Obsesyjne poczucie winy.

Moderator: anwaz

Obsesyjne poczucie winy.

Postprzez andrzej.aha » 18 Lis 2020, 12:37

hondu napisał(a):to straciłem mnóstwo kasy, tak na prawdę, na nic.


NIe na "Nic" - tylko na przyjemność, euforię, poczucie mocy - na grę najzwyczajniej zapłaciłeś za spełnienie zachcianki i chwilę przyjemności (jak w burdelu - chcesz to płacisz) ; że drogo, że hazard wyżera wszystko
Cóż tak już jest z nałogiem, żeruje na żywicielu - póki ten żywiciel żyje :P
hondu napisał(a):A teraz tym bardziej nie mogę pozwolić sobie na przyjemności.


Guzik prawda, są takie przyjemności co nic nie kosztują (może trochę czasu)
dla mnie odkryciem na miarę Kopernika było uświadomienie sobie, że zabiłem wszystkie przyjemności świata, że tylko gra dawała mi "frajdę" i stałą się jedynym "LIZAKIEM" dającym przyjemność -ale to oszustwo, długo trwało odnalezienie tych prawdziwych i darmowych PRZYJEMNOŚCI
Szukaj ich a znajdziesz.
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Re: Obsesyjne poczucie winy.

Postprzez hondu » 18 Lis 2020, 14:09

adwokat2 napisał(a):Ty sie kolego ogarnij jak najszybciej! Zacznij się leczyć, szukać pomocy i oddaj wszystkie możliwe dostępy i możliwości do kasy żonie! Dobrze Ci radze.


Tak też zrobiłem, od razu po przyznaniu się do wszystkiego.
Nie chce mieć do tego dostępu i czuję się z tym dobrze.
hondu
 
Posty: 35
Rejestracja: 01 Maj 2018, 23:05

Re: Obsesyjne poczucie winy.

Postprzez hondu » 18 Lis 2020, 14:11

zbysob napisał(a):Hondu - strasznie ciężko mi czytać Twoje posty. Całe życie, własną wartość, przyszłość i wszystko sprowadzasz do pieniędzy. Jasne są ważne, potrafią dać poczucie (złudne zresztą) mocy, niezależności i podwyższyć własną wartość. Ale tymczasem czas leci a Ty wręcz obsesyjne wracasz do tego co straciłeś. A życie Ci ucieka. Kiedyś miałem spore (taki żarcik) długi . Oddawałem je przez prawie 10 lat. Ale w tym czasie w miarę normalnie żyłem, nie straciłem tego czasu i nie wstydzę się tamtych lat, wręcz przeciwnie , jestem dumny z tego że uregulowałem zobowiązania i sporo w tym czasie przeżyłem. Bo też chciałem mieć wiele rzeczy (czasem małych jak nowa gitara a czasem większych jak nowy samochód) i odkładałem pieniądze bo myślałem że kupno tych rzeczy spowoduje że poczuję się lepiej. Gitarę kupiłem .... drogą bo lutniczą, robioną dla muzyka po czym okazało się, że gram na niej tak samo słabo jak na tej starej :) Kupno gitary nie spowodowało wzrostu umiejętności. Po 3 latach udało mi się ją sprzed osobie od której ją kupiłem za dokładnie takie same pieniądze :) I wtedy poczułem się lepiej :). Zobaczyłem, że to co myślę o swoim samopoczuciu i to jak ono wygląda w konkretnej sytuacji to dwie różne rzeczy. Dziś mam odłożone trochę pieniędzy które leżą w szafce i powodują że mam kolosalny luksus . Stać mnie na kupno wielu rzeczy, tych których kupno sobie kiedyś wymarzyłem, które były "niezbędne" do życia i miały spowodować że będzie fajnie. Jasne że nie wszystkich na raz ale każdą z osobna , może dwie na raz czy trzy , owszem . I nic nie kupuje :P. Bo gdy się zastanowię to w sumie te rzeczy wcale nie są mi potrzebne a trzymając forsę wciąż mam luksus wyboru co kupię i na wszystko mnie stać :). Psychika hazardzisty jest nieźle zryta, moja zaorana jak pole na wiosnę. Ale nauczyłem się z nią żyć a nawet się polubiliśmy. Życzę Ci żebyś polubił siebie, bez tego niezależnie gdzie będziesz i co Cię będzie otaczało to i tak będzie kicha.


Wcale Ci się nie dziwię, ze ciężko Ci się to czyta. Moje życie kręci się wkoło finansów, nadaję im olbrzymią wartość, więc jak je tracę to przeżywam "żałobę". Pewnie i tak gdybym miał te pieniądze (stracone) to i tak dalej bym je kisił na koncie i nie wydawał na żadne przyjemności, bo zawsze by było za mało. Ale niestety stało się i próbuję się uporać z tym złym samopoczuciem i poczuciem winy. Dlatego o tym piszę, bo sobie z tym nie radzę. Powoduje to u mnie lęk.
hondu
 
Posty: 35
Rejestracja: 01 Maj 2018, 23:05

Re: Obsesyjne poczucie winy.

Postprzez hondu » 18 Lis 2020, 14:14

andrzej.aha napisał(a):
hondu napisał(a):to straciłem mnóstwo kasy, tak na prawdę, na nic.


NIe na "Nic" - tylko na przyjemność, euforię, poczucie mocy - na grę najzwyczajniej zapłaciłeś za spełnienie zachcianki i chwilę przyjemności (jak w burdelu - chcesz to płacisz) ; że drogo, że hazard wyżera wszystko
Cóż tak już jest z nałogiem, żeruje na żywicielu - póki ten żywiciel żyje :P
hondu napisał(a):A teraz tym bardziej nie mogę pozwolić sobie na przyjemności.


Guzik prawda, są takie przyjemności co nic nie kosztują (może trochę czasu)
dla mnie odkryciem na miarę Kopernika było uświadomienie sobie, że zabiłem wszystkie przyjemności świata, że tylko gra dawała mi "frajdę" i stałą się jedynym "LIZAKIEM" dającym przyjemność -ale to oszustwo, długo trwało odnalezienie tych prawdziwych i darmowych PRZYJEMNOŚCI
Szukaj ich a znajdziesz.


Próbuję sobie myśleć o tym, że taka musi być cena, że wszystko się dzieje po coś. Że wyniosę z tego jakąś lekcję, ale chyba próbuję za mocno wyciągnąć jakieś wnioski. Bo one nie przychodzą, nie czuję tego. Świetne porównanie do żerowania na żywicielu, coś w tym na pewno jest :)

Nie umiem znaleźć tych przyjemności, w zasadzie nigdy nic mnie nie cieszyło, a jeżeli już, to przez krótką chwilę. Tak każdy pisze o tych małych rzeczach, spędzaniu czasu z rodziną, że to dla nich takie istotne. Czy faktycznie tak jest? Czy faktycznie czujecie radość z małych rzeczy? A może to też niektórzy robią na siłę? Ja nie umiem.
hondu
 
Posty: 35
Rejestracja: 01 Maj 2018, 23:05

Obsesyjne poczucie winy.

Postprzez zbysob » 18 Lis 2020, 22:53

Hondu nie cytuj całych postów pod którymi piszesz bo to nie ma sensu. Jeśli jest zdanie do którego chcesz się odnieść to je zaznacz i użyj znaku plus z cudzysłowem (jak najedziesz myszą to po chwili pojawia się objaśnienie - Cytuj zaznaczone. To trochę ułatwia czytanie.
Wracając do tego co napisałeś
hondu napisał(a):A może to też niektórzy robią na siłę? Ja nie umiem.

wielu rzeczy nie umiesz ale to nie znaczy że nie możesz się ich nauczyć. Tak naprawdę to nie tyle nie umiesz co zapomniałeś, jako dziecko cieszyłeś się z lizaka czy małej zabawki - to z czasem zabiłeś tę radość lecz możesz ją odzyskać.
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12624
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Re: Obsesyjne poczucie winy.

Postprzez hondu » 20 Lis 2020, 12:39

zbysob napisał(a):Hondu nie cytuj całych postów pod którymi piszesz bo to nie ma sensu. Jeśli jest zdanie do którego chcesz się odnieść to je zaznacz i użyj znaku plus z cudzysłowem (jak najedziesz myszą to po chwili pojawia się objaśnienie - Cytuj zaznaczone. To trochę ułatwia czytanie.


OK, dziękuję za wskazówkę, masz rację.

zbysob napisał(a):wielu rzeczy nie umiesz ale to nie znaczy że nie możesz się ich nauczyć. Tak naprawdę to nie tyle nie umiesz co zapomniałeś, jako dziecko cieszyłeś się z lizaka czy małej zabawki - to z czasem zabiłeś tę radość lecz możesz ją odzyskać.


No tak, ale nie wierzę w to, że jest możliwe odzyskanie tej radości co miałem jako dziecko, z bagażem doświadczeń nie jesteśmy w stanie tak patrzeć na świat.
Nie wiem sam już, co robić. Kontaktowałem się z poradnią żeby zapisać się na spotkania dzienne, ale niestety jak na to pójdę to stracę pracę i nie będę miał za co spłacać kredytu na mieszkanie.
Wchodzę na mitingi online. Ale nie wiem, jakiś taki zagubiony jestem. Myśli o przegranej mnie przytłaczają i budzę się zlękniony codziennie. Co jeszcze innego mogę zrobić?
Zapęd do hazardu mam, jednak zawsze "w porę" się orientowałem, że to idzie w złą stronę. Jestem z dużymi stratami, ale funkcjonuje społecznie, nie straciłem pracy przez hazard, nie przegrałem wszystkich pieniędzy, nie mam długów przez hazard. Nie chcę jednak iść w tym kierunku, że nic się nie dzieje, bo coś się dzieje. Po prostu chcę zawalczyć o to żeby w przyszłości nie znaleźć nowego sposobu na super szybki zarobek.
hondu
 
Posty: 35
Rejestracja: 01 Maj 2018, 23:05

Obsesyjne poczucie winy.

Postprzez kiedyskiedys » 23 Lis 2020, 14:29

Jakiej przyszlosci? Przeciez jedyne co masz to dzis i ta chwila ktora trwa. Przestan zyc marzeniami i obawami. Duzo hazardzistow zreszta nie tylko ma problem z zyciem na tu i teraz. Ciagle albo bicie sie w piers albo wypatrywanie jakies wygranej ze cos sie w koncu w zyciu odmieni a siedza na tylkach i nic nie robia, by poprawic swoj byt.

Podjales za duze ryzyko grajac na gieldzie, nawet tam drobnym druczkiem jest napisane "nie inwestuj pieniedzy na ktorych utrate sobie pozwolic nie mozesz". Skoro Cie to tak boli to udaj sie do psychologa, psychiatry a najlepiej do terapeuty uzaleznien . Przeciez to nie musi byc forma dzienna.
Data twojej rejestracji to 2018 rok obawiam sie, ze granie na gieldzie to nie swiezy temat z nalogowym graniem.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2439
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Poprzednia

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości