Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Moderatorzy: anwaz, admin

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez przedskoczek » 20 Lip 2020, 23:36

Cześć!

Wiele razy wchodziłem na to forum w swoim życiu, najczęściej w momentach kiedy przegrałem wszystkie pieniądze albo miałem "gorszy" czas w związku z uzależnieniem od hazardu. Wiele razy chciałem też coś tu napisać, dziś w końcu się na to zdecydowałem.

Zacząłem grać, kiedy miałem 14-15 lat, dzisiaj zbliżam się już do 30ki i myślę, że przez cały ten czas nie było miesiąca, w którym bym nie zagrał chociaż raz. Całe moje młodzieńcze życie to hazard, przeszedłem przez wiele trudnych chwil, ale myślę, że sami, jako uzależnieni, doskonale wiecie jak to wygląda - długi, kłamstwa, olewanie obowiązków, brak głębszych relacji z innymi ludźmi, aż w końcu utrata nadziei.

Ostatecznie, 4-5 lat temu zdecydowałem się pracować nad sobą i swoją przyszłością. Nie przejmując się wiecznie dzwoniącymi pracownikami windykacji i problemami z własną psychiką, ciężko pracowałem aby spłacić długi. Stałem się specjalistą, zacząłem dobrze zarabiać, w końcu otworzyłem własną firmę i wiedzie mi się na prawdę dobrze. Po drodze było kilku komorników, ale ostatecznie kilka miesięcy temu udało mi się spłacić długi. Znacznie lepiej wygląda też sytuacja jeżeli chodzi o relacje z ludźmi, a także moją psychikę - potrafię cieszyć się małymi i dużymi rzeczami, mam wrażenie, że przez większość czasu jestem całkowicie "zdrowy".

No ale właśnie... przez większość czasu. Raz na jakiś czas przychodzi mi nieodparta ochota na granie. Problemem nie jest to, że przegrywam duże pieniądze, ponieważ to kontroluję. Problemem jest to, że w ogóle gram, czasami poświęcając na to mnóstwo czasu, który powinienem przeznaczyć na inne zajęcia. Dodatkowo NIGDY nie wypłacam żadnych wygranych. [mod.S.]. Nie jest mi żal pieniędzy, zastanawiam się tylko... po co? Doskonale wiem, za każdym razem, że zmarnuję dużo czasu i absolutnie nic nie wypłacę, a mimo to w to brnę. W głowie mam, że jeśli padnie "naprawdę duża" wygrana, wtedy wypłacę. Pewnie tak właśnie bym zrobił, ale jak wiemy liczenie na wielką wygraną jest raczej niezdrowe.

Nigdy nie korzystałem z profesjonalnej pomocy, nie byłem na mitingu, jestem ateistą. Zdecydowanie nie potrzebuję już takiej pomocy, jak w najtrudniejszym etapie uzależnienia, ale chciałbym nie grać w ogóle. Czy macie dla mnie jakieś rady w jaki sposób do tego podejść?
Ostatnio edytowany przez Sowa, 21 Lip 2020, 14:22, edytowano w sumie 1 raz
Powód: na tym forum nie opisujemy, jak gramy
przedskoczek
 
Posty: 5
Rejestracja: 09 Cze 2020, 17:31

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez zbysob » 21 Lip 2020, 05:11

przedskoczek napisał(a):Zdecydowanie nie potrzebuję już takiej pomocy, jak w najtrudniejszym etapie uzależnienia

Chyba jednak potrzebujesz. Wiesz że gra nie daje wygranej, męczy Cię to a jednak grasz. Zatem gra jest Ci do czegoś potrzebna. Żeby przestać grać trzeba coś zmienić. Dla większości impulsem do zmian/zaprzestania gry są problemy finansowe - zwyczajnie nie ma za co grać a długi przygniatają. W Twoim przypadku jak piszesz gra to określone emocje a nie finanse. Skoro sam nie jesteś w stanie tego zmienić zatem potrzebujesz profesjonalnej pomocy. Paradoksalnie dobra sytuacja materialna przeszkadza w podjęciu właściwych działań no bo przecież skoro jest tak dobrze .... to czemu jest tak źle ? Terapia to nie tylko nauka jak przestać grać i do gry nie wrócić. Jak już pisano tu wielokrotnie terapia jest wyprawą do wnętrze siebie samego , tego prawdziwego i spotkanie się z tym co skrzętnie chowam sam przed sobą a co powoduje że robię to co robię i że jest mi z tym niefajnie. Warto poświęcić trochę czasu i energii żeby to przeżyć - potem wiele rzeczy staje się łatwiejszych bo sam przestaje komplikować własne życie.
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12642
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez riina27 » 21 Lip 2020, 06:25

W graniu, tzn w uzaleznieniu chyba chodzi o emocje a nie o wygraną
riina27
 
Posty: 58
Rejestracja: 26 Lis 2015, 14:00

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez kiedyskiedys » 21 Lip 2020, 09:38

ale chciałbym nie grać w ogóle. Czy macie dla mnie jakieś rady w jaki sposób do tego podejść?

Odetnij się całkowicie od pieniędzy.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2448
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Re: Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać gra

Postprzez przedskoczek » 21 Lip 2020, 10:10

Rozumiem, czyli Waszym zdaniem jednak potrzebuję pomocy psychologicznej. Czy psychoterapia zamiast terapii uzależnień będzie w Waszej opinii równie dobra? Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie zapisanie się na nią.

Odetnij się całkowicie od pieniędzy.

To raczej nie jest możliwe, prowadzę firmę, gdzie na samo cashflow potrzebuję 15-20k miesięcznie, do tego wystawiam 20+ faktur w każdym miesiącu, co chwile spływają mi jakieś pieniądze. Nie uważam też, żeby to było dobre rozwiązanie - ostatecznie chodzi o moją głowę, o "zdrowienie", a nie problem pieniędzy. Uważam, że takie rozwiązanie mogłoby być dobre na etapie problemów finansowych, żeby więcej nie tracić, ale w mojej opinii u mnie problem jest raczej inny.
przedskoczek
 
Posty: 5
Rejestracja: 09 Cze 2020, 17:31

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez Sowa » 21 Lip 2020, 14:19

przedskoczek napisał(a):Czy psychoterapia zamiast terapii uzależnień będzie w Waszej opinii równie dobra?

Nie. Jestes uzależniony, tym zajmuje się terapeuta uzależnień.
przedskoczek napisał(a): Odetnij się całkowicie od pieniędzy.

To raczej nie jest możliwe, prowadzę firmę,

e tam, wszystko jest możliwe, możesz obarczyć księgową nadzorem nad finansami, albo zatrudnić kasjerkę. Podpisujesz wtedy tylko polecenia przelewu. Przy takiej ilości dokumentów spokojnie wystarczy 1/4 etatu, podejrzewam, że zamkniesz koszt zatrudnienia na poziomie 1 -1,2 miesięcznie. Tyle pewnie przegrywasz teraz.
I podobnie jak Zbysob, uważam, że dobra sytuacja finansowa gmatwa Ci obraz i trudniej będzie Ci przyjąć, że jesteś jak najbardziej typowym hazardzistą.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4651
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez Sowa » 21 Lip 2020, 14:25

przedskoczek napisał(a):nie byłem na mitingu, jestem ateistą.


dopiszę jeszcze, bo teraz rzuciło mi się w oczy. Nie łącz mitingu z religią, to nie kółko różańcowe, nie musisz wierzyć, żeby z niego korzystać, ateiści też znajdują pomoc na mitingu.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4651
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez kiedyskiedys » 21 Lip 2020, 16:31

przedskoczek napisał(a):To raczej nie jest możliwe, prowadzę firmę, gdzie na samo cashflow potrzebuję 15-20k miesięcznie, do tego wystawiam 20+ faktur w każdym miesiącu, co chwile spływają mi jakieś pieniądze. Nie uważam też, żeby to było dobre rozwiązanie - ostatecznie chodzi o moją głowę, o "zdrowienie", a nie problem pieniędzy. Uważam, że takie rozwiązanie mogłoby być dobre na etapie problemów finansowych, żeby więcej nie tracić, ale w mojej opinii u mnie problem jest raczej inny.

to sie zdecyduj albo chcesz przestac grac albo nie.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2448
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez przedskoczek » 21 Lip 2020, 17:31

Przede wszystkim dziękuję wszystkim za odpowiedzi, okazały się znacznie bardziej "surowe", niż się spodziewałem. Myślę, że macie znacznie większą wiedzę w tym temacie ode mnie, dlatego zdecyduję się na terapię, zobaczymy co z tego wyniknie dalej, jakie będą zalecenia terapeuty.

to sie zdecyduj albo chcesz przestac grac albo nie.


Zdecydowany jestem, natomiast nie jest to dla mnie w tej chwili najwyższy życiowy priorytet, po prostu mnie to uwiera, ale nie drenuje tak jak kiedyś, ani finansowo ani psychologicznie. Po kilku latach ciężkiego zasuwania, po to aby wyjść na prostą, na prawdę ciężko odstawić pieniądze, na które tyle pracowałem. Jeżeli takie będą zalecenia terapeuty i/lub nie będę widział innego wyjścia, wtedy rozważę takie rozwiązanie.

Przy takiej ilości dokumentów spokojnie wystarczy 1/4 etatu, podejrzewam, że zamkniesz koszt zatrudnienia na poziomie 1 -1,2 miesięcznie.


Z kwotą trafiłeś w punkt 8) Nasuwa mi się tylko pytanie, co z pieniędzmi na życie? Powiedzmy, że decyduje się, aby ktoś inny obsługiwał finanse firmy, co z pieniędzmi na jedzenie, ubrania, wyjścia ze znajomymi czy inne "widzimisię"? Nie chcę prowadzić życia Ascety, a jedynie przestać grać. Pytanie także, czy takie zablokowanie dostępu do pieniędzy jakkolwiek uzdrowi moją głowę? Ja rozumiem, że nie będę mógł grać, ale czy ostatecznie zniknie mi dzięki temu chęć do gry? Nie jestem psychologiem, ale mam niestety wątpliwości co do tego i uważam, że to zadziała tylko jeśli do końca życia nie będę miał możliwości grania...
przedskoczek
 
Posty: 5
Rejestracja: 09 Cze 2020, 17:31

Re: Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać gra

Postprzez chłop ze wsi » 21 Lip 2020, 18:43

oj tam , oj tam
przedskoczek napisał(a): do końca życia nie będę miał możliwości grania
Możliowści znajda się zawsze i wszędzie. Grałeś, miałeś długi to wiesz.
Cel to nie grac jesli potem jest ci źle.I w kieszeni , i na duszy. Idź do terapeuty.
Nie kombinuj bez powodu.
Powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 608
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez kiedyskiedys » 21 Lip 2020, 18:52

Napisałeś ze nie potrzebujesz pomocy tylko chcesz przestac grac. Tak jak alkoholik wywala wszystkie butelki ze swojego domu gdy chce przestac chlac, tak i Ty powinienes odciac sie od pieniedzy gdy chcesz przestac grac.

Pytanie także, czy takie zablokowanie dostępu do pieniędzy jakkolwiek uzdrowi moją głowę?

Nie uzdrowi ale pozwoli uniknac sytuacji sprzed paru miesiecy czyli dlugow i komornika. Z tego co zrozumialem utraciles kontrole nad graniem, pol roku grania kontrolowanego wcale nie oznacza ze pewnego dnia nie puszcza Ci lejce i nie przerzniesz majatku firmy.

Czym predzej lec po pomoc i wez do serca moje rady odnosnie finansow.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2448
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez przedskoczek » 21 Lip 2020, 22:12

Cel to nie grac jesli potem jest ci źle.I w kieszeni , i na duszy. Idź do terapeuty.


Dokładnie tak, nie chodzi mi o to, żeby "trzymać ręce po tyłkiem", żeby nie grać, tylko żeby uzdrowić swoją głowę. Nie sądzę, żeby odcięcie się od pieniędzy miało mi w tym pomóc, a jedynie zablokuje możliwość grania. Idę na terapię 8)

Nie uzdrowi ale pozwoli uniknac sytuacji sprzed paru miesiecy czyli dlugow i komornika. Z tego co zrozumialem utraciles kontrole nad graniem, pol roku grania kontrolowanego wcale nie oznacza ze pewnego dnia nie puszcza Ci lejce i nie przerzniesz majatku firmy.


Było troszeczkę inaczej, dlatego absolutnie nie obawiam się powrotu do długów i komornika. Gram w "kontrolowany" (pod kątem finansowym) sposób od przynajmniej kilku lat, przez 4-5 lat trwało moje "wzięcie się za siebie" i spłacanie długów. Kilka miesięcy temu udało mi się to wszystko spłacić, po prostu trwało to sporo czasu (wszystkie możliwe chwilówki, 2 kredyty, 2 karty kredytowe).

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi, zdecydowałem się na leczeni, apdejtuję wątek za parę miesięcy i dam znać jak wygląda postęp :)
przedskoczek
 
Posty: 5
Rejestracja: 09 Cze 2020, 17:31

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez zbysob » 22 Lip 2020, 05:08

Zmień sobie status - z przedskoczka na skoczka i weź udział w TYM konkursie :)
Zasady odcinania się od pieniędzy są dość proste. Nie żyjesz w próżni - możesz poprosić kogoś o to żeby miał wgląd w Twoje finanse - sama świadomość tego że Wielki Brat patrzy może być motywująca. Jesteś teraz na etapie akceptacji faktu że masz problem z uzależnieniem od hazardu i na jednym oddechu dodajesz że oczywiście nie jest tak źle jak było, że to tylko trochę czyli piję ale tylko importowane wina :). Chcesz poczuć się mniej uzależniony , najchętniej tylko psycholog a nie terapeuta uzależnień bo to brzmi groźnie :). Skoro grasz widząc negatywne skutki i źle się z tym czujesz to znaczy, że problem jest i sam go nie rozwiążesz (gdybyś umiał to już problemu by nie było). Terapia polega też na akceptacji tego, że przez pewien czas inni mówią co dla Ciebie dobre (czyli co się sprawdziło w takiej terapii) a Ty to łykasz i robisz. Bez nadmiernej pracy myślowej. Rozterki które teraz generujesz to klasyka gatunku. Już nigdy nie mogę zagrać? Finanse do kontroli. bez kasy w kieszeni ? Znam ten ból i zdecydowanie twierdzę że to się daje zrobić. Mam firmę , prowadzę działalność gospodarczą i wszystko się da zrobić . Hazard to choroba chroniczna i postępująca co oznacza, że jeśli czegoś jeszcze nie robiłeś to możesz, albo bez leczenia, pewno to zrobisz. Uzależnienie polega na wiecznym przesuwaniu granicy z napisem "tego to w życiu nie zrobię" . Nie updejtuj tematu za kilka miesięcy, pisz teraz co robisz żeby terapia stałą się faktem, jak i na kiedy się umawiasz, wreszcie jak Ci idzie z terapią. Czarno na białym zobaczysz na ile Twoje mówienie ma się do Twojego robienia.
przedskoczek napisał(a):nie chodzi mi o to, żeby "trzymać ręce po tyłkiem", żeby nie grać

na początku chodzi dokładnie o to. To jest podstawa podstaw taka szkoła podstawowa. Powrót mentalny do normalnego życia i osiągnięcie stanu gdy status głowy zmienia się z "nie mogę grać? " na nie "chcę grać" i potrafię to zrealizować codziennie to wyższe studia :) Obecnie operuję gotówką w zasadzie sporych ilościach , kartami kredytowymi i nic mi to nie robi. Nie pojawia się myśl o zagraniu bo hazard stracił dla mnie tę atrakcyjną stronę. Nie jest mi potrzebny do czegokolwiek ale cały czas pamiętam że nie jestem wyleczony, jestem zaleczony i żyję z tym co we mnie. Udało mi się z tym poukładać i zniknęły powody dla których grałem. Niestety każdy z nas te powody ma nieco inne i w trakcie terapii oraz w okresie po niej trzeba "posprzątać" w swoim życiu. Jeśli się to udaje to można faktycznie uzdrowić swoją głowę . To nie głowa spowodowała że postępuję tak jak postępuję tylko odwrotnie. Zdrowe postępowanie (często bardzo wbrew sobie i temu co podpowiadała głowa) spowodowało, że w głowie zaszły zmiany. Myślę że trwałe bo jak dotychczas udaje mi się nie grać i żyć spokojnie. A to duża wartość.
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12642
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez przedskoczek » 22 Lip 2020, 12:16

zbysob napisał(a):sama świadomość tego że Wielki Brat patrzy może być motywująca


Myślę, że to jest dla mnie dobre rozwiązanie, jeśli ktoś będzie miał po prostu wgląd w moje finanse, zdecydowanie będzie to dla mnie blokada przed graniem.

zbysob napisał(a):najchętniej tylko psycholog a nie terapeuta uzależnień bo to brzmi groźnie


W samo sedno, w tym co piszesz jest sporo prawdy, do której być może nie chcę się przyznać sam przed sobą.

zbysob napisał(a):Uzależnienie polega na wiecznym przesuwaniu granicy z napisem "tego to w życiu nie zrobię"


Po głębszym przemyśleniu, jednak obawiam się tego, o czym piszesz. Teraz wiedzie mi się dobrze i być może właśnie dlatego potrafię "kontrolować" grę pod kątem finansów. Jednak w sytuacji, kiedy powinie mi się noga, może firma padnie albo będę niezdolny do jej prowadzenia, potencjalnie mogłoby to się skończyć źle, nie jestem w stanie tego przewidzieć w 100%.

zbysob napisał(a):Nie updejtuj tematu za kilka miesięcy, pisz teraz co robisz żeby terapia stałą się faktem


Zarejestrowałem się póki co na pierwszą konsultację we wtorek w przyszłym tygodniu, terapia indywidualna, część diagnostyczna. Czuję aż lekką ekscytację, długo broniłem się przed takim rozwiązaniem, a teraz już poszło i nie ma odwrotu :)
przedskoczek
 
Posty: 5
Rejestracja: 09 Cze 2020, 17:31

Spłaciłem długi, zdrowieję(?), ale nie mogę przestać grać

Postprzez zbysob » 23 Lip 2020, 05:23

No to działaj - ja osobiście polecam terapię grupową - nic tak jak grupa nie sprowadza na ziemię i nie pokazuje mi tego co we mnie. Indywidualna to jednak układ on-ja, a o tym kto jest bardziej chory decydują strony biurka po których zasiadamy :).
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12642
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Następna

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 3 gości