Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Moderatorzy: anwaz, admin

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez jaroo » 18 Sty 2016, 11:57

jak już zabrałem głos to podzielę się ...
Mam dzisiaj urodziny i jakiegoś doła złapałem...
Pierwszy krok to 50-tki bo to 41 urodziny
No i pierwsze urodziny jako sierota.
Niedawno pochowałem Mamę :(
jaroo
 
Posty: 485
Rejestracja: 10 Mar 2014, 10:29

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez jaro » 18 Sty 2016, 20:49

Jaro, i najlepszego (ja mam tych kroków ciut więcej, ale 50tka juz mnie tak nie przeraża jak 40tka, paradoks taki), i wyrazy współczucia.
Rzeczy na które nie masz wpływu. Rzeczy które albo przyjmiesz albo bedą Cie przygniatać. Nie pisze tu o żałobie po Mamie. Pisze o rzeczach, których nie zmienisz.
Powodzenia i jeszcze raz najlepszego
jaro
 
Posty: 4617
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez mark » 19 Sty 2016, 00:50

Jaroo wszystkiego dobrego . Ty miałeś wczoraj urodziny , ja mam dziś imieniny . A kiedy skończyłem 40 stkę , zastanawiałem się czy dożyję 50 siątki , dożyłem . Mówią że po 40 stce za(czy)<=>(ci)na się życie , :wink: i to bardzo :wink: . Kiedy ponad 8 lat temu zmarła moja mama , mocno to przeżyłem . Po czasie zdałem sobie sprawę że teraz zostałem sam z mojej rodziny ... ech .
mark
 
Posty: 884
Rejestracja: 29 Gru 2010, 15:15
Miejscowość: Wielkopolska

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez jaroo » 20 Sty 2016, 11:37

dzięki za życzenia
Już jest lepiej :)
Już jest dobrze :)
jaroo
 
Posty: 485
Rejestracja: 10 Mar 2014, 10:29

Re: Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez CHELSEA1905 » 30 Sty 2016, 00:35

wyczerpany_zyciem napisał(a):Jestem Robert, 29 lat.
Witajcie po tak dlugiej przerwie! Kilka lat temu, juz chyba bedzie 4, zalozylem temat, pisalem, odpowiadaliscie, mydlilem oczy wam i sobie, ze sobie poradze sam z hazardem. Czy poradzilem? Tak. Ale tylko samym hazardem. Przestalem grac na dlugi czas, splacilem dlugi, mialem kilka nawrotow, ale nie powodowaly one juz dlugow. Ba, nawet sporo pieniedzy zarobilem na hazardzie, mam odlozone na koncie. To nigdy jednak nie byla i nie bedzie sprawa dlugow, pieniedzy.

Obecnie znowu nie gram, ale z wlasnej woli i z tego, ze juz mi sie nie chce, nie kreci mnie to, nigdy nie gralem po to, aby odreagowac, moj przypadek od samego poczatku byl inny. Nie wiem, moze pod tym katem z wiekiem dojrzalem, po prostu pamietam czasu, kiedy mialem duze dlugi, wierzyciele pukali drzwiami i oknami, nie chcialem i nie chce, aby to sie powtorzylo.

ALE CO Z TEGO?? CO TO ZMIENIA?
Hazard, sam nalog zrobil kolosalna krzywde mojemu zyciu. Nic mi sie nie chce, nie chce mi sie dazyc do niczego, zero ambicji, czysta prokrastynacja a niedlugo to juz pewnie wegetacja. Mam pieniadze, kupuje jedzenie, wychodze na piwo z kolegami, mam piekna dziewczyne, kochajacych rodzicow. Pozornie wszystko dobrze. Ale w srodku mojej duszy, mojej glowy, w srodku mnie jest tak szaro, sa takie nerwy. Jak widze, jak moi rowniesnicy maja hobby, swoje firmy, tysiace opowiesci z podrozy. Ja nie mam niczego. Mam 29 lat, jakies dorywcze prace (bo kase mam z bukmacherki) i nie chce mi sie ruszyc dupy, aby zdobyc cos, sprobowac czegos nowego.

To jest STRASZNE!! Walka z samymi dlugami, z niegraniem byla kiedys straszna, ale to, jakie skutki to wywowalo jest duzo tragiczniejsze. Mi sie nic nie chce, nie wiem, zaraz stwierdze, ze mam najwieksza depresje na swiecie.

Siedze na lozku, przegladam internet, w tym czasie moja dziewczyna w pracy. Tak wyglada moje zycie.


Ja naprawde nie wiedzialem, ze to jest takie straszne. Nie gralem 1.5 roku i bylo tak samo, potem sporadycznie i tak samo. Nie wiem, moze juz to forum nie jest dla mnie, bo nie pytam sie jak przestac grac. Ja sie pytam jak zyc!! Co zrobic, aby kolory znowu byly kolorami, co zrobic, aby znowu chciec uprawiac sport, ksztalcic sie, isc do pracy... :(

mam tak samo tak hazrd ozwalil moje zycie mam tak samo jak ty jak to niemen spiewal
CHELSEA1905
 
Posty: 26
Rejestracja: 23 Sty 2016, 02:30
Miejscowość: SZYDLOWIEC MAZOWIECKIE

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez mido1231 » 09 Maj 2017, 20:28

Hej Wyczerpany a nie pomyślałaeś że ogarnął Cię marazm, bo tak naprawdę nigdy nad soba nie pracowałeś, nie ćwiczyłeś woli, nie starałeś się zmienić, nie zrobiłeś nic, by skończyć z hazardem. Mimo, że dzięki niemu udało Ci sie spłacić długi i że masz kase na koncie? Ale masz to samo życie jak z okresu w którym hazard odgrywał najważniejszą rolę.

Jest takie powodzenie"praca czyni wolnym" i to nie odnosi się tylko do zarabiania pieniędzy ale też do podjęcia działania w celu ulepszenia jakości życia-bycie wolnym-to bycie NIEUZALEŻNIONYM-a Ty niestety nim jesteś.

Skorzystaj z porady kolegów i zgłoś problem terapeucie. Wylej żale przed kimś obiektywnym albo wypisz to na kartce,
Potem ta kartkę dokładnie przeczytaj i spal. W ten sposób pożegnaj na zawsze dotychczasowe niepowodzenia i ten przeraźliwy marazm i zacznij nad sobą pracować
Zobaczysz że bedzie Ci lepiej ale to zależy tylko od Ciebie :D
mido1231
 
Posty: 172
Rejestracja: 21 Wrz 2013, 16:47

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez Sowa » 10 Maj 2017, 00:25

mido1231 napisał(a):Jest takie powodzenie"praca czyni wolnym"

Mido, nie pracujesz przypadkiem w Niemczech? :?
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4251
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez mido1231 » 10 Maj 2017, 15:57

"Arbeit macht frei"-ta faszystowska ironia nie ma nic wspólnego z tym, o co chodziło mi w poście do Wyczerpanego.
I to , że akurat pracuje w Niemczech to nie jest ważne przynajmniej w kontekście tematu wolności. Chodzi mi o wolność psychiczną, wyzwolenie spod więzów uzależnienia
mido1231
 
Posty: 172
Rejestracja: 21 Wrz 2013, 16:47

Re: Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez matis2013 » 11 Maj 2017, 21:52

mido1231 napisał(a): Chodzi mi o wolność psychiczną, wyzwolenie spod więzów uzależnienia


mido1231 A co to takiego ? I jak to się robi ?
Wyzwolenie kojarzy mi się z walką. Zdrowienie oznacza akceptacje siebie samego i otaczającego świata wraz z dobrodziejstwem inwentarza ( z mojego punktu widzenia )
Nic się nie zmieniło oprócz mojej postawy -czyli zmieniło się wszystko.
„Anthony de Mello „ i ja
matis2013
 
Posty: 714
Rejestracja: 23 Wrz 2013, 10:04

Poprzednia

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość