Patryk, moje doświadczenia.

Moderatorzy: anwaz, admin

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez haZArDZIŚta » 27 Sty 2020, 19:45

Wybrałem się tym razem do kina z kolegą z terapii. Wyszedł po godzinie z seansu. Znów zostałem sam. Heh
haZArDZIŚta
 
Posty: 27
Rejestracja: 15 Gru 2019, 17:58

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez haZArDZIŚta » 27 Sty 2020, 19:53

Mam ochotę się zabić.
haZArDZIŚta
 
Posty: 27
Rejestracja: 15 Gru 2019, 17:58

Re: Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez Mamma » 29 Sty 2020, 00:41

haZArDZIŚta napisał(a):Mam ochotę się zabić.

Mój mąż też miał ochotę się zabić i nawet to zrobił, więc szanuj przeciwnika.
Mamma
 
Posty: 6
Rejestracja: 05 Mar 2018, 19:44

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez Zielonystworek » 30 Sty 2020, 19:01

szanuj dar jakim jest zycie... ludzie tracą ręce, a potem maluja obrazy nogami.

szukaj pozytywów, doskonal sie, walcz
jest tyle do przezycia
i tyle do zdobycia

trzeba chcieć!

Masz wytyczoną drogę, wiesz co robić, więc działaj.
Czas leczy rany.
Zielonystworek
 
Posty: 2
Rejestracja: 25 Sty 2020, 22:01

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez haZArDZIŚta » 01 Lut 2020, 16:49

Przepraszam Was za ten wpis.
Miałem paskudny dzień wtedy. Przebiegały mnie rozpaczliwe myśli.
Jest różnie. Straciłem miłość. Straciłem pracę. A teraz straciłem mieszkanie. Pokój, który wynająłem okazał się niezdatny do użytku.
Jestem w nowym mieście. Czuję się samotny. Jestem sa,M. Wierzę jednak, że w tym tkwi siła. Jeśli coś tracę - mimo swoich konsekwencji - to czas, bym mógł stworzyć coś nowego. Jestem na etapie kreowania swoich fundamentów w życiu. Przez hazard zostały one zatarte i osłabione. Byłem skupiony tylko na graniu i nic innego nie istniało wokół mnie. Zbieram żniwa lata ignoracji. Jest mi bardzo ciężko. Terapia trzyma mnie przy życiu. Ostatnio padło ładne zdanie. ''Stwórca rzuca nam wyzwania zawsze takie, które jesteśmy w stanie udźwignąć.'' Choć nie mam nic, czuję, że jestem w stanie to udźwignąć. Mam kilka razy wahania nastrojów. Nagle sobie przypominam o wszystkim i płaczę. Potem się złoszczę i kreuję. Staram się utrzymać nad powierzchnią. Terapia jest moim życiem. Nie chcę przetrwać. Chcę żyć.
haZArDZIŚta
 
Posty: 27
Rejestracja: 15 Gru 2019, 17:58

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez zbysob » 03 Lut 2020, 06:37

haZArDZIŚta napisał(a):Przepraszam Was za ten wpis.
Miałem paskudny dzień wtedy.

Nie przepraszaj - tak miałeś i pisałeś o sobie więc za co przepraszać. Życie składa się z tych złych i tych dobrych. Jeśli robisz to co trzeba to te dobre zaczynają być w przewadze. Złe nie znikną ale ogólny bilans jest na plus. A to jakie jest Twoje życie zależy w głównym stopniu od Ciebie. Ty tu urządzasz
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12366
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez haZArDZIŚta » 06 Lut 2020, 14:21

Czuję się sam. Rozżalam nad tym, co straciłem. Śpię w obcym miejscu. Sam. Żywię się niczym. Jestem niczym. Tkwię w pustce. Boję się o własne życie. I boję się żyć. Jestem w tym sam. Nie radzę sobie z samotnością. Nie żyję. Chodzę jak mumia. Dryfuję na porywistej rzece. Próbuję złapać oddech. Złapać się brzegu. Gdzie jest moje życie? Gdzie jest moja utracona miłość..
haZArDZIŚta
 
Posty: 27
Rejestracja: 15 Gru 2019, 17:58

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez asia » 06 Lut 2020, 21:22

Patryk, jest hazardzista. Potwornie samotny, smutny, nienawidzący siebie. Porzucony przez rodzinę, miłość, przyjaciół. Ale są dni że walczy o siebie, stara się.
Nie zmienia to faktu że jest mu mega źle w życiu. A najbardziej dobija go pustka, samotność, brak sensu życia, celu.
Prosi Cię o pomoc. Co mu doradzisz ?
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7206
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez Andy » 07 Lut 2020, 00:28

W dużym stopniu jestem w stanie sobie wyobrazić, co czujesz Patryku.
Jest wiele rzeczy, które nakładają się na Twoje zdołowanie: objawy głodu same z siebie mogą wywołać stany depresyjne, a jeśli do tego dołączyć ból rozstania z ukochaną osobą, niepowodzenie w pracy, problemy socjalne no to ja pewnie miałbym sporą depę.
Dlatego chciałbym powiedzieć Ci, Patryk, że podziwiam Cię za Twój upór i dążenie do wyjścia z bagna.
Podoba mi się Twój styl pisania - widać że dbasz o osoby, które będą Cię czytać; sądzę z tego, że jesteś człowiekiem wrażliwym i o dużym potencjale. Wierzę, że znajdziesz siły na dokonanie zmian w sobie (bo to jest istotą terapii, jakby nie było) - a w ten sposób odbudujesz (czy raczej - bacząc na Twój wiek - zbudujesz) sobie dobre życie.
Trzymaj się Brachu!
Na ogół przecież ludzie, nawet najbardziej niegodziwi, są naiwniejsi i lepsi, niżbyśmy w ogóle mogli przypuszczać. Zresztą i my również.
F. Dostojewski, Bracia Karamazow
Andy
 
Posty: 589
Rejestracja: 09 Mar 2007, 20:12

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez haZArDZIŚta » 08 Lut 2020, 21:33

Dziękuję Wam za wsparcie. Znaczy dla mnie naprawdę wiele. Jestem smutny, ale miewam miłe momenty. W towarzystwie się śmieje, słuchając muzyki nastraja pozytywnie, na siłowni oddycham. Jednak, gdy przychodzi mi zderzyć się z myślami to mam ich gonitwę i przytłacza mnie chaos i rozpacz.
Terapia przebiega jednak uważam, że bardzo dobrze. Każdego dnia widzę postępy. Wyciągam z niej bardzo wiele. Wyłapuje dobitne zdania. Utwierdzam się w przekonaniu, że to moja życiowa szansa.
Dziś byłem u przyjaciela z terapii uzależnień. Spędziliśmy fajnie czas. Pomogłem mu w pracy, potem zjedliśmy obiad. Łącznie spędziliśmy razem z 6 godzin. Przy końcu jednak wyznał mi, że złamał zasady kontraktu i swoje zasady właściwie najistotniejsze. Zapił. I był uradowany, bo zdarzyło się w czwartek, a w piątek nikt nie wyczuł. Zrobiło mi się smutno. Mówimy codziennie o własnych problemach. O uczuciach związanych z głodem. A ktoś po prostu wyłamuje się na tle grupy i idzie zapić. Nie czuję się w związku z tym bezpiecznie. Nie czuję już takiej przynależności do grupy. Przykro mi. Bo to jedyna rzecz, która trzyma mnie na powierzchni. Nie będę donosił terapeutom, bo wtedy zamkną Darka z uwagi na jego problemy z prawem. A jednocześnie czuję ogarniające mnie napięcie w związku z tą sytuacją. Może powinienem zadbać o siebie i przestać się po prostu na tym skupiać.
Bywa różnie. Jednak praca nad samym sobą dużo mi pokazuje. Nabieram dużo pokory co do siebie. Kiedyś miałem poczucie wyższości nad ludźmi. A różniła nas tylko skromna szata. Dziś wiem, że wszyscy jesteśmy tacy sami.
Poprawiła się również moja zdolność rozpoznawania uczuć. Okazuje się, że można nazywać się uczuciowym człowiekiem, a nie umieć nazywać uczuć. Potrafię rozpoznać lęk, złość, rozczarowanie czy smutek.
Walczę, rozumiecie?
haZArDZIŚta
 
Posty: 27
Rejestracja: 15 Gru 2019, 17:58

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez miszokienka » 08 Lut 2020, 21:56

Patryk, widzę, że jesteśmy bardzo do siebie podobni. Ja na rozum wiedziałem, że na terapii są też osoby, które nie tyle chcą sobie pomóc w ogarnięciu swojego uzależnienia, ale bardziej odbębnić, dostać papier i uniknąć więzienia, czy utraty dziecka. Na rozum. Jednak mimo wszystko mocno przeżywałem każdą sytuację, gdy okazywało się, że ktoś nie był w grupie uczciwy. Dostałeś od kolegi bardzo niefajny "prezent". Na pewno nie będzie łatwo teraz z tym funkcjonować w grupie. Mi dzięki takim sytuacjom udało się jeszcze bardziej skupić w terapii na sobie. Wiedziałem już, że to nie jest tak, że wszyscy będziemy zdrowieć, a już na pewno nie tak, że wszyscy tego chcemy. Żeby się nie zamęczać, skupiłem się na sobie właśnie. To, co robili inni nie powodowało, że ja nie mogę zdrowieć i czerpać z terapii maksymalnie dużo.
O pracy nad sferą uczuć też mógłbym napisać bardzo dużo, bo byłem przerażony tym stanem, do jakiego się doprowadziłem grając. Złościło mnie, że ta praca idzie rąk wolno i mozolnie. Do dziś odkrywam nowe uczucia, a to przecież już ponad 3 lata się nad tym pochylam. Takie jest życie. Dzięki terapii zrozumiałem, że przez cale życie mogę tylko dążyć do bycia lepszym i to, samo w sobie, jest celem życia. I w ogóle fajnie, że to napisałem, bo ostatnio (dzisiaj) się nad tym sensem trochę zastanawiałem. Jestem ostatnio trochę zmęczony i stąd te rozmyślania.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1345
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez Sowa » 09 Lut 2020, 12:40

Patryk, sama miałabym wątpliwości co zrobić z takim "prezentem", jak określił Miś. Z jednej strony donoszenie jest be, ale z drugiej strony ktoś ściemniający na terapii by mnie wkurzał, chwiał moją wiarą i zaangażowaniem w terapię, a zwroty od tej osoby miałby wartość zerową. To po co taki ktoś w grupie?
U nas była sytuacja, że ktoś sam się przyznał do zapicia i terapeuci najpierw się naradzali, a potem dali nam mozliwość zdecydowania, czy chcemy człowieka zostawić w grupie. Oczywiście chcieliśmy :-) ale właśnie uczciwe postawienie sprawy było ważne.
Myślę, że podzieliłabym się z grupą tym "prezentem", jak określił Miś. Bez identyfikacji kolegi, powiedziałabym to, co nam tu napisałeś z pytaniem jak widzi to reszta ludków? To jest bardzo dobry temat do przepracowania, uczciwość wobec siebie, wpływ uczciwości innych na mnie, odpowiedzialność za zdrowienie swoje i innych, sporo tego. A może pogadaj o tym na indywidualnej?
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4398
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Re: Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez chłop ze wsi » 09 Lut 2020, 14:13

Jkaoś tak mi sie zrobiło ,ze podpieram cytatami.
haZArDZIŚta napisał(a): Nie chcę przetrwać. Chcę żyć.
Są chwile że trzeba najpierw przetrwać żeby potem żyć. Być może dla Cibie teraz przyszła ta niełatwa chwila.
Z gościem który złamał zasady kontraktu jest problem. I dotyczy on Ciebie. Na dziś zostałeś wciągnięty w nieuczciwość. I właściwie każde spotkanie grupy będzie zamiast ładowaniem akumulatora jakimś takim drażnieniem, emocjonalna walką..Polecam Twojej uwadze wpis Sowy , jak widać nie darmo uważanej za mądre ptaszysko. Dla spoglądania w lustro bez wstydu chyba warto powiedzieć otwarcie. Może najpierw zasugerować temu człowiekowi aby sam się przyznał. Tobie ulży a pomóc może i jemu. Bo teraz jest tak jakbyś zagrał i jutro opowiadał jak dobrze Ci sie zdrowieje. Po co ?
Nie warto brać udziału w niecnych zachowaniach.
Powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 476
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez haZArDZIŚta » 14 Lut 2020, 21:54

Dziękuję Wam za wszystkie wpisy. Są bardzo budujące. Doceniam. Dzięki nim czuję, że nie jestem sam.

Zdałem sobie sprawę z tego jak ważna jest dla mnie terapia. Odkrywam siebie. Pracuję ciężko. Zauważam drobne zmiany. Dostrzegam otoczenie. Staję się uważny w rozmowie. Potrafię już zostać sam ze swoimi myślami, bez tłumienia ich i zagłuszania. Dostrzegam wewnętrznego krytyka. Dotychczas myślałem, że oszukam wszystkich. Zgoda. Nawet jeśli, to nigdy nie oszukam siebie. Potrafię być szczery. Rozmawiam częściej z bliskimi o trudnych chwilach. Zauważam jak oni mogli się czuć w moim towarzystwie podczas mojego uzależnienia. Tak naprawdę zrozumiałem, że terapia to najlepsza decyzja w moim życiu.

Wciąż mocno kocham Bożenkę. Choć odeszła. Nie mogę się pogodzić z tym co jej zrobiłem. Ile cierpień jej wyrządziłem. Wracam do tego tak często, że wywołuje to wciąż wstręt do siebie, poczucie winy i odczucie samotności. Martwię się o nią. Zabroniła mi kontaktować się ze sobą. Uznała, że choć tyle moge dla niej zrobić dobrego. Kocham ją. Martwię się, że gdy jestem na terapii to jedna osoba, a gdy jestem poza to druga, która nie radzi sobie bez tego.

Jak się z tym pogodzić, że tyle ran się komuś wyrządziło, a teraz nawet nie można tego naprostować..

Przygnębia mnie to.
haZArDZIŚta
 
Posty: 27
Rejestracja: 15 Gru 2019, 17:58

Patryk, moje doświadczenia.

Postprzez milo » 15 Lut 2020, 20:33

Chodzisz na grupę terapeutyczną. Bierz garściami.
Daj czas czasowi.
Nie od razu Kraków zbudowano.


Pozdrawiam
Bożena hazardzistka (i in)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4410
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasze doświadczenia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości