Zamiast?

Moderatorzy: anwaz, admin

Zamiast?

Postprzez amerykanka » 09 Lis 2017, 18:19

Witam... postanowiłam założyć nowy temat po dzisiejszych przemyśleniach w pracy.Czytam dużo i dzisiaj przypomniały mi się posty o rodzinie, bliskich i tym podobne. Ktoś tu napisał że rodzina nie wytrzymuje jego zdrowienia, ktoś inny, że ważne że nie przeszkadza,w wyjazdach na mitingi, w rozmowach... I ciągle pojawiające się to dla siebie. I przyszła mi taka myśl - czy to aby nie jest zamiast? Czy po prostu hazard nie został zmieniony na mitingi, wspólnotę itd.,? I tak jak wcześniej nie dopuszczalo się innych do swojego świata gry tak teraz nie dopuszcza się ich do swojego zdrowienia?Tak mi to dzisiaj przyszło do głowy i jestem ciekawa co wy z perspektywy czasu o tym myślicie?
"Widzimy ludzi i rzeczy nie takimi jakimi są, ale takimi, jakimi my jesteśmy"
amerykanka
 
Posty: 172
Rejestracja: 29 Paź 2017, 18:14

Zamiast?

Postprzez zbysob » 09 Lis 2017, 18:33

My czyli ja myślę że znowu za dużo myślisz :). Może tak "matematycznie na początek : policzyć ilość czasu poświęconą na grę (kompleksowo) oraz tę na terapię, mitingi i Wspólnotę. To da obraz proporcji. Hazard nie zostawiał czasu na nic innego. Terapia "nakazuje" a mitingi i wspólnota też podpowiadają żeby poświęcać czas na wiele rzeczy ważnych w życiu. Rodzinę, relaks, pracę , hobby. itp itd. Jeśli ktoś faktycznie wchodzi w ten proces na 200 % i robi tylko i wyłącznie rzeczy związane z czystą terapią, mitingami i szeroko rozumianym "niesieniem pomocy" (cudzysłów zamierzony) to tak na prawdę nie zdrowieje . Bo zdrowienie to powrót do "normalnego" życia a nie jak piszesz zastąpienie tyfusu syfem lub odwrotnie. Ale znam też takie osoby które ze zdrowienia uczyniły niekończący się proces - zdrowieją latami z namaszczeniem i emfazą godną rzeczy ważnych. W sumie jak kto lubi i jak chce. Ja "użyłem" terapii i mitingów oraz wspólnoty do swoich niecnych celów. A celem było spokojne życie bez gry. Jak na razie działa :)
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Re: Zamiast?

Postprzez amerykanka » 09 Lis 2017, 19:02

zbysob napisał(a):My czyli ja myślę że znowu za dużo myślisz :). Może tak "matematycznie na początek : policzyć ilość czasu poświęconą na grę (kompleksowo) oraz tę na terapię, mitingi i Wspólnotę.

Mój problem polega na tym, że ja się boję przestać myśleć. Tak po prostu. Bo tak mniej więcej wyglądało moje życie z hazardem. Grałam, przegrywałam, powkurzałam się, ogarniałam finanse i wyrzucałam to z głowy. Nie myślałam. O grze tym bardziej. Przynajmniej świadomie. I po jakimś tam czasie powtórka z rozrywki. Błędne koło. Dlatego teraz nie pozwalam sobie na komfort niemyślenia. A co do czasu poświęcanego na samą grę to zazwyczaj poświęcałam swój sen. Gorzej z naprawianiem skutków finansowych, bo pracuję dużo, może zbyt dużo, ale tak miałam i zanim zaczęłam grać. Więc to chyba nie do końca wina uzależnienia, ale raczej braku pomysłu na siebie i na swoje życie. Tylko że to się akurat od jakiegoś roku zmieniło. Więc jeśli chcę zacząć żyć to najpierw muszę zdrowieć. I staram się robić co mogę. Skoro uzależnienie oszukuje mój mózg to znaczy że można nauczyć się oszukiwać ten sam mózg w drugą stronę. Terapia behawioralna. Zycia mi nie naprostuje ale nie zaszkodzi.
"Widzimy ludzi i rzeczy nie takimi jakimi są, ale takimi, jakimi my jesteśmy"
amerykanka
 
Posty: 172
Rejestracja: 29 Paź 2017, 18:14

Zamiast?

Postprzez Preben » 09 Lis 2017, 20:03

Ten temat, przewijal sie juz na tym forum... a moze nie na tym. Zbysob wyjasnil i zgadzam sie z tym w zdecydowanej wiekszosci. Bazujac na wlasnym doswiadczeniu, doradzam zachowac balans. Zdrowienie wymaga zaangazowania nie poswiecenia. Powiedzial ktos kiedys ze roznice pomiedzy jednym a drugim dobrze obrazuje jajecznica na boczku, zeby taka jajecznica powstala, swinia musi sie poswiecic a kura zaangazowac.
There is no way to happiness. Happiness is the way.
Preben
 
Posty: 431
Rejestracja: 09 Sty 2007, 13:42
Miejscowość: Bruksela

Zamiast?

Postprzez miszokienka » 09 Lis 2017, 22:38

Generalnie ja z perspektywy czasu widzę u siebie, że na początku poświęciłem się niemal w całości na zdrowienie. Terapia, miting, forum, kilka razy warsztaty. Dziś tej równowagi jest więcej, ale wydaje mi się, że wtedy to po prostu było mi potrzebne w takiej ilości. Lepiej, że poświęcałem czas na zachłanne czerpanie zdrowienia, niż na coś kompletnie niekonstruktywnego byle tylko wypełnić czas. A z wypełnianiem czasu wolnego miałem nie lada problem. I trudno się dziwić - przecież wcześniej cały wolny czas (jak również spora część tego nie-wolnego) był poświęcony na granie. Żona była rozczarowana, bo zamieniłem granie na terapię i inne zdrowieniowe spędzanie czasu. No ale jednak dziś myślę, że trudno tak od razu uzyskać pełną harmonię. Terapia to proces, a nie pstryknięcie palcem. Po kilku(nastu) tygodniach udało mi się złapać trochę więcej dystansu. Dziś coraz częściej udaje mi się postępować tak, żeby nie uciekać w skrajności.
amerykanka napisał(a): I tak jak wcześniej nie dopuszczalo się innych do swojego świata gry tak teraz nie dopuszcza się ich do swojego zdrowienia?

Hmm, zawsze można rozmawiać i przez to dopuszczać do swojego zdrowienia. Oczywiście rozmawiać o tematach ważnych dla siebie i bliskich osób, a nie o tym co kto powiedział na terapii czy na mitingu.
amerykanka napisał(a):Mój problem polega na tym, że ja się boję przestać myśleć. Tak po prostu. Bo tak mniej więcej wyglądało moje życie z hazardem. Grałam, przegrywałam, powkurzałam się, ogarniałam finanse i wyrzucałam to z głowy.[...]Dlatego teraz nie pozwalam sobie na komfort niemyślenia.

Rozumiem co piszesz. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pamiętać, ale nie rozpamiętywać.

Nie wszystko co działa trzeba rozebrać na czynniki pierwsze. Skoro działa, to po co? Uważaj, żeby nie znaleźć dziury w całym. Bo mam wrażenie, że do tego zmierzasz (choć może nieświadomie).
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1301
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Zamiast?

Postprzez amerykanka » 10 Lis 2017, 06:47

Staram się nie szukać dziury w całym. Naprawdę, bo wiem że mam takie tendencje. Dlatego dobrze dla mnie jak ktoś mi to czasem napisze:)
"Widzimy ludzi i rzeczy nie takimi jakimi są, ale takimi, jakimi my jesteśmy"
amerykanka
 
Posty: 172
Rejestracja: 29 Paź 2017, 18:14

Zamiast?

Postprzez marcin_opolskie » 10 Lis 2017, 15:36

Nie ma również potrzeby abyś wyważała otwarte drzwi - zdaj się na to co inni już "przetestowali", co im pomogło; popróbuj; ale tak jak to jest bez własnych "modyfikacji".
Pogody Ducha
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4099
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Zamiast?

Postprzez zbysob » 10 Lis 2017, 17:02

Preben napisał(a):zeby taka jajecznica powstala, swinia musi sie poswiecic a kura zaangazowac.

to ładne, ta definicja jest cudna :D
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Zamiast?

Postprzez marcin_opolskie » 10 Lis 2017, 19:54

od teraz z wielkim szacunkiem spożywać będę jajecznicę na boczusiu :)
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4099
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie


Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość