Życie bez Hazardu

Moderatorzy: anwaz, admin

Życie bez Hazardu

Postprzez marcin_opolskie » 11 Sie 2017, 07:17

nie medytuję ale wsparcie bliskich do moich działań i mojego zaangażowania bardzo się przydaje
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4083
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Życie bez Hazardu

Postprzez maja123 » 11 Sie 2017, 22:16

Wsparcie blizkich jest wazne ale najwazniejsze jest dla mnie to ze chce zyc w trzezwosci dla samej siebie.Wielkim oparciem dla mnie sa mitingi czyli kontakt z niegrajacymi hazardzistami,ludzmi kturzy mnie rozumieja.Spotkania z nimi dodaja mi sily i energi do dalszego zdrowienia Nasze wspolne doswiadczenia pomagaja mi w trudnych chwilach.
Awatar użytkownika
maja123
 
Posty: 635
Rejestracja: 27 Lut 2017, 22:24

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 12 Sie 2017, 20:46

Maja123 a ja takiej możliwości (mitingi) na razie nie mam. A dostałem od Ciebie numer telefonu za który bardzo, bardzo dziękuję i w razie większego kryzysu to zadzwonię a w błachych sprawach to głowy zawracał nie będę. Coraz częściej się "biję" z myślami o grze i to mnie teraz bardzo niepokoi, żeby nie stracić tego wszystkiego. Tak, jakoś daję radę i wiem, że nie mogę tego teraz zmarnować. Nie po tym wszystkim, gdzie w końcu się przełamałem i poszedłem na terapię a też tu (Monar) łatwo wejść nie było za pierwszym razem. I główna myśl, jakbym zawiódł osobę która nademną pracuje, tego bym sobie nie wybaczył do końca życia. Cóż chyba taki charakter, że ważniejsze są dla mnie osoby wokół mnie niż moja skromna osoba.
pavko
 
Posty: 1104
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 12 Sie 2017, 21:01

Aha i żeby nie było to na terapii opowiedziałem co mi się przydarzyło niedawno, nagła myśl o grze i że sobie jednak bez gry z tym wszystkim nie poradzę. To była chwila, ale jaka ważna dla dalszej terapii. Tak , gdybym wtedy się poddał i zagrał i pewnie przegrał i dodatkowo wpłacił i zagrał znowu jak to bywało, to już bym nie miał po co dalej kontynuować terapii bo po co??. Wszytko by poszło na marne, aż szkoda myśleć, że tak mogło by się stać przez chwilę zwątpienia albo chęć zagrania. OK walczę dalej mam nadzieję, że wytrwam.
pavko
 
Posty: 1104
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez Warszawiak » 12 Sie 2017, 22:07

Jak to po co? Żeby dalej nie grać. Dlaczego mitingi odpadają? Czemu w kryzysie który jednak był nie zadzwoniles? Postaraj się żyć tu i teraz. Nie grać dzisiaj a nie do końca życia.
Chciałem budować piętra nie widząc, że fundament się sypie...
Awatar użytkownika
Warszawiak
 
Posty: 902
Rejestracja: 04 Sty 2017, 20:51

Życie bez Hazardu

Postprzez Warszawiak » 12 Sie 2017, 22:09

pavko napisał(a):w razie większego kryzysu to zadzwonię a w błachych sprawach to głowy zawracał nie będę.

I...
pavko napisał(a):nagła myśl o grze i że sobie jednak bez gry z tym wszystkim nie poradzę

I jak zakwalifikujesz tą myśl? Kryzys czy błacha sprawa?
Chciałem budować piętra nie widząc, że fundament się sypie...
Awatar użytkownika
Warszawiak
 
Posty: 902
Rejestracja: 04 Sty 2017, 20:51

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 12 Sie 2017, 22:21

Tak, tylko pamiętaj, że w tamtej chwili nie mogłem zadzwonić bo... nie miałem numeru telefonu.
pavko
 
Posty: 1104
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 12 Sie 2017, 22:31

A jakbym wtedy znowu zagrał to mógłbym iść dalej na terapię ?? Po co ??. Straciło by to dalej sens, wszystko bym zmarnował i dalsza terapia nie miała by sensu, tak myślę bo i po co skoro znowu bym chodził i póżniej grał, wtedy to wszystko nie miało by sensu.

Tak samo jak myślałem sobie kiedyś, że sam dam sobie radę. Guzik prawda bo gdyby nie pani terapeutka to znowu bym grał na 100% i tu nie ma wątpliwości żadnych.

Druga sprawa to wcześniej myślałem, żeby terapeutą był facet a teraz myślę zupełnie odwrotnie i bardzo dobrze, że jest to kobieta. Bo zawieść faceta to nie to samo co zawieść kobietę, myślę jak facet, że z terapeutą facetem było by łatwiej się poddać.
pavko
 
Posty: 1104
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez miszokienka » 12 Sie 2017, 22:37

pavko napisał(a):I główna myśl, jakbym zawiódł osobę która nademną pracuje, tego bym sobie nie wybaczył do końca życia.

Czyli gdybyś zawiódł siebie, bo przecież pracujesz nad sobą, prawda?
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1298
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 12 Sie 2017, 22:46

Wiem, pewnie tak, ale... mam teraz taki obraz przed sobą

Karty (poker), bukmacherka, kurczę, ale pech! Dziś w mojej pracy spotkałem panią pracującą w punkcie Fortuna, tylko Dzień Dobry i tyle i moją panią terapeutkę (znaczy widok przed oczami).

i wybieram to ostatnie.

A gdyby jej nie było...

To pewnie bym wpłacił i grał i jutro rano po przebudzeniu płakał co ja zrobiłem!!!.
Ostatnio edytowany przez pavko, 12 Sie 2017, 22:49, edytowano w sumie 1 raz
pavko
 
Posty: 1104
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez miszokienka » 12 Sie 2017, 22:49

pavko, może ciężko w to uwierzyć, ale dla Pani Terapeutki jesteś którymś już pacjentem. Hazardowo piszesz o sobie jako o kimś wybranym. No ja przynajmniej tak to odbieram.

Z drugiej strony gratuluję Ci sukcesów w terapii. Widać, że zacząłeś coś robić i masz z tego konkretne efekty.
pavko napisał(a):Tak samo jak myślałem sobie kiedyś, że sam dam sobie radę. Guzik prawda bo gdyby nie pani terapeutka to znowu bym grał na 100% i tu nie ma wątpliwości żadnych.

Nie zgadzam się. Pani terapeutka niczego nie zrobiła sama. To co napisałeś tutaj to jest Twój sukces. Owszem, pomogła Ci terapeutka, ale jednak jakbyś nie skorzystał z pomocy albo zdecydował, że jednak zagrasz to byś zagrał. To nie terapeutka czuwała przy Tobie 24h na dobę i pilnowała, ale Ty wykorzystałeś to co wcześniej wypracowałeś pod jej okiem.
Twój sukces, gratuluję. Jak widać potrafisz nie grać.
Pozdrawiam.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1298
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 12 Sie 2017, 22:54

miszokienka napisał(a):ale dla Pani Terapeutki jesteś którymś już pacjentem


Wiem, dokładnie to wiem, ale mimo wszystko dużo zawdzięczam ośrodkowi "Monar" i pani terapeutce. Dobranoc.
pavko
 
Posty: 1104
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez miszokienka » 12 Sie 2017, 23:04

Tak, ja też jestem wdzięczny swoim terapeutów i terapeutkę za pomoc. Wiem, że bez nich mógłbym być w zupełnie innym położeniu.
Ale jednak to nie dla nich nie gram i nie dla nich zdrowieję. Robię to dla siebie i dla polepszenia swojego życia.

Warto mieć tą motywację w sobie. A co jeśli Pani terapeutka zachoruje albo gdzieś się przeniesie? Dla kogo wtedy będziesz zdrowiał?
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1298
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Życie bez Hazardu

Postprzez Warszawiak » 12 Sie 2017, 23:13

Pavko jak zagrasz czego Ci nie życzę to masz dwa wyjścia:
1. Przyznać się od razu i kontynuować zdrowienie, zacząć od nowa terapię, w końcu regularnie zacząć chodzić na mitingi, rozprawić się z tym w takim sensie, że zastanowić się co miało wpływ na to, jakie przy okazji wyszły moje słabości, jak zapobiegać w przyszłości żeby nie było powtórki.
2. Zataić wpadkę, olać terapie bo nie ma sensu i grać aż do osiągnięcia dna które sam wiesz może być tragiczne.
Chciałem budować piętra nie widząc, że fundament się sypie...
Awatar użytkownika
Warszawiak
 
Posty: 902
Rejestracja: 04 Sty 2017, 20:51

Życie bez Hazardu

Postprzez Warszawiak » 12 Sie 2017, 23:19

Nie ma trzeciej opcji. Póki nie grasz i się trzymasz jesteś bezpieczny. Ale ja zdrowieję dla siebie, to ja się wpakowalem w otchłań hazardu, to ja skrzywdzilem rodzinę, oszukiwalem, manipulowałem, klamalem żeby zdobyć kasę na grę lub zatajenie konsekwencji. NIE TERAPEUTKA tylko JA. I tak samo, ja leczę się na hazard żeby nie grać, poczuć że życie bez gry jest fajne, poczuć się szczęśliwym i potrzebnym człowiekiem. A nie robotem. Dbasz o samochód dla siebie a nie dla mechanika. On pomoże ale za Ciebie nie będzie dziur omijał.
Chciałem budować piętra nie widząc, że fundament się sypie...
Awatar użytkownika
Warszawiak
 
Posty: 902
Rejestracja: 04 Sty 2017, 20:51

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości