Aż wstyd się przyznać :/

Moderatorzy: anwaz, admin

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez asia » 08 Lip 2020, 22:13

Charlotte81 napisał(a):Teraz od kilku miesiecy zyje tu i wkurza mnie powoli to , ze ciagle dolewacie oliwy do ognia. Przez pół roku tu nie zaglądałam i nie mialam przynajmniej wkurwa na co niektorych. A wiecie co, dynda mi to.

No i super, że jesteś pogodna, radosna i szczęśliwa. Do tego wyluzowana, z dystansem do forum.
Gratulacje z okazji abstynencji.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7395
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez zbysob » 09 Lip 2020, 05:16

Charlotte81 napisał(a):Moj wujek pił 20 lat, pewnego dnia wstał i powiedział od dziś nie pije.. i tak nie pije z 30 lat

No to pewnie taka silna wola to u was rodzinne :)
Charlotte81 napisał(a): Rozumiem , że człowiek czlowiekowi może zazdrościć

Serio myślisz że zazdroszczę ? A tak całkiem serio to czego ? Bo poza forumowym nickiem i tym co napisałaś nie wiem o Tobie nic. I jak jutro znikniesz z forum to odpalę szampana bo Ci się nie udało ? Czytając forum znajdziesz pewne schematy , powtarzające się teksty , posty w/g pewnej kalki. Do tego dosyp kilka tysięcy mitingów i będziesz miała zgrubny obraz tego co usłyszałem od innych ludzi. Wiem jak się czułem gdy nie grałem pół roku. I wiem jak blisko zagrania byłem mając 5 lat abstynencji. Czas ma zbawienny wpływ na nasze postrzeganie przeszłości ale też zaciera pewne niechciane uczucia i fakty. To co motywuje na początku później może nie mieć tak zbawiennego wpływu. Ale to zwykle można ocenić po fakcie. Podobno najtrudniej uczyć się na błędach innych. Ale nikt nie mówił że będzie łatwo. Ja nie twierdzę że nie da się zerwać z nałogiem w inny sposób niż ja to zrobiłem. Można pewnie na wiele sposobów ale tu na forum piszę o tym, który się sprawdził. W moim przypadku. Zauważyłem, że terapia nie jest tym co trzeba zrobić, odbyć i powiesić na ścianie dyplom ukończenia. Mam takie 4. Tyle że nie na ścianie tylko gdzieś w szufladzie. Żal było wyrzucić bo to kawałek mojego życia. Terapia jest miejscem gdzie coś się zaczyna, gdzie dostaję sposoby i metody ale to ja sam mam je zastosować w tzw. normalnym życiu. Jeśli to się udaje to terapia miała sens. Jeśli "było na terapii" a robię odwrotnie to pytanie pojawia się następujące " po co mi to ?". Oczywiście są okresy przejściowe, coś się robi lub nie robi przez jakiś czas a potem już nie ma takiej konieczności. I każdy z nas sam ocenia i weryfikuje to jak i co robić. Bo też tego nas uczy terapia, żeby samemu kształtować swoje życie. Tak jak piszesz, tylko od Ciebie zależy czy zagrasz czy też nie zagrasz. Ale też tylko od Ciebie zależy czy sobie ten wybór ułatwisz czy będzie pod górkę. Ja uważam że jak może być łatwiej to dlaczego nie. Ale są też ludzie którzy mają inaczej. Akceptuję to i szanuję. Piszę tu o swoich wyborach i swoich przemyśleniach. Nie są w żadnym stopniu uniwersalne, są moje. Jeśli ktoś z tego skorzysta to fajnie, jeśli nie, to nie będzie miało wpływu na moje samopoczucie. Bo ono jest zależne od całkiem innych czynników.
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12603
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez zbysob » 09 Lip 2020, 05:18

No teraz sobie policzyłem - te kilka tysięcy mitingów .... no trochę przesadziłem :D zmienimy rząd wielkości do kilkuset :)
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12603
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez milo » 23 Lip 2020, 14:44

zbysob napisał(a): te kilka tysięcy mitingów .... no trochę przesadziłem

nie wierzę , ze przesadziłeś :)
ja sobie policzyłam , tak pi razy chmurkę i mi wyszło jakieś ... rzędu 4 tysięcy , tak luźno , bo przecież nie codziennie jestem /bywam :) ale bywało po 3 dziennie na zlotach :) (a tego nie liczyłam ) :mrgreen:

Pozdrawiam i tych upartych, którzy , jak im się nie chce iść na meeting , to biegną i tych luzaków, którzy przychodzą na meeting raz do roku - zdmuchnąć świeczkę :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4495
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Poprzednia

Wróć do O czym chciałbym powiedzieć

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość