Hej!

Moderator: kaśka

Hej!

Postprzez Marta 26 » 06 Mar 2020, 01:17

Chcesz bawic się w separacje, myślisz że on się zmieni, bo zlozysz wniosek o separacje? Nie liczylabym na to, ktos tu kiedyś napisal, że w przemocy domowej nie ma ofiar, są ochotnicy, dzielnicowego możesz powiadomic o całej sytuacji nawet nie w danej chwili, mozesz na drugi dzień do niego sie zglosic i powiedziec o problemie, on pokieruje cię dalej, moze poradzi coś, napewno absolutnie nie wolno ci tego zatajac, im więcej osób wie tym mniej bezkarny będzie mąż, u mnie kiedy byly takie sceny jak u ciebie zadzwonilam na policję, spisali zeznania, i dzielnicowy co bjakis czas sprawdzał czy jest "bezpiecznie", gdyby zauwazyl zagrożenie poszlaby sprawa z urzedu
Carpe diem!
Marta 26
 
Posty: 423
Rejestracja: 12 Lut 2013, 08:02
Miejscowość: Iława

Hej!

Postprzez Aga43 » 06 Mar 2020, 07:21

ullla83 napisał(a):Mam jeszcze syna który bardzo przeżywa takie sytuacje i wręcz błaga żeby nie dzwonić...

Nie wiem ile twój syn ma lat i czy wie o chorobie taty.
Mój miał chyba 10 wtedy. Przemocy nie miałam w domu.Syn mnie nie prosił,ale kazał siedzieć cicho.nie odzywać się jak przyjdzie tata.Mialam być potulna jak baran.Porozmawiaj z synem,tak na miarę jego lat,że w takich sytuacjach i nie ważne czy to tata,mama czy bliski,obcy,trzeba reagować,że to jest zdrowe podejście do sytuacji.On się wtedy nauczy,dowie od Ciebie tych zdrowych ruchów co trzeba zrobic.
Może jest w kąciku prawnym jakiś wniosek o separację.Sprawdz.A jak nie ma wygogluj na internecie.
Aga43
 
Posty: 883
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

Hej!

Postprzez ullla83 » 06 Mar 2020, 09:28

Dziękuję że jesteście... Co do tego czy separacja coś zmieni nie wiem. Na tyle jestem gotowa. Separacja spowoduje że będzie musiał się wyprowadzić a to przyniesie spokój i poczucie bezpieczeństwa. Przemoc głównie psychiczna pojawia się tylko w momencie gdy nie chcem mu dać pieniędzy. Średnio raz w miesiącu. Potem jest wzorowy i jest spokojnie.bo może zrozumienie tematu jest takie że przemoc jest codziennie. Nie jest powiedziane że tak nie będzie jak nie będę szła dalej i nie będę działać . Do tej pory nauczyłam się nie pogarszać sytuacji, nie wszczynać awantur, nie krytykować... Już nie namawiam na mitingi i leczenie. Sam od czasu do czasu jeździ na mitingi. Leczenie w sensie odwyk zamknięty odbył. Skutki są jakie są. Widocznie nie do końca zatrybil. Już nie analizuje tego. Skupiam się na sobie i dZiecku. Pozdrawiam:)
ullla83
 
Posty: 29
Rejestracja: 11 Lis 2016, 22:49

Hej!

Postprzez tojatoja » 06 Mar 2020, 10:37

Najbardziej szkoda mi dziecka, bo co mu w glowie zostanie mimo ze to raz w miesiacu. Ten strach bedzie miał do konca zycia...Ty jestes dorosła i nie umiesz sobie z tym w glowie poradzic a co dopiero on. Aga dobrze pisze porozmawiaj z nim i zacznij działac by widział Mamę nie poddajacą się i broniącą. On martwi się o Ciebie dlatego tak reaguje. To za duzo na jego barki. A czy korzystalas z tetapii ? Bo same meetingi to za mało by poczuc sprawczosci, i pewnosc siebie. Do tego bardziej potrzeba specjalistów. Nie zrozum mnie zle ale czesto na meetingach są osoby tkwiące we wspoluzaleznieniu i znaszące swoj los mimo wszystko. Nie chce nikogo urazic tym stwierdzeniem, bo dzialanie meetingow jest nieocenione bo dostaje sie wsparcie i pomoc, po prostu tu potrzeba w takich syt konkretych kroków do których teraz dojrzalas. Szukasz pomocy to juz 1 krok. Trzymaj się
tojatoja
 
Posty: 843
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Re: Hej!

Postprzez chłop ze wsi » 06 Mar 2020, 16:28

ullla83 napisał(a):Separacja spowoduje że będzie musiał się wyprowadzić
Pomysł może i dobry ale czy wykonalny ? Nie wiem nic o waszej sytuacji własnościowej mieszkania ale nawet po rozwodzie ludzie potrafią mieszkać w jednym mieszakniu. To co chcesz zrobic to takie " i chciałabym i boję się " I niczego nie załatwi. Co njawyżej popsuje jeszcze bardziej stosunki między wami.
Ale , działaj, czytaj, lepsze to niz bierne czekanie

Powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 491
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Hej!

Postprzez Marta 26 » 06 Mar 2020, 23:46

Dla mnie to tak jakbys napisala bije mnie ale tylko troche, ukradl,... ale tylko pół pensji, usprawiedliwianie na siłę, szukanie powodów, by nic nie robić, ja tyle lat żyłam jak sparalizowana, że teraz gdy czytam posty nowych dziewczyn zawsze namawiam je do dzialania, by nie zmarnowaly tylu lat co ja
Carpe diem!
Marta 26
 
Posty: 423
Rejestracja: 12 Lut 2013, 08:02
Miejscowość: Iława

Hej!

Postprzez ullla83 » 07 Mar 2020, 17:58

To co Waszym zdaniem powinnam zrobić?
Marta 26 a co ty zrobiłaś? Bo mówisz że zmarnowalas dużo czasu zanim zadziałałas. Podziel się swoim doświadczeniem.
Tojatoja
Najbardziej szkoda dziecka, ja też to wiem. Jeżdżę z synem.do psychologa który też rozmawia z synem. Często wyjaśnia różne sytuacje.
Syn jest bardzo związany z tatą. Bo jak funkcjonuje normalnie to bardzo dużo czasu spędza z synem i mają dużo dobrego czasu wspólnego. Może to też wpływa na to że tak ciężko mu zrozumieć że czasem potrzeba go zgłosić na policję.
ullla83
 
Posty: 29
Rejestracja: 11 Lis 2016, 22:49

Hej!

Postprzez ullla83 » 07 Mar 2020, 18:00

W sensie syn nie wyobraża sobie że tatą może mieć do czynienia z policją za swoje zachowanie. Jestem na etapie rozmów i wyjaśniania i wiem też że to jedyne działanie słuszne które może przerwać zachowanie agresywne ojca.
ullla83
 
Posty: 29
Rejestracja: 11 Lis 2016, 22:49

Hej!

Postprzez tojatoja » 07 Mar 2020, 18:28

Ula dobrze, ze chodzisz do psychologa
Co on Wam mówi? Wie o całej sytuacji? Zauwaz tylko, ze leczysz syna z z życia z uzależnionym ojcem, będąc cały czas w tym życiu z czynnym uzależnionym. Nie ma opcji, nie wierze, ze mąz pijący i grający jest dobrym, obecnym, nie nerwowym ojcem. Czuc tu typowy mechanizm racjinalizowania i minimaliziwania problemu. On ma cały czas komfort wyłudzania (okradania z alimentów!!!!), grania i picia więc to robi. A będzie się posuwał dalej :(.Są instytucje które pomagają rodzinom w takich sytuacjach.
tojatoja
 
Posty: 843
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Hej!

Postprzez ullla83 » 07 Mar 2020, 20:12

Jakie instytucje masz na myśli?
ullla83
 
Posty: 29
Rejestracja: 11 Lis 2016, 22:49

Hej!

Postprzez Sowa » 07 Mar 2020, 21:47

ullla83 napisał(a):Mam jeszcze syna który bardzo przeżywa takie sytuacje i wręcz błaga żeby nie dzwonić...

ullla83, dzieci mają często zakodowane, że policji należy się bać. Często nieświadomie przekazujemy dziecku takie info, ja sama tak robiłam, np. przekraczałam prędkość i mówiłam do dziecka "jak mnie policja złapie..." albo "nie wolno przechodzić na czerwonym, bo jak policjant zobaczy..." Jak się złapałam co robię, to już trudno było odkręcić.
Po za tym Twój syn może czuć się winny, że w domu są awantury :-( to jest bardzo częste.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4418
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Hej!

Postprzez tojatoja » 09 Mar 2020, 14:52

W osrodkach terapii powinni pomóc, podpowiedziec gdzie się udac, są interwencje kryzysowe w powiatach czy gminach, ośrodki pomocy rodzinie, dzielnicowy....tez ma wejsc lub weszła nowa ustawa antyprzemocowa, ktora ma bardziej chronic ofiary.
tojatoja
 
Posty: 843
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Poprzednia

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron