2 małe pytania ;-) dobry dział *

Moderatorzy: anwaz, admin

2 małe pytania ;-) dobry dział *

Postprzez Kris910507 » 09 Sty 2021, 10:22

Jestem Krzysiek i jestem sobie hazardzostą od x czasu ...
Jestem 3mc w abstynecji ,żona wie że chodze na terapie i mam problem choć nie przypuszcza że az taki duzy... ( kiedys mialem -140 tys. dziś jestem na plus i nie mam zadnych długów)
Wszystko co robie tzn. terapia , forum i praca nad sobą robie dla siebie( nikt mnie zmuszał) choć duzym motywatorem są curki ( rodzina )

I teraz 2 male pytania dla osob ktore lata są w abstynencji.

1. Kiedys rzucilem palenie ok. 4 lat temu , na poczatku tak jak tu na forum dużo czytalem artykułów , liczyłem dni , interesowałem się tym tematem . Teraz nic mnie to nie interesuje ... ( nie pale i nie interesju mnie to czy ktos przy mnie pali ) choc dym wkurza...

Wiec jak jest po takiej dlugiej abstynecji ( mozna powiedziec w trzeźwości ) jestescie tu bo ? Czy macie stracha że wrocicie do nałogu czy jestescie tu bo poswieciliscie sie forum .
Pytam bo nie wiem czy bedzie jak z fajkamk obojetny czy jednak z tym tematem jest gorzej ...

2.Robie to dla siebie żona wie jakies 80% moze nawet 70% czy wy mowicie wszystko rodzinie tak na 100% ? Choć temat wydaje mi sie z przed paru lat. ( mam na mysli wszystkie historie z hazardem itp.) czy wystarczy ze wie że mam słabość i podjąłem terapie i kilka opowiesci ( zarys )

Dzieki z gory
Kris910507
 
Posty: 5
Rejestracja: 05 Sty 2021, 07:54

2 małe pytania ;-) dobry dział *

Postprzez KupujePrawde » 09 Sty 2021, 17:57

Witaj

Przede wszystkim z tego co piszesz, dobrze że masz motywacje wewnętrzną. To najważniejsze w zdrowieniu.

Ad1
Nie do końca rozumiem co znaczy być obojętnym.
Rzucając papierosy, więc nie będąc w czynnym uzależnieniu, na początku zawsze jest duża potrzeba zdobywania wiedzy (z przymrużeniem oka fascynacja) na temat uzależnienia jeśli się chce utrzymać abstynencje i pracować nad sobą.
Po pewnym czasie (ja tak miałem) nie zwracałem tak dosadnie uwagi na swoje "wyniki" w abstynencji, czy nie myślę cały czas o tym, że jestem uzależniony. Oczywiście, trzeba być stale czujnym i korzystać ze zdobytej wiedzy/umiejętnościach radzenia sobie z uzależnieniem.
Na forum jestem, ponieważ chcę się podzielić swoimi doświadczeniami jak i czerpać z doświadczeń innych, mam też chęć pomocy innym osobom z podobnymi problemami co moje oraz po prostu lubię się udzielać :lol:

Ad2
W moim otoczeniu są w sumie dwie osoby, które wiedzą o mnie zupełnie wszystko (uzależnienie, przebieg leczenia, jak wyglądało czynne uzależnienie) ponieważ poczułem przestrzeń i potrzebę powiedzenia tego.
Nie mylić tu z okłamywaniem czy ukrywaniem uzależnienia np. przed rodziną.
KupujePrawde
 
Posty: 11
Rejestracja: 30 Lis 2020, 00:37

2 małe pytania ;-) dobry dział *

Postprzez Kris910507 » 09 Sty 2021, 20:15

Ok , super dzieki za odpowiedź. Musze cos bardziej nakreślić rodzinnie ;-)

Kiedys mama mi pomogła ( ile mogła takie długi na już ) z perspektywy czasu mysle że niepotrzebnie ...
Wtedy mi powiedziała "żebym tak już nie zrobił bo ona by już nie zniosła " wierze jej bo przeszla swoje w zyciu .

Oczywiście potem i tak mialem epizody z graniem ( już bardziej się pilnowalem i nie robiłem długów ale grałem)
Nawet kiedys kilka razy ona mi na swieta kupiła lotka myśląc że ja NORMALNY :D

I szczerze mówiąc kobieta przeszła tyle ze nawet mi sie nie chce pisac , w skrócie : 4 dzieci , 1 córka niepelnosprawna , samotna matka mąż bił itp. to jeszcze syn jej dokopał ( metaforycznie) z problemami ...

Wiec nie mam zamiaru jej martwic jak bylo nie raz zle ...
Ale żonie jeszcze nie jedno musze powiedzieć ;-)

A takie dodatkowe pytanie
Czy hazardzista szczyci sie tym właśnie że jest hazardzista...? Mam na mysli zaklad pracy i jakies otoczenie . ( jeżeli nie widać i ludzie nie wiedzą)
Czy chodzicie i trąbicie o takich problemach na prawo i lewo ?

Ps. Z mojej historii mogę tylko wyciągnąć tyle że za późno się wziąłem za temat ... gdybym zrobił to wczesniej juz bym mial dom skończony...
Muszę sie nauczyc że juz nic nie zrobie z przegranymi pieniędzmi a to boli .

Ale nic jezeli ktos czyta i mysli czy to juz problem i się zastanawia czy może wejsc głębiej to nie polecam ;-)
Szkoda nie pieniędzy ale życia i nerwów. ;-)

Jeszcze mam nieraz głód ale myślę jak w tych największych długach płakałem i prosiłem( kłamałem ) o pomoc .

Przechodzi ... A z perspektywy tu gdzie teraz jestem wszedłem naprawdę głęboko...
Kris910507
 
Posty: 5
Rejestracja: 05 Sty 2021, 07:54

2 małe pytania ;-) dobry dział *

Postprzez Sowa » 09 Sty 2021, 20:41

Kris910507 napisał(a):Wiec jak jest po takiej dlugiej abstynecji ( mozna powiedziec w trzeźwości ) jestescie tu bo ? Czy macie stracha że wrocicie do nałogu czy jestescie tu bo poswieciliscie sie forum .


Zawsze będę miała stracha, że wrócę do nałogu. Robię wszystko, żeby tak się nie stało. To jednak nie znaczy, że codziennie zamęcza mnie chęć gry i usilne powstrzymywanie od niej. Podobnie jak u Ciebie w temacie palenia, hazard sobie jest, ale mnie nie interesuje w sensie gry, nie mam już ciśnienia, żeby zagrać, nie myślę o tym. Forum to inna bajka. Poznałam tu sporo fajnych ludzi, interesuje mnie co piszą. Każda nowa osoba przypomina mi jaka kiedyś byłam i do czego nie chcę wracać.
Kris910507 napisał(a):czy wy mowicie wszystko rodzinie tak na 100% ? Choć temat wydaje mi sie z przed paru lat.

Nie, nie mówię wszystkiego, ale nie kłamię. Zastanawiałam się komu przyznałabym się, gdybym zagrała, i tak z ręką na sercu to chyba najszybciej innemu hazardziście i terapeucie.
Kris910507 napisał(a):Czy hazardzista szczyci sie tym właśnie że jest hazardzista...? Mam na mysli zaklad pracy i jakies otoczenie . ( jeżeli nie widać i ludzie nie wiedzą)
Czy chodzicie i trąbicie o takich problemach na prawo i lewo ?

A w życiu. Parę osób najbliższych wie. W pracy nie powiedziałabym nigdy, bo zwyczajnie mogłoby mi to zaszkodzić.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4662
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

2 małe pytania ;-) dobry dział *

Postprzez Kris910507 » 09 Sty 2021, 20:50

Ok , dzieki Sowa za swoją opinię ;-) fajna wypowiedź..
Kris910507
 
Posty: 5
Rejestracja: 05 Sty 2021, 07:54

Re: 2 małe pytania ;-) dobry dział *

Postprzez KupujePrawde » 09 Sty 2021, 21:11

Kris910507 napisał(a):Kiedys mama mi pomogła ( ile mogła takie długi na już ) z perspektywy czasu mysle że niepotrzebnie ...
Wtedy mi powiedziała "żebym tak już nie zrobił bo ona by już nie zniosła " wierze jej bo przeszla swoje w zyciu .

Oczywiście potem i tak mialem epizody z graniem ( już bardziej się pilnowalem i nie robiłem długów ale grałem)
Nawet kiedys kilka razy ona mi na swieta kupiła lotka myśląc że ja NORMALNY :D

I szczerze mówiąc kobieta przeszła tyle ze nawet mi sie nie chce pisac , w skrócie : 4 dzieci , 1 córka niepelnosprawna , samotna matka mąż bił itp. to jeszcze syn jej dokopał ( metaforycznie) z problemami ...

Wiec nie mam zamiaru jej martwic jak bylo nie raz zle ...
Ale żonie jeszcze nie jedno musze powiedzieć ;-)


Moja mama, wie że jestem uzależniony. Wie, że dążę do zdrowienia i staram się utrzymywać abstynencje.
Nie mówiłem jej o destrukcyjnych i patologicznych zachowaniach z czynnego uzależnienia - nic by to nie wniosło


Kris910507 napisał(a):A takie dodatkowe pytanie
Czy hazardzista szczyci sie tym właśnie że jest hazardzista...? Mam na mysli zaklad pracy i jakies otoczenie . ( jeżeli nie widać i ludzie nie wiedzą)
Czy chodzicie i trąbicie o takich problemach na prawo i lewo ?


Ja, nie widzę potrzeby żeby mówić o tym wszystkim - to moja prywatna sprawa.
Wiedzą tylko osoby bliskie, do których czuje potrzebę dzielenia się tym co u mnie.

Kris910507 napisał(a):Ps. Z mojej historii mogę tylko wyciągnąć tyle że za późno się wziąłem za temat ... gdybym zrobił to wczesniej juz bym mial dom skończony...
Muszę sie nauczyc że juz nic nie zrobie z przegranymi pieniędzmi a to boli .

Ale nic jezeli ktos czyta i mysli czy to juz problem i się zastanawia czy może wejsc głębiej to nie polecam ;-)
Szkoda nie pieniędzy ale życia i nerwów. ;-)

Jeszcze mam nieraz głód ale myślę jak w tych największych długach płakałem i prosiłem( kłamałem ) o pomoc .

Przechodzi ... A z perspektywy tu gdzie teraz jestem wszedłem naprawdę głęboko...


Każdy z nas ma takie myśli, co by było: gdybym nie zażył substancji, czy nie wpłacił pieniędzy na hazard, lub wypłacił wygraną a nie zjechał do zera saldo.

Takie myśli trzeba ucinać.

Rozżalanie o przeszłości (często marzeniowo życzeniowe), budowanie w sobie niepotrzebnego poczucia winy, poczucia krzywdy nie jest potrzebne i nic nie da. Ważne to co robisz teraz i co chcesz zrobić.
Jedynie co do przeszłości, ja mam tak, gdy mam głody przypominam sobie o stratach i konsekwencjach (bez rozżalania i fantazjowania)
KupujePrawde
 
Posty: 11
Rejestracja: 30 Lis 2020, 00:37


Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość