Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

Moderator: anwaz

Krok 7 Pokornie poprosiliśmy Boga ,jakkolwiek go............

Postprzez anwaz » 12 Gru 2005, 16:46

Pokornie poprosiliśmy Boga, jakkolwiek go pojmujemy, aby usunął nasze braki.
Awatar użytkownika
anwaz
 
Posty: 2377
Rejestracja: 05 Paź 2005, 20:24
Miejscowość: Poznań

Postprzez andrzej.aha » 22 Maj 2006, 17:50

aby Boga prosic... i to z pokorą...
Najpierw trzeba dostrzec swoje braki....a to dopiero wstęp do POKORY...zobaczyć swoje własne braki...
Nie dziwię sie , ze brak tu wpisów....
Coś jednak postaram sie napisac...i wkleić ..juz niedługo...
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Buzz » 24 Maj 2006, 11:06

Mój Boże!! Ile ja ostatnio myślę o ty siódmym kroku! Czym więcej zauważam swoich wad i złych rzeczy , które wyrządziłem mojej rodzinie i innym ludziom , tym bardziej wzrasta we mnie poczucie winy.Nie umiem jeszcze niestety (a wierzcie ,że chciałbym) w pełni ukorzyć się przed Bogiem i poprosić Go wybaczenie.Zaniedbałem moją wiarę przez te wszystkie lata gry , z własnej winy.Na szczęście zaczynam mieć już jakieś prześwity świadomości.Jest mi ciężko,ale jestem dobrej myśli i staram się pracować jak pisze Andrzej.aha nad "wstępem do pokory".Buzz(na wstępie do pokory)
Temet nosce. (łac.) , Gnothi seauton. (gr.) , Poznaj samego siebie.— Autor nieznany
myśl zapisana (po grecku) na fasadzie świątyni Apollina w Delfach
Awatar użytkownika
Buzz
 
Posty: 3012
Rejestracja: 23 Lut 2006, 01:10
Miejscowość: pomorskie

Postprzez Janusz » 10 Mar 2007, 12:00

Poniżej znajduje się kwestionariusz na temat Siódmego Kroku GA, którego oryginalna wersja dotyczy uzależnienia od alkoholu i znajduje się w książce Terence T. Gorskiego " Zrozumieć 12 Kroków."

Krok siódmy: Pokornie prosiliśmy Boga , jakkolwiek go pojmujemy , aby usunął nasze braki.

1. Zastanowiłem się nad moimi życiowymi celami i dążeniami, oraz środkami, którymi dysponuję, aby je osiągnąć.
 w pełni
 częściowo
 w ogóle
2. Uświadomiłem sobie, że jedynymi i znaczącymi celami życiowymi są praca nad charakterem (rozwój psychologiczny) i rozwijanie wartości duchowych.
 w pełni
 częściowo
 w ogóle
3. Uświadomiłem sobie, że moje naturalne popędy są jedynie środkami fizycznego przetrwania, a ono ma sens i cel o tyle, o ile skupia się na rozwijaniu charakteru i trwałych wartości duchowych.
 w pełni
 częściowo
 w ogóle
4. Uświadomiłem sobie, że nie mogłem żyć wyłącznie dzięki własnym siłom i inteligencji, lecz potrzebowałem pomocy.
 w pełni
 częściowo
 w ogóle
5. Zastanawiając się nad kolejnymi problemami, które wynikały z przeceniania siebie i izolowania się od innych ludzi i mojej Siły Wyższej, uświadomiłem sobie granice mojej samowystarczalności.
 w pełni
 częściowo
 w ogóle
6. Uświadomiłem sobie, że pokora (dokładne znanie siebie, swych możliwości i ograniczeń), jest narzędziem uwalniania się z własnych ograniczeń i umożliwia mi osiągnięcie prawdziwej i trwałej wolności ducha i pokoju umysłu.
 w pełni
 częściowo
 w ogóle
7. Uświadomiłem sobie, że bez silnego poczucia szczerej pokory (poznania siebie,swych możliwości i ograniczeń), nie mogę prowadzić sensownego i pogodnego życia.
 w pełni
 częściowo
 w ogóle
8. Modląc się i medytując, prosiłem moją Siłę Wyższą, aby pomogła mi wyzbyć się wad charakteru, które uniemożliwiały mi przejawianie szczerej pokory (czyli działania zgodnego z tym, kim w rzeczywistości jestem.
 w pełni
 częściowo
 w ogóle
Odpowiedz szczerze na każde z powyższych pytań. Udzielając odpowiedzi posługuj się następującymi definicjami:
W PEŁNI:
Zadanie zostało w pełni wykonane i jestem zadowolony ze stopnia jego realizacji. (2 punkty.)
CZĘŚCIOWO:
Rozpocząłem wykonywanie zadania i uczyniłem pewne postępy, ale jeszcze go nie zakończyłem. ( 1 punkt.)
W OGÓLE:
Jeszcze nie rozpocząłem danego zadania (lub próbowałem je wykonać, ale bez widocznych postępów). ( 0 punktów )
Maksymalna liczba punktów: 16
Moja liczba punktów: ..............
Janusz
 
Posty: 689
Rejestracja: 25 Mar 2006, 23:58
Miejscowość: mazowieckie

Postprzez Janusz » 14 Lip 2007, 01:27

Przetłumaczony poniżej tekst pochodzi z Wielkiej Księgi Anonimowych Hazardzistów:

Krok 7: POKORNIE PROSILIŚMY BOGA ( JAKKOLWIEK GO POJMUJEMY) , ABY USUNĄŁ NASZE BRAKI.

W taki sam sposób jak Anonimowi Hazardziści rozumieją, że są bezsilni , aby kontrolować swój hazardowy problem, tak też uświadamiają sobie, że osobiście są bezsilni, aby usunąć swoje wady charakteru. Skoro są chętni , aby mieć usunięte ich wady charakteru, następny logiczny krok to jest szukać pomocy.
Właśnie jako uczestnicy GA dochodzą do akceptacji Siły Wyższej , i co za tym idzie, że tylko ta moc może usuwać ich braki. Odrzucając na bok pychę, która prowadziła do wiary, że mogliby żyć wyłącznie przy pomocy ich własnego umysłu, mocy i siły woli, członkowie GA zaczną uczyć się prawdziwej pokory.
Pokora wobec Boga oznacza nie tylko skromność, ale kompletny brak nieuzasadnionej dumy z siebie. Członkowie szczerze przyznają się do wszystkich słabości, nie zatrzymując żadnej z nich. Siła tkwi w wierze, że jest to możliwe, aby zmienić nasz charakter z pomocą Boga jakkolwiek go pojmujemy.
Naprawa trwa raczej nie przez jedną noc, działanie tego kroku jest ciągłym procesem starań. Działanie w kierunku zmiany jest najważniejsze. Uczestnicy GA pozwalają odejść starym zwyczajom i pozwalają Bogu - tak jak Go pojmują prowadzić ich ku pokojowi i pogodzie ducha.

Step 7: HUMBLY ASKED OOD (OF OUR UNDERSTANDING) TO REMOVE OUR SHORTCOMINGS.

In the same way that members of Gamblers Anonymous understand that they are powerless to control their gambling problem, they also realize that by themselves they are powerless to remove their defects of character. Once members are willing to have their character defects removed, the next logical step is to seek help.
Just as members come to accept a Higher Power, it follows that only that power can remove their shortcomings. Casting aside the pride that led them to believe that they could live exclusively by their own intellect, strength and will power, members come to learn true humility.
Humility before one's God means not only modesty but complete lack of wrongful pride in oneself. Members candidly admit all frailties, holding back nothing. Strength lies in the belief that it is possible to change our character with the help of the God of our own understanding.
Rather than an overnight remedy, the action of this step is an ongoing process of striving. Working toward change is most important. Members continue to let go of the old ways and allow the God of their understanding guide them toward peace and serenity.
Janusz
 
Posty: 689
Rejestracja: 25 Mar 2006, 23:58
Miejscowość: mazowieckie

Postprzez Janusz » 29 Lip 2007, 01:21

Wczoraj zrobiłem test na temat Siódmego Kroku ( jest powyżej ) i zatrzymałem się nad punktami 7 i 8:
"7. Uświadomiłem sobie, że bez silnego poczucia szczerej pokory (poznania siebie,swych możliwości i ograniczeń), nie mogę prowadzić sensownego i pogodnego życia.
 w pełni
 częściowo
 w ogóle
8. Modląc się i medytując, prosiłem moją Siłę Wyższą, aby pomogła mi wyzbyć się wad charakteru, które uniemożliwiały mi przejawianie szczerej pokory (czyli działania zgodnego z tym, kim w rzeczywistości jestem).
 w pełni
 częściowo
 w ogóle "

Kilka godzin później idąc cmentarną alejką do grobu mojego taty doznałem "olśnienia", że codziennie modlę się o pokorę i nawet o tym nie wiem...
Mam na mysli modlitwę o pogodę ducha, a dokładnie tę część, która mówi o mądrości.
"Boże, użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."

Dotarlo do mnie, ze pokora to jest własnie ta mądrość dzieki, której jestem w stanie odróżnić to, co mogę zmienić od tego, czego nie mogę zmienić. Bez tej mądrości ( pokory ) nie zaznam ani pogody ducha ani odwagi. Wierzę, że Bóg mi jej użycza i nadal będzie to robił, jesli Go poproszę, bo On jest Miłością i mnie też kocha :)

Pozdrawiam i życzę 24 h abstynencji od wszelkiego obstawiania.
Janusz
Janusz
 
Posty: 689
Rejestracja: 25 Mar 2006, 23:58
Miejscowość: mazowieckie

Postprzez andrzej.aha » 08 Lip 2008, 09:43

Pkora; Prośba i Bóg... to istota tego 7 kroku...
pokora była i jest moim problemem... gdy wydaje mi się, że juz jestem "pokorny" to właśnie Bóg stawia mnie w sytuacji lub przed problemem, który pokazuje , ze tej pokory mi brakuje.... myślę, ze częściowo jestem i potrafie byc pokorny....
zreszta sama forma prosby...czyli przyznania się , że czegoś nie mogę, nie umiem, nie poytrafie..... że zwyczajnie potrzebuje pomocy..jest najlepszym probierzem pokory..przecież gdy brak mi pokory... to nie potrafie prosić.... brak pokory uniemiozliwiał mi proszenie o pomoc...
trudno mi to było zaakceptować...ale za tym, że nawet o droge nie potrafiłem pytać stał moja pycha- czyli zwyczajnie zaprzeczenie pokory...
a te moje braki, wady, zaniedbania...itd.. l kurcze nawet jak juz to widziałem i potrafiłem się do tego przynać to moja pych ciagle mi podpowiadała, że mam sam sobie z tym poradzic, że sam mam sie zmienic, .... ze sam mam usuwać moje braki.... czyli znowu brak pokory.....
dzisiaj wiem jedno, że jezeli jakieś moje wady staja sie mniej uciązliwe dla mnie i dla mojego otoczenia...to tyklko dzięki temu, że oddałem i oddaje je na codzień bogu..a on jakos to po swojemu załatwia...., że one znikaja lub maleja...w sumie ...
pokora - jest mi potrzebna bym swje wady i słabości zobaczył,
pokora - jest mi potrzebna- bym te wady nazwał i uznał, że mi przeszkadzają;
pokora - jest mi potrzebna bym pogodził się z tym , że sam sobie z tymi wadami nie poradzę;
pokora - jest mi potrzebna bym uznał, że potrzebuje pomocy
pokora - jest mi potrzebna bym poprosił o pomoc
pokora - jest mi potrzebna bym uznał, ze nie wiem wszystkiego o świecie i uznał istnienie Siły Wyzszej;
pokora - jest mi potrzebna bym zawierzył tej sile, że ma moc wiekszą ode mnie i od innych ludzi...
pokora - jest mi potrzebna bym uwierzył , że tylko ta Siłą, Bóg jakkoliwk go pojmuję może usunąc moje braki i bym zaczął Go o to prosić...

a później juz tylko wdzieczność, że On możę, że zechciał, że zaczął te braki usuwać....
a jak juz jest wdziezcnośc i zaczynam dziękować...to dopiero wtedy jest we mnie ta najprawdzisza i pełna pokora... bo dla mnie probieżem pokory jest wdzieczność...chyba najpiękniesze uczucie nadajace smak zyciu...
..szkoda, że na dzisiaj tak zadko te wdzieczność potrafie przeżywać...ale dzięki Bogu, że jwedank ja przeżywam.... bo to jak z pierwszym krokiem u dziecka..najtrudniej zrobic/ poczuc pierwszy ..a póxniej przychodza następne....
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Postprzez andrzej.aha » 22 Lip 2008, 13:28

sam zaczynam sie sobie dziwic.....
za jak wiele .... i wjak wielu sytuacjach....
mozna być wdziecznym....
a jaki spokój, radośc i zadowolenie to daje.....
niby nic a zwykłe uczucie wdzieczności.....
ze cos dzieje sie staje sie.... nie dzieki mnie tylko dzieki komuś...
dzieki Sile Wyzszej, która zsyła mi określone sytuacje i osoby.....
Bogu, Który pozwala mi odczuwać z nim jakąs więź ...czasami bliskość....
a tak niewiele do tego potrzeba.... troszkę pokory...., która pozwala coraz więcej akceptować.... a to powoduje, ze coraz mniej walczę.... ze światem i soba samym...
takie to dziwne....., ze niby "samo z siebie"... sie staje....
a jednak tak wiele czasu ; tak wile wysiłku; tak wiele cierpliwości do tego trzeba....
a póxniej zwyczajnie staje ..się.... nie wiadomo kiedy....
więc ..wystarczy tylko wytrwać.... i być we wspólnocie..... a stanie się... gdy rzeczywisscie odda się własne życie w opiekę Boga..... jakkolwiek sie Go pojmuje....
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Cichy » 07 Paź 2008, 11:08

Witam.
Mam pytanie.Czy można ominąć krok 7 podczas zdrowienia?
Nie wierzę w żadne Siły Wyższe ,ufo,czary itd...
Cichy
 
Posty: 345
Rejestracja: 03 Paź 2008, 20:50
Miejscowość: Krakow

Postprzez Marcin S » 07 Paź 2008, 11:41

wychodzi na to,ze kilka krokow bys musial ominac
Fajnie jest nie myslec
Marcin S
 
Posty: 882
Rejestracja: 26 Cze 2008, 19:31
Miejscowość: Dublin

Postprzez jaro » 07 Paź 2008, 11:45

Cichy napisał(a):Czy można ominąć krok 7 podczas zdrowienia?

Widzisz Cichy, na początek najlepiej skupić się na tym, co mogę zrobić ("najważniejszy pierwszy krok" :wink: ), a nie na tym czego nie... :razz:
Odpowiadając na Twoje pytanie. Program AH (wbrew wrażeniu jakie niektórzy odnoszą) jest programem świeckim. Siła Wyższa to nie musi być Bóg w rozumieniu religijnym ("jakkolwiek Go pojmuję" nie musi oznaczać rozumienie Boga z punktu widzenia różnych religii, ale moje pojmowanie Siły Wyższej). Dla wielu to właśnie Bóg. Ale to mogą być też przyjaciele, Wspólnota AH, terapeuci itd. Lub i jedno, i drugie.
Krok Siódmy, to bardzo ważny krok. On również mówi o naszej bezsilności. Tu mowa o naszych brakach i wadach. Tak jak przy naszej chorobie uczymy się szukać pomocy na zewnątrz, tak samo w naszym zdrowieniu i zmienianiu siebie. To trudne (szczególnie dla nas hazardzistów-indywidualistów), ale możliwe.
Nie jesteśmy na mitingu, więc pozwolę sobie na radę. Skup się na pierwszym kroku. Jeżeli będziesz pracował na programie, to siódmy przyjdzie w naturalny sposób.
pozdrowienia i powodzenia
jaro
jaro
 
Posty: 4634
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Postprzez Cichy » 07 Paź 2008, 11:57

Ok.Dziękuję.
Jeśli uda mi sie choć przez jeden miesiac nie zagrac,
to uwierzę nawet w to ze Elvis żyje.
Pozdrawiam.Będę w nocy po pracy
Cichy
 
Posty: 345
Rejestracja: 03 Paź 2008, 20:50
Miejscowość: Krakow

Postprzez jaro » 07 Paź 2008, 12:02

Jeśli uda mi sie choć przez jeden miesiac nie zagrac,
to uwierzę nawet w to ze Elvis żyje.

Jak nie zmienisz swojego podejścia (a nie zrobisz tego sam- mówi o tym cały program AH), to będzie Ci bardzo ciężko coś zmienić. No chyba, że żartowałeś (ostatnio mam przytepione poczucie humoru :razz: )
pzdr
jaro
jaro
 
Posty: 4634
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Postprzez andrzej.aha » 07 Paź 2008, 12:22

Cichy...ależ sie zagalopowałeś.... jaro pisał o pierwszym kroku...ale jest jescze 2 i 3...
powiem Ci tak bez tej Siły jakkolwiek ja sam dla siebie bedziesz pojmował i okreslał.. będzie Ci trudno czy wręcz niemozliwe okaże sie trwałe... niegranie...
Jest na to tylko jedna dtoga... dopuścic w swoim umysle, że tej sprawie ..znaczy sie Siły wiekszej , Wyzszej..moge sie mylic...to otwiera furtke..i sama gotowośc wystarcza..by Ta "SIŁA"..sam ciebie znalazł..i ..dalej to juz samo sie dzieje... zacznij od gotowości....
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Cichy » 07 Paź 2008, 22:38

Dla mnie Siłą jesteście Wy..Ludzie ktorzy poradzili sobie z nalogiem.
A tak na marginesie,jestem zwolennikiem teorii Darwina.
Pozdrawiam
Cichy
 
Posty: 345
Rejestracja: 03 Paź 2008, 20:50
Miejscowość: Krakow

Następna

Wróć do Dwanaście kroków AH

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron