To chyba za daleko zaszło

Moderatorzy: anwaz, admin

To chyba za daleko zaszło

Postprzez Romanm » 10 Paź 2013, 08:44

Udaj się na miting i do najbliższej poradni uzależnień. Tam otrzymasz pomoc.
Ja czekając na terapie stacjonarną już na drugi dzień byłem na ambulatoryjnej. Pomogło mi to w tym, że miałem zajęty czas i jakieś obowiązki.
Romanm
 
Posty: 505
Rejestracja: 13 Gru 2012, 11:43
Miejscowość: Wałbrzych

To chyba za daleko zaszło

Postprzez kiedyskiedys » 10 Paź 2013, 08:46

Pobyt refundowany przez NFZ, bezplatny. Platny jezeli chcesz na 'hurra' - isc za tydzien czy dwa, bo kolejki w niektorych osrodkach sa miesiecznie lub dwumiesieczne. Ja bylem w Otu Stare Juchy - polecam.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2173
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

To chyba za daleko zaszło

Postprzez zbysob » 10 Paź 2013, 20:37

ale szukasz az sie kurzy :D
http://www.hazardzisci.org/terapia
wujek google podpowiada na pierszym miejscu jak sie wpisze "terapia hazardzistow NFZ"
ale TO szukanie boli :P
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12202
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

To chyba za daleko zaszło

Postprzez Sowa » 10 Paź 2013, 22:40

Sowa napisał(a):To chyba za daleko zaszło

Postprzez Sowa » 11 Lut 2013, o 02:53
http://www.pzks.pl/main/osrodki/doln.htm
pierwszy lepszy link z googla :-) Nie sugeruj się nazwą uzależnienia, placówki stricte hazardowej chyba w Polsce nie ma. Leczymy się z alkoholikami, lekomanami, narkomanami, itd. Powodzenia w szukaniu.

Może tym razem skorzystasz. OSIEM MIESIĘCY Twojego życia poszło... Ja już nie chciałabym tracić nawet jednego dnia. To tylko wydaje się trudne. Trzeba wziąć telefon do ręki, wystukać numer i pytać o terapię dla uzależnionych. To żaden wstyd. Nie jesteś pierwszy, na co dzień mają takie przypadki. Właśnie dla takich jak Ty, te placówki istnieją.
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4200
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

To chyba za daleko zaszło

Postprzez glupiec20 » 03 Gru 2013, 22:17

Witam po raz kolejny i mam nadzieje ze po raz ostatni w takim celu. 9 miesięcy życia zmarnowałem szukając dna, za każdym razem myśląc ze to już teraz. Jednak zawsze do tego dna ktoś mi wrzucał łopate i kopałem dalej i dalej...Moje życie jest juz chyba nie do ogarnięcia, suma długów 20 chwilowek abonamenty providenty. rodzina kumple na siebie pobrali jakies pozyczki, jeszcze tylko innym kłoptów narobiłem..no ale juz wiem tyle ze zawsze moze byc gorzej i pora to przerwac póki mafia zadna mnie nie sciga...zreszta juz nie wyliczam. Robie liste długów i chowam ją głęboko pod łóżkiem. 9 grudnia umówione spotkanie z terapeutą w jeleniej górze i mam nadzieje ośrodek zamknięty. Nie mam nawet na pociąg pojade na kredytowy. W lutym w którymś poście napisałem że jezeli czeka mnie jeszcze cos gorszego to chyba tylko śmierć..jest o wiele gorzej ale o tyle dobrze że to nie śmierć. Jedynym wyjsciem dla mnie jest terapia zamknięta. Ja już nie mam żadnych oczekiwan wobec życia. Zawiodłem skrzywdziłem wszystkich a najbardziej samego siebie. Chce opuscic to zle miejsce które kojarzy mi sie tylko z graniem, nie potrafie nawet w tym pokoju juz zasnac. Nie chce zostawiać kolegów z problemami na głowie bo pobrali na siebie jakies chwilowki ale musze to zrobic bo inaczej nie przestane sie pograzac...ja jestem po prostu żywym trupem, psychicznie nigdy w takim stanie nie byłem. Wszyscy wiedza ze mam problem z ta choroba. Nie mam nic do stracenia juz bo wszystko straciłem od jutra stawiam na prawde, nie wiem dokąd mnie to zaprowadzi, nie wiem nic oprócz tego ze hazard zabrał mi wszystkie dni poprzednie, ale nie jest w stanie zabrać dnia następnego i na tym sie teraz skupiam. Zaprzestaje gry jade na terapie a dalej nie wiem, nawet spanie pod mostem jest lepsze niz gra. Reszte swego życia chce spedzic w trzezwosci, chocby to był tydzien to chce go godnie przezyc. Zrobie wszystko co moge by wynagrodzic ludziom to zło które uczyniłem. I to chyba tyle. Zaczynam nowy rozdział życia i to nie są to puste słowa, ide sie leczyc potem mittingi. Stawiam na teorię że trzeba się wyleczyc a cała reszta się jakoś ułoży...wielu osobom taka terapia pomogła więc i mnie może. Jeżeli nie spróbuje to sie nie dowiem, tak więc próbuje, do stracenia nie mam już nic...Pozdrawiam.

p.s
wiecie ile czeka sie na miejsce w osrodku?
glupiec20
 
Posty: 21
Rejestracja: 31 Sty 2013, 17:35

To chyba za daleko zaszło

Postprzez jaro » 03 Gru 2013, 23:06

Postaw na prawdę już dziś, nie od jutra. Ja od jutra nie pale. Od zawsze :P
Nie pytaj ile czeka się na miejsce w ośrodku tylko dzwon, dowiaduj się, bądź upierdliwy a dostaniesz się wcześniej. Jak naprawdę Ci zależy. Nie użalaj się tylko działaj. Na zadośćuczynienie przyjdzie czas. Najpierw poukładaj siebie, żebyś siebie potem mógł dać innym.
jaro
 
Posty: 4617
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

To chyba za daleko zaszło

Postprzez NoVa » 04 Gru 2013, 05:46

(głupiec20) trzymam kciuki za Ciebie !
NoVa
 
Posty: 12
Rejestracja: 27 Lis 2013, 05:18

To chyba za daleko zaszło

Postprzez karol skotan » 04 Gru 2013, 06:18

Ja również życzę powodzenia!
karol skotan
 
Posty: 85
Rejestracja: 04 Lis 2013, 12:24

To chyba za daleko zaszło

Postprzez Romanm » 04 Gru 2013, 15:02

glupiec20 napisał(a): 9 grudnia umówione spotkanie z terapeutą w jeleniej górze


Wcześniej możesz udać się na miting w Jeleniej Górze. Nie czekaj- tylko działaj.
Powodzenia !
Romanm
 
Posty: 505
Rejestracja: 13 Gru 2012, 11:43
Miejscowość: Wałbrzych

To chyba za daleko zaszło

Postprzez romekgg » 04 Gru 2013, 17:51

glupiec20 napisał(a): ide sie leczyc potem mittingi

mitingi to dla mnie tez jest lekarstwo więc nie ma co je odkładać na potem .
Zdałem sobie sprawę jak mało zależy od nas a jak dużo od Siły Wyższej
Awatar użytkownika
romekgg
 
Posty: 1119
Rejestracja: 13 Mar 2013, 17:56
Miejscowość: małopolska

To chyba za daleko zaszło

Postprzez glupiec20 » 10 Lut 2019, 09:13

Witam ponownie po ponad 5 latach przerwy. Jak czytam moje posty z przed tych 5 lat to włos jeży mi się na głowie, jakim byłem zapatrzonym w siebie durnym dzieciakiem ogłupionym przez hazard, powiem wprost, wstyd mi jak to czytam. Pewnie domyślacie się co mnie tutaj sprowadza po raz kolejny, i tutaj mogę niektóre osoby zaskoczyć. Nie fakt że znowu przegrałem mnóstwo kasy i mam kolosalne długi, ale fakt jak bardzo hazard zmienił moje zachowanie przez te lata...Oczywiście przez te 5 lat migałem się od terapii, meetingów, psychologa - jaki tego jest efekt? no w sumie po tym co kiedyś już przeżyłem to mogę stwierdzić że moja obecna sytuacja na pewno nie jest DNEM. Przez te 5 lat miałem długie przerwy w graniu, potem znowu pograłem, potem przerwa, potem pograłem itd. Bilans oczywiście mega ujemny, długi z przed 5 lat w większości spłacone. spłacam dalej wierzyciela i komornika ale dobrze zarabiam więc jakoś specjalnie do tego wagi nie przywiązuje. Mam dużo rat ogólnie ale one mnie nie przerastają i regularnie płacę, więc mogę chyba nawet powiedzieć że moja sytuacja finansowa jest OK! Tak więc po co tu pisze?
A no właśnie po to że o ile sytuacja finansowa jest OK ( gdybym całkowicie nie grał przez te kilka lat, pewnie miałby teraz pare tysięcy oszczędności, gdyż pogrywam za mniejsze kwoty oraz przede wszystkim za swoje a nie pożyczone)
o tyle sytuacja emocjonalna jest beznadziejna..jak przegram 50zł to sobie tłumacze " a co to 50zł " to przecież nic bo zarabiasz. I mnóstwo takich samych sytuacji przez te kilka lat. Dzisiaj takim sytuacjom chce powiedzieć STOP. nie chce przegrać juz nawet 1zł. Ogolnie nic mi się nie chcę , rzeczy które kiedyś sprawiały mi radość dzisiaj mnie już nie cieszą, jestem mega nerwowy a kiedyś byłem oazą spokoju, z duszy towarzystwa zrobiłem się dzikusem który najchętniej nie wychodziłby z domu...i to boli mnie najbardziej. Mam cudowną 2 letnią córkę i narzeczoną i nie chce swojego życia marnować na to cholerne uzależnienie. wieczne kłamstwa w których się już gubie i oszukuje jedyne osoby na których mi zależy. Po co to napisałem? taki mały pierwszy kroczek że będzie lepiej, szukam mittingu i terapii bo wiem że sam nie dam rady i znowu zaczne tracić pieniądze na hazard zamiast gdzies zabrac rodzine. Tylko mam jakieś takie przeczucie że skoro wcale z kasą nie jest tak źlę to po co tutaj pisze? A NO WŁAŚNIE PO TO ŻEBY JUŻ ŻADNEJ ZŁOTÓWKI Z DOMOWEGO BUDŻETU NIE WYCIĄGNĄĆ. ŻEBY WRÓCIĆ DO NORMALNEGO ŻYCIE! NA POCZĄTKU WYDAWAŁO MI SIĘ ŻE JEDYNY PROBLEM HAZARDU TO PIENIĄDZE...OTÓŻ NA WŁASNEJ SKÓRZE SIĘ PRZEKONAŁEM ŻE TO NIE PRAWDA I TO NAJMNIEJSZE ZMARTWIENIE. MUSIAŁEM SIE WYGADAĆ POZDRAWIAM , FAJNIE ŻE TO FORUM ISTNIEJE :D
glupiec20
 
Posty: 21
Rejestracja: 31 Sty 2013, 17:35

To chyba za daleko zaszło

Postprzez asia » 10 Lut 2019, 10:21

Witaj ponownie.
Mam pisać do Ciebie Głupcze? Nie myślałeś o zmianie nicka ?
Fajnie , że napisałeś i fajnie że wiesz co masz robić. To ja poproszę o kolejny post, w którym napiszesz co zrobiłeś.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 6934
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

To chyba za daleko zaszło

Postprzez milo » 11 Lut 2019, 05:58

glupiec20 napisał(a):przede wszystkim za swoje a nie pożyczone

glupiec20 napisał(a):Z DOMOWEGO BUDŻETU NIE WYCIĄGNĄĆ

Hm.... "swoje" ?

A teraz - pisz, co robisz, jakie działania podejmujesz, co Ci się udaje i jak sobie "radzisz".

Dbaj o swoje dziewczyny
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4230
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

To chyba za daleko zaszło

Postprzez Romanm » 12 Lut 2019, 12:32

Witaj.
Jak sam napisałeś to uciekałeś przed mitingami i terapią. Może teraz jak
glupiec20 napisał(a):szukam mittingu i terapii bo wiem że sam nie dam rady

podpowiem, że najbliższe mitingi masz w Bolesławcu i Wałbrzychu, a terapię stacjonarną w Szklarskiej Porębie. Możesz też udać się do Poradni w Jeleniej Górze i tam umówić się na grupową i indywidualną.
Życzę odwagi w podejmowaniu decyzji.
Romanm
 
Posty: 505
Rejestracja: 13 Gru 2012, 11:43
Miejscowość: Wałbrzych

To chyba za daleko zaszło

Postprzez Garp » 12 Lut 2019, 15:18

U mnie za nieco ponad tydzień stukną 4 miesiące od kiedy nie gram. Jest lepiej, ale zarazem dopiero teraz wychodzą na wierzch moje inne wady, problemy, które dotychczas były maskowane przez granie. Dopóki nie przestaniesz grać, a nie tylko usprawiedliwiać grę tym, że grasz za swoje czy nie zadłużasz się, to nigdy nie będziesz mógł spojrzeć na przyczyny swojego złego samopoczucia z innej perspektywy. Kiedy grasz w dużej mierze jest to poczucie winy, ale co np pcha Cię z powrotem w objęcia hazardu, kiedy masz chwile trzeźwości?
Garp
 
Posty: 44
Rejestracja: 10 Paź 2014, 14:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Tu się witamy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości