Gdy nie gram czuję się do niczego

Moderatorzy: anwaz, admin

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez asia » 17 Sie 2018, 07:10

Jedź do szpitala na onkologię, jedź do hospicjum, do domu małego dziecka, do ośrodka dla ludzi zagrożonych wykluczeniem społecznym. Spędź tam chociaż parę godzin, porozmawiaj.
A potem wróć na forum i napisz jeszcze raz , że masz ciężkie życie bo dwa garby.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7014
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez ula.h » 17 Sie 2018, 07:31

Defetyzm.

Za mną trudny, choć przejściowy etap. Bezrobocie, kłopotliwa sytuacja finansowa, niejasne stosunki z rodzicami (będąc dwa tygodnie w domu nie zamieniłam żadnego zdania z ojcem, ba, nawet cześć sobie nie mówiliśmy), katalizujące sporo nieprzyjemnych emocji "rozstanie" z klubem abstynenta... było ciężko, ale nie sądziłam przez chwilę, że życie nie ma sensu. Nazywałam i nazywam to przejściowymi trudnościami, które miną. Moim sensem stało się pisanie, ale i rozwój, budowanie relacji, polubienie siebie, odkrywanie Warszawy i świata...
słowa nigdy nie będą większe niż czyny
Awatar użytkownika
ula.h
 
Posty: 632
Rejestracja: 04 Lis 2017, 00:23
Miejscowość: Warszawa

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez p1977 » 17 Sie 2018, 10:32

Cześć Ula, mam podobnie :) Odreagowuję to m.in.na działce, na której widać efekty mojej pracy. Ostatnio zostałem tam na noc i następnego dnia rano męczyła mnie myśl że poprzedniego dnia nie skosiłem trawnika. Zrobiłem to zaraz po dobrej porannej kawie o 7 rano. To mnie uspokoiło. Ale to tak jeżeli o mnie chodzi. Natomiast uważam, że poruszone przez Ciebie kwestie problemów z relacją z ojcem są przejściowe. Tak Ci powiem, że zazdroszczę Ci strasznie że ojca jeszcze Masz. Dopóki on żyje to zawsze Możesz poprawić komunikację i stosunki z najbliższą osobą . Ja ze swoim naprawiłem tuż przed jego śmiercią i bardzo Cieszę się i jestem dumny z tego że zdążyłem to zrobić. Teraz brak taty wypełnia mi teść, z którym rozmawiam zawsze wtedy kiedy czuję potrzebę i on nigdy mnie nie odrzucił - ani w czasach gdy grałem ani tym bardziej teraz.
p1977
 
Posty: 445
Rejestracja: 31 Lip 2015, 17:54
Miejscowość: Stolica

Poprzednia

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość