Strona 272 z 279

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 04 Lip 2019, 08:02
przez Agnieszka1234
Sowa no ! Porządek musi być ;)

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 04 Lip 2019, 17:48
przez Sowa
no, bo ja porządna dziewczyna jestem :-)

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 08 Lip 2019, 20:41
przez chudym
Zastanawiałem się czy znowu tutaj napisać, w sumie dlaczego nie, kolejny miesiąc, 7 miesiąc bez hazardu dzisiaj mija.
Wielkie zmiany w życiu, ostatnie dni to kolejne nowe doświadczenia, pierwszy raz od wielu lat nie ma we mnie choć grama złości, od równego tygodnia nie mam w sobie złości, która zazwyczaj była na zawołanie, uruchamiana w kilka sekund, w nawet mało ważnych sprawach, jest smutek ponieważ także od tygodnia nie ulegam swoim zachowaniom kompulsywnym, w końcu mam decyzję o tym aby z nich nie korzystać, po prostu zaczynam żyć, długi proces przede mną, odnajduję się ciągle w nowym mieście, przebaczyłem, bądź zacząłem proces przebaczenia sobie swoich zachowań, zaczynam żyć, zdrowo żyć.

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 09 Lip 2019, 18:38
przez lukaszz
2 miesiac bez hazardu, tylko co z tego, skoro czuje sie kompletnie zrujnowany psychicznie, dziewczyna mnie nienawidzi, niechce mnie znac, mowi ze nigdy do mnie wiecej nie wroci, poprosiła, zeby po prostu dać jej odejść, że nigdy więćej niechce sie zastanawiać czy ją kłamię czy nie, chodze na terapie, ale wydaje mi sie, jakby nic sie nie ruszalo......

tęsknie za nią i nawet nie wiem jak to naprawić

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 10 Lip 2019, 12:59
przez Sowa
Łukasz, jesteś w najtrudniejszym okresie po odstawieniu gry i rozumiem, że Ci ciężko. Naprawienie życia w ciągu 2 miesięcy, jeśli niszczyłeś je przez kilka lat, raczej nie jest możliwe. Spokojnie, daj sobie i innym czas. I doceń, że nie grasz już 2 miesiące. Przecież mogłeś uciec znów przed problemami, a jednak działasz. Przyjdzie taki czas, że poczujesz, jak to działanie pozytywnie procentuje. Pewnie już tak jest, tylko tego nie widzisz. Naprawdę nie ma nic pozytywnego w tym, że nie grasz?

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 10 Lip 2019, 22:50
przez lukaszz
No zmieniło się tyle, że mam na jedzenie w końcu. Tylko co z tego, jak,mnie to jedzenie nie cieszy, bez niej. Muszę szukać nowego mieszkania, przywiazalem się do miejsca w którym mieszkałem z nią, do niej, brakuje mi jej uśmiechu, żartów, dotyku, po prostu mi szkoda. Ona za to mkwi że niechce mnie znac, że mnie nje kocha, żebym dał jej odejść, bo i tak nigdy do mnie nje wróci...

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 11 Lip 2019, 06:12
przez zbysob
klasyka gatunku - daj czas czasowi - nie wiesz co przyniesie przyszłość. Szukaj w życiu fajnych rzeczy bo takie też są a dołowanie powoduje, że jest gorzej niż w rzeczywistości. Kobieta zmienną jest i jak zaczniesz żyć normalnie wiele się może zmienić (z tą lub inną bo ludzie kochliwi są)

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 11 Lip 2019, 07:14
przez miszokienka
A zostaw Tu w końcu ta kobietę! :P Się żeś uczepił jak rzep psiego ogona. Jej teraz nie ma, a Tyasz problem z uzależnieniem, który pięknie zagadujesz mówieniem i myśleniem ciągle o niej. Zadbaj o siebie, popracuj nad źródłem swoich problemów, a będziesz miał jeszcze mnóstwo radości z życia. I to niezależnie, czy będziesz z nią, czy bez niej, gdzie będziesz mieszkał i ile będziesz miał pieniędzy.

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 11 Lip 2019, 08:43
przez marcin_opolskie
miszokienka, no i co mu psujesz... taki miał fajny temat a Ty mu tu wyjeżdżasz że ma się jakimś tam uzależnieniem zająć - no jak? jak serce złamane... świat zwolnił, życie nie ważne... jemu jej brak a ona "na nie" - nic tylko się poużalać i iść pograć; mieszkanie nie cieszy, żarcie nie cieszy...
lukaszz, czy Ty sam siebie słyszysz? napraw siebie a potem będziesz rozglądał się w koło siebie

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 11 Lip 2019, 09:43
przez miszokienka
A bo widzisz marcin_opolskie, ja robiłem tak samo na początku. Wszystko było ważne, tylko nie ja. I po jakichś 3 miesiącach terapii poza ośrodkiem, na grupie dostałem takie zwrotki: "Tomek, pierwszy raz nie powiedziałeś nic o żonie" :D Sam byłem tym wtedy bardzo zdziwiony. Okazało się, że można myśleć o sobie, mówić o sobie i dbać o siebie. Bo ja to nawet grałem dla żony, żeby się nie dowiedziała o długach i nie płakała z tego powodu. Jak wyszło to chyba nie muszę mówić :P

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 11 Lip 2019, 11:37
przez marcin_opolskie
mi nie tłumacz :wink: to było z przekąsem :mrgreen: ja kiedyś rozmawiałem z jednym chłopakiem przez telefon, był w czarnej doopie, kompletnej rozsypce... no ale jak mu mówię: Ty mi powiedz coś o sobie a nie o swojej żonie - to się okazało że był na etapie że nie miał nic do powiedzenia; następnym razem - to samo... trzeciego razu nie było, widocznie nie byłem dobrym słuchaczem lub nie takiego oczekiwał.

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 11 Lip 2019, 21:49
przez zbysob
bo słuchać to trzeba "umić" :)

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 12 Lip 2019, 07:08
przez marcin_opolskie
ot i cały sekret :mrgreen:

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 13 Lip 2019, 09:51
przez Aga43
Sowa,gratuluję porządnej 9 i życzę kolejnych cyferek bez gry!

Nasze małe sukcesy w drodze do trzeżwości (rocznice itp.)

PostWysłany: 13 Lip 2019, 19:46
przez maja123
Dzis mija mi 17 miesiecy apstynencji.Moje zycie jest normalne.Mam zaplanowane cele,rodzine i marzenia.