Gdy nie gram czuję się do niczego

Moderatorzy: anwaz, admin

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez Daniel25 » 07 Sie 2018, 11:13

Gdy nie gram to czuję się do niczego. Czy to jest depresja? Wszystko widzę w czarnych kolorach. Nie mam ochoty nawet do życia, dlaczego tak jest ? nie mam sił na nic.....
Daniel25
 
Posty: 23
Rejestracja: 22 Lip 2018, 11:32

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez ula.h » 07 Sie 2018, 11:39

Nie grasz i leczysz się?
słowa nigdy nie będą większe niż czyny
Awatar użytkownika
ula.h
 
Posty: 632
Rejestracja: 04 Lis 2017, 00:23
Miejscowość: Warszawa

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez miszokienka » 07 Sie 2018, 12:00

A zainteresowania jakieś masz?
A terapia?
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1272
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez Daniel25 » 07 Sie 2018, 12:41

Dopiero pójdę na wizytę do psychologa i stwierdzi czy jestem uzależniony. Mam zainteresowania ale to wszystko związane jest ze sportem. Myślę, że na terapię się skuszę, zobaczymy co powie psycholog. Pozdrawiam
Daniel25
 
Posty: 23
Rejestracja: 22 Lip 2018, 11:32

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez miszokienka » 07 Sie 2018, 13:39

Rozumiem, że obstawiałeś sport?
U mnie też wszystko, ale to wszystko w wolnym czasie kręciło się wokół sportu. Oczywiście jedynie wokół oglądania sportu, czytania o sporcie, a nie uprawiania sportu. Na terapii postanowiłem, że nie będę tego w ogóle śledził i czytał o tym. Okazało się, że da się bez tego żyć. Dziś czasem coś zobaczę z siatkówki, w którą też gram amatorsko. Ale bez napinki, jak mam co innego do roboty to często nawet nie pamiętam o tym, że jakieś spotkanie się odbywa. Pozostałe sporty nie są ki do niczego potrzebne już, bo były tylko związane z obstawianiem.
Ja się zainteresowałem programowaniem. Podoba mi się tworzenie od podstaw czegoś, co działa. Lubię wiedzieć dlaczego to coś działa. Daje mi to sporo frajdy, a przy okazji od około roku wykorzystuje to również w pracy zawodowej.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1272
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez marcin_opolskie » 07 Sie 2018, 15:22

Daniel25 napisał(a):Dopiero pójdę na wizytę do psychologa i stwierdzi czy jestem uzależniony

a Ty? co sam myślisz? patrząc tak z boku na siebie?...
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4054
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez ula.h » 07 Sie 2018, 18:18

Pytam, bo ja miałam etap żałoby w trakcie leczenia. Straszny. Nie miałam witalności, mocno odczuwałam żal po stracie hazardu, tęskniłam, koloryzowałam, czułam się najgorsza na świecie. Wiedziałam, że pomoże działanie - dlatego chodziłam codziennie na miting, mówiłam, robiłam społeczności na terapii, zmuszałam się do robienia jednej dobrej rzeczy dziennie. Przeszło :)
słowa nigdy nie będą większe niż czyny
Awatar użytkownika
ula.h
 
Posty: 632
Rejestracja: 04 Lis 2017, 00:23
Miejscowość: Warszawa

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez Archii » 07 Sie 2018, 20:01

Depresja u trzeźwiejącego hazardzisty w poczatkowej fazie zdrowienia jest czymś normalnym, polecam świetna rozmowę z R. Porzezinskim https://www.polskieradio.pl/7/1691/Arty ... do-smierci

'Hazardzista to statystycznie najbardziej smutny trzeźwiejący z całego tego wachlarza trzeźwiejących" "Pierwsze co spotyka trzeźwiejącego hazardziste to ta dojmująca świadomość że nie bedzie milionerem, że nie stanie się się tak że zaraz za chwile spełnia się wszystkie jego marzenia"
Archii
 
Posty: 30
Rejestracja: 03 Lis 2015, 23:44

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez Archii » 07 Sie 2018, 20:13

Depresja to nic dziwnego, przecież straciliśmy coś co wypełniało nasze zycie, coś co uwalniało nas od rzeczywistości. Uzależniony podporządkowal zycie nalogowi, tak
wyglądało moje życie, ja i hazard a za szybą cała reszta. Podczas leczenia trzeba się nauczyć żyć od nowa, to jest całkiem inne życie. Mi pomogło skrupulatne ustalanie planu dnia tak aby wgl nie myśleć o grze, pozatym terapia i mitingi ale to wiadomo. Każdy dzień musi być wypełniony i urozmaicony.
Archii
 
Posty: 30
Rejestracja: 03 Lis 2015, 23:44

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez zbysob » 08 Sie 2018, 06:12

No ja mam trochę inaczej - gdy nie gram (a nie gram) to czuję się świetnie. No ale może tylko ja tak mam
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12266
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez marcin_opolskie » 08 Sie 2018, 07:04

ale to masz "po czasie"... :)
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4054
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez Daniel25 » 08 Sie 2018, 08:03

Trzeba być silnym do końca, dzięki za wszystkie porady :]
Daniel25
 
Posty: 23
Rejestracja: 22 Lip 2018, 11:32

Re: Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez Kawa » 08 Sie 2018, 21:24

Archii napisał(a):Depresja to nic dziwnego, przecież straciliśmy coś co wypełniało nasze zycie, coś co uwalniało nas od rzeczywistości. Uzależniony podporządkowal zycie nalogowi, tak
wyglądało moje życie, ja i hazard a za szybą cała reszta. Podczas leczenia trzeba się nauczyć żyć od nowa, to jest całkiem inne życie. Mi pomogło skrupulatne ustalanie planu dnia tak aby wgl nie myśleć o grze, pozatym terapia i mitingi ale to wiadomo. Każdy dzień musi być wypełniony i urozmaicony.


http://www.niegram.org/biochemia-mozgu- ... go-gracza/
Abstynencja to nie trzeźwienie. Trzeźwienie to abstynencja + ...
Awatar użytkownika
Kawa
 
Posty: 911
Rejestracja: 17 Sie 2014, 13:37

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez ula.h » 09 Sie 2018, 08:45

Kawa, to nawet spod mojego pióra :D
Nawiasem ja od trzeciego dnia terapii stacjonarnej zażywałam antydepresanty i stabilizatory nastroju. Zeszłam z leków jakieś 3 miesiące później.
słowa nigdy nie będą większe niż czyny
Awatar użytkownika
ula.h
 
Posty: 632
Rejestracja: 04 Lis 2017, 00:23
Miejscowość: Warszawa

Gdy nie gram czuję się do niczego

Postprzez Kawa » 10 Sie 2018, 08:53

Podobno hazardziści mają tendencję do zażywania leków kiedy mają głód. Z tego co usłyszałem od terapeuty. Aczkolwiek nie znam nikogo kto by się do tego przyznał.
Abstynencja to nie trzeźwienie. Trzeźwienie to abstynencja + ...
Awatar użytkownika
Kawa
 
Posty: 911
Rejestracja: 17 Sie 2014, 13:37

Następna

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość