szalona

Moderator: kaśka

Postprzez kokos » 29 Lip 2009, 13:41

Ciekawa jestem kto i za co mnie zablokował . Od piątku nie mogę wejść na swój nick na forum . Co chcę się zalogować . to wyskakuje mi , że zablokowane konto mam . Nie mogłam zrobić pomyłki przy logowaniu , bo dane mam w pamięci komputera i sama nic nie wpisuję , więc czemu jestem zablokowana? Komu nacisnęłam na odcisk ? Jak długo to jeszcze potrwa? Teraz jestem na nicku męża , ale wolę swój nick , bardziej do mnie pasuje i lepiej się z nim czuje , daleko mi do twardości kokosa. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i czekam na odblokowanie . Dziękuję :))
kokos
 
Posty: 4
Rejestracja: 13 Cze 2007, 11:14
Miejscowość: Warszawa

Postprzez goxi3 » 09 Sie 2009, 20:32

witam serdecznie :) determinacja to to czego nie potrafie w sobie odnalezc..po kolejnych probach zakonczonych niepowodzeniem.Wspoluzaleznienie..hmm..dluga droga przedemna,wzmacnia fakt ze moge liczyc na wsparcie osob obeznanych z tematem..z gory dziekuje
samotnosc bardzo boli i zabija powoli...
Awatar użytkownika
goxi3
 
Posty: 48
Rejestracja: 08 Sie 2009, 17:31
Miejscowość: katowice

Postprzez zona » 09 Sie 2009, 20:34

Witaj goxi :smile:

Napisz coś więcej o sobie,o swoim problemie.Chyba że póki co chcesz poczytać i poczerpać trochę wiedzy-Twoje święte prawo.

Pozdrawiam-Zona
Ludzi trzeba kochać a rzeczy używać-nigdy na odwrót!
Awatar użytkownika
zona
 
Posty: 306
Rejestracja: 13 Cze 2008, 21:58
Miejscowość: warszawa

Postprzez zona » 10 Sie 2009, 00:42

goxi-skoro jak piszesz czytasz to forum to wiesz co należy zrobić tak naprawdę...Ale napiszę-Ty:jak najszybciej po pomoc do specjalisty(!!!!) bo sama nie udźwigniesz ciężaru choroby i to pierwsza trudna prawda.Po drugie pożyczając mu pieniądze wiesz że karmisz jego nałóg(!!!) czyli ni mniej ni więcej tylko pomagasz mu w graniu...druga okrutna prawda.I napiszę po raz kolejny-chory chorego nie wyleczy (a jesteś prawdopodobnie chora na współuzależnienie) i to kolejna nieprzyjemna rzecz...A On...to co możesz zrobić to pokazać mu to forum,spróbować zawieźć go na najbliższy miting i tyle możesz-reszta zależy od Niego,nie od Ciebie(!!!). Im szybciej to sobie uświadomisz tym lepiej dla Ciebie (głównie).

Ale żeby nie było tak posępnie to na koniec napiszę-bedzie dobrze..jak zadbasz najpierw o SIEBIE..

Pozdrawiam-Zona
Ludzi trzeba kochać a rzeczy używać-nigdy na odwrót!
Awatar użytkownika
zona
 
Posty: 306
Rejestracja: 13 Cze 2008, 21:58
Miejscowość: warszawa

Postprzez Buzz » 10 Sie 2009, 11:03

zona napisał(a):Ale żeby nie było tak posępnie to na koniec napiszę-bedzie dobrze..jak zadbasz najpierw o SIEBIE..
Racja !! To , ja jeszcze dodam ten link , link do "listu Hazardzisty" .Kiedyś pisałem , że jest to "instrukcja obsługi hazardzisty" , ale dziś napiszę , ze jest to raczej "instrukcja obsługi' współuzależnionej , czyli co Ona ma robić , aby nie pogorszyć sytuacji..(taki skrót myślowy :mrgreen: ) .Tak serio , w mojej opinii ten list , to rewelacja i wiem , że jest wart zastosowania!! http://www.hazardzisci.org/index.php?op ... &Itemid=56
Temet nosce. (łac.) , Gnothi seauton. (gr.) , Poznaj samego siebie.— Autor nieznany
myśl zapisana (po grecku) na fasadzie świątyni Apollina w Delfach
Awatar użytkownika
Buzz
 
Posty: 2987
Rejestracja: 23 Lut 2006, 01:10
Miejscowość: pomorskie

Postprzez goxi3 » 10 Sie 2009, 18:47

nie wiem czego oczekuje.Chyba jakiegos zlotego srodka ktory od razu zadziala.Wiem ze nie istnieje takowy.Dziekuje ze jestescie,ze rozumiecie,ze pomagacie..choc czasem moze mi sie wydawac ze to bez sensu co radzicie..choc z 2 str.wiem ze to madre i dobre.pozdrawiam..
samotnosc bardzo boli i zabija powoli...
Awatar użytkownika
goxi3
 
Posty: 48
Rejestracja: 08 Sie 2009, 17:31
Miejscowość: katowice

Postprzez goxi3 » 10 Sie 2009, 18:50

aha...dziekuje Buzz za "list.."czytam go i czytam...lezki u mnie wywoluje..ale i napawa w jakis sposob wiara ze niedlugo to sie skonczy..dzieki raz jeszcze :wink:
samotnosc bardzo boli i zabija powoli...
Awatar użytkownika
goxi3
 
Posty: 48
Rejestracja: 08 Sie 2009, 17:31
Miejscowość: katowice

Postprzez kaśka » 10 Sie 2009, 22:00

witaj goxi na forum :grin:

wybacz, że zacznę od paru twoich cytatów, ale to naprawdę są twoje słowa, które świadczą o współuzależnieniu:
goxi3 napisał(a):wydaje mi sie ze to jemu trzeba pomoc w 1 kolejnosci

to klasyka: najpierw on, ja się nie liczę.
goxi3 napisał(a):wierze ze cos w koncu zdzialam

a to przeświadczenie, że mam moc, która go zmieni
goxi3 napisał(a):nie moge zniesc tej jego samotnosci..podsuwam plany jak spedzic dzien

ciężko ci znosić coś, nad czym nie panujesz, czego nie kontrolujesz...
Goxi, nie pomożesz nikomu, jeśli sama masz problemy, a jak widać je masz. Stąd te namowy: zajmij się sobą bo robiąc to, co robisz, postępując tak a nie inaczej - a inaczej nie potrafisz - kręcisz tym błędnym kołem i tak naprawdę nie macie oboje szans na wyjście z tego.
Zacznij od siebie. Często bywa tak, że jak jedno z partnerów się "wyłamie", wyskoczy z tej karuzeli chorych zachowań, to drugie widząc, że rzeczywistość się zmienia ma szansę też na zmiany. W takim stanie w jakim jesteście teraz oboje, tylko utrzymujecie status quo.

Pozdrawiam, Kaśka
kaśka
 
Posty: 1357
Rejestracja: 16 Lis 2005, 20:53
Miejscowość: Szczecin

Postprzez Krzysztof_Gda » 25 Sie 2009, 12:00

goxi3 napisał(a): Pytam siebie:co mam TERAZ zrobic?probowac z nim rozmawiac?podstawiac mu smakolyki pod nos..

1. "odstaw go od cyca" dopóki nie zacznie rzeczywiście (podkreślam rzeczywiście) coś robić ze swoją chorobą w sensie leczenia
2. smakołyki zostaw dla siebie
Awatar użytkownika
Krzysztof_Gda
 
Posty: 190
Rejestracja: 22 Lip 2009, 09:36

Postprzez Krzysztof_Gda » 25 Sie 2009, 15:02

notoryczny kłamca po pewnym czasie nawet nie zdaje sobie sprawy, że kłamie - dla niego kłamstwa są prawdą . Ta choroba ma to do siebie że kłamstwo jest z nia związane nieodłącznie ale można z teo wyjść (dowodem na to są osoby, które już od dłuzszego czasu znajdują się w abstynencji)
Najważniejsze abyś sprawy stawiała jasno :)
PS.
też siebie nienawidziłem patrząc w lustro przy goleniu , teraz trochę mniej ;)
Awatar użytkownika
Krzysztof_Gda
 
Posty: 190
Rejestracja: 22 Lip 2009, 09:36

Postprzez goxi3 » 25 Sie 2009, 15:25

ZAKRECILAM SIE ,PYTANIE MI UCIEKLO..-GDZIE DOSTEPNE SA MATERIALY..ksiaz(ki)-(ka) ktore pomoga osobie uzaleznionej zrozumiec istote problemu,lecz by chrzescijanskich przeslanek za wiele nie bylo w niej.moze jakas konkretna podpowiedz?????
samotnosc bardzo boli i zabija powoli...
Awatar użytkownika
goxi3
 
Posty: 48
Rejestracja: 08 Sie 2009, 17:31
Miejscowość: katowice

Postprzez zbysob » 25 Sie 2009, 15:58

Odwoluja sie do Boga "jakkolwiek go rozumiemy" czyli moze sie zalalpac zarowno kazdy wierzacy ( w cokolwiek czy kogokolwiek) jak rowniez i niewierzacy bo moze "rozumiec po swojemu" :D
Tak naprawde to nie przeszkadza. Ale na poczatku MOZE byc doskonala wymowka :D
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 9997
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Postprzez Krzysztof_Gda » 26 Sie 2009, 08:05

przehulał Twoją kase ?? nie wiem jak jest teraz ale w sprawach finansowych radziłbym Ci natychmiast odciąć go od źródełka i niestety ale skończyć definitywnie z dofinansowywaniem jego chćby nawet i błagał o kase na trumne i pogrzeb dla dziadka.
Prawda jest brutalna - jeżeli nie zrobi żadnych rzeczywistych kroków w celu leczenia się to niestety krótka piłka i koniec balu bo inaczej wykończysz sie dziewczyno.
Awatar użytkownika
Krzysztof_Gda
 
Posty: 190
Rejestracja: 22 Lip 2009, 09:36

Postprzez Buzz » 26 Sie 2009, 10:55

goxi3 napisał(a):GDZIE DOSTEPNE SA MATERIALY..ksiaz(ki)-(ka) ktore pomoga osobie uzaleznionej zrozumiec istote problemu,lecz by chrzescijanskich przeslanek za wiele nie bylo w niej
Eeee tam Goxi3 nie przejmuj się tym za bardzo , bo można jeszcze pójść dalej :Chrześcijanie , znaczy kto : Protestanci , katolicy czy prawosławni ? Idąc dalej tym tropem , można uznać mityng AH (po wyglądzie :mrgreen: ) jako jakiś obrządek , a na prawdę ŚWIECZKA na mityngu nie jest symbolem żadnej religii ani sekty. Ona jest symbolem odradzającego się w nas nowego życia , używamy słowa BÓG. Jest to słowo umowne, które oznacza naszą SIŁĘ WYŻSZĄ, jakkolwiek każdy z nas może ją po swojemu pojmować , zaś podanie sobie dłoni i zamknięcie kręgu to ZNAK JEDNOŚCI.Oczywiście wszystko można sobie wkręcać , ale myślę , że i tak jak nie masz wpływu na to co myśli i czuje Twój partner , tak samo nie masz na to co poczuje/pomyśli w czytając jakiś tekst , czy idąc na mityng.
Temet nosce. (łac.) , Gnothi seauton. (gr.) , Poznaj samego siebie.— Autor nieznany
myśl zapisana (po grecku) na fasadzie świątyni Apollina w Delfach
Awatar użytkownika
Buzz
 
Posty: 2987
Rejestracja: 23 Lut 2006, 01:10
Miejscowość: pomorskie

Postprzez asia » 19 Wrz 2009, 20:47

A co u Ciebie słychać goxi...?
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 4815
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Mój bliski jest hazardzistą

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość