daty, slowo aktualnie nabiera wiec nowego znaczenia- aktualnie 2 latab temu, rok, czy teraz? a pod krotka , lakoniczna informacje ze maz aktualnie nie jest uzalezniony pieczatka lekarza.... chorob dzieciecych
Maz musial wlozyc wiele wysilku i kasy,zeby zostac przebadany w osrodku ktorego nie ma w rejestrze NZOZow, a osoby ktore pracuja w tym osrodku tzn, ktorych nazwiska windieja jako terapeuci od uzalenzien na stronie www- nie sa certyfikowanymi terapeutami od uzalenien, bo brak ich na stronie PARPY. Do tego osrodek wg info na stronie leczy tez hazardzistow- a tu do sadu maz podal tylko, ze nie jest uzaleniony od alkoholu, widocznie zapomnial, moze przeoczyl drobny szczegol ,ze ja od 2 lat podnosze jego problem z hazardem- moze sie bal,ze bedzie musial powiedziec o rozdzielnosci z data wsteczna i orzeczniu sadu.

Troche nie bardzo wiem co robic- mam podstawy zeby zaskarzyc to zaswiadczenie- szczegolnie,ze ja we wniosku o separacje podnosze jako meza wine i-hazard i jego problem z alkoholem- tyloo czy to wystarczy... Poza tym tapnelo mnie- maz mimo,ze obiecywal dzieciom wakacje- nic im nie zorganizowal bo twierdzil, ze nie ma pieniedzy,ale na diganoze w prywatnym osrodku kase mial ( taka diagnize mogl spokojnie zrobic za darmo- w miescie gdziemieszka jest kilka poradni NFztu-mrobia za darmo, ale tam sa certyfikowani terapeuci i mogli by sie zorientowac,ze cos jest na rzeczy). W tym prywatnym osrodku co maz sie " przebadal"1-2 dni badan plus wypisanie zaświadczenia to ok. 1 tys pln. Po prostu się mówiąc polskim jezykiem mocno zdenerwowlam- na dzieci nie ma, a an lewe zaświadczenia,żeby sobie Tylek ratowac ma..
Myslicie, ze mam szanse podwazyc takie zaswiadczenie.?
Acha- tak sie zlozylo, ze tego samego dnia zlozylam wniosek o diagnoze i zbadanie przez bieglych- mialam gleboko przemyslane argumenty, podalam konkretne fakty i dowody ( plus orczenienia sadu o alimenty i rozdzielnosc)- konsultowalam wniosek z bieglym od uzaleznien. Ale mój wniosek dotyczyl nie tylko alkoholu, ale przede wszystkim hazardu. I niespodzianka ( sory za sarkazm)- maz w sadzie odmowil poddaniu badania przez bieglych, no bo juz pokazal zaswiadczenie o nieuzalenieniu od lakoholu- chyba uwaza,ze to od razu zalatwia hazard.
Tyle,ze jesli sad pozytywnie rozpatrzy mój wniosek pozytywnie, to maz prawnik nie będzie miał nic do powiedzenia i poddac się diagnozie będzie musial.Narzie po naglej jego aktywnosci w stosunku do dzieci i banku wnioskuje,ze zbiera sie do oddalenia mojego wniosku ( zawsze jak nagle zaczyna odzywac sie dosc aktywnie do dzieci albo do banku,wiem,ze cos wyjdzie na jaw- taka prawidlowosc zauwazylam- troche sie tylko obawiam, co moze zrobic,zeby podwazyc moj wniosek...Domyslam sie,ze wszystko- wiec poczekam- moze znow sie z czyms podlozy.
Dziekuje wszystkim ,ktorzy mnie wspierali i wspieraja w tej mojej drodze o to,zeby to maz a nie ja i dzieci - ponosil konsekwencje swojego grania.
Jak macie jakies przemyslenia co moge zrobic z takim zaswiadczeniem, to dajcie znac. Podejrzewam,ze ten osrodek jest w czyms takim wyspecjalizowany- mogl zaszkodzic wielu rodzinom. Dowiadywalam sie u dyr osrodka i on tweirdzi,ze cytuje:"Uzależnienie od alkoholu i hazardu jest chorobą a w związku z tym jedyną osobą uprawnioną do wydania zaświadczenia o stanie zdrowia jest lekarz." Czy to prawda?Bo moja terapeutka od wspoluzalenienia mowi,ze jedyna osoba do wystawienia jest albo lekarz o specjalizacji psychitara lub terapeuta uzalenien,lub wlasnie certyfikowany terapeuta uzaleznien,no ale moja terapeutka jest wlasnie certyfikowanym terapeuta i jest na liscie PAPRPy...Wiec może pan dyr. Zna się lepiej niż certyfikowany terapeuta od uzalenien.
Poza tym dyr tego osrodka tweirdzi,ze dla wiarygodności zaświadczenia, żadnego znaczenia nie ma fakt,ze osrodek nie jest w rejestrze NZOZu,bo jest osrodkiem prywatnym.
"Na tej samej zasadzie sąd nie ma potrzeby weryfikacji certyfikatow terapeutów, ponieważ zaświadczenie wydaje lekarz. " cyt dyr tego osrodka.
Czyli co naprawde w tej dziedzinie jest samowolka? Kazdy moze zalozyc osrodek i leczyc uzalenionych, a co gorsza wystawiac takie zaswiadczenia?
Nawet pediatra i dietetyk? Nie wiem,moze teraz dzieci juz sa uzalenione od alkoholu i hazardu,no ale moj maz dzieckiem juz wiele lat nie jest, wiec chyba nie pediatra powinien mu wystawiac zaswiadczeniao uzalenieniu badz nie. Jeśli tak rzeczywisice jest i nie ma kontroli nad takimi osrdokami, to zaczynam widziec związek ztym,ze coraz wiecej jest uzależnionych i rozbitych rodzin
Ale moze sie myle? Co o tym sadzicie? O zaświadczeniu od pediatry, o badaniach zrobionych przez niecertyfikowanych specjalistow.
Uprzedzam pytanie po co mi to- po to,ze to nie ja wniosłam sprawe o rzowdo z orzekaniem o winie i to nie ja latami przegrywalam kase, i to nie ja chowam glowe w piasek.
Nie czuje się winna, i nie dam się w to wciągnąć, ale musze za to udowdonic wine meza- alkohol i hazard i to,ze maz z tym nic nie zrobil, diagnoza i orzeczenie bieglego może da mi dowod,ze maz jest uzaleniony mimo,ze zaprzecza, a to, kto jest winny- oceni Sad
elka
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez markkaro » 30 Lip 2012, 23:03

tak się zastanawiam co znaczy aktualnie? czy to, że jest wyleczony? Jeśli tak to niech poda adres ośrodka też chcę :P
Po drugie jak pediatra może wystawić takie zaświadczenie?
Myślę, że każdy sąd(choć to Polska) powinien takiego lekarza co wystawił takie zaświadczenie zaraz zamknąć. Na mój chłopski rozum to bez sensu, to tak jak stomatolog by stwwierdził, że jestem zdrowy psychicznie... Z niedowierzaniem to czytam, życzę Ci z całego serca powodzenia i sił :D
markkaro
 
Posty: 514
Rejestracja: 08 Kwi 2012, 18:54
Miejscowość: toruń

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez gochka » 31 Lip 2012, 08:06

elka napisał(a):Myslicie, ze mam szanse podwazyc takie zaswiadczenie.?

Oczywiscie, ze masz. Pros sad, aby to on wyslal meza do "swojego" osrodka po takie zaswiadczenie. Podnies, ze to zaswiadczenie wystawil lekarz pediatra :) i ze nie mozna byc AKTUALNIE nieuzaleznionym. Albo sie jest, albo sie nie jest. Walcz kobieto :D

elka napisał(a):Tyle,ze jesli sad pozytywnie rozpatrzy mój wniosek pozytywnie, to maz prawnik nie będzie miał nic do powiedzenia i poddac się diagnozie będzie musial.

No i super. O to wlasnie chodzi.

elka napisał(a):Czyli co naprawde w tej dziedzinie jest samowolka? Kazdy moze zalozyc osrodek i leczyc uzalenionych, a co gorsza wystawiac takie zaswiadczenia?

Generalnie to wlasnie kazdy moze sobie otworzyc osrodek, ale z wystawianiem zaswiadczen przez niespecjalistow wydaje mi sie, ze nie moga. Dobrze, ze wnioslas o przebadanie przez bieglych.

A czy Ty w ogole meza zglosilas na leczenie do UM?
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Awatar użytkownika
gochka
 
Posty: 1022
Rejestracja: 21 Sty 2012, 12:06
Miejscowość: Legnica

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez jaro » 31 Lip 2012, 19:45

Zaświadczenie bzdurne (az się uśmiechnąłem, chociaż sytuacja niewesoła). Żaden fachowiec by tak nie napisał i to bardzo łatwo podważyć.
Co do samego zaświadczenia od fachowca. Myślę, że zaświadczenie, że jest uzalezniony dostać można. Natomiast (tylko na chłopski rozum) zaświadczenia, że ktoś jest uzalezniony od hazardu jak delikwent tego nie chce to nawet fachowiec nie wystawi. Bo mógłby go dac jedynie na podstawie wywiadu, a Twój mąż pewnie przedstawi siebie jako aniołka (umiejętność manipulacji to jeden z "bonusów" tej choroby).
Dla mnie jedyna szansa to dowody. Np. wyciągi o których pisałas, ale podejrzewam, że do tego muszą byc świadkowie, że grał często i dużo przegrywał. Takich świadków o ile pamiętam sąd zażądał w mojej sprawie i żona takich świadków znalazła. Ponieważ się przyznałem ich obecnośc w końcu nie była konieczna. obawiam sie jednak, że gdybym walczył to i te zeznanania można było podważyć.
Nie za dobre wieści. Moze ktoś ma pewniejszą wiedze
jaro
 
Posty: 4617
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez luter » 31 Lip 2012, 22:06

Czytam i oczom nie wierzę... To "zaświadczenie" jak każdy dowód w sprawie możesz obalić swoim wnioskiem dowodowym. I nie tak jak pisze gochka "proś sąd" tylko składaj wniosek!!! Poza tym strona wyłącznie winna rozpadu pożycia małżeńskiego nie może składać pozwu o rozwód. Ale to musisz udowodnić. Hazard jak najbardziej podpada pod uznanie za "winnego rozpadu małżeństwa".
Poza tym zszokowało mnie, że Twój prawnik mówi Ci, żeby się cieszyć, że sąd uznał, że ma "skłonności do hazardu" w uzasadnieniu. Jakie to ma znaczenie? Litości... Tu powinien być wniosek prawnika o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego ( psychiatry bądź terapeuty) a tego nie było! Czy było a sąd nie dopuścił, bo nie napisałaś? No i oczywiście te "wyciągi itp"
Przyznam też, że nie rozumiem postępowania Twojego męża. Co mu przeszkadza rozdzielność majątkowa? Albo ma coś za uszami albo... sam nie wiem. W każdym razie niezrozumiałe. Masz strasznie pogmatwaną sprawę. A prawnika zmień, póki za późno nie jest.
luter
 
Posty: 54
Rejestracja: 29 Cze 2012, 10:47

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez Sowa » 31 Lip 2012, 22:57

luter napisał(a):Przyznam też, że nie rozumiem postępowania Twojego męża. Albo ma coś za uszami albo... sam nie wiem.

Ma hazard za uszami. Zawsze przecież lepiej mieć w odwodzie żonę do spłacania długów, niż borykać się z nimi samemu. A od winnej rozpadu małżeństwa to jeszcze alimentów można żądać, przecież znacząco pogorszyła mu się sytaucja materialna, nie? :wink:
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4293
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron