Porozmawiajcie ze mną prosze..

Moderator: kaśka

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez Elena1 » 21 Maj 2019, 17:31

Chłop ze wsi,nie czuje sie uzależniona od hazardu. Nie mam ochoty spłacać długów męża ani mu w tym pomagac. Nie interesuje mnie już czy gra i gdzie gra ani za ile obstawia. To nie jest tez tak że ja utrzymuje sama mieszkanie, bo on płaci comiesięczną rate kredytu hipotecznego i rate kredytu ktory wzieli mu rodzice, a ja rachunki. Czy jestem gotowa zostawić go, tak, jestem gotowa na to. Gdzieś oczami wyobrqźni widze taką możliwość jesli nasze życie miałoby tak wyglądać jak w chwili obecnej.
Oczywiscie szoda mi tego małżeństwa i tego jak odczuje tą sytuacje nasze małe dziecko, ale ja już teraz nie mam wsparcia, ani emocjonalnego ani finansowego.
Mam tylko w domu męża, który kiedyś był dla mnie wszystkim a dziś jest problemem i utrapieniem.
Wg tego co tu czytam, kiedy powiem mu albo gra albo ja to zapewne odpowie , że ja, a później pójdzie zagrać bo to będzie silniejsze....

Aga43
Ciezko się żyje pod jednym dachem z czlowiekiem który stał sie obcy. Ciężko patrzec jak stacza sie i kombinuje, wiedząc jak dobrym człowiekiem jest kiedy nie jest pochłonięty nałogiem.
Elena1
 
Posty: 11
Rejestracja: 26 Maj 2016, 01:27

Re: Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez chłop ze wsi » 21 Maj 2019, 19:59

1. Nigdzie nie napisałem że jesteśuzalezniona od hazardu tylko że masz problem z hazardem bo mąż Twój najwyraźniej nie ma tego problemu
2.
Elena1 napisał(a):albo gra albo ja to zapewne odpowie , że ja, a później pójdzie zagrać bo to będzie silniejsze....
I znowu nie wiesz co się wydarzy a antycypujesz przyszłość. Gdybyś zetknęła się z profesjonalnym terapeutą
dowiedziałabyś się o stawianiu granic, o ponoszeniu konsekwencji . Być może możesz posatwić mężowi mniej ostateczna granicę ?
Elena1 napisał(a):jak dobrym człowiekiem jest kiedy nie jest pochłonięty nałogiem.
Bo on pewnie jest dobrym człowiekiem tyle że na dziś chorym. A hazard leczy sie inaczej niż powszechnie znane choroby. Samo forum to trochę mało, spotkaj się z terapeutą.

powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 344
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez chudym » 21 Maj 2019, 22:36

Cześć Elena1,
Przeczytałem Twoje posty i osób które się udzielają, chcę Ci coś pokazać. Fajnie że zdobywasz wiedzę na forum, może spróbuj poczytać o współuzależnieniu, chyba to pominęłaś, a z tego co piszesz tutaj to wszystko właśnie na to wskazuje.
1. Napisałaś że nie skrzywdził Cię słownie, tak? A kłamstwa nie krzywdzą? Jak mówił że nie gra? To Cię nie krzywdziło i wywoływało uśmiech na twarzy?
2. Nigdy wcześniej nie dopuścił się kradzieży? A skąd wiesz jak Cię ciągle okłamywał?
3. Nie zdaje sobie sprawy z tego co robi? Jak nie? Niepoczytalność ma stwierdzoną? Jest w ciągu hazardowym, robi to wszystko świadomie, jasne że zdaje sobie z tego sprawę, co więcej, pewnie nawet myśli o konsekwencjach swoich czynów, ale nałóg jest silniejszy od tych myśli więc gra dalej, ŚWIADOMIE.
4. Napisałaś że nie boisz się przyszłości bez niego, a dalej czytam "Ja nie chcę go tracić", no to jak to jest? Jak się nie boisz to chyba powinnaś nie mieć z tym problemu.
5. Napisałaś też że "Czuję się silnie z tym wszystkim", tak? A wcześniej napisałaś "Mam dość takiego życia".

Jest tego wiele w Twoich postach, raz chcesz pomagać, zaraz jesteś silna i dasz radę sama, mimo to szukasz pomocy na forum, jesteś w błędnym kole, niebezpiecznym kole, forum nie rozwiąże Twoich problemów, a takie masz, emocjonalnie widać jak jesteś związana z mężem, forum jest dobre, ale po tym co piszesz to powinnaś się zgłosić do psychoterapeuty, nie umiesz stawiać granic, tkwisz w tym, czekasz na cud, takiego nie będzie. Fajnie że masz świadomość tego że jak ktoś idzie na terapię dla swojej żony/męża czy kogoś a nie dla siebie to raczej nic z tego nie będzie, terapię robi się dla siebie, i Tobie to tutaj wszyscy polecają, ja także. Kończąc, napisałaś post 2 maja, jest dziś 21 maja, minęło 19 dni, co się zmieniło w Twoim życiu, w waszym małżeństwie, jest tak samo? Nawet nie chcę myśleć ile możecie być w takiej rozłące, a dziecko macie przecież, pójdź na terapię dla siebie, nie dla męża, to jest Ci bardzo potrzebne, nie ma się z czym wstrzymywać, widać jaki masz bagaż emocjonalny, terapeuta pomoże Ci go rozładować, to na pewno. Patrz ile Twój mąż czeka na terapię, i jest z nim coraz gorzej, zrób rachunek sumienia, pomyśl od ilu dni, tygodni, miesięcy, od jakiego czasu masz taki stan, teraz pomyśl że to się nie poprawi samo z siebie. Piszesz że jesteś silna, więc mocnym krokiem podąż na terapię jeżeli zależy Ci na Twoim zdrowiu, życiu, mąż nie musi, nie zmusisz go, zechciej Ty pójść.
Abstynencja od hazardu zaczyna się z pierwszym dniem nie grania, trzeźwość zaczyna się wtedy gdy zerwiesz z nałogiem wewnątrz siebie. - chudym, 20.05.2019
chudym
 
Posty: 31
Rejestracja: 16 Maj 2019, 14:25

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez asia » 21 Maj 2019, 22:37

Elena1 napisał(a):Asia czy absolutnie każdy musi iść na terapie współuzależnionych?

Pewnie że nie musi. I absolutnie każdy uzależniony też nie musi iść na terapię.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7014
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez Elena1 » 22 Maj 2019, 08:21

Jest tak dokładnie jak piszecie. Jestem silna i świadoma. Uśmiecham sie do ludzi, wychodze do pracy a w srodku 1000 myśli co dalej?
Elena1
 
Posty: 11
Rejestracja: 26 Maj 2016, 01:27

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez miszokienka » 22 Maj 2019, 08:32

Nie ma co się siłować. Wszyscy potrafimy być bohaterami, a warto też pozwolić sobie na chwilę "słabości", czyli na wzięcie pomocy z zewnątrz. Celowo napisałem to tak, a nie inaczej, bo wg mnie zajęcie się sobą, przyjęcie pomocy, pokazanie swojej bezradności świadczy o ogromnej sile i odwadze. A w dodatku naprawdę pomaga.

Ostatecznie najważniejsze jest to, jak ja się czuję że syn sobą, czy siebie lubię, czy dbam o siebie, a nie to jak mnie widzą inni i co ludzie powiedzą. To ja żyję swoim życiem, a nie inni ludzie.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1272
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez tojatoja » 22 Maj 2019, 14:20

Elena1 napisał(a):Uśmiecham sie do ludzi, wychodze do pracy a w srodku 1000 myśli co dalej?
to jest ogromne obciązenie jakie fundujesz sobie. Dodatek do tego co masz juz w domu. Wyniszcza Cię to udawanie nawet nie wiesz jak bardzo bo nie odczułas nigdy jak to jest zrzucić ta maskę. To co udajesz odbija się w domu z podwojną siła.
A czego konkretnie się boisz(oprócz przyznania sie przed sobą i innymi ze masz problemy i wg Ciebie jest oznaka słabości)idąc na terapie?
tojatoja
 
Posty: 805
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Re: Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez chudym » 22 Maj 2019, 14:27

Elena1 napisał(a):Jest tak dokładnie jak piszecie. Jestem silna i świadoma. Uśmiecham sie do ludzi, wychodze do pracy a w srodku 1000 myśli co dalej?


Więc gdzie ta siła? Nie widać jej po Tobie.
Abstynencja od hazardu zaczyna się z pierwszym dniem nie grania, trzeźwość zaczyna się wtedy gdy zerwiesz z nałogiem wewnątrz siebie. - chudym, 20.05.2019
chudym
 
Posty: 31
Rejestracja: 16 Maj 2019, 14:25

Re: Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez Elena1 » 22 Maj 2019, 21:08

Rozsypuje sie na milion kawałków... ja, taka silna i realnie myśląca, taka zaradna i ambitna. Kolejny dzień kiedy mąż znow dłużej został w pracy, wrócił z błędnym spojrzeniem i meczem w telefonie.... jutro nie pojdzie na terapie bo " nie może"... po trzech razach nagle " jutro nie może" .
Potraktował dom jak hotel i poszedł spać. A ja zostałam z tysiącem myśli, czy już sie do cholery nie zatrzyma? Wiedząc że ma długi z poprzednich gier w zeszłym roku robi kolejne? Ile to jeszcze może trwać?
Czy ktoś widział mojego męża tego który nie gra? Który przytula mnie po pracy i mówi kocham Cie?
Elena1
 
Posty: 11
Rejestracja: 26 Maj 2016, 01:27

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez Elena1 » 22 Maj 2019, 21:08

Pójde do psychoterapeuty. Zrobie to dla siebie!
Elena1
 
Posty: 11
Rejestracja: 26 Maj 2016, 01:27

Re: Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez chudym » 22 Maj 2019, 21:23

Elena1 napisał(a):Pójde do psychoterapeuty. Zrobie to dla siebie!


Gratulacje, dużo żalu jest w Tobie, to Ci pomoże.
Abstynencja od hazardu zaczyna się z pierwszym dniem nie grania, trzeźwość zaczyna się wtedy gdy zerwiesz z nałogiem wewnątrz siebie. - chudym, 20.05.2019
chudym
 
Posty: 31
Rejestracja: 16 Maj 2019, 14:25

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez Elena1 » 10 Cze 2019, 08:32

Kochani. Mam do was jeszcze pytanie. Jak to jest z komornikiem? Jesli maż bierze pensje na ręke nie na konto to komornik nie może sobie ściągnąć należności. W związku z tym musze sie liczyć z tym że zapuka do drzwi w końcu? Takich komorników maż ma chyba trzech...
Mieszkanie jest moje i tylko moje. Maż jest jednak tu zameldowany... co mam zrobić jak zapuka pan z teczką? Mąż ma świadomosc ze musi splacac ale na dzien dzisiejszy nie ma z czego
Elena1
 
Posty: 11
Rejestracja: 26 Maj 2016, 01:27

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez milo » 10 Cze 2019, 13:10

komornik może zająć wynagrodzenie u pracodawcy
Dlatego tak ważne jest zasądzenie alimentów na dzieci - ponieważ alimenty maja pierwszeństwo w egzekucji komorniczej przed innymi zobowiązaniami


Zapierasz się pazurami i zębami przed własną terapią i mityngami - a właśnie o takich "drobnostkach" dowiedziałabyś się już miesiąc temu, gdybyś tam poszła ... bo zarówno na terapię grupową współuzależnienia jak i na mityngi chodzą kobiety, które te sprawy załatwiają we własnych "tematach" - od nich dowiedziałabyś się od razu i nie musiałabyś szukać odpowiedzi na takie oczywiste pytania tutaj :)

Ja to widzę tak : wymagasz od męża, by się leczył ... ale od siebie nie (bo on jest "chory" ), uważasz siebie za silną kobietę, zaradną, poukładaną (no wiesz wszystko ) - dokładnie tak samo, jak on .
"Siłaczka". "Zosia samosia". W systemie rodzinnym "bohater". "Wstyd". " Lustrzane odbicie ".
Rożnica jedynie jest taka, że on grał a Ty nie grałaś .
Ale - to ja tak to widzę - mogę się mylić .

Czas poprosić o POMOC : iść wreszcie na mityng :)


Pozdrawiam :)
Bożena (hazardzistka, współuzależniona, dda i in).
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4315
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Re: Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez kiedyskiedys » 18 Cze 2019, 09:25

Elena1 napisał(a):Kochani. Mam do was jeszcze pytanie. Jak to jest z komornikiem? Jesli maż bierze pensje na ręke nie na konto to komornik nie może sobie ściągnąć należności. W związku z tym musze sie liczyć z tym że zapuka do drzwi w końcu? Takich komorników maż ma chyba trzech...
Mieszkanie jest moje i tylko moje. Maż jest jednak tu zameldowany... co mam zrobić jak zapuka pan z teczką? Mąż ma świadomosc ze musi splacac ale na dzien dzisiejszy nie ma z czego

jak nie moze, komornik wysyla pismo do pracodawcy . Prosze pieniadze powyzej 1633zl wysylac mi i koniec. Komornik zajmuje wynagrodzenie.

Jezeli macie dzieci idz do sadu po alimenty. Jak maz jest, ze tak to nazwe, prawie niewyplacalny , zalozmy ma 200tys dlugu przy dochodach rzedu 2,5-3tys to warto to zrobic. Lepiej placic na dziecko niz splacac same odsetki z zaciagnietych pozyczek, ktorych i tak nie zdazy przy tych dochodach za zycia splacic.

Komornikow maz moze miec trzech i trzydziestu ale to jeden bedzie prowadzil jego postepowanie, nastapi zbieg egzekucji.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2214
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Porozmawiajcie ze mną prosze..

Postprzez Elena1 » 23 Cze 2019, 22:17

Dziękuje wam za każdą odpowiedz. Jesteście mi bardzo pomocni. Właśnie zaczynam kroczyć powoli w nowe życie, bardziej świadome. Otwieram oczy na to, czego wcześniej nie widziałam, a może nie chciałam widzieć.
Elena1
 
Posty: 11
Rejestracja: 26 Maj 2016, 01:27

Poprzednia

Wróć do Mój bliski jest hazardzistą

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość