Kolejna zona prosi o wsparcie :(

Moderator: kaśka

Postprzez malinowa » 01 Cze 2011, 22:49

Nika,
ale jak ja im powiem,ze on mnie fizycznie nie skrzywdzil,tylko skakal do mnie na odleglosc 5cm to mnie wysmieja tutaj,wiem bo jego wlasna siostra podala bylego juz meza,ktory kiedys do niej skoczyl,ze ja zabije z lapami,policja go owszem zgarnela,on sie przyznal i co-dostal zakaz zblizania sie do niej z takimi tekstami a ona jakby poczula zagrozenie to znow miala na paly isc. Tyle,ze ona sie wyprowadzila z dziecmi do nas bo nic prawie nie miala,a ja nie mam gdzie isc.Policja w takich przypadkach nie wyrzuci jego tylko mnie i edzieci bedzie chciala zabrac gdzies do jakiegos osrodka,a tego dzieciom nie moge zrobic.Sa za male na takie przezycia. Ja bardzo chetnie bym na palach odnotowala,ale skoro mam nagrane to,to uwazam ze chyba wystarczy do sadu? W kilku placowkach tez o tym mowilam i jest zapisane,ze mialo miejsce ale dowodow jako takich nie ma nikt. Nawet ja bo on sie wypiera,a wrecz mowi ze ja mu grozilam. Fakt,ze nerwy mnie poniosly jak mnie popchnal z herbata w reku,ledwo ciepla byla i w emocjach na plecach mu wyladowala,to od razu do rodziny dzwonil,ze go wrzatkiem oblalam (!) ,kazdy moj najmniejszy blad potrafi wykorzystac,3 razy ukradl paszporty dzieci z domu.2x zgubil i cudem sie znalazly jak trzeba bylo jechac do PL. Teraz za 3 razem nie wiem jak odkryl moja kryjowke,zaczynam schizowac ze ma kamery w domu i podsluchy...
malinowa
 
Posty: 22
Rejestracja: 01 Cze 2011, 09:57
Miejscowość: UK

Postprzez walan » 01 Cze 2011, 22:51

nika napisał(a):To Twoje zycie i Twoje wybory
zgoda, ja uwazam jednak, ze zlapanie oddechu malinowa jest Ci napewno potrzebne a boję się, że poki mieszkacie razem bedzie to trudne.
w życiu chcę nie tylko kilku pięknych chwil
walan
 
Posty: 206
Rejestracja: 15 Kwi 2011, 21:28
Miejscowość: Polska

Postprzez malinowa » 01 Cze 2011, 22:52

On twierdzi,ze marzy o tym dniu zeby sie wyprowadzic,tylko czeka az sie mieszkanie jakies zwolni,na ktore czeka i na kase z wyplaty,poki co mowi cos o siostrze,ze do niej pojdzie w ten weekend...Musi sie wyniesc bo mu zapowiedzialam,ze wracam do PL poniewaz nie stac mnie na placenie czynszu a on sie nie doklada,i nie moge sie starc o zasilek poki on tu mieszak,rowna sie to z tym,ze nie bedzie dzieci widzial,czego nie moze przezyc,wiec w tej kwestii mu to na reke.Gorzej,ze on mysli,ze ja rozwod bez orzekania zrobie jak poprzednio,i zapowiada wojne nad wojnami jesli bedzie inaczej,ze mnie zniszczy i cala moja rodzine,co nawet jego ojciec mojemu raczyl powiedziec przez telefon.
malinowa
 
Posty: 22
Rejestracja: 01 Cze 2011, 09:57
Miejscowość: UK

Postprzez malinowa » 01 Cze 2011, 22:57

Wiecie co,mnie juz nie boli to,co on mowi na moj temat,nasluchalam sie przez pare lat,myslac ze on jest chorobliwie zazdrosny,jedyne czego sie obawiam,to jak przezyja to rozstanie dzieci,i jak postepowac gdy sie trzecie urodzi,bo poki co powiedzialam mu,ze traktuje go jak dawce,no ale nazwisko jego dziecku dam bo alimenty cwaniaczek bedzie mi placic. Starsza corka ma za 3 m-ce 6 lat a mlodsza skonczyla 3 lata.
malinowa
 
Posty: 22
Rejestracja: 01 Cze 2011, 09:57
Miejscowość: UK

Postprzez walan » 01 Cze 2011, 23:01

malinowa napisał(a):Musi sie wyniesc
malinowa napisał(a):On twierdzi
to jest hazardzista w dodatku grajacy wiec bedzie sciemnial i dalej gral tylko oprocz straty kasy gra Tobą
malinowa napisał(a):tylko czeka az sie mieszkanie jakies zwolni
malinowa napisał(a):czeka i na kase z wyplaty,poki co mowi cos o siostrze
malinowa napisał(a):Musi sie wyniesc
nic nie musi, nawet sie wyniesc. dla mnie to ściema. Ty tez nie musisz, ale mozesz sie wziasc za siebie. Tego radze z calego serca
w życiu chcę nie tylko kilku pięknych chwil
walan
 
Posty: 206
Rejestracja: 15 Kwi 2011, 21:28
Miejscowość: Polska

Postprzez malinowa » 01 Cze 2011, 23:11

Wlasnie chce sie zabrac za siebie,tylko jak??? Wracac do PL nie moge, zmienic miejsca zamieszkania tu nie moge,zyc z nim nie moge... Wszystko jest do gory nogami! Mamy osobne konta bankowe,ode mnie nie dostaje juz ani pensa,musi radzic sobie sam,a jednak stac go na kupowanie fajek co dzien,red bulla,totolotka,kebaba...Pracuje obecnie po 12h na dobe,od 7 do 7 albo na nocki albo na dniowki,mowi mi ze teraz sie odbije od dna bo bedzie sam bez pasozyta. Mowi dokladnie to,co ja mysle o nim... Czasami mam wrazenie,ze mowi rzeczy,ktore mysli o sobie? On sie oczywiscie nie przyzna,ze dal ciala,tylko cos w stylu,ze dopiero pojal ile by zyskala jego kariera jakby inna droga poszedl,ze polikwidowal juz te konta do grania i nie zamierza wiecej grac.Ja mu nie ufam w zadne slowo,ale mam juz to gdzies.Nie chce z nim gadac,klocic sie,jestem w ciazy i boje sie ze przez te stresy moje dziecko bedzie chore...
malinowa
 
Posty: 22
Rejestracja: 01 Cze 2011, 09:57
Miejscowość: UK

Postprzez człowiek1000 » 02 Cze 2011, 07:20

malinowa napisał(a):Nawet ja bo on sie wypiera,a wrecz mowi ze ja mu grozilam. Fakt,ze nerwy mnie poniosly jak mnie popchnal z herbata w reku,ledwo ciepla byla i w emocjach na plecach mu wyladowala,to od razu do rodziny dzwonil,ze go wrzatkiem oblalam (!) ,kazdy moj najmniejszy blad potrafi wykorzystac,3 razy ukradl paszporty dzieci z domu.2x zgubil i cudem sie znalazly jak trzeba bylo jechac do PL.

malinowa napisał(a):i zapowiada wojne nad wojnami jesli bedzie inaczej,ze mnie zniszczy i cala moja rodzine,co nawet jego ojciec mojemu raczyl powiedziec przez telefon.

Takiego działania nie można przypisywać tylko ,, chorobie hazardowej ''. Nie pierwszy raz czytam, co ludzie potrafią mówić i robić podłego. Terapia uzależnień dla takich typów za mało.
człowiek1000
 
Posty: 3943
Rejestracja: 30 Lis 2009, 09:50
Miejscowość: Dolny Śląsk

Postprzez marta79 » 02 Cze 2011, 07:29

Malinowa przeczytałam całą Twoją historię i muszę coś napisać bo nie wytrzymam.

Uwierz mi że wiem jak ci ciężko. Też mam trójkę małych dzieci. Też byłam z trzecim dzieckiem w ciąży, kiedy dotarło do mnie co się dzieje z moim mężem. I właśnie to, że miałam dwoje dzieci a z trzecim byłam w ciąży dało mi siłę do działania. Powiedziałam sobie, że nie pozwolę żeby jego nałóg zniszczył mnie i nasze dzieci.
W 9-tym miesiącu miałam sprawę o rozdzielność majątkową i o alimenty.
Kochana poradzę ci tak - nie zwracaj na niego uwagi, na jego oszczerstwa, wyzwiska, zastraszanie (oczywiście jeśli przesadzi to policja) rób swoje tzn. koniecznie uporządkuj sprawy finanswoe między wami. Jako małżeństwo macie wspólnotę majątkową i to trzeba zmienić w pierwszej kolejności. Nie wiem jak to u was wygląda ale w Polsce robi się rozdzielność majątkową w sądzie z datą wsteczną.
Sens zrobienia rozdzielności jest zawsze. Nie ważne czy on ma jakieś długi czy nie, jakie, za co, na kogo - to nie ma zanczenia. On jest chory uzależniony od hazardu, nie możesz mu ufać liczyć na niego - nie możesz mieć z takim człowiekiem wspólnoty majątkowej, pomyśl o dzieciach i ich przyszłości.
Malinowa później alimenty. Troje dzieci - niech tatuś płaci na ich utrzymanie a jak załatwisz to prawnie to nie będziesz musiała się go prosić o pieniądze, oderwiesz się od niego finansowo - to jest bardzo ważne i daje poczucie bezpieczeństwa. I tylko nie myśl nigdy że takim działaniem robisz mu jakąkolwiek krzywdę. To jest zabezspieczenie dla ciebie i dzieci a jemu może tylko pomóc przejrzeć na oczy.

Malinowa nie będę ci radziła żebyś wracała do Polski. Jeśli musisz tam zostać to zostań ale nie siedź bezczynnie, dziłaj, szukaj pomocy wszędzie gdzie to jest mozliwe.
Skontaktuj się z prawnikiem żeby pomógł ci w sprawach sądowych.
Szukaj wsparcia psychologa, jeśli nie masz dostępu do terapii to chociaż jakiś psycholog. Skontaktuj się z innymi kobietami, które mają podobny problem - nie musi to być wcale uzależnienie od hazardzu, ale jakiekolwiek inne - mechanizmy każdego uzależnienia są podobne.

I jeszcze sprawa policji. Wzywaj zawsze kiedy uważasz że mąż przekracza twoje granice, narusza twoje bezpieczeństwo, z nagraniem które masz pójdź na policję i zgłoś znęcanie się psychiczne. Nie myśl o tym jak policja do tego podchodzi, oni muszą robić to co do nich należy. Kilka takich zgłoszeń da efekty. Twój mąż nie będzie czuł się tak pewnie, bo teraz to on ma cię w garści i robi z tobą co chce. Nie pozwalaj na to.

Tak postępuje się z człowiekiem uzależnionym, bo on poza swoją chorobą jest twoim mężem, ojcem twoich dzieci, człowiekiem którego kochałaś i pewnie nadal kochasz więc skrzywdzić go nie możesz ale możesz mu pomóc dostrzec jego chorobę i wskazać mu drogę leczenia.

Pozdrawiam cię gorąco :smile:
Marta.
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

Postprzez nika » 02 Cze 2011, 07:59

malinowa napisał(a):jak ja im powiem,ze on mnie fizycznie nie skrzywdzil

Zgłaszasz przemoc psychiczną, zastraszanie, szantazowanie, grożenie siłą... możliwości jest tyle ile patentów ma Twój mąż. Marta napisała Ci to samo co ja, więc warto to przemyśleć i zastosować.

malinowa napisał(a):czeka az sie mieszkanie jakies zwolni,na ktore czeka i na kase

Hazardziści zwykle nie doczekują, bo nie potrafią doprowadzić do końca żadnego działania a kasę wydają na grę jeszcze zanim ona do nich trafi.
malinowa napisał(a):ukradl paszporty dzieci

Zostaw je u kogoś zaufanego i problem masz z głowy. Takie dokumenty to Twoje ważne zabezpieczenie i ja bym tego nie bagatelizowała.

No i alimenty - trzeba przeprowadzić sprawę jak najszybciej, można również starać się o alimenty z datą wsteczną na dzieci, jeśli uduwodnisz, że nie dawał pieniędzy na życie. Nie zakładaj, że nie będzie płacił, tylko walcz o to, co należy się dzieciom.

Całe jego gadanie to jest manipulacja, racjonalizacja i minimalizowanie tylko w wersji nieco bardziej agresywnej. Kolega w poście na górze napisał, że jest zaskoczony, że Twój mąż taki zły. Nie wiem co mówią między sobą zdrowiejący hazardziści, ile pamiętają a ilu rzeczy się zwyczajnie wstydzą, ale ja z rozmów z ich żonami wiem, że taki rodzaj agresji nie jest niczym niecodziennym. Ja na własny użytek dzielę ich na dwie grupy: agresywnych i pasywnych. Innych jakoś nie poznałam...
Awatar użytkownika
nika
 
Posty: 2014
Rejestracja: 14 Lis 2007, 19:47
Miejscowość: Kraków

Postprzez człowiek1000 » 02 Cze 2011, 08:05

nika napisał(a):olega w poście na górze napisał, że jest zaskoczony, że Twój mąż taki zły.

Nie jestem zaskoczony, uważam że nie można wszystkiego zwalać na chorobę. To juz taką podła naturę człowiek ma.
człowiek1000
 
Posty: 3943
Rejestracja: 30 Lis 2009, 09:50
Miejscowość: Dolny Śląsk

Postprzez Agnieszka1234 » 02 Cze 2011, 08:16

Malinowa to rzeczywiście z początku wydaje się takie trudne do przeprowadzenia, ale warto się zabezpieczyć. Dziewczyny tutaj jak na dłoni podają rozwiązania. Tak samo było w moim przypadku. Nic tylko korzystać.
Nie szukaj wymówek i nie myśl co będzie jeśli, tylko działaj. Dla dobra dzieci i własnego.
Pozdrawiam Cie serdecznie i życzę trafnych decyzji :smile:
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Postprzez marta79 » 02 Cze 2011, 08:17

malinowa napisał(a):jedyne czego sie obawiam,to jak przezyja to rozstanie dzieci


Malinowa czy dzieciom podoba się taki dom, w którym rodzice ciągle się kłócą, wyzywają, ubliżają sobie. Trzeba to przerwać zanim staniecie się dla siebie największymi wrogami.
A pomyśl co może być później jak dzieci zaczną uciekać z domu, szukać pocieszenia i szczęścia paza domem - co wtedy może ich spotkać?
A jeszcze później kiedy dzieci będą pełnolenie, świadome problemu, wtedy kiedy będą próbowały ułożyć swoje życie - jak je wtedy ułożą, jaki przykład i wzór rodziny wyniosą w domu?
A jak dowiedzą się o długach i nie daj Boże zostaną pociągnięte do odpowiedzialności, do kogo wówczas będą miały największy żal i pretensje?

To ty jesteś osobą świadomą i odpowiedzialną i to ty masz w tej sytuacji zabezpieczyć dzieci i siebie i zapenić im normalne warunki rozwoju.
Bo przecież faktem jest, że po latach dzieci mają największy żal do tego rodzica, który był zdrowy ( mógł coś zrobić a nie zrobił) a nie do tego który był uzależniony. I to bardzo boli a czasu nie da się cofnąć...
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

Postprzez asku78 » 02 Cze 2011, 08:57

Dodam tylko od siebie, że Twoje nienarodzone dziecko ma jeszcze szansę przyjść na świat przy mamie, która odzyska chociaż trochę radości życia i będzie w stanie cieszyć się jego narodzinami. Pomyśl nie tylko o tym nienarodzonym dziecku, ale o tych, które już są one też muszą żyć w domu, w którym nie ma awantur i mama jest szczęśliwa...one też wtedy będą szczęśliwe...
Wiem przez co przechodzisz bo mój mąż też stosował wobec mnie przemoc psychiczną... typu odbiorę Tobie dziecko, miał ochotę mnie uderzyć i nigdy tego nie zrobił, widziałam zaciśnięte nieraz pięści i nigdy nikomu o tym nie powiedziałam, no i twierdził że gdyby kobieta z którą jest zaczęła wytykać mu błędy, kłócić się, zabraniać wypić piwo, itd to z nią nie będzie,(czyli miałam być grzeczna, miła, na wszystko przymykać oko, nie daj Boże powiedzieć że coś zrobił nie tak) nie potrafiłam długo postawić na swoim, jednak w końcu zaczęłam w ten sposób działać w jaki teraz działam i żałuję że nie zrobiłam tego wcześniej... pewnie bałam się że zostanę ze wszystkimi długami i z dzieckiem sama
Teraz wiem, że postępuję słusznie dla siebie i dla naszej córeczki... Tobie też tego życzę
Korzystaj z forum to kopalnia wiedzy.
Życzę Tobie pogody ducha i konsekwencji w działaniu.
"Wiedzę możemy przejąć od innych,
ale mądrości musimy nauczyć się sami" - Axel Munthe
asku78
 
Posty: 174
Rejestracja: 19 Sty 2011, 10:41

Postprzez malinowa » 02 Cze 2011, 10:12

Kochani,bardzo cenne rady i wskazowki,dziekuje. Wczorajszy wieczor i noc to kolejny horror.Moje zycie jest jak film.Juz nie odnajduje sie w tym wszystkim. Wieczorem on zasnal obok dzieci w ich pokoju,ja mialam isc spac ale tknelo mnie i poszlam na dol,okazalo sie ze zostawil komorke na stole.Znam kod dostepu,nie wiem czy lamie prawo ale mam to w nosie,sprawdzialm jak to pieknie smsuje z rodzinka na moj temat,wysyla polecenia typu-to jej adres maila,wlam sie tam.Albo zadzwon do mnie za 3min i udawaj,ze jakas laska do mnie dzwoni...Ale to jest pikus.Zobaczylam tez mase zdjec i nagran video.Zdjecia maja niby ukazac,ze w domu jest balagan,naczynia nie umyte itd,on oczekiwal,ze ja bede wszystkim na raz,zona,matka,kucharka,sprzataczka,sekretarka,praczka,pracownikiem (bo pracuje 30h tyg minimum a prace mam ciezka bo w szpitalu),telefonistka,tlumaczem,no doslownie wszystkim...A jak sie nie uda zrobic wszystkiego to oczywiscie jestem ta najgorsza.No i stad te zdjecia z ostatnich kilku tyg kiedy to jestem w ciazy,koszmarnie sie czuje,mdlosci,stres,rwa kulszowa,wiec wiadomo-dom nie blyszczy bo po prostu nie mam sily i czasu na to wszystko samodzielnie,a on to podle wykorzystuje,kazdy zakamarek sfotografowal,malo tego nagrywal filmiki,nasze rozmowy,nie wiem od kiedy,wszystko pokasowalam.Pozniej stwierdzilam,ze moze to odzyskac,wiec musialam wyjac i zabrac mu karte pamieci. Jak otworzylam obudowe-szok,wypadl woreczek po prochach,ja przypiszczalam,ze on dragi bierze,w lutym bodajze znalazlam woreczek w jego portfelu,zarzekal sie ze to nie jego,ze to nie prochy itd.Nie mialam za duzo dowodow,wiec zamknelam sie.Ale od jakiegos czasu on potrafi spac 4h na 2 dni,siedzi do rana na kompie a od 7 juz na werandzie pali i kawke pije...Teraz mam dowod,w telefonie pod oslona pusty woreczek z bialym proszkiem,juz uzyty,jakies pozostalosci w srodku.Tez zabralam. I co ja mam teraz zrobic??? Myslalam,ze mnie zabije,gdy sie o 2 obudzil,przyszedl do mnie do pokoju i chcial zebym dala mu karte,nie dalam.Wiec pobluzgal,ale na dragi nie zaprzeczyl,w zasadzie nic nie powiedzial,procz ze musze nagrywac kamerami w domu,ze wiedzialam gdzie trzyma.Mam nagrana cala rozmowe. Jestem po nieprzespanej nocy...
malinowa
 
Posty: 22
Rejestracja: 01 Cze 2011, 09:57
Miejscowość: UK

Postprzez malinowa » 02 Cze 2011, 10:15

Zapomnialam dodac,ze napisal mi o 3 w nocy,ze jutro sie wyprowadza,ma tez zamiar pozegnac sie z dziecmi bo uwaza,ze nie bedzie przeze mnie ich widywal,jak mu mowie,ze spada na dno,to twierdzi,ze dopiero sie od niego odbija dzieki temu rozstaniu. Powiedzial,ze odda paszporty i nie chce mnie widziec az do rozprawy sadowej.Nie wierze mu w zadne slowo,nie wiem jaki znow knuje plan ale mam wrazenie,ze to bedzie cos glupiego znowu.
malinowa
 
Posty: 22
Rejestracja: 01 Cze 2011, 09:57
Miejscowość: UK

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości