Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Moderator: kaśka

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 16 Lip 2011, 08:33

Witam,

Zastanawiam się nad złożeniem do sadu wniosku o zdiagnozowanie u męża uzależnienia od hazardu ( i innych uzależnień oraz zaburzeń osobowości) przez bieglego psychiatrę i psychologa. Ja wiem,ze on jest uzależniony , już tu Wam na forum pisałam , on zaprzecza i projektuje winę na mnie, a dlugi rosna i mimo,ze staram zabezpieczyc sie dzieci i siebie- maz co chwila wynajduje dla siebie usprawiedliwienie- a to jego duze legalne zarobki byly podsatwa do wziecia kredytu na mieszkanie ( ma coraz wiecej zajec komorniczych)

Dowiadywalam sie,ze taka diagnoza trwa dlugo, a osoby skierowane na przymusowa diagnozę często unikają jak długo sie da.
Jest cien szansy,ze moj maz pojdzie tam od razu,zeby udowodnic mnie i swiatu,ze jemu przeciez nic nie jest.
Bo to ja zla kobieta jestem i go tak bezczelnie oskarzam.

W mojej sytuacji, kiedy maz zlozyl pozew o rozwod z orzekaniem o mojej winie takie orzeczenie mialoby kluczowe znaczenie. Szeczgolnie,ze mam odlozona na za klilka miesiecy sprawe o rozdzielnosc majatkowa wsteczna bo maz zakwestionowal moje dowody- czyli m.in. jego wyciagi z jego banku.(???)

Czy ktoś z Was występował do sadu z takim wnioskiem ,
jakich argumentów używaliście , żeby sad zechciał sie przyjrzeć temu problemowi za serio?

Moge zlozyc na dniach na rozprawie rozowdowej lub do sadu rodzinnego .Jakie macie doswiadzczenie w tej materii? Czy szybciej na takie badanie wysle Sad, ktory rozwodzi, czy sad rodzinny, kotry zajmuje sie porblemem ogolnym rodziny. Czy to zalezy po prostu od danego Sedziego?

Bardzo prosze o wskazowki, bo z powodu nieplacenie kredytow mieszkaniowych za chwile z dziecmi nie bede miala gdzie mieszkac, a maz caly czas idzie w zaparte. A tak z diagnoza o jego uzaleznieniu i ew odmowie leczenia ( na tym etapie tego sie spodziewam)- bede mogla wystapic o zarzad majtkiem, bo sprawa rozdzielnosc wsteczna moze sie przedluzac.

Bylabym wdzieczna za wszelkie podpowiedzi co zrobiliscie w takiej sytuacji zarowno maloznkowie, ktorzy wytaczali sprawe o diagnoze, jak i osoby ktore mialy sie poddac takiej diagnozie. Mam kompletny metlik w glowie, a moze Wasze odpowiedzi pomoglyby mi przewidziec ( wiem ze nie wszystkie)- niekotre zachowania meza.

Pozdrawoiam

elka
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez człowiek1000 » 16 Lip 2011, 11:57

elka napisał(a):Szeczgolnie,ze mam odlozona na za klilka miesiecy sprawe o rozdzielnosc majatkowa wsteczna bo maz zakwestionowal moje dowody- czyli m.in. jego wyciagi z jego banku.(???)

Z jakiego powodu jest odłożona, sąd tak nakazał ?
człowiek1000
 
Posty: 3943
Rejestracja: 30 Lis 2009, 09:50
Miejscowość: Dolny Śląsk

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez milo » 16 Lip 2011, 12:07

Co prawda dawno nie mialam do czynienia z sądami, ale nie pamiętam, by można bylo zalożyć sprawę o wykonanie diagnozy... jakiej diagnozy?
Diagnozę wykonuje biegly sądowy do sprawy w sądzie o "coś"
Sąd zleca takie badanie w jakimś celu, a nie tylko, że by diagnozować.
Zalożenie sprawy o orzeczenie PRZYMUSOWEGO LECZENIA ODWYKOWEGO jest powodem, w jakim sąd moze nakazać stawić się na badanie w celu diagnozy i stwierdzenia, czy jego schorzenie kwalifikuje go do leczenia zamkniętego czy ambulatoryjnego.
Jak chcesz go tylko zdiagnozować, to twoja prywatna sprawa. Jego prywatna sprawa.
Możesz zlożyć taki wniosek o przymusowe leczenie odwykowe w celu "zabezpieczenia" środków na utrzymanie dzieci , mieszkania, zabezpieczenia majątku przed "zlicytowaniem" za dlugi w celu zabezpieczenie interesu Waszych dzieci. To może być wniosek o wydanie" postanowienia tymczasdowego o ustalenie świadczeń alimentacyjnych " - zlożony do sprawy o rozwód. We wniosku tym trzeba podać , że wnosisz o zbadanie go w trybie pilnym, ponieważ jego granie może szkodzić sytuacji materialnej , bytowej i socjalnej DZIECI. Dobro dzieci tu jest kluczowe. Na taki wniosek sąd musi zareagować szybciej, bo jest "z urzędu" zobligowany do stania po stronie dzieci.
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4321
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Re: Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 24 Lip 2011, 14:07

Sprawa jest odłozona, bo maz złozył dowody- jakies jego wyliczenia w tabelkach, ktore maja pokazac,ze to co ja złozyłam we wniosku o rozdzielnosc wsteczna jest kłamstwem.
Chore to jest, bo ja złozyłam wyciagi z jego kont , gdzie sa duze wplaty na strony hazardowe i bukmacherskie i ksero pism od windykatorow, oraz liste firm windykacyjnych, ktore do mnie dzwonily jakm jego szukaly. Nie mialam mozliwosci nic podrobic.
No ale poniewaz maz zlozyl plik dokumentow- sąd musi miec czas zeby sie z nimi zapoznac i dlatego odlozyl rozprawe.

CO do zalożenie sprawy o orzeczenie przymusowego leczenia.
Jestem w kropce, bo mam swiadomosc,ze przymusowe leczenie jest bezsensowne- moze odniesc fatalny skutek i nic nie dac. Maz jest na etapiue zaprzeczania uzalenienia i minimalizowania skutkow grania.

Diagnoza o stanie psychicznym i ew uzaleznieniu pomoglaby mi w tym,zeby wystapic o zarzad majatkiem. Tak przypuszczam, ale moze sie mylę- to mnie prosze oswieccie.
Musze sie spieszyc, bo maz bez mojej zgody chcial sprzedac czesc naszego majatku- tak naklamal,ze prawie by mu sie to udalo. W pore ktos mnie o tym poinformowal.

Mam swiadomosc,ze w natloku trudnych spraw moge popelniac bledy, nie znam sie, a wizyta u prawnika jest droga, wiec wole sie do niej przygotowac,zeby nie pytac o cos, czego nie moge zrobic.

Moze do sadu moge zlozyc inaczej sformulowany wniosek o diagnoze, ale bez przymusu leczenia.
Jesli nie ma takiej mozliwosci, to powiedzcie mi- wtedy rzeczywiscie w ostatecznoesci zloze wniosek o przymusowe lecxzenie.
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez milo » 24 Lip 2011, 19:06

Jest jeszcze inny sposób, ale to już sama zdecyduj, jaki będzie lepszy - sąd może skierować na badanie psychiatryczne i psychologiczne osobę, którą podejrzewasz o chorobę psychiczną a sprawę składasz o UBEZWLASNOWOLNIENIE. Wiem, straszne. Ale sąd kieruje na badania do bieglych tylko w ważnych sprawach i gdy zagrozone jest życie i zdrowie, ewentualnie jeśli istnieje mozliwość dalszego popelniania jakiegoś przestępstwa lub mataczenia w jakiejś sprawie karnej. Gdyby popelnil jakieś przestępstwo, to tak, mozna takie wnioski do sądu skladać.... ale tutaj widzę najmniej drastyczny - wniosek o orzeczenie leczenia odwykowego - a lekarz psychiatra i tak może stwierdzić, że jego granie nie stanowi zagrozenia zycia i zdrowia. A zagrozenie dla Ciebie ? Bo majątek - to ty musisz o wszystko zadbać.
A tak na marginesie - czy macie dzieci, czy spożywa alkohol lub inne środki zmieniające swiadomość, czy jest agresywny (bicie, wyzwiska...) czy grozil komuś... to ważne elelmenty, ktore mogą być poowodem skierowania sprawy do sądu - może być jako wniosek dowodowy w sprawie o rozwód - która już sie toczy - jak zrozumialam.
Jeśli są dzieci - niepelnoletnie , to DOBRO DZIECI jest najważniejsze.
Jeśli nie mam maloletnich dzieci, to on ma prawo zagrać się na śmierć i sąd nie ma nic do tego. Tylko rodzina może szukać w sądzie pomocy - skladając np. wniosek o leczenie odwykowe lub o ubezwłasnowolnienie.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4321
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez człowiek1000 » 24 Lip 2011, 20:27

elka napisał(a):Jestem w kropce, bo mam swiadomosc,ze przymusowe leczenie jest bezsensowne- moze odniesc fatalny skutek i nic nie dac

NA pewno mu nie zaszkodzi. Gdzieś czytałem taki tekst :
Terapeuta powiedział coś w tym stylu : dostarczcie mi ,,ciało'', a ja się już zajmę jego mózgiem.
człowiek1000
 
Posty: 3943
Rejestracja: 30 Lis 2009, 09:50
Miejscowość: Dolny Śląsk

Re: Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 24 Lip 2011, 21:03

Myslicie,ze mimo wszystko powinnam zalozyc sprawe o przymusowe leczenie?
Rozmawialam niedawno z terapeuta od uzaleznien, ktory do niedawna byl bieglym sadowym. Powiedzial,ze nawet jesli maz bedzie mial orzeczenie o przymusowym leczeniu, to w sytuacji, kiedy calkowicie zaprzecza uzalenieniu, malo prawdopodobne,zeby takie leczenie przynioslo posytywny skutek. Moze udawac wyleczonego - i wrocic znowu zaraz do grania.

Nie wiem czy to ma znaczenie w takiej diagnozie, ale maz chyba ostatnio faktycznie nie ma pieniedzy- , a i chyba zrodelko z pozyczkami od jego rodziny musialo wyschnac, skoro chcial na gwaltu rety sprzedac czesc naszegho majatku, i posunal sie do tego,ze "zapomnial" mnie o tym poinformowac.ie

Nie wiem, mam juz dosc- ja mam dowody,ze gra, a on sobie zyje mam wrazenie bez trosk.
WYdawalo mis ie,ze zrobilam to co mi radzono- aprawa o alimenty, sprawa o rozdzilnosc. I nic sie nie zmienilo,czy moze ja jestem odosobniona.
Teraz jeszcze pewnie dostanie rozwod , a mnie sad orzeknie winna, bo ja zla kobieta jestem.

mam ochote to wszystko rzucic, i uciec. Pewnie gdybym byla bez dzieci, to bym tak juz zrobila. Mam wrazenie,ze on bedzie gral bezkarnie ile sie da i teraz smieje sie ze mnie, ze wymyslilam ten jego hazard.
Czy taka bezsilnosc u wspoluzalenionej osoby to normalne?
Juz wydawalo mi sie, ze wyszlam na prosta- duzo zadbalam o siebie, "wrociłam" do siebie, zaczelam robic rzeczy dla siebie, ale czasami mam wrazenie,ze juz na zawsze bede ponosila konsekwencje jego grania, bo hazard jest sadom malo znany. Nawet w orzecznictwie jest malo takich spraw.
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez ggorek » 24 Lip 2011, 21:16

Znam kilku alkoholików którzy poszli na leczenie bo sąd im nakazał i po leczeniu przestali pić zaczęli chodzić na mitingi i są szczęśliwymi ale niestety tacy sa w mniejszości Większość odbębnia terapię by tylko sąd się nie czepiał
ggorek
 
Posty: 2519
Rejestracja: 08 Mar 2008, 19:01
Miejscowość: Opole

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez asia » 24 Lip 2011, 21:34

W orzecznictwie znam jedną, ale dawno nie śledziłam tematu, może coś się zmieniło.
Czy Ty myślisz o tym jego leczeniu w kontekście ratowania małżeństwa?
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7071
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 24 Lip 2011, 22:16

Powiem tak- ja jestem jak najbardziej za ratowaniem malzenstwa.
Uwazam, ze KAZDE malzenstwo jest do uratowania, tylko trzeba sobie dac szanse. Zeby uratowac malzenstwo trzeba woli i pracy obydwu stron. Ja jak najbardziej chce podjac ten trud- moj maz wyraznie nie ma takiego zamiaru - najlepiej zatrzsnac za soba drzwi, i rozejsc sie jak to on mi zaproponowal tuz przed rozprawa kulturalnie, bez prania brudow. Tyle,ze ja mam swiadomosc,ze rozwod, to bedzie znow jego ucieczka od odpowiedzailnosci,
Wierze,ze leczenie pomaga, znam ludzi, ktorzy zyja wiele lat w szczesciu po terapii dla osob uzaleznionych od alkoholu. Ale czy takie przymusowe leczenie da tez takie skutki.

Chcialbym,maz sie wogole "zorientowal"ze jest cos nie tak z tym jego graniem na necie i obstawianiem . W ciagu kilkunastu miesiecy z fajnego faceta zrobil sie inny czlowiek- o tym,ze byl dobrym ojcem nie wspomne- teraz duzo mowi,ze jest zwiazany z dziecmi, ale jak na "rasowego" uzaleznionego przystalo mowi,ze robi, ale juz dzialania nie podejmuje. Znikomy kontatk z dziecmi- strasznie to przezywaja- ale jedno dzieko mlodsze- obwinia mnie o wszystko,ze sobie ten hazard wymyslilam- przeciez nie pokaze wyciagow.

Chcialbym zeby sie podjal leczenia, ale wedlug niego to ja jestem chora, nie on. Ja sobie to wszystko wymyslilma, ja klamie w sadzie i przedsatwiam falszywe dowody. No horror jakis.
Jestem juz ponad rok w terapii dla wspoluzalenionych i zrozumialam wiele z tego co sie z uzaleznionym dziecje. Wiem juz, ze jak on nie chce, to nie bardzo jest sens go zmuszac. Moge zmienic tylko siebie, i dbac o siebie.
Jestem gotowa ,zeby go wesprzec w tym co bedzie trzeba w leczeniu ( wg wskazowek terapeutow),- nawet te gotowosc wyrazilam w sadzie- to napisal w pozwie o rozwod,ze watpi w to, i ze to sa tylko puste deklaracje ( ja na tym etapie co jestesmy wnioslam o separacje- mnie rozwod nic nie da, bo ja jednemu mezowi przysiegalam- nie moge natomist godzic sie na krzywdzeie rodziny.
O tej diagnozie pomyslalam,zeby uratowac dach nad glowa, bo bank chce wypowiedziec umowe-grozi mi i dzieciom komornik i eksmisja z mieszkania. Maz jakby wspomina ze sie tym martwi, ale dzialn nie podejmuje, powiedzialabym,ze raczej robi uniki i na spotkania z windykatorami nie przychodzi .
Nie ma go, to nie ma problemu- prawda?
Ale moze ten wniosek o przymusowe leczenie jest potrzebny , caly czas sie waham- bo maz lawiruje w sadzie strasznie- juz pomalu przestaje wierzyc w sprawiedliwosc.
DLatego pytam, bo tak jak patrze po forum, macie wiele za soba, wiele osob dostalo cenne wskazowki.
Wierm,ze ja sama musze podjac decyzje, ale chce zobaczyc, jakie mam mozliwosci.
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez marta79 » 25 Lip 2011, 09:39

Przymusowe leczenie może mu coś rozjaśnić. Ale skoro on jest tak wrogo nastawiony to może odebrać to jako kolejny twój atak. Gdyby on chociaż odrobinę zdawał sobie sprawę z tego co się z nim dzieje, wykazywał jakiś smutek z tego powodu, ale z tego co piszesz to on się broni jak może nie zwracając uwagi na nic, nie widać u niego żadnego ząłamania, twardy jest. Jest zupełnie nastawiony na nie. :roll:
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez anagram » 25 Lip 2011, 10:05

Nie ma co czekać na Godota . Szkoda Waszego czasu i kolejnych rozczarowań . Chyba czas wyrwać chwasty .
NOLI ME TANGERE...Z JEDNYM , JEDYNYM WYJĄTKIEM ...
anagram
 
Posty: 3019
Rejestracja: 21 Lis 2008, 13:04

Re: Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez elka » 25 Lip 2011, 11:00

No własnie. Z tego co czytam i rozmawiam, to na takim etapie uzależnienia do hazardu ( ogromne długi, przekraczajace mozliwosci finansowe rodziny, chec sprzedazy czesci majtku bez mojej zgody), uzaleznieni juz probuja cos dla rodziny robic, przyznaja sie i przynajmniej zaczynaja wykazywac chec wspolpracy.
A u mnie wyglada to tak,ze ja jestem ta zła, ta ktora kłamie, ta winna całkiem temu rozpadowi małżenstwa, ta co skałada fałszywe dowody do sadu.
A maz jest ten biedny pokrzywdzony przez zone, ktora nie spelniala jego potrzeb.
Zaczynam sie gubic- niby prawo jest po mojej stronie, a nie moge ruszyc z miejsca, w jakim kolowiek kierunku.
Tak jakbym dreptala. Zebym jeszcze nic nie robila, i pobierala uzalenieni meza, a ja na prsawde staralam sie zabrac jemu te podporki, ktore mu latami dawalam.
Wiem,ze placi jego dlugi czesciowo jego rodzina- ale teraz, za rada terapeuty ograniczylam kontakty- wiedza o hazardzie i splacaja jego dlugi.
Mam dosc.

Jakie dokumenty sa potrzebne do wniosku o przymusowe leczenie? Chcoc caly czas wydaje mi sie, ze nic z tego nie bedzie.
elka
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 Lut 2011, 19:45

Re: Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez kokosek35 » 27 Lip 2011, 06:54

Zastanawia mnie tylko po co mu udowadniać że jest hazardzistą? :roll:
Moze niech on sam ci udowodni że nim nie jest? :wink:
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 736
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

Argumenty do wniosku o diagnozę uzależnienia od hazardu

Postprzez milo » 27 Lip 2011, 07:52

Popieram pomysł, żeby to on udowodnił, że nie jest uzależniony.
Pomysł z wyrywaniem chwastów też mi sie podoba. Chcąc ratować rodzinę, czasem trzeba odciąć chorego czlonka tej rodziny, żeby rodzina miałą chociaż szansę na zdrowe funkcjonowanie. Czy w ten sposób rozmawiałaś czy może próbujesz jego ratować kosztem rodziny?
Trudne , wiem. Sprawdziłam na własnej skórze. Dzisiaj moje dzieci szanują mojego obecnego męża, ufają mu. A ojciec lepiej, żeby nie pokazywał się w naszej "wsi".... bo ja rozumiem chorobę, ale nie umiem jeszcze wybaczać, a córki nawet nie rozumieją, że to choroba a o wybaczeniu chyba nigdy nie będzie nawet myśli.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4321
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Następna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości