Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Moderatorzy: anwaz, admin

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez wyczerpany_zyciem » 12 Sty 2016, 13:35

Jestem Robert, 29 lat.
Witajcie po tak dlugiej przerwie! Kilka lat temu, juz chyba bedzie 4, zalozylem temat, pisalem, odpowiadaliscie, mydlilem oczy wam i sobie, ze sobie poradze sam z hazardem. Czy poradzilem? Tak. Ale tylko samym hazardem. Przestalem grac na dlugi czas, splacilem dlugi, mialem kilka nawrotow, ale nie powodowaly one juz dlugow. Ba, nawet sporo pieniedzy zarobilem na hazardzie, mam odlozone na koncie. To nigdy jednak nie byla i nie bedzie sprawa dlugow, pieniedzy.

Obecnie znowu nie gram, ale z wlasnej woli i z tego, ze juz mi sie nie chce, nie kreci mnie to, nigdy nie gralem po to, aby odreagowac, moj przypadek od samego poczatku byl inny. Nie wiem, moze pod tym katem z wiekiem dojrzalem, po prostu pamietam czasu, kiedy mialem duze dlugi, wierzyciele pukali drzwiami i oknami, nie chcialem i nie chce, aby to sie powtorzylo.

ALE CO Z TEGO?? CO TO ZMIENIA?
Hazard, sam nalog zrobil kolosalna krzywde mojemu zyciu. Nic mi sie nie chce, nie chce mi sie dazyc do niczego, zero ambicji, czysta prokrastynacja a niedlugo to juz pewnie wegetacja. Mam pieniadze, kupuje jedzenie, wychodze na piwo z kolegami, mam piekna dziewczyne, kochajacych rodzicow. Pozornie wszystko dobrze. Ale w srodku mojej duszy, mojej glowy, w srodku mnie jest tak szaro, sa takie nerwy. Jak widze, jak moi rowniesnicy maja hobby, swoje firmy, tysiace opowiesci z podrozy. Ja nie mam niczego. Mam 29 lat, jakies dorywcze prace (bo kase mam z bukmacherki) i nie chce mi sie ruszyc dupy, aby zdobyc cos, sprobowac czegos nowego.

To jest STRASZNE!! Walka z samymi dlugami, z niegraniem byla kiedys straszna, ale to, jakie skutki to wywowalo jest duzo tragiczniejsze. Mi sie nic nie chce, nie wiem, zaraz stwierdze, ze mam najwieksza depresje na swiecie.

Siedze na lozku, przegladam internet, w tym czasie moja dziewczyna w pracy. Tak wyglada moje zycie.


Ja naprawde nie wiedzialem, ze to jest takie straszne. Nie gralem 1.5 roku i bylo tak samo, potem sporadycznie i tak samo. Nie wiem, moze juz to forum nie jest dla mnie, bo nie pytam sie jak przestac grac. Ja sie pytam jak zyc!! Co zrobic, aby kolory znowu byly kolorami, co zrobic, aby znowu chciec uprawiac sport, ksztalcic sie, isc do pracy... :(
wyczerpany_zyciem
 
Posty: 40
Rejestracja: 01 Mar 2012, 22:26

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez matis2013 » 12 Sty 2016, 15:11

wyczerpany_zyciem napisał(a): odpowiadaliscie, mydlilem oczy wam i sobie,


Czy oby na pewno się to zmieniło ?

wyczerpany_zyciem napisał(a):moj przypadek od samego poczatku byl inny


Czyli jaki ?

wyczerpany_zyciem napisał(a): bo nie pytam sie jak przestac grac. Ja sie pytam jak zyc!


Podstawowym warunkiem nowego życia jest zaprzestanie grania.....A tak do końca prawdopodobnie jeszcze nie przestałeś ?
Nic się nie zmieniło oprócz mojej postawy -czyli zmieniło się wszystko.
„Anthony de Mello „ i ja
matis2013
 
Posty: 714
Rejestracja: 23 Wrz 2013, 10:04

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez Kawa » 12 Sty 2016, 15:18

Witaj, ja też mam poranioną duszę i psychikę. W moim przypadku wiedziałem że muszę wyznaczyć sobie cel i poświęcić na to całe życie. Bo jeżeli nie postaram się o to co chce, wtedy wejdzie na to miejsce to czego nie chce.
Abstynencja to nie trzeźwienie. Trzeźwienie to abstynencja + ...
Awatar użytkownika
Kawa
 
Posty: 911
Rejestracja: 17 Sie 2014, 13:37

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez jaroo » 12 Sty 2016, 15:24

A może psychoterapia?
Program AH ?

Sam wiesz,że jesteś zaburzony.

A to nie przejdzie jak grypa. Trzeba troszkę popracować
jaroo
 
Posty: 485
Rejestracja: 10 Mar 2014, 10:29

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez marcin_opolskie » 12 Sty 2016, 18:05

wyczerpany_zyciem napisał(a):Kilka lat temu, juz chyba bedzie 4, zalozylem temat, pisalem, odpowiadaliscie, mydlilem oczy wam i sobie, ze sobie poradze sam z hazardem. Czy poradzilem? Tak. Ale tylko samym hazardem.

Jesteś pewien?
wyczerpany_zyciem napisał(a):Obecnie znowu nie gram, ale z wlasnej woli i z tego, ze juz mi sie nie chce, nie kreci mnie to, nigdy nie gralem po to, aby odreagowac, moj przypadek od samego poczatku byl inny.

Jesteś pewien?

Zrobiłeś coś oprócz samego zaprzestania grania? byłeś na terapii? Mitingu? Może Program 12 Kroków?
Z tego co piszesz wynika że zrobiłeś wszystko co mogłeś zrobić ... sam. Efekt jaki jest Cię nie zadowala, może wrócisz do rad i podpowiedzi i teraz spróbujesz jeszcze czegoś innego? Może będzie lepiej/inaczej? Pomyślałeś o tym? No chyba że jednak wygodniejsze będzie dalsze siedzenie na łóżku, no ale jeśli naprawdę chcesz zmienić swoje życie tak jak tu piszesz to chyba trzeba z tego wyrka wstać, samo nic się nie zmieni. pozdrawiam.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4054
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez milo » 12 Sty 2016, 19:01

Się zdublowal temat, więc wrzucę tutaj kopie tego, co napisalam w drugim takim samym temacie. Moze admin "sprzątnie" tamten temat ...

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez milo » 12 Sty 2016, 18:51

wyczerpany_zyciem napisał(a):
Obecnie znowu nie gram, ale z wlasnej woli i z tego, ze juz mi sie nie chce, nie kreci mnie to, nigdy nie gralem po to, aby odreagowac, moj przypadek od samego poczatku byl inny. Nie wiem, moze pod tym katem z wiekiem dojrzalem, po prostu pamietam czasu, kiedy mialem duze dlugi, wierzyciele pukali drzwiami i oknami, nie chcialem i nie chce, aby to sie powtorzylo.



to gdzie ta własna wola ?
to po co graleś?
jakie dlugi ???

wyczerpany_zyciem napisał(a):
Przestalem grac na dlugi czas, splacilem dlugi, mialem kilka nawrotow, ale nie powodowaly one juz dlugow. Ba, nawet sporo pieniedzy zarobilem na hazardzie, mam odlozone na koncie. To nigdy jednak nie byla i nie bedzie sprawa dlugow, pieniedzy.



to nie były "nawroty".... po prostu miales "przerwy w grze" i grę.... "czas zagrania"...

nawrot nie musi zakonczyć się zagraniem
nawrot to stan umyslu i emocji, powrót do chorego myślenia i reagowania po procesie leczenia i jakimś okresie abstynencji - to jest nawrót a nie "zagranie" czy "czas grania"

Podjąłes jakiekolwiek :leczenie" ? Jesli nie , tylko "sam... silą woli... na szękoscisku..." to znaczy , że NIGDY nie miales okresu leczenia, procesu leczenia , więc i nie ma mowy o "nawrocie".

wyczerpany_zyciem napisał(a):
Nic mi sie nie chce, nie chce mi sie dazyc do niczego, zero ambicji, czysta prokrastynacja a niedlugo to juz pewnie wegetacja.


To jest wlasnie objaw uzależnienia - nieważne od czego - tak fukcjonuje uzalezniony umysl, psychika, emocje, pokręcone przekonania (falszywe lub iluzyjne), zamrozone emocje, wyparte uczucia.... to jest wlaśnie to , co należałoby leczyć, a nie "dlugi". Długi to był tylko objaw, taka wisienka na torcie, a tym tortem jesgteś TY sam.

wyczerpany_zyciem napisał(a):
Pozornie wszystko dobrze. Ale w srodku mojej duszy, mojej glowy, w srodku mnie jest tak szaro, sa takie nerwy.


o tym wlasnie pisze wyżej...

wyczerpany_zyciem napisał(a):
Ja nie mam niczego. Mam 29 lat, jakies dorywcze prace (bo kase mam z bukmacherki)



to masz aż takie zapasy pieniedzy, ze nic nie musisz robić ? czy po prostu nadal obstawiasz bukmacherkę?

wyczerpany_zyciem napisał(a):
zaraz stwierdze, ze mam najwieksza depresje na swiecie.


a to wlasnie jest uzależnienie - mechanizmy uzależnienia szaleją i Twoja glowa wymyśla, że z Tobą jest coś nie halo.... a TY po prostu - jesteś chory na "zespół uzależnienia behawioralnego od hazardu..." zresztą za chwile - nie grając w nic , wyhodujesz sobie następne uzaleznienie od czegos... bo jak tu żyć w takiej szarzyźnie, w takim marazmie, w takiej "czarnej d...pie"....

wyczerpany_zyciem napisał(a):
Ja sie pytam jak zyc!! Co zrobic, aby kolory znowu byly kolorami, co zrobic, aby znowu chciec uprawiac sport, ksztalcic sie, isc do pracy... :(


No to już chyba zdajesz sobie sprawe, co masz robić..... mnie się wydaje, że TY dokladnie już WIESZ, co masz robic, tylko pytasz na forum, żeby się usprawiedliwić przed samym sobą, że jeszcze nic nie zrobiłes w tym kierunku.

Praca?
Hobby ? Pasje ?
Terapia?
Mityngi?
Program ?
Modlitwa (wiara) ?
Sam wybieraj .... możesz brać WSZYSTKO.
Tradycyjnie - decyzja należy do Ciebie.
Pozdrawiam :)

Ps. zaraz dostane pewnie opr że tak nakrzyczałam na Ciebie.... ale inni sie pewnie też zaraz wypowiedzą :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4315
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez milo » 12 Sty 2016, 19:08

tak na marginesie - masz 29 lat ....
a ja mam 52 i wlaśnie się ksztalcę:) a co .... mogę :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4315
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Re: Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez wyczerpany_zyciem » 13 Sty 2016, 16:53

Ciezkie to wszystko. Jedno jest natomiast prawdziwe - nigdy w tym wszystkim nie chodzilo o pieniadze czy dlugi. Grac nie bede, nie musze, nie cisnie mnie w ogole, ale jak zaczac zyc? Nie wiem.
wyczerpany_zyciem
 
Posty: 40
Rejestracja: 01 Mar 2012, 22:26

Re: Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez marcin_opolskie » 13 Sty 2016, 19:49

wyczerpany_zyciem napisał(a): Grac nie bede, nie musze, nie cisnie mnie w ogole, ale jak zaczac zyc? Nie wiem.

To dziś. Jesteś pewien że tak będzie zawsze? Po czym wnosisz?? Taka pewność jest dla mnie porażająca. Nie używam takich stwierdzeń, bo nie wiem co będzie i nikt nie wie. Lekceważenie uzależnienia nie spowoduje że problem będzie mniejszy lub zwyczajnie zniknie. Na Twoim miejscu byłbym ostrożniejszy, ale to Twoje życie.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4054
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Re: Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez jaroo » 13 Sty 2016, 20:03

wyczerpany_zyciem napisał(a):Ciezkie to wszystko. Jedno jest natomiast prawdziwe - nigdy w tym wszystkim nie chodzilo o pieniadze czy dlugi. Grac nie bede, nie musze, nie cisnie mnie w ogole, ale jak zaczac zyc? Nie wiem.


To moze idz do psychologa pogadać?
Ciężko przez internet powiedzieć Ci jak żyć.
Żyj zdrowo i szcześliwie chciałoby się powiedzieć ;)

Skoro z graniem nie masz problemu to czemu zarejestrowałeś się i piszesz na forum dla hazardzistów ?

Odpowiedz tak szczerze - jak nie nam to sobie samemu.
jaroo
 
Posty: 485
Rejestracja: 10 Mar 2014, 10:29

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez matis2013 » 13 Sty 2016, 21:56

wyczerpany_zyciem napisał(a):Ciezkie to wszystko


A co konkretnie ? Kiedy ostatni raz obstawiales ?
Nic się nie zmieniło oprócz mojej postawy -czyli zmieniło się wszystko.
„Anthony de Mello „ i ja
matis2013
 
Posty: 714
Rejestracja: 23 Wrz 2013, 10:04

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez zbysob » 14 Sty 2016, 00:28

wyczerpany_zyciem napisał(a): nie musze

no to jeden problem masz z głowy. A skoro nie musisz to możesz zacząć żyć ot tak, z nudów. No bo ta cała reszta to życie właśnie. Tylko czy to Ci wystarczy?
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12266
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez wyczerpany_zyciem » 14 Sty 2016, 09:06

jaroo napisał(a):To moze idz do psychologa pogadać?
Ciężko przez internet powiedzieć Ci jak żyć.
Żyj zdrowo i szcześliwie chciałoby się powiedzieć

Mysle wlasnie nad takim rozwiazaniem, to przeciez zaden wstyd.
matis2013 napisał(a):A co konkretnie ? Kiedy ostatni raz obstawiales ?

Ostatni raz? Nie pamietam, gdzies na poczatku tamtego roku, ale to tez juz jedynie dla zabawy. Co jest ciezkie? Ogarnac sie z zyciem, boli mnie jedynie to, ze tyle lat zmarnowalem na hazard, tyle szans zaprzepascilem, widze, jak moi rowiesnicy maja juz wlasne firmy, rodziny, duze domy. Ja nie mam niczego. Jedyny plus, ze nie mam juz dlugow i nie gram, ale ta mysl, ze przegralem tyle czasu... Jest nie do zniesienia i hamuje mnie przed rozwojem, taki paradoks.

zbysob napisał(a):no to jeden problem masz z głowy. A skoro nie musisz to możesz zacząć żyć ot tak, z nudów. No bo ta cała reszta to życie właśnie. Tylko czy to Ci wystarczy?

Latwo powiedziec :P Z dnia na dzien jest lepiej, przyszedl nowy rok, nowe postanowienia, z realizacja ich jednak jest ciezko, nie chce sie. Kiedys, przed hazardem to nie mozna mnie bylo utrzymac w domu, zawsze gdzies, zawsze cos, zawsze z kims. A teraz pomimo, ze nie dostaje juz poleconych od windykacji to wole pozostac w domu.
wyczerpany_zyciem
 
Posty: 40
Rejestracja: 01 Mar 2012, 22:26

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez kiedyskiedys » 14 Sty 2016, 14:44

wyczerpany_zyciem napisał(a):Ja nie mam niczego.

Pomysl o tych ktorzy wlasnie dzis probowali sie z powodu grania powiesic. Mozesz miec domy, brak dlugow, samochody i sam widzisz, nie daja szczescia. Bo zapewne kiedys marzyles "gdy splace dlugi bede szczesliwszy"
Czy uwazasz ze bylbys w skorwonkach majac te dobra (firma dom samochod)? Szczesliwym jest sie na tyle, na ile postanowi sie nim byc.

Badz dzis szczesliwy, korzystaj z urokow zycia, przychodz na mitingi posluchaj tych, ktorzy nie graja dzien, podziel sie wlasnym doswiadczeniem, sluchaj innych. Zrob cos dla innych , nie patrz na wlasny nochal, zadzwon do kogos kto nie wie gdzie bedzie jutro spal, kto wczoraj gral, od kogo wczoraj odeszla rodzina.

Egoizm i patrzenie na moje zachcianki zawsze u mnie powodowaly dół bo ja wlasciwie to wszystko bym chcial a wlasciwie tak za nic. Dopiero gdy zaczalem dawac - zainteresowanie, zadzwonienie, rozmowa dopiero zaczelo do mnie wracac poczucie, ze jestem potrzebny.

Pozdr:)
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2214
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Nie gram, nie mam juz dlugow, NIE POTRAFIE ZYC!

Postprzez jaroo » 14 Sty 2016, 15:19

wyczerpany_zyciem napisał(a):widze, jak moi rowiesnicy maja juz wlasne firmy, rodziny, duze domy. Ja nie mam niczego.


Myślę, że jakbyś się dobrze przyglądnął swojej osobie to doszedłbyś do wniosku, że jednak coś masz.
I może lepiej doceniać to co masz niż zamartwiać się tym czego nie masz.

znasz tekst dezideraty ?

między innymi jest :

"Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami"

Piszę to tobie, ale zarazem sobie.
Mimo, że na pozór mam "wszystko" też miewam okresy takie jak Ty.
Najczęściej wtedy gdy zaczynam się porównywać do innych - zawsze do tych lepszych.
A to jest pułapka. Bo zawsze znajdziesz sobie "lepszego" w swoim mniemaniu.
jaroo
 
Posty: 485
Rejestracja: 10 Mar 2014, 10:29

Następna

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość