Strona 5 z 5

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 03 Lut 2017, 21:14
przez Warszawiak
milo napisał(a):Cechy zostaną,ale mają sobie lezeć na półeczce - poza moim zasięgiem , mam je widziec i pamietać, zeby je brać i używać wylącznie w dobrym celu.


Jakie to piękne...i marzeniowe jak dla mnie na razie ;)

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 03 Lut 2017, 21:28
przez milo
właśnie dlatego ma być pokora i proszenie , bo sama to ja sobie będę je zdejmowała z tej półki kiedy mi wygodnie
to zajmuje duzo czasu
mam być uważna
no i do tego potrzebny mi jest jeszcze Krok 10 - na bieżąco "sprzątać" na tej półce

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 04 Lut 2017, 18:31
przez tojatoja
Milo jestes Wielka!

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 03 Lip 2017, 22:33
przez Gitara
Identyfikuje się z tym, co napisała miło. Od czterech lat, każdego dnia, proszę BOGA z pokorą, aby usuwał moje wady, braki, niedoskonałości... Nie wiem jak to się dzieje, ale odkąd zacząłem zdrowieć, żyje mi się zdecydowanie lepiej , dzięki Bogu... Pozdrawiam

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 04 Lip 2017, 09:45
przez Warszawiak
Gitara napisał(a):Nie wiem jak to się dzieje, ale odkąd zacząłem zdrowieć, żyje mi się zdecydowanie lepiej

Przypuszczam, że chodzi o działanie, u mnie to modlitwa codzienna, telefony do innych uzależnionych, bezinteresowna pomoc w prostych sprawach, mitingi, służby.
Gitara napisał(a):dzięki Bogu.

U mnie Bóg pomaga, ale działam ja. Albo zrobię wyżej wymienione rzeczy i osiągnę spokój ducha albo wygra lenistwo, pycha, egoizm i będę czuł się gorzej. Pokornie prosimy, czyli z całą uczciwoscią przyznajemy się, tak mam wady charakteru i pragnę poprawy.

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 04 Lip 2017, 11:48
przez asia
Gitara napisał(a):proszę BOGA z pokorą, aby usuwał moje wady, braki, niedoskonałości...

I usuwa ?

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 04 Lip 2017, 11:53
przez marcin_opolskie
asia napisał(a):I usuwa ?


no właśnie???
chyba troszkę wybrzmiało inaczej Gitara, niż miało ?? czy nie?? bo samo tak ten tego tam???

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 04 Lip 2017, 20:40
przez Gitara
Tak jak napisał Warszawiak, codzienne działanie, które mam wykonać, ale rezultat tego działania nie jest już mój... no i usuwa, albo odsuwa, dlatego napisałem z całą odpowiedzialnością, że żyje mi się zdecydowanie lepiej, jakkolwiek i ktokolwiek to zrozumie lub nie... Pozdrawiam

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 04 Lip 2017, 21:10
przez asia
A ok. Czyli Pan Bóg usuwa albo odsuwa Ci wady charakteru. No i fajnie.

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 22 Lip 2018, 20:50
przez Janusz
Zauważyłem, że Bóg - tak jak ja Go pojmuję- usuwa moje braki czyli słabości tak samo jak moją słabość do hazardu.

Usuwa moje braki nie raz na zawsze, lecz na ten jeden raz- na tę jedną sytuację. W ten sposob Bóg pomaga mi utrzymać abstynencję np. od wybuchów złosci,gdy brak mi cierpliwośc,. Tak samo jak abstynencje od hazardu, gdy mam impuls do hazardu.
Jezeli wybucham i zaliczam "wpadkę emocjonalną", to startuję od nowa, aby przeżyć 24 godziny w równowadze emocjonalnej.
W tym sensie jest to program na całe moje życie.

Pogody ducha i całej reszty :D

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 23 Lip 2018, 06:08
przez zbysob
No do przemyślenia dla mnie. Zawsze chciałem i dalej chcę (no może mniej zdecydowanie) żeby raz na zawsze i skutecznie. Choć z kolei program 24 powoduje że moje oczekiwania niby są tylko na dziś. Tu jedno , tam drugie a ja w środku w ślicznym tradycyjnym hazardowym szpagacie :)

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 23 Lip 2018, 11:16
przez jaro
zbysob, wg mnie jedno drugiego nie wyklucza. Program 24 h to podstawa. Ale z tych 24rogodzinnych cegiełek ma coś powstać. Pewne rzeczy – ok, o ile nie ‘na zawsze’, bo takie myślenie jest też niebezpieczne, to przynajmniej trwale.
Ja nie mam od wielu lat najmniejszego impulsu do uprawiania hazardu. Nawet w gniewie, nawet w smutku, w żalu, czy w poczuciu krzywdy. Po prostu przeżywam te uczucia bez uciekania w hazard. Gdybym codziennie, a nawet często musiał się zmagać z głodami do końca życia, to w głębokim poważaniu miałbym takie życie. Dlatego też wierze, że trwale.
A nie widze rozkroku, bo tym, że trwale ciesze się tylko dzisiaj ;)
A w sumie moze nie stoi to w sprzeczności też i z tym co napisał Janusz?
I witaj Janusz po (chyba) latach.
I gratulacje

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 24 Lip 2018, 01:08
przez Janusz
jaro, serdeczne dzięki :D
ciekawie to ująłeś..."trwale cieszę się tylko dzisiaj" - podoba mi się to :D

zbysob,
cieszę się, że to jednak przemyślisz... :D
ale z jednym masz rację- lepiej w ogole nie mysleć, niż mysleć o hazardzie !

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 30 Lip 2018, 06:41
przez zbysob
ok jaro to mi się podoba - trwale cieszę się dzisiaj
kurde mądrego to dobrze posłuchać :D

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

PostWysłany: 29 Lut 2020, 21:27
przez Janusz
Moje "interesy" z Bogiem polegają na tym, że ja Mu coś z siebie do naprawy daję, a On mi to naprawione oddaje:

- ja Mu uzależnienie, a Bóg mi od niego uwolnienie
- ja Mu na zło niezgodę, a On mi ducha pogodę
- ja Mu trwogę, a Bóg mi odwagę
- ja Mu głupawość, a On mi mądrość.

A za wszystko płacę swoją pokorą, której ciągle się uczę.
Oby mi jej nigdy nie zabrakło !