Życie bez Hazardu

Moderatorzy: anwaz, admin

Życie bez Hazardu

Postprzez zbysob » 26 Sty 2014, 10:37

Gabryska , na terapii i na mitingach wszyscy dostajemy podobna wiedze i podobne narzedzia. Problem i klopot w tym ze nie wszyscy chca sie nauczyc z nich korzystac a potem faktycznie uzywac w tzw codziennym zyciu. Jesli na mitingu opowiadam ladne i okragle zdania wykazujac sie pelna samoswiadomoscia choroby a w chwile po zgasnieciu swieczki wracam na utarte i nie do konca zdrowe sciezki to nie jest to dobre polaczenie. Jest zestaw zadan na codzien niezaleznie od tego na ile jestem przekonany co do ich skutecznosci i slusznosci. Ale kolejnosc ma byc taka - najpierw zastosuje wszystko co moge i zobacze jakie beda efekty. Z czasem dostosuje te zasady do mnie samego - zostawie i wzmocnie to co dziala a przestane robic to co nie pomaga. Na to jednak potrzeba sporo czasu, uwagi i umiejetnosci obserwowania samego siebie w miare obiektywnie. Na poczatku zdrowienia lepiej zrobic o 10 rzeczy za duzo niz jedna za malo. Do tego niestety dochodzi sfera akceptacji choroby i gotowosci uznania ze w moim wypadku dzialaja te same prawa co w przypadku innych ludzi.
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12304
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Życie bez Hazardu

Postprzez matis2013 » 26 Sty 2014, 13:48

Gabriela napisał(a): Prawdę: jestem to sobie winna jak i bliskim mi osobom. Zmęczyłam się tym udawaniem, oszukiwaniem siebie i całego świata.Mam dość.po prostu dość i tyle.


Czyli osiągnęłaś swoje dno i tego się trzymajmy .Teraz może być tylko lepiej . A biczowanie samej siebie już nic nie da tak samo jak rozpamiętywanie i użalanie .Wiesz co masz robić i z tego co piszesz wiesz jak .Teraz jest tylko pytanie czy faktycznie chcesz ? Czy tak do końca jesteś tego pewna ?
Nic się nie zmieniło oprócz mojej postawy -czyli zmieniło się wszystko.
„Anthony de Mello „ i ja
matis2013
 
Posty: 714
Rejestracja: 23 Wrz 2013, 10:04

Życie bez Hazardu

Postprzez Gabriela » 27 Sty 2014, 22:44

chcę i mogę koniec kropka.
Hazard nie daje szczęścia, a tylko je pożycza.
Najlepszy rzut kośćmi to wyrzucić je.
Awatar użytkownika
Gabriela
 
Posty: 129
Rejestracja: 16 Maj 2012, 16:55

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 20 Lip 2017, 11:05

Jak na ten czas jest dobrze w końcu mam czas na inne rzeczy, które wcześniej były mało istotne. Nie wiem jak będzie dalej, ale teraz bez gry sobie radzę świetnie, może, że lato, słońce, pogoda?. Naprawdę jest na teraz w porządku o grze nie myślę a jak tylko coś mi "odbije" od razu myślę tym co mnie spotkało, konsekwencje gry, o terapii, o tym forum i o tym na co mam czas teraz a wcześniej go nigdy nie było. Na terapię chodzę bo tak naprawdę nie wiem co będzie za miesiąc, pól roku czy rok. Pogłębiam swoją wiedzę i cały czas się uczę i żeby tak zostało, żeby w pewnym momencie nie przyszło jakieś całkowite załamanie?!. Co do gry na ten czas mam tylko takie dwie głupie myśli co by było gdyby np ojciec się teraz dowiedział, zapił się albo nie daj Boże zmarł. Tak myślę choć wiem, że nie powinienem o tym teraz myśleć. Wtedy, chyba bo nie wiem na szybko by trzeba było znależć ośrodek zamknięty ?. W tej chwili jak mi to nie potrzebne to taką możliwość z ośrodkiem na NFZ mam, ale już za pół czy może rok to kto wie. Na razie jest jak jest smutek i trochę optymizmu, że jednak bez gry można a wiecie jak to jest gdy gra się ponad 30 lat i... nagle STOP no łatwo nie jest?!. Może mi łatwiej bo już stary jestem i nie tak napalony na grę jak kiedyś!.

Dobra koniec tego dobrego idę gotować bób. Podsmażyć udka z grzybkami i cebulką i pokroić ogórka małosolnego, smacznego :) . A i jeszcze przygotować udka pod grzybki na jutro (pieprz, sól i czosnek staropolski) te przyprawy wystarczą do udka przy grzybkach :) .
pavko
 
Posty: 1114
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez Agnieszka1234 » 20 Lip 2017, 12:38

No, no Pavko jestem pod wrażeniem. Na ziołach się znasz, gotować potrafisz. Uważaj jak będziesz dalej zdrowiał i tak się promował to się od wielbicielek forumowych nie opędzisz :D Pierwsza się w kolejce ustawię ;) :P
A poważnie : cieszę się, że podoba Ci się życie bez gry.
Życzę wszystkiego dobrego, żebyś działał, zdrowiał i żeby z czasem było coraz lżej. W relacjach z tatą również.
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 20 Lip 2017, 14:34

W relacjach z tatą jest OK. Na razie...
pavko
 
Posty: 1114
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez Agnieszka1234 » 20 Lip 2017, 14:51

Pavko, wg mnie relacja oparta na kłamstwie nie jest ok. I o to mi chodziło. Ale fakt enigmatycznie napisałam.
No to życzę Ci, żebyś w miarę jak będziesz zdrowiał odnalazł w sobie siłę i odwagę, żeby sie ojcu przyznać. No i żeby tata był w stanie Ci wybaczyć (a nie to co sobie teraz wyobrażasz, co zrobi jak się dowie).
Mam nadzieję, że teraz jaśniej się wyraziłam ? :) (Misiu z okienka (pozdrawiam) by się przydał na tłumacza ;))
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Re: Życie bez Hazardu

Postprzez miszokienka » 21 Lip 2017, 06:51

pavko napisał(a):W relacjach z tatą jest OK. Na razie...

Ładne mi "OK"... Raczej w relacjach z tatą jest wygodnie dla Ciebie i choroby. Też myślałem, że między mną a żoną jest "generalnie OK". A żarło mnie od środka uczucie, że jest mocno źle. Byłem dla niej obcy, chociaż ona o tym nie wiedziała.
Okazało się, że nie doceniałem jej miłości. To ja kojarzyłem ją z materializmem, bo ja byłem cholernym materialistą zwracającym cały czas uwagę na pieniądze i na nich budującym poczucie swojej wartości. Nie miałem kasy więc czułem się nikim. Okazało się, że ona mnie nie kocha tylko przez pieniądze. W sumie mogłaby odejść i być obcą osobą, to nie jest moja biologiczna rodzina. A jednak jest przy mnie, ze mną. A Ty chłopie masz ojca, który Cię kocha, bo jesteś jego synem. I mu nie ufasz ani trochę... Nie dajesz mu szansy, żeby znał swojego syna. Przykre.

Agnieszka1234 napisał(a):Mam nadzieję, że teraz jaśniej się wyraziłam ? (Misiu z okienka (pozdrawiam) by się przydał na tłumacza )

Agnieszka, przecież Ty piszesz bardzo jasno. Misiu nie jest potrzebny, zresztą ja się nie nadaję na tłumacza, jestem prosty inż., a nie humanista jakiś :P Wiele zależy od chęci drugiej strony, żeby zechcieć zrozumieć co autor miał na myśli w prostym przekazie. Niemniej miło się zrobiło, muszę przyznać ;) Pozdrawiam przedurlopowo :D
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1301
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 21 Lip 2017, 07:05

Wszytko wiem i rozumiem i jest dokładnie jak piszecie i tak samo się czuję jak kolega kiedyś. Tylko, że on trochę choruje i jeśli się da to chcę mu następnego cierpienia jak najdłużej oddalić. Popatrzyłem na karteczki i okazuje się, że pierwszy raz byłem pod koniec czerwca a drugi na początku lipca więc to już może być miesiąc bez gry. A dziś znowu sen i znowu nad ranem, że mam postawione dwa kupony, a przecież z tego wszystkiego to nawet o grze nie myślę jak na teraz a co będzie dalej to czas pokaże. Na razie się trzymam dobrze jest byle tylko coś nie "pękło".

Agnieszka w pierwszym momencie pomyślałem czy chodzi o jakieś kłótnie między nami.
pavko
 
Posty: 1114
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez miszokienka » 21 Lip 2017, 07:55

Liczysz na to, że nigdy w życiu mu nie powiesz? Że się nie wyda? Że ojciec umrze nie wiedząc?

Jeśli nie, jeśli wierzysz, że ojciec pożyje jeszcze długo (nie wiem na co choruje, tylko gdybam) to tak naprawdę skoro jest chory przewlekle to raczej choroba mu się w jego wieku nie cofnie, a trzeba być gotowym na to, że się będzie pogłębiała. Przyjmując takie założenie to im prędzej powiesz, tym mniejsza jest szansa że mu tym mocno zaszkodzisz. Jeśli np. chodzi o choroby serca to teraz ma silniejsze serce, niż będzie miał za jakiś czas. Czas działa na Twoją niekorzyść i to po kilkakroć. Po pierwsze ojciec może to mocniej przypłacić zdrowiem im będzie starszy, po drugie tracisz czas na prawdziwe bycie z ojcem, takie w szczerości, na które może później czasu zabraknąć już i po trzecie ciągle tworzysz iluzoryczny świat i musisz udawać, że wszystko jest ok, a wiem jak to strasznie męczy - jest to dla Ciebie spore zagrożenie.

pavko napisał(a):Popatrzyłem na karteczki i okazuje się, że pierwszy raz byłem pod koniec czerwca a drugi na początku lipca więc to już może być miesiąc bez gry.

Byłeś gdzie? Na terapii czy w gralni? Chyba wiesz, ile nie grasz?
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1301
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Życie bez Hazardu

Postprzez Agnieszka1234 » 21 Lip 2017, 11:58

pavko napisał(a):Agnieszka w pierwszym momencie pomyślałem czy chodzi o jakieś kłótnie między nami.

Pavko luz, domyśliłam się, dlatego rozwinęłam "co poeta chciał powiedzieć".

miszokienka, dzięki i udanego urlopowania życzę :) Mi też miło. A tak w ogóle to dla mnie i tak jesteś Misiem z bazuką ;)

Pozdrowienia dla drugiej połowy.
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 21 Lip 2017, 12:31

miszokienka napisał(a):Byłeś gdzie? Na terapii czy w gralni? Chyba wiesz, ile nie grasz?


Dokładnie co do dnia to nie! A lipiec zleciał tak, że nie chciał bym go nawet pamiętać w przyszłości.

Wiem gdzie byłem i kiedy, ale ile dokładnie dni przed terapią nie grałem to nie wiem na 100%.

Będzie miesiąc, mogę się mylić o 3 dni max bez gry a dziś jak byłem w lesie i sobie pomyślałem jak już ojcu powiem to czy nie będę miał znowu chęci zagrać ? Oby nie!!!.

miszokienka napisał(a):Liczysz na to, że nigdy w życiu mu nie powiesz? Że się nie wyda? Że ojciec umrze nie wiedząc?


Może ja prędzej niż ojciec, nie wziąłeś tego pod uwagę ??.
pavko
 
Posty: 1114
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez Aga43 » 21 Lip 2017, 14:01

pavko napisał(a):ojcu powiem to czy nie będę miał znowu chęci zagrać ? Oby nie!!!.

A to zależy od Ciebie czy na chęci się tylko skończy.
Aga43
 
Posty: 836
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

Życie bez Hazardu

Postprzez pavko » 21 Lip 2017, 14:55

Właśnie, właśnie co by było gdyby ????.
pavko
 
Posty: 1114
Rejestracja: 17 Mar 2017, 08:41

Życie bez Hazardu

Postprzez Katoria88 » 11 Sie 2017, 07:00

Niektórym w momentach krytycznych bardzo pomaga medytacja i wsparcie bliskich.
Katoria88
 
Posty: 5
Rejestracja: 10 Sie 2017, 10:53

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość