wątpliwa motywacja do leczenia

Moderatorzy: anwaz, admin

wątpliwa motywacja do leczenia

Postprzez smutna_zagubiona » 09 Mar 2018, 18:40

Kochani, różne pytania chodzą mi po głowie, chciałabym posłuchać Waszych doświadczeń.
Jak pisałam w innym wątku-rozpadł się mój ważny związek z partnerem-hazardzistą. Próbuje to sobie powoli porządkować. Przypuszczam, że powodem mogła być niechęć do leczenia.

Czy często się zdarza, że uzależniony decyduje się na leczenie ze względu na oczekiwania rodziny-dla świętego spokoju?
Że zaczyna terapię ale się w nią nie angażuje?
Że chodzi na terapię ale nadal gra i oszukuje wszystkich, włącznie z terapeutami?

Zdaje sobię sprawę, że tylko uzależniony może zdecydować o swoim leczeniu i żadna siła ani inna osoba go nie zmusi.
Musi sam w sobi odnależć motywację.
Teoretycznie nie moja sprawa co były partner robi ale to tak jednak boli, że ważna, całkiem niedawno bliska osoba, wartościowy facet, być może przegrywa swoje życie :(
Bardzo w niego wierzyłam, że ma zasoby, żeby sobie poradzić. Że jego motywacja jest szczera.
smutna_zagubiona
 
Posty: 127
Rejestracja: 15 Lut 2018, 20:38

wątpliwa motywacja do leczenia

Postprzez marcin_opolskie » 09 Mar 2018, 21:44

z własnych obserwacji: często - wynika to z tego że często najbliźsi myślą że jak tylko pójdzie na terapię to już będzie dobrze i wystarczy że zacznie chodzić - a to woda na młyn tym którzy idą "na odczepnego", wysiłek żaden a ma "święty spokój".
Btw. To jak słusznie zauważyłaś ON przegrywa swoje życie i innym nic do tego... przykre ale Ty nic z tym nie zrobisz, nie wejdziesz mu w głowę i nie poustawiasz "mebli"...
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4054
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

wątpliwa motywacja do leczenia

Postprzez asia » 09 Mar 2018, 22:44

Smutna, a na grzyba Ci to ? Nie masz fajnej książki do poczytania? Filmu ? Przyjaciółki/koleżanki do pogadania o dópie Maryni ? Może jakiś koncert/kino/teatr? Może odwiedź ciocię. Wypucuj mieszkanie. Zajmij się czymś innym.
A jak Ci odpiszemy to polecisz go uświadamiać że źle robi czy będziesz mu radzić jako ta była ?
No proszę Cię..
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7014
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

wątpliwa motywacja do leczenia

Postprzez smutna_zagubiona » 10 Mar 2018, 07:18

Nie pobiegnę uświadamiać. Ta świadomość, że tak scenariusz jest możliwy jest bardziej potrzebny mnie. Żeby właśnie puścić które kontrolę, puścić wolno.
smutna_zagubiona
 
Posty: 127
Rejestracja: 15 Lut 2018, 20:38

wątpliwa motywacja do leczenia

Postprzez asia » 10 Mar 2018, 07:35

To współuzależnienie niczym nie różni się od uzależnienia.
Ja też nie widziałam tego jak bardzo się oszukuję i tkwię w graniu tłumacząc się na wszystkie możliwe sposoby.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7014
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

wątpliwa motywacja do leczenia

Postprzez zbysob » 10 Mar 2018, 20:56

smutna_zagubiona napisał(a):puścić wolno.

e to wyższa szkoła jazdy na razie postaraj się myśleć o czymś innym choć przez chwilę dzienne a potem zacznij eskalować to niemyślenie o nim. Jak zamknięte to zamknięte - nie ma co odgrzewać tego kotleta bo to nie działa
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12266
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin


Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość