..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Moderator: kaśka

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Karolina18 » 26 Paź 2018, 13:03

Tak właśnie chce zawalczyć o siebie i dzieci bo mamy 3. To jest bardzo trudne dla mnie. Ale dzięki terapii jakoś sobie radzw. Dziwkuje że mi piszecie takie rzeczy. Do rozmowy się po prostu szykuje bo z dnia ma dzień nie mogę rzucić wszystkiego bo jestem bez pracy. Więc realizuje po kolei plan który miałam napisać tak radziła mi terapeutka. Po prostu z początku chciałam mieć pewność że rzeczywiście to konto to było do grania. W sumie może ludzilam się że jest inaczej. Ale to nie ma sensu wiem że gra i nie będę więcej spr tylko skupię się żeby dostać pracę a potem radykalne kroki tzn najpierw rozmowa. Mam nadzieję że będzie chciał iść na terapię. Ale już jakoś mi lżej w głowie że w razie co będę musiała liczyć na siebie.
Karolina18
 
Posty: 26
Rejestracja: 22 Paź 2018, 22:14

Re: ..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez chłop ze wsi » 26 Paź 2018, 14:08

Karolina18 napisał(a):Wiesz poznałam tych ludzi i od tej współpracy Aczeo się psuć w naszym małżeństwie. Wychodzenie na spotkania wieczorne itd. .

trochę podrążę temat. Czy nie był to aby pretekst do urwania się z domu ? Gracz to dobry pozorant. Ale to tylko tak dla namysłu.
Nie śledź go , to nic nie da a umęczysz się ogromnie. Ale rozmowę , na ile sie da sopkojną, przeprowadź. Powodzenia i odwagi
chłop ze wsi
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Karolina18 » 26 Paź 2018, 14:44

Te wychodzenia to były kluby i imprezy i narkotyki. Pisałam gdzieś że myślałam że problem krwi w narkotykach być może też . Spanie poza domem na które się zbunrowalam to przestal. I różne takie. Nie będę wszystkiego pisywac
Karolina18
 
Posty: 26
Rejestracja: 22 Paź 2018, 22:14

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Aga43 » 27 Paź 2018, 11:14

Karolina18 napisał(a):rozmowy się po prostu szykuje bo z dnia ma dzień nie mogę rzucić wszystkiego bo jestem bez pracy.

Życzę Ci żebyś znalazła pracę,była niezależna.Do tego alimenty na dzieci.
Karolina18 napisał(a):Mam nadzieję że będzie chciał iść na terapię.

Też ja miałam.
Od tej decyzji nie ustawiaj swojego życia. Czy podejmie terapię czy nie,zrób dla siebie i dzieci jak najlepiej.
Aga43
 
Posty: 788
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Karolina18 » 27 Paź 2018, 15:13

Aga 43 czy to znaczy że twój partner był uzależniony i nie poszedł na terapię? Jak ci się udało przejść przez to? Rozstanie? Macie Dzieci?
Karolina18
 
Posty: 26
Rejestracja: 22 Paź 2018, 22:14

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Aga43 » 28 Paź 2018, 19:26

Karolina18 napisał(a): nie poszedł na terapię?

Poszedł,a właściwie wymusilam na nim ta decyzję.Miał terapię indywidalną i grupową.Po kilku spotkaniach oznajmił że nie jest chory itd.. i że to ja potrzebuję leczenia.
Karolina18 napisał(a):Jak ci się udało przejść przez to? Rozstanie? Macie Dzieci?

Jestem po rozwodzie .Mamy syna.
Jak mi się udało przejść przez to?dzięki mojej terapii,forum,współuzależnione koleżanki,mitingi.Dla syna wybrałam tzw.mniejsze zło a dla siebie nowe życie.
Aga43
 
Posty: 788
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Mimplant » 28 Paź 2018, 22:58

Karolina 18 u mnie znowu moja byla partnerka byla na terapi co prawda miesiecznej ale po wyjsciu zyla w trzezwosci kilka miesiecy.Pozniej przestala chodzic na mitingii. Przyszedl jeden nawrot drugi az wpadla w ciagi alkoholowe hazardowe. Podjelem decyzje zeby odejsc. Dziecko przewaznie jest u mnie. Najwazniejsza jest terapia zmiana toku myslenia z osoby ktora dba o innych w osobe ktora zadba o siebie i dziecko. Hazard niszczy wszystko na swojej drodze.
Mimplant
 
Posty: 206
Rejestracja: 01 Paź 2017, 13:28
Miejscowość: Holandia

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Marta 26 » 29 Paź 2018, 06:17

Karolina18, ja ostatecznie wrzuciłam męża kiedy byłam 4 rok bezrobotną, z trzylatka na utrzymaniu, też były te myśli z czego będę żyła.. taki mit, że mąż utrzymuje rodzinę, ciekawe jak jak ciągle robił nowe długi:) chore myślenie, poszukaj pracy, jak nie znajdziesz to zasiłek z opieki :) mi.teraz kończy się umowa, też może będę bez pracy, ale jestem wolna od tego wszystkiego i jak będzie trzeba będę żyć z zasiłku póki nic nowego nie znajdę :) takie życie, ale nie zamieniła bym się już z powrotem na tamtą sytuację nigdy
Carpe diem!
Marta 26
 
Posty: 324
Rejestracja: 12 Lut 2013, 08:02
Miejscowość: Iława

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez danutka123 » 29 Paź 2018, 11:37

Karolina18 nie musisz od razu wyrzucać za drzwi męża. Porozmawiaj najpierw z nim, zobacz jak sie na to zapatruje, jeśli powie że nie ma problemu to jeszcze długa droga przed nim aby to zrozumiał, jeśli stwierdzi ze owszem nie radzi sobie to daj mu szanse i czas. Jak podejmie terapię to go wspieraj.
Dużo tu osób po rozstaniach, po rozwodach co rozumiem bo sama męża z domu wywaliłam ale są też osoby które się leczą i dają nadzieję że może jeszcze być ok w małżeństwie. Najlepiej na nic się nie nastawiać.

No i zadbać o sobie i o dzieci. Rozdzielność, alimenty, praca aczkolwiek sądzę ze nawet bez pracy dałabyś rade w kryzysowej sytuacji.
Życzę dużo siły ;)
danutka123
 
Posty: 89
Rejestracja: 27 Lip 2018, 11:42

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Marta 26 » 30 Paź 2018, 05:27

No , jest w Polsce ten mit, że kobieta bez męża nie da rady... taka mentalnośc, że tego chłopa (nie tylko hazardziste, z innymi "defektami") to trzeba w domu trzymać na siłę, ale da się naprawdę życie ułożyć, nie mówię , że przy każdym kryzysie od razu pozew do sądu trzeba składać, ale granice trzeba wyznaczyć jasno, zadbaj o swoje bezpieczeństwo, to o dzieci, kiedyś ci podziekuja
Carpe diem!
Marta 26
 
Posty: 324
Rejestracja: 12 Lut 2013, 08:02
Miejscowość: Iława

Re: ..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez danutka123 » 30 Paź 2018, 14:00

Marta 26 napisał(a):No , jest w Polsce ten mit, że kobieta bez męża nie da rady... taka mentalnośc, że tego chłopa (nie tylko hazardziste, z innymi "defektami") to trzeba w domu trzymać na siłę, ale da się naprawdę życie ułożyć, nie mówię , że przy każdym kryzysie od razu pozew do sądu trzeba składać, ale granice trzeba wyznaczyć jasno, zadbaj o swoje bezpieczeństwo, to o dzieci, kiedyś ci podziekuja



Nie każda z nas jest w stanie wyznaczać granice, albo z łatwością je przesuwa. Trzeba mieć w sobie dużo siły. Ale po to jest terapia żeby między innymi sprecyzować na co się godzę a na co nie.
danutka123
 
Posty: 89
Rejestracja: 27 Lip 2018, 11:42

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Karolina18 » 31 Paź 2018, 22:57

Jeszcze pół roku temu przepraszalam za wszystko było było dibrze.... starałam się lepiej sprzątać itd fakt terapią otwiera oczy daje poczucie siły i dzięki temu mam siłę walczyc. Teraz inaczej patrzę na kwestię utrzymania sie. Miałam dzisiaj rozmowę o pracę. Mam nadzieję że się uda i kolejny krok do przodu. Kiedy już dotrę do ostatecznego póki co dla mnie punktu czyli rozmowy mam nadzieję że uda się wszystko jeszcze baprawic. Myślę przede wszystkim o dzieciach i tak naprawdę ona dają mi siłę. Cieszę się że mam to forum.
Karolina18
 
Posty: 26
Rejestracja: 22 Paź 2018, 22:14

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Mimplant » 03 Lis 2018, 06:00

Wczoraj rozmawiałem z chlopakiem z pracy. Powiedzial mi ze zycie w jego domu rodzinnym bylo koszmarem. Ojciec ciagle pil bil matke i ich tez. Ciagle awantury krzyki spowodowalo to ze nie moze odnalesc sie teraz w zyciu.Ma pretensje do matki ze nie odeszla od ojca nie chronila ich przed katem tylko starala sie utrzymac status rodziny. Takze czasami trzeba wybrac gorsze wyjscie zeby miec swiety spokuj i uchronic dzieci.
Mimplant
 
Posty: 206
Rejestracja: 01 Paź 2017, 13:28
Miejscowość: Holandia

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez Marta 26 » 03 Lis 2018, 07:41

Odejście od uzależnione partnera który nie podejmuje żadnego leczenia nie uważam za gorsze wyjście, ba... myślę sobie nawet, że tkwienie w takim związku potęguje uzależnienie, bo ten chory zawsze ma metę gdzie można wrócić, jest co jeść , a przez to nie ponosi konsekwencji grania
Carpe diem!
Marta 26
 
Posty: 324
Rejestracja: 12 Lut 2013, 08:02
Miejscowość: Iława

..czy już nie walczyć o ten związek? ;[

Postprzez KingaKatarzyna » 12 Sty 2019, 18:04

Witam wszystkich..niestety nie udało się kontynuować naszego związku(13 lat) wróciliśmy do siebie jeszcze na miesiąc po czym zrezygnowałam z tego związku mówiąc mu że już mi przestało zależeć..bo tak czuje :( że to nie ma sensu był człowiekiem nie lojalnym i nieszczerym przestałam wierzyć w niego...dłużej nie mogę tego ciągnąć dla zdrowia swojego i syna. Gdy powiedziałm że mi już przestało zależeć nie odzywa się do mnie(już 5 dni)...i do syna też być może przetrawia że jaa ta która była zawsze uległa i kochająca powiedziała że już nie chce tak żyć...dwa razy mnie zostawiał raz bo sie nie dogadywaliśmy(zero pomocy w domu..chciał żebym wszystko ogarniała sama, nie lojalność) drugi ze wzgedu nie dogadania i jego skłonności do hazardu(+ nic nie zmieniło się 0 pomocy w domu i w wychowywaniu syna)..chyba przestałam kochać zbyt dużo ran i zbyt duża na mojej głowie pracuje opiekuje sie 11l synem wszystko sama musze robić w domu..zabrał nawet pieniadze synowi z komuni 3000.i .80.000 kary plus zadłuzenia w rodzinie juz nie mam sił ...nie mam o co walczyć.
KingaKatarzyna
 
Posty: 25
Rejestracja: 14 Paź 2018, 16:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość