Witam - live realacja początku zdrowienia

Moderatorzy: anwaz, admin

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Zibi0000 » 10 Sty 2019, 07:49

Witam wszystkich (3 godziny),

Mam na imię Piotr. Nie gram od 3 godzin. Grałem całą ostatnią noc, w łóżku używając smarfona. Oczywiście skończyło się tak jak zawsze. Na szczęście po całym zmęczeniu fizycznym i psychicznym oraz oczywiście po przegraniu całkowicie wszystkiego odczuwam ulgę. Jest też dołowanie, ale przeważa ulga - że już koniec i będę miał spokój. Niestety wiele razy już tak było i zawsze wracałem do gry. Przez ostatnie 13 lat maksymalny okres w jakim nie grałem nie przekroczył 2-3 miesięcy. Zakłady bukmacherskie, wyniki - gdy tylko jestem w ciągu - śnią mi się po nocach. Czasami budzę się z myślą wygranej/przegranej i nie wiem czy to rzeczywistość czy sen, czy zdarzenie miało miejsce naprawdę czy tylko śniłem. Mam już dosyć tego gówna, nie wyrabiam nad kontrolą samego siebie, swoich odruchów, zachować. Zaczynam zaniedbywać obowiązki domowe, rodzinne, zawodowe... Do tego jak to w przypadku każdego z nas, którzy "dorobili się fortuny" dochodzą problemy ze spłatą zobowiązań. Nie mogę sobie wydarować, że dopuściłem się do takiego stanu, że pozwoliłem sobie swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem do znalezienia się w takiej beznadziejnej sytuacji. Czy może być gorzej? Pewnie tak: strata rodziny, żony, pracy, bruk i brak jakichkolwiek perspektyw.

Chcę to zmienić i dlatego będę tu pisał o sobie. Nie oczekuję komentarzy, nie oczekuję niczego - mam nadzieję, że to pomoże mi i może komuś jeszcze... Tymczasem do pracy, bo wierzyciele czekają i przez co najmniej 3 - 4 lata będą się upominali o swoje. Tak więc jeśli dobrze pójdzie za kilka lat - w wieku 42 lat - rozpocznę od finansowego zera, ale najważniejsze, że dziś o 4ej rano zakończyłem swój hazardowy koszmar.

Pogody ducha dla Was.
Piotr
Zibi0000
 
Posty: 10
Rejestracja: 23 Gru 2018, 14:05

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Agnieszka1234 » 10 Sty 2019, 09:13

Witaj na forum

A o leczeniu myślałeś ?
Agnieszka1234
 
Posty: 3108
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Sowa » 10 Sty 2019, 22:03

Zibi0000 napisał(a):ale najważniejsze, że dziś o 4ej rano zakończyłem swój hazardowy koszmar.

a skąd wiesz, że zakończyłeś?
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4226
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez miszokienka » 10 Sty 2019, 22:42

Oj Sowaaaa, nie przeczytałaś chyba dokładnie :wink: W końcu udało się przegrać całą kasę i można odpocząć, bo cel został osiągnięty. Postanowione zostało, że jak się uda przegrać całą kasę, to koniec z hazardem. No więc koniec nastąpił. Nie wiadomo tylko, czy plan przewiduje podejmowanie wypłat za obowiązki zawodowe, które na szczęście przez hazard w ogóle nie ucierpiały. Nie wiadomo czy wtedy nie będzie trzeba znów przegrać... Ale nieee, teraz już będzie dobrze, musi być!

Nie no, przepraszam, trochę sobie poironizowałem, ale pytanie Sowy jest jak najbardziej na miejscu. Postanowiłeś, że jesteś już zdrowy. Niestety, choroba od tego nie zniknęła. Tak samo, jak nie zniknęły długi ani cała reszta konsekwencji grania.
Masz już jakiś plan co zrobisz, żeby leczyć uzależnienie?
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1228
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Zibi0000 » 11 Sty 2019, 07:50

Witam (27 godzin)

Nie myślałem, że będzie łatwo, nie liczyłem się z głaskaniem i dobrze bo może na coś mi to otworzy oczy... Dwa lata temu byłem na 2 miesięcznym leczeniu zamkniętym. Tylko, że nie chciałem się wyleczyć, to był raczej przymus rodziny. Wcześniej uczęszczałem na terapie, ale nie chodziłem z myślą, aby z tym zakończyć, ale nauczyć się kontrolować...
Teraz ponownie jest inaczej, boję się tego co będzie za 2 - 3 tygodnie, za miesiąc, dwa, .... to będzie mój czas próby....

Nie przegrałem wszystkiego, mam kilka tysięcy złotych, za chwilę wpłynie wypłata i 13-tka - spłacę część zobowiązań, nie wszystkie oczywiście.. Niedługo zaczną się telefony, sprawy sądowe - nie przejmuję się tym, życie jest najważniejsze, a całą kasę zwrócę.

Wczorajszy dzień przebiegł bez pokus, ale chyba byłem na nie zbyt zmęczony graniem całą poprzednią noc. Gdy usypiając oglądałem tv miałem wrażenie jakbym typował mecz, taki ni sen ni jawa. Jak to cholerstwo głęboko siedzi teraz w mojej głowie. Wiecie czego się teraz najbardziej boję ? Komornika na wynagrodzeniu - będzie wstyd po prostu... Ale to tego chyba jeszcze daleka droga, zanim sprawy sądowe (pewnie e-sąd), później mogę złożyć sprzeciw i sprawa normalna tez potrwa, a co miesiąc mogę regulować część zobowiązań więc może jakoś ten najtrudniejszy okres przetrzymam. W lipcu będą mógł wziąć pożyczkę z ZFŚS więc i nią spłacę najpilniejsze sprawy....

Planów mam dużo póki co, tak aby zająć się czym innym i nie myśleć o graniu.. Plan na leczenie ? Odświeżę wszystkie materiały z pobytu z ośrodka, zacznę się obserwować, zwłaszcza moje nastroje i samopoczucie, które mówią, że coś się może zadziać. Zacznę korzystać z pomocy najbliższych: żony, mamy, brata, księdza, którzy o tym wiedzą... Na meeting póki co nie pojadę, taki już jestem, że całkowicie zniszczony nie chcę się pokazywać, ale i nie zawsze mogę. Myślę nad odnowieniem terapii z Panią terapeutką.

Nie grałem kolejnych 24 godzin i jestem szczęśliwy.. Jak nie będę grał 2,5 tysiąca to będzie moja najdłuższa przerwa od ponad 13 lat. To będzie kapitał na którym będę budował swoją trzeźwość.

Pogody ducha dla Was na dziś.
Zibi0000
 
Posty: 10
Rejestracja: 23 Gru 2018, 14:05

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Sowa » 11 Sty 2019, 11:00

Zibi0000, zobacz, wczoraj, z całym przekonaniem pisałeś, że zakończyłeś sprawę z hazardem.
Dziś piszesz już trochę inaczej, że przyjdzie czas próby i boisz się (w domyśle, czy nie zagrasz). Czyli jednak taka opcja się pojawia w głowie.
Jak myślisz? co będzie jutro, pojutrze? Czy nie obiecywałeś sobie wcześniej, że kończysz z hazardem? czy nie mówiłeś sobie, to już ostatni raz?
Miś z okienka napisał Ci ironicznie, ale prawdziwie jak będzie. Mogłabym dopisać jeszcze z 10 toków myślenia, które mają wspólny mianownik - grę. Skąd wiemy, że tak będzie? bo oboje przechodziliśmy to samo.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4226
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Zibi0000 » 11 Sty 2019, 13:06

(33 godziny)

Zgadzam się jak najbardziej... Ale jest coś innego teraz... To nie jest samo przekonanie, że nie namoczę teraz i wystarczy. Zapisałem się tu na forum i będę się z Wami dzielił moimi odczuciami - spowiadał się, nie wiem jak to nazwać... Wiem od tego są mitingi, ale tam mimo wszystko nie jestem anonimowy, nie o wszystkim powiem, pomimo, iż jestem bardzo zbudowany panującą na nich atmosferą.

Początek tego pisania tu na forum, początek tego roku to nowy początek mojego lepszego życia. Szajs już był i nie powróci. Ale wiecie o czym myślę ostatni bardzo intensywnie ? O napisaniu książki na temat mojej choroby. Teraz gdy nie będę już grał będę miał wystarczająco czasu, aby poświęcić się innym zajęciom.

Obawy są i będą... i jasne boję się bo z doświadczenia wiem, że nie raz było już fatalnie, wracałem do tego wszystkiego, ale dlatego, że nie byłem przekonany do tego, że mogłem dać się pokonać. Jednak tu chodzi o tok myślenia. Bo czy ja będę zwycięzcą gdy wygram na bukmacherce milion - dwa, gdy będę miał wszystko, czy to da mi szczęście... Nie bo mnie nie będzie tak naprawdę przy żonie, rodzinie, bo w głowie cały czas będą myśli dotyczące grania i wygrywania coraz więcej. Tu nie ma granicy maksymalnej, która to szaleństwo pozwoliłaby zatrzymać, nie ma wygranej, która pozwoli zakończyć.

I tak wiele już straciłem: zdrowia - swojego i najbliższych, zaufania najbliższych, czasu i wreszcie pieniędzy... Za 100 lat nikt o mnie, o nas nie będzie pamiętał, nie to jest najważniejsze. Teraz chcę być jak najlepszym człowiekiem dla ludzi, których skrzywdziłem swoimi zachowaniami.

Będzie lepiej.
Zibi0000
 
Posty: 10
Rejestracja: 23 Gru 2018, 14:05

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Sowa » 11 Sty 2019, 13:35

Aha, czyli Miś ma rację. Postanowiłeś, że jesteś zdrowy. I już. Słyszałeś o kimś, kto w ten sposób wyzdrowiał z jakiejkolwiek choroby?
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4226
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Zibi0000 » 13 Sty 2019, 09:08

(77 godzin)

No nie nie słyszałem, ale i nie szukałem takiej wiedzy...

Obserwuję siebie i muszę uważać, wiem o tym. Od wczoraj zachowuję się dziwnie - inaczej, może to kwestia weekendu i zbyt dużej ilości wolnego czasu... A może i prędzej znowu podświadomie - o czym jeszcze nie wiem - docierają do mnie jakieś sygnały.. Dziwne uczucie bo niby jestem spokojny, nie wybucham, ale jakiś poddenerwowany. Jest zmiana stanu.... Po południu ruszę na jakąś aktywność fizyczną, zobaczymy jak będzie po.
Zibi0000
 
Posty: 10
Rejestracja: 23 Gru 2018, 14:05

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Sowa » 13 Sty 2019, 13:25

Zibi, ostatni raz spróbuję i na tacy wyłożę: jesteś chory. Uzależnienie jest chorobą uczuć i emocji. Nie uleczysz się sam, nie uleczy Cię przekonanie, że od tej chwili będziesz zdrowy. Nie uleczy Cię też aktywność fizyczna.
Choroba jest sklasyfikowana wg ICD-10 pod numerem F63.0 - Patologiczny hazard.
Jak widzisz, ma swój numer w medycynie jak każda inna choroba. I jak w przypadku każdej innej choroby nie leczysz się mówiąc: "od dziś jestem zdrowy", tylko idąc do lekarza i przyjmując lekarstwa, tak w przypadku uzależnienia idziesz do Poradni Leczenia Uzależnień i odbywasz terapię. Nasza choroba jest podstępna, bo trudno jest uwierzyć, że nasze myślenie jest chore. Nasza choroba jest postępująca, bo nie można cofnąć się do czasu gry dla rozrywki, będziesz grał coraz więcej i wchodził głębiej w uzależnienie. I wreszcie nasza choroba jest śmiertelna, bywa, że kończy się samobójstwem. Albo szpitalem psychiatrycznym, albo więzieniem. Generalnie same paskudne perspektywy bez leczenia. Jesteś poważnie chory i czas zacząć się leczyć, a nie wierzyć w głupoty, które podpowiada Ci chora głowa.
Sowa - hazardzistka.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4226
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Zibi0000 » 14 Sty 2019, 08:44

Dziękuję Sowa,

Wiem, że jestem chory. Zapewne będę się leczył - nie uciekam od tego.
Teraz jednak najważniejsze, abym poradził sobie ze zobowiązaniami. Zarabiam, więc wszystko spłacę, ale nie od razu - a niektóre zobowiązania są na teraz. Dziś już był pierwszy telefon i będzie ich więcej.

Niestety z wierzycielami się nie dogadam, bo po prostu nie ma takiej możliwości. Brałem chwilówki i odstępowałem od umów, aby nie płacić prowizji. Teraz wszystko jest wymagalne na teraz. Nie wiem jak się to skończy... Mam nadzieję, że w sądzie, a to potrwa jeszcze ze dwa miesiące i będę miał trochę czasu, aby coś spłacać. Może też mieliście podobne sytuacje?

Boję się, abym emocje związane z telefonami od wierzycieli nie skłoniły mnie do zagrania. Dziś miałem sen, że obstawiłem mecz siatkówki. Koszmar - nawet w trakcie snu jestem w grze i się tym wszystkim męczę. Kilka dobrych słów by się przydało - nie takich dotyczących grania - ale tych zobowiązań właśnie. Gdybym miał trochę więcej czasu - byłoby dużo lepiej, a tak nie ukrywam, że trochę się jednak martwię tym wszystkim.

Póki co minęło 100 godzin w trakcie których nie gram. Nie jest to na zasadzie dupościsku, nie - po prostu nie gram. Fajnie będzie jak będę miał kapitał 3 000 godzin bez gry, a 30 000 godzin to już będzie ponad 3 lata.
Zibi0000
 
Posty: 10
Rejestracja: 23 Gru 2018, 14:05

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Zibi0000 » 14 Sty 2019, 08:45

A może jest ktoś tu na forum z mega doświadczeniami w braniu chwilówek. Z chęcią bym porozmawiam, nawet tak telefonicznie - gdyby ktoś był to proszę o prywatną wiadomość z numerem tel.

pozdrawiam
Zibi0000
 
Posty: 10
Rejestracja: 23 Gru 2018, 14:05

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez asia » 14 Sty 2019, 12:47

Zibi0000 napisał(a): Zapewne będę się leczył - nie uciekam od tego.
Teraz jednak najważniejsze, abym poradził sobie ze zobowiązaniami.

Naprawdę w Twoim życiu jest tak , że pieniądze są ważniejsze od zdrowia/życia ?
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 6986
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez miszokienka » 16 Sty 2019, 19:58

Tutaj sporo osób ma duże doświadczenie w braniu chwilówek ;) Chcesz jakąś wziąć?
Mamy też doświadczenie w zdrowieniu i to doświadczenie mówi, że zanim zaczęliśmy się zajmować przyczyną finansowych tarapatów (czyli uzależnieniem), to tylko się one powiekszały.
Zibi0000 napisał(a):Póki co minęło 100 godzin w trakcie których nie gram. Nie jest to na zasadzie dupościsku, nie - po prostu nie gram. Fajnie będzie jak będę miał kapitał 3 000 godzin bez gry, a 30 000 godzin to już będzie ponad 3 lata.
Zibi0000, nie łykam tego braku dupościsku. Skądś się przecież bierze to odliczanie i marzenie o kapitale godzin oraz nazwa tematu: "relacja live", zupełnie jak z meczu, który właśnie obstawiłeś. Właściwie to nie wiem co może być fajnego w ilości godzin bez gry, albo ilości dni bez gry. Same w sobie nie prezentują wartości. Ważne jest na ile wykorzystasz ten czas, żeby nauczyć się żyć.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1228
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Witam - live realacja początku zdrowienia

Postprzez Genezyp2 » 23 Sty 2019, 22:12

Powiem tak, też tak miałem.....to silne wyczerpanie psychofizyczne po dłuższym ciągu powodowało że obojetniala mi nawet gra, tylko że wtedy budzily się lęki o stan finansów a te z biegiem godzin powodowały, że jedynym sensownym rozwiązaniem jak podowczas mi się zdawało i co dyktowala chora głowa, o czym już wspominała Sowa, zanim rozpocząłem mitingi i leczenie, było kolejne wejście w grę....charakterystyczne zresztą dla bukmacherki, a nie zdarzeń nie podlegających analizie, gdzie z narastaniem godzin pęczniało we mnie przekonanie, że przecież to nie gra jest winna moim zadluzeniom tylko ja sam gdyż błędnie zanalizowalem i ocenilem sytuacje. Korekta błędów przy zalataniu dziur i szukaniu stąd rozwiązań ich spłaty powodowała, że wyczekiwalem tylko godzin by oddać się na nowo grze. Tym razem bez emocji, czujniej i z zakladana kontrola wydarzeń.....Wiesz ja tez w momentach przeblysku swiadomosci widzialem te wszystkie absurdy gry, podobnie jak ty, tylko ze uzalezniona glowa w perfekcji manipulacji potrafila skutecznie wszystko zauwazyc inaczej. Stad uważam jak inni, i słusznie miszokienka stwierdza wyczuwalny duposcisk w kapitale godzin, że powinieneś raz jeszcze przepracować terapię, przy założeniu że tym razem będziesz chciał zaprzestać gry a nie ją skutecznie kontrolować. Wiem, że chciałbyś usłyszeć od nas co innego, może dodatkowo jakiejś cudownej recepty na zachlannych wierzycieli albo kruczkow anulujacych długi w chwilowkach ale terapia nauczyła mnie mówić szczerze, a mam wrazenie niestety, że wciąż się oszukujesz
Genezyp2
 
Posty: 15
Rejestracja: 25 Mar 2017, 12:37

Następna

Wróć do O czym chciałbym powiedzieć

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości