Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

Moderator: anwaz

Postprzez jaro » 21 Paź 2008, 21:14

andrzej.aha napisał(a):bo ta grupa istneijaca w Karkowie zdecydowanie oddcina się od wspólnoty i od "nas".... lecz wierzę, że przyjmą z otwartymi ramionami każdego potzreebujacego wsparcia hazardzistę... bez względu na to skąd przychodzi...

Nie wiem, czy cała grupa... Ale rzeczywiście nie w tym rzecz. Byłem na mitingu w Krakowie (dawno, bo dawno- jakiś rok temu). Dla mnie też miting to miting i zgadzam się, że każdy sam zdecyduje, czy to dla niego wsparcie, czy nie. Jeżeli wyglądaja tak , jak ten na którym byłem- to dla mnie byłoby wsparcie.
jaro
jaro
 
Posty: 4634
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Postprzez andrzej.aha » 22 Paź 2008, 08:43

Cichy..znlazłem bardziej aktualne info. o mitingach w krakowie wlejam poniżej;

W związku z remontem na ul. Wawrzyńca 6 przenosimy się.
Nowy adres i godziny:

Bazylika Bożego Ciała – krakowski Kazimierz.

Wejście przez główne, wielkie bramy do budynku z kancelarią za kościołem– salka w środku.Jak ktoś będzie chciał znaleźć, to znajdzie.

Terminy:
Mitingi poniedziałkowe –godzina 17:30

mitinigi czwartkowe –co drugi tydzień zmiana godziny

Październik

18:30 data 23 X,
17:30 data 30 X

Listopad:

18:30 data 6 i 20 XI
17:30 data 13 i 27 XI

Grudzień:

18:30 data 4 i 18 XII
17:30 data 11 i 25(ten ostatni – się zobaczy)
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Cichy » 22 Paź 2008, 09:23

Przyjolem do wiadomości : )
Ty tez uczestniczysz w tych mityngach Andrzej?
Cichy
 
Posty: 345
Rejestracja: 03 Paź 2008, 20:50
Miejscowość: Krakow

Postprzez andrzej.aha » 22 Paź 2008, 10:03

w mitingach w Warszawie tak...
w Krakowie nie ... zbyt daleko...
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Postprzez zbysob » 22 Paź 2008, 19:25

A ja przy poszukiwaniach wszelakich polecam http://google.pl :D
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12642
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Postprzez Mucha » 29 Paź 2008, 21:24

Będąc w Charcicach spotkałem księdza alkoholika i kilka wieczorów z nim przedyskutowałem.
Między innymi o kroku 7. Pokornie prosiliśmy... Słowo pokora z jednej strony oznacza podporządkowanie. Słowo pokora tłuaczone z języka greckiego oznacza: proch i ziemię.
Proch odnosi sie do podporządkowania Bogu. Człowiek jest niczym wobec Boga. "Z prochu powstałeś w proch się przemienisz". Druga część słowa pokora przetłumaczona z języka greckiego to ziemia czyli świadomość swoich wad i zalet oraz deficytów. Pokora w tym drugim znaczeniu to świadomie odkrywanie siebie ze swoimi wadami i zaletami ale tez świadome odkrywanie świata (ziemi) takim jakim jest. Bez przebarwień, iluzji, marzeń. Obiketywne spojrzenie na siebie i świat dookoła. W kroku 7 jest mowa o brakach, a nie wadach. Moje braki to moje deficyty. Mój główny deficyt to chory umysł i jego twory.
Mucha
 
Posty: 514
Rejestracja: 08 Sie 2008, 16:24
Miejscowość: Poznań

Postprzez andrzej.aha » 20 Lis 2008, 12:47

Mucha napisał(a):Obiketywne spojrzenie na siebie i świat dookoła. W kroku 7 jest mowa o brakach, a nie wadach. Moje braki to moje deficyty. Mój główny deficyt to chory umysł i jego twory


mozna i tak , ja jednak widzę w tych moich "brakach" nietyle chorobe co raczej duzo głębsze pokłady "czegoś"..co między innymi spowodowało, że szukałem sztucznego wypełnienia tych braków w grze i alkoholu... widzę moja choorobe jako próbe wypełnienia tych "braków"... dla mnie tymi brakami sa przede wszytskim"
brak miłości, brak znajomości siebie, nieznajomośc moich dobrych i złych stron a tym samym niemoznośc realnej samooceny, lęk i uzaleznienie od ludzi i ich opinii, roszczenia wobec swiata i ludzi..bo czułęm sie wiecznie pokrzywdzony i nieszczęśliwy..to brak realizmu i niemozliwośc funkcjonowania wsród ludzi, nierealistyczmn chęc kierowania wszystkim i wszystkimi, to buntownicza natura i niezgoda na rzeczywistość..bo nie potrafiłem jeje realistycznie postrzegać.. to niedojzałośc emocjonalna i wieczne uleganie emocjom..to moja niedojżałośc i nieodpowiedzialność...
tak to były moje braki lecz najbardziej brakowało mi wiary, nadziei i Boga i przyjaciół..i sensu w zyciu i celu w życiu...
a dzisiaj bardzo wiele z tych "brakó" zaczyna znikac lub znikneło..bo znalazłem cos co je wypełania i powoduje, że coraz mniej mi "brakuje".. znalazłem Boga i dzieki włśnie pokornemu oddani mojego zycia ..dostaje to czego nie miałem:
dostaje wiarę, siłe i oparcie, dostałem poczucie sensu i celu w życiu , uczę sie miłości..mam przyjaciól..i powoli coraz bardziej poznaję siebie i zaczynam siebie nawet nie akceptowac..co kochać... i pragnac dla siebie zmian i rozwoju....
To wazny dla mnie krok... a jego założeniem jest jedno.., że jest Bóg dla którego nie ma rzeczy niemozliwych.... /w odróznieniu ode mnie/...
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Postprzez andrzej.aha » 29 Sty 2009, 09:42

:lol: znowu paradoks ... moim najwiekszym "brakeim'... jest brak posłuszeństwa... brak pokory....
a tu warunkiem 'skuteczności'... usuwania brakó i wad... jest Pokorna Prośba....
/a czy prosba może byc niepokorna... czy bez pokory to jescze jest prośb/....
chyba zbyt często pod pozorem prosby, proszenia...zwyczajnie żądam ?

więc jak widzę krok 7 jest wieczny, do przerabiania... im wiecej proszę..tym wiecej pokory sie włącza...a wtedy bardziej pokornie proszę... więc wiecej dostaje... i tak do końca zycia..bo doskonalic moge sie w nieskończoność..... a przeciez ciagle po zmaianch pokazywać się będa moje nowe , nieznane bariery i ograniczenia... i zniowu mam o co prosic....
a bez doskonalenia, bez zmian ..zaczynam sie cofac..a jak sie cofam to powraca chore..i tak... do końca zycia..bo to jest rozwój... a w tym jest także sens zycia... i radośc odkrywnnia
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Re: Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go........

Postprzez romekgg » 02 Maj 2013, 10:53

"MODLITWA O UZDROWIENIE Z NAŁOGÓW '

Biorę teraz miecz Ducha Świętego
i przecinam wszystkie skutki zachowań przymusowych
w mojej rodzinie .
Kładę kres wszelkim nałogowym wzorcom
uzależnień od hazardu , robienia zakupów
gadulstwa ,picia
i od środków chemicznych.
Przełamuje wszelkie wzorce
zatrzymywania w ukryciu
i marnotrawienia środków materialnych i talentów .
Przeciwstawiam się skąpstwu i złodziejstwu .
Ojcze , przebacz i uwolnij moją rodzinę
od więzów zachowań przymusowych,
w Twoim Miłosierdziu , łasce i hojności
Amen

Chciałbym przytoczyć tu jeszcze jedną Modlitwę
Jak doszedłem do takiego etapu że zrozumiałem każde słowo i odmawiając ja z pełnią wiary , doświadczyłem
obecność Jezusa w swoim sercu .

" MODLITW O CUD"

Panie Jezu stoję przed Tobą taki jaki jestem
Przepraszam za moje grzechy, żałuje za nie,
Proszę przebacz mi
W Twoje Imię przebacz wszystkim
cokolwiek uczynili przeciwko mnie .
Wyrzekam sie szatana , złych duchów i ich dzieł .
Oddaje się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki.
Zapraszam Cie do swojego życia , przyjmuje Cię
jako mojego Pana , Boga i Odkupiciela .
Uzdrów mnie , odmień mnie , wzmocnij
na ciele , duszy i umyśle .
Przybądż Panie Jezu ,
osłoń mnie Najdroższa Krwią Twoja
i napełnij Swoim Duchem Świętym .
Kocham Ciebie Panie Jezu . Dzięki Ci składam .
Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu .
Amen
Jestem przykładem jak wiara i modlitwa mogą zmieniac człowieka .
Zdałem sobie sprawę jak mało zależy od nas a jak dużo od Siły Wyższej
Awatar użytkownika
romekgg
 
Posty: 1119
Rejestracja: 13 Mar 2013, 17:56
Miejscowość: małopolska

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

Postprzez Gitara » 19 Lip 2016, 11:13

Dla mnie krok 7. jest krokiem codziennego stosowania. Jeśli z pokorą będę się modlił, BÓG na pewno wskaże mi właściwą drogę. Pozdrawiam. Modlitwę jak najbardziej polecam. Skuteczna.
" KAŻDE JUTRO, MOŻE OKAZAĆ SIĘ NAJLEPSZYM DNIEM W ŻYCIU! "
Awatar użytkownika
Gitara
 
Posty: 913
Rejestracja: 18 Mar 2010, 13:37
Miejscowość: Radom

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

Postprzez markoz » 25 Lip 2016, 06:01

zasadą kroku siódmego jest pokora. Pokora jest dokładną odwrotnością ego i dumy. A tam gdzie jest duma jest także arogancja. /Kiedyś sponsor powiedział mi, że arogancją jest nawet to gdy wchodząc np do sklepu nie powiem dzień dobry/.Te cechy są ze sobą połączone: kiedy rośnie moja pokora, to ego maleje i odwrotnie. Egoizm obok egocentryzmu i koncentracji na samym sobie jest zasadniczym źródłem moich kłopotów.Więc gdy stałem się gotowy, aby Bóg jakkolwiek Go pojmuję albo nie pojmuję uwolnił mnie od wszystkich wad charakteru, to będę Go pokornie prosił, aby usunął moje braki. moje braki to te rzeczy, których nie mam wystarczająco dużo. A czego jeszcze mi brakuje? Cierpliwości, uczciwości, pokory, szczerości, tolerancji itd…Chociaz mam już coraz mniej tych braków to jeszcze one są . krok siódmy jest także modlitwą ale w odróżnieniu od kroku 3 gdzie deklaruję oddanie się swojej Sile Wyższej , już wiem po kroku czwartym co jest ze mną nie tak. W kroku trzecim prosze moją Siłe Wyższą aby mnie uformowała bo moje dotychczasowe życie doprowadziło mnie na skraj przepaści, aby zabrała mi trudności- co nie znaczy że mam siedzieć z założonymi rękoma. Modlitwa kroku VII jest dużo bardziej szczegółowa niż deklaracja kroku III. Tam już wiem co jest przeszkodą aby fajnie żyć bez hazardu na łonie rodziny , akceptować świat takim jaki on jest. A w jakim celu chcę oddać Bogu wszystko co jest we mnie i dobre i złe? - Robię to po to aby byc bardziej użytecznym dla Boga i moich współbraci ...W krokach 4,5,6 i 7 porządkuję relację ze samym sobą. Do tego momentu zrobiłem krok czwarty, czyli obrachunek zniszczeń we mnie; w kroku piątym wyrzuciłem wszystko z siebie; w szóstym zacząłem być gotowy, aby puścić moje wady, a w siódmym poprosiłem aby rozpoczął się proces odbierania mi ich. Których? - wszystkich. Dopiero po kroku 7 jestem gotowy, aby iść i uporządkować moje relacje z innymi ludźmi...kroki 8 i 9
Choć nikt nie może cofnąć czasu i zacząć wszystkiego na nowo,każdy może zacząć wszystko teraz i stworzyć całkiem nowy finał.
Awatar użytkownika
markoz
 
Posty: 5235
Rejestracja: 11 Maj 2008, 20:19
Miejscowość: Nasielsk

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

Postprzez forest » 25 Lis 2016, 23:32

Pokra-pycha. Brak pokory bierze się z braku prawdy o sobie samym. Dumny jak paw i dumny z tego, że jest Polakiem i dumny z syna, duma to nie jest jednoznaczne pojęcie. Dużo zależy od intencji - zwłaszcza w sklepie:) ... pokorny i próżny, zna prawdę i jej nie przyjmuje, wie, że kochać to najważniejsze a nie kocha bo siebie najbardziej:) i to co wymyśli. To o mnie.
forest
 
Posty: 243
Rejestracja: 11 Lut 2010, 15:02
Miejscowość: Łódź

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

Postprzez Kawa » 03 Lut 2017, 10:11

Mam pytanie, jeżeli ktoś mnie skrzywdził i robił to celowo i z premedytacją cały czas pod rząd, dzień po dniu i gdy oddawałem to jak to zakwalifikować? Dadam że nie czuję sie winny, i nie będę, bo ta osoba jeszcze mi powiedziała w cztery oczy, gdy poprosiłem żeby przestała, to dostałem odpowiedź że tak trzeba.
Abstynencja to nie trzeźwienie. Trzeźwienie to abstynencja + ...
Awatar użytkownika
Kawa
 
Posty: 919
Rejestracja: 17 Sie 2014, 13:37

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

Postprzez jaro » 03 Lut 2017, 18:24

Nie czujesz sie winny i to zamyka sprawę. Po co to do czegoś kwalifikować?
/no chyba, ze to "oddanie" niezgodne z prawem to wtedy kwalifikacja z KK :P /

Wiem, ze to co pisze moze jest niepopularne. Na pewno niezgodne z chrzesciajnskim spojrzeniem na świat.
Ale jak ktoś mnie "bije" i ńie reaguje na prośby, zeby przestał, to mu "oddam". Wyjątkiem bedzie jak to "oddanie" zabierze mi wiecej niz da (np. bedzie mi z tym z jakiegoś powodu bardzo źle). Wtedy nie warto. Wtedy lepiej unikać tego kogos
jaro
 
Posty: 4634
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

Postprzez milo » 03 Lut 2017, 21:06

"Oddanie" nie zawsze znaczy dać to samo.
Ja "krzywdziciela" postawiłam przed sadem. Odsiedział.
Nie mam poczucia winy.

W Kroku 7 jest o tym, że mam PROSIĆ moją Siłę Wyższą, aby USUWAŁ moje braki . Usuwal to nie znaczy, że ma je "zabrać" lecz ma je usunąć z mojej rzeczywistości, ze sfer życia , z mojego "zasięgu" - moją dziurę w duszy - czyli mój brak ma zostać wypelniony, dziura w duszy ma zostać wypelniona czymś dobrym ... bo ja wypelniałam tę dziurę w duszy np. graniem. Moje "braki" to są moje cechy charakteru, które "używalam" niezgodnie z MILOŚĆIĄ - używalam tych cech w złym celu. Cechy zostaną,ale mają sobie lezeć na półeczce - poza moim zasięgiem , mam je widziec i pamietać, zeby je brać i używać wylącznie w dobrym celu.

Trochę zagmatwane wytlumaczenie mojego pojmowania Kroku 7 .... ale ja tak to CZUJĘ, nie umiem tego lepiej wyjaśnić logicznie :roll:

A Krok 7 mówi o tym, że to JA mam zajmować się swoimi wadami, brakami, moją dziurą w duszy - a nie cudzą.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4532
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dwanaście kroków AH

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości