Pieniądze

Moderatorzy: anwaz, admin

Pieniądze

Postprzez asia » 14 Wrz 2017, 20:24

Nie ma nic złego w tym , że lubisz terapeutkę. To nawet dobrze.
Ja też swoją lubiłam. To była pierwsza jaką poznałam, była miła, słuchała mnie, rozumiała itd. A ja bardzo chciałam żeby ona mnie lubiła, akceptowała i byłam szczęśliwa jak mnie chwaliła. Więc zaczęłam mówić to, co myślałam że ona chce usłyszeć. I też tak jak Ty bardzo nie chciałam jej zawieść. Bo to od wielu lat była pierwsza osoba z którą chciałam i miałam czas rozmawiać. I ona mnie nie oceniała, nie krytykowała. Było miło.
Byłam jedną z wielu jej pacjentek. Dziewczyna traktowała mnie bardzo rzetelnie, wierzyła w to co mówię, jak się zachowuję itd. I w ten to oto prosty sposób przez kilka tygodni robiłam sobie krzywdę.
Bo zamiast skupić się na sobie , skupiłam się na podlizywaniu się pani terapeutce.
Zmądrzałam za jakiś czas.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7026
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Pieniądze

Postprzez pavko » 14 Wrz 2017, 23:15

asia napisał(a): skupiłam się na podlizywaniu się pani terapeutce


Nie, nie, tego nie robię i nie lubię u ludzi.

Nawet, że tak powiem był mały spór o alkohol. O moje nalewki (czas zimowy) i jedno piwko nie hurtowe typu CENSORED tylko jakieś małe regionalne (czas letni). Nalewki zdrowotne bo robione z nie byle czego... pędy młodej sosny, szyszki na płuca. Jagód, borówki amerykańskiej na wzrok. Jeżyn, wiśni, jarzębiny, głogu, pokrzywy, mleczu, kiwi, czeremchy, dzikiego bzu, dzikiej róży i płatków dzikiej róży, pigwy, jabłek, śliwek węgierek etc Tak to wszystko przerobiłem i tylko pół kieliszka na noc na okres zimowy, no ale w ostateczności mam na czas terapii z tego zrezygnować bo to Poradnia Uzależnień i alkohol nie jest tu mile widziany choćby w małych dawkach. Na nic słowa, że jedno piwo nie szkodzi a pomaga, na nic, że Francuzi piją do obiadu lampkę czerwonego wina i mają się świetnie Ehhh. Na nic moje argumenty, że pasteryzacja zabija witaminy, mikroelementy etc a rożcieńczony spirytus wręcz przeciwnie!. Że zalane %%% się nie zepsuje a z sokami to różnie bywa i ta pasteryzacja w wysokiej temperaturze. Temat rzeka...
pavko
 
Posty: 1090
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Pieniądze

Postprzez pavko » 14 Wrz 2017, 23:23

miszokienka napisał(a):W mojej opinii stoisz na drodze do powrotu do grania


Prawda!.

Nie ukrywam, ale wciąż się nie poddaję, walczę z myślami. Nie wiem, na razie daję radę, ale wszystko zależy jak się ułoży dalej a zostawiam to losowi, znaczy sprawy osobiste, co ma być to będzie, niech los zadecyduje. Jeśli bym wrócił do grania to na pewno poinformuję a wtedy by wszystko zostało zmarnowane na zawsze bo już nie miałbym po co iść do Poradni. Tego nie chcę, ale najtrudniejszy okres i rozmowa przede mną jest. Co będzie po tym nie wiem, mówię o tym na terapii, zresztą o wszystkim.
pavko
 
Posty: 1090
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Pieniądze

Postprzez mnich » 15 Wrz 2017, 08:22

Ostatnio podziękowałem w sms koledze(dotarło do mnie po jakimś czasie),który kiedyś na warsztatach podzielił się sugestią od sponsora,,Zakaz myślenia karteczka naklejona na biurko'' dla mnie kapitalne.Moja głowa jak myśli to w końcu wymyśli najgorszy scenariusz.
pavko napisał(a):Nawet, że tak powiem był mały spór o alkohol.


Mam skłonność jako człowiek uzależniony popadania w inne uzależnienia.Poznałem trochę historii,jedną mogę się podzielić(z terapii).

pavko napisał(a):Tak to wszystko przerobiłem i tylko pół kieliszka na noc na okres zimowy, no ale w ostateczności mam na czas terapii z tego zrezygnować bo to Poradnia Uzależnień i alkohol nie jest tu mile widziany choćby w małych dawkach. Na nic słowa, że jedno piwo nie szkodzi a pomaga, na nic, że Francuzi piją do obiadu lampkę czerwonego wina i mają się świetnie Ehhh

Chodziło o szanowaną postać w środowisku.Na uczelni pracował człowiek,który miał ustalona dawkę(minimalną dla kurażu jeden kieliszek).Trwało to latami,aż zabrakło pod ręką,, lekarstwa''pewnego rana żonie zapomniało się :| to czego pilnowała by było.
Ja mam takie doświadczenie gdy trafiłem na terapię toczyłem spór o jeden mecz reprezentacji,który chciałem oglądnąć skończyło się tym,że grałem w najlepsze :cry:
Pracowałem wtedy w sklepie i podpytywałem kolegów a jak przewidują jaki wynik 8) i tak po nitce do kłębka
jak to mówi prawda niepisana,,Wyciąg watę z uszu i włóż do buzi''.Teraz z doświadczenia wiem,że nie wiem najlepiej,a czasem mało wiem to staram się słuchać 8)
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Pieniądze

Postprzez Warszawiak » 15 Wrz 2017, 10:46

Z tym alkoholem to dla mnie jest krótka piłka. Służy zdrowieniu i temu żebym nie grał? NIE. Dlatego nie piję. I bardzo dużo dodatkowych plusów wychodzi z tego niepicia.
A co francuzi i małe dawki to już moje chore myślenie więc wracam do krótkiej piłki i jeszcze raz odpowiadam na pytanie czy mi pomaga alkohol w zdrowieniu.
Chciałem budować piętra nie widząc, że fundament się sypie...
Awatar użytkownika
Warszawiak
 
Posty: 902
Rejestracja: 04 Sty 2017, 20:51

Pieniądze

Postprzez pavko » 16 Wrz 2017, 21:11

mnich napisał(a):Mam skłonność jako człowiek uzależniony popadania w inne uzależnienia.


To też miałem na terapii, żeby z hazardu nie wpaść w inne uzależnienie (np alkoholizm). Wspomniałem o uzależnieniu od lasu, ale to nie jest złe uzależnienie :).

No właśnie, ale ja kiedyś w ogóle nie piłem. Mało tego, jak byłem młody i oglądałem taki węgierski film i tam gość pił do obiadu piwko to w tamtym czasie myślałem, jak tak można toż to ja bym się porzygał :). Po kilkudziesięciu latach robiłem to samo!.

A wyobrażacie sobie wypicie około 200 piw miesięcznie ??. Tak miałem kilka lat temu i przez kilka lat z rzędu !.

Tak, tyle alkoholu i do tego tonę grzybków przez pół roku w roku?!. Jak to wytrzymał mój organizm, że wyniki badań wciąż są OK ??!!. Nie wiem przecież wciąż gadają, że grzyby ciężkostrawne są a do tego duże ilości alkoholu...

Ale to nie jest tak, że wstaję rano i się trzensę, że potrzebuje się napić, że jakaś derilka etc

Nie, przez ostatnie 10 lat ani jednego dnia na L4 ani jednego spóżnienia w pracy. U alkoholika jest inaczej, kto zna problem ten wie jak jest.

https://zapodaj.net/a31671b5c6f64.png.html
pavko
 
Posty: 1090
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Pieniądze

Postprzez miszokienka » 16 Wrz 2017, 21:59

pavko napisał(a):ale to nie jest złe uzależnienie .

pavko, zaskoczyłeś mnie. Zastanawiam się czy Twoja terapeutka to rzeczywiście terapeutka uzależnień? Bo albo nie jest to osoba od uzależnień, albo coś tu nie gra.
No bo ile czasu Ty już do niej chodzisz? I piszesz, że "uzależnienie nie jest złe"?
Ja się dowiedziałem, że istota uzależnienia to uciekanie od rzeczywistości, unikanie kontaktu z życiem takim jakie ono jest. Jest taka tendencja do porównywania uzależnień pod względem finansowym. Sam słyszałem kiedyś, że "hazard to najgorsze uzależnienie". Patrząc tylko przez pryzmat ilości pieniędzy i szybkości z jaką się je traci to może tak być. Ale uzależnienie niszczy nie tylko finanse, ale wpływa na inne sfery życia.
Kasa i jej brak to tylko efekt, a nie istota choroby.

Może się przyczepiłem, ale nawet sam dla siebie (do siebie) chciałem to napisać.
I może las to tylko pasja, a nie uzależnienie?
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1283
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Pieniądze

Postprzez pavko » 17 Wrz 2017, 05:41

miszokienka napisał(a):ale to nie jest złe uzależnienie .


Dla mnie to uzależnienie.
pavko
 
Posty: 1090
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Pieniądze

Postprzez pavko » 17 Wrz 2017, 06:04

miszokienka napisał(a):ale to nie jest złe uzależnienie .


Wiesz może coś pokręciłem, wspomniałem tylko jak się u mnie zaczęło i to ja jej powiedziałem, że tak samo jak od wszystkiego czego się dotknę to tak samo uzależniłem się od lasu. Pasja? Może, uzależnienie? Nie wiem, ale kto normalny wróci do domu przez las w styczniu czy lutym, zamiast pojechać sobie cieplutkim autobusem?. W miesiącach gdzie prawie w lesie nic się nie dzieje?!.
Moim zdaniem to się od lasu uzależniłem, przecież nie chodziłem do niego w ogóle, no może kiedyś dawno temu jako mały chłopiec. No i ok nie jadłem grzybów, które przynosili rodzice ani do lasu mnie nie ciągło. Kilka lat temu poszedłem jeden raz i się zaczęło :). Wiesz jak powoli lecą dni od połowy listopada do połowy maja, wiesz gdzie moje myśli są. To samo z robieniem nalewek, raz zrobiłem i się zaczęło. Gdzie kiedyś bym ja albo ktoś kto mnie zna pomyślał, że nalewki będę robił i jeszcze z czego... pędy sosny, szyszki?. Wprost nie do uwierzenia jeszcze kilka lat temu. Byłem uzależniony od fliperów (stare czasy), gier komputerowych, wysyłania listów etc Wszystko minęło myślę, że i hazard i ten alkohol też minie, że dam radę i wytrzymam. Z alkoholem będzie gorzej bo mimo wszystko uważam, że jedno piwo i te pół kieliszka nalewki na noc przed spaniem nie szkodzą a wręcz wzmacniają organizm. Ale jak jest to nie wiem to tylko moje zdanie, ale jak powiedziałem tak zrobię, alkoholu nie będzie. Nalewki robił będę niech stoją, dojrzewają, nie mam takiego przymusu, że nie wytrzymuję i muszę je pić, tego na szczęście nie ma. Powiem jeszcze jedno nienawidzę mocnego alkoholu, wiem jest alternatywa zrobić sok. Niestety sok trzeba pasteryzować...
Koniec :) bo zaraz wychodzę... wiecie gdzie :wink: .
pavko
 
Posty: 1090
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Pieniądze

Postprzez mnich » 17 Wrz 2017, 09:44

Ilość wypijanego alkoholu nie decyduje,że ktoś jest alkoholikiem 8)
pavko napisał(a):A wyobrażacie sobie wypicie około 200 piw miesięcznie ??. Tak miałem kilka lat temu i przez kilka lat z rzędu !.
żyliśmy tysiącami wyobrażeń :roll:
Może mamy nowego tarzana :wink:
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Pieniądze

Postprzez pavko » 17 Wrz 2017, 13:34

mnich napisał(a):Ilość wypijanego alkoholu nie decyduje,że ktoś jest alkoholikiem


Znasz alkoholików i ich zachowania co zrobią, żeby tylko się napić?. Znasz z prawdziwego życia??. Ja znam! Wiem co potrafią, nie z książek,nie z forum czy innych tylko z realnego życia. Znam ten ból i widziałem nie raz!. Nie ważne była praca, nic nie było ważne tylko żeby się napić. Mało tego kiedyś z alkoholem nie było tak łatwo jak teraz. Wiesz pili wszystko co się dało, już nie będę pisał co, bo wiem, że tego by dziś nikt nie przełknął!. I godzina po 13stej! A teraz?? Hehe alkohol wszędzie, piwo wszędzie a kiedyś...

Kto stary to pamięta tamte czasy... Nie do opisania, opowiedzenia bo kto młody by uwierzy jak to było kiedyś ?!.
pavko
 
Posty: 1090
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Pieniądze

Postprzez pavko » 17 Wrz 2017, 14:00

Tak czy owak to picie dziś a kiedyś to zupełnie inna bajka jest :D . Młodzi nie zrozumieją tego :D .
pavko
 
Posty: 1090
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Pieniądze

Postprzez jaro » 17 Wrz 2017, 14:20

Piszesz o rzeczywistości, czy swoich wyobrażeniach? A w czym było kiedys inaczej? (oprócz prób wprowadzenia częściowej prohibicji?). Nie było łatwo kiedys z alkoholem? Serio? A gdzie? W środku puszczy Białowieskiej, czy na Rysach? Jak alkoholik nie ma kasy to wali wynalazki. Ten 40 lat temu i ten dzisiaj. Moj ojciec miał kasę i walił wódę. W tamtych czasach co to niby było trudno o wódę
jaro
 
Posty: 4617
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Pieniądze

Postprzez miszokienka » 17 Wrz 2017, 17:44

pavko, a po co tworzysz taką otoczkę mityczności i heroizmu wokół siebie i swojej sytuacji?
Każdy z nas jest wyjątkowy i niepowtarzalny, ale też każdy z nas jest ZWYKŁYM HAZARDZISTĄ. Dla mnie niemożliwe było korzystanie z terapii, dopóki nie przestałem uważać się za innego, lepszego, wyjątkowego.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1283
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Pieniądze

Postprzez asia » 17 Wrz 2017, 18:41

pavko napisał(a): kiedyś z alkoholem nie było tak łatwo jak teraz.

Owszem było. Od lat 50-tych w Polsce były dwie choroby społeczne : alkoholizm i gruźlica. Ilość jednych i drugich była zatrważająca.
Pavko, nie jestem młodziutka :)
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7026
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości